Pyskowice – zaskoczenie, niedowierzanie, frustracja. Rozmowa z Waldemarem Paszkowskim

4 komentarze

Poprosiłem o rozmowę Waldemara Paszkowskiego, kontrkandydata obecnego burmistrza Pyskowic Wacława Kęski w poprzednich wyborach samorządowych, stojącego wraz z grupą radnych w opozycji, od lat piętnującego patologiczne jego zdaniem zjawiska w gminie Pyskowice. Waldemar Paszkowski zabiega między innymi o likwidację składowiska odpadów w Zaolszanach, sprawę istotną także dla gliwiczan. Info-Poster od dłuższego czasu wspiera działania Waldemara Paszkowskiego. Publikował również własne ustalenia dotyczące działań niedawno skazanego zastępcy burmistrza Kęski, Wiesława Leszczyńskiego.

 

Dariusz Jezierski: Jaka była Pana pierwsza reakcja na to, że wiceburmistrz Wiesław Leszczyński został jednak skazany prawomocnym wyrokiem? Odczuł Pan satysfakcję, że wraz ze współpracującymi osobami się nie pomyliliście, czy raczej przygnębienie, że wszystkie oskarżenia znalazły potwierdzenie?

Waldemar Paszkowski: Moja reakcja na ten fakt, to zaskoczenie z niedowierzaniem. W tym przypadku nie można mówić o satysfakcji, lecz raczej o odczuciu frustracji. To duży cios nie tylko w osobę sprawującą władzę publiczną, ale też w cały układ rządzący. Po raz pierwszy w historii pyskowickiego samorządu mamy do czynienia z taką sytuacją na szczeblu władzy wykonawczej. Jeden z zarzutów postawionych panu wiceburmistrzowi dotyczył przyjęcia od firmy EKOFOL II kwoty 300 tyś. zł, jako przedpłaty (w ramach umowy przedwstępnej) za działkę nr 132, która to kwota nie została wykazana w zeznaniu majątkowym. Dodam, że na tej działce miała nastąpić rozbudowa wysypiska.

Za „Nowinami Gliwickimi” (30 marca 2016r). – „Sąd stwierdził, że wiceburmistrz dopuścił się przestępstwa – podał nieprawdziwe informacje nie na skutek pomyłki, ale z rozmysłu”. Powiązanie tego ze sprawąsprzedaży ziemi, którą wiceburmistrz sprzedał spółce EKOFOL II pod planowaną rozbudowę wysypiska miejskiego (co ostatecznie nie nastąpiło)” wywołuje wśród mieszkańców nie tylko rozczarowanie, ale zawód.

Przecież to, że Pan Wiesław Leszczyński sprawował funkcję z-cy Burmistrza Miasta od wielu lat, to decyzja Pana Wacława Kęski, który powoływał go na swojego zastępcę. Mówiąc o układzie władzy mam na myśli Radnych wybranych z tego komitetu wyborczego, którzy jak dotąd murem stoją za Burmistrzem.

 

Jak doszło do tego, że sprawy wyszły na jaw i znalazły finał na sali sądowej?

Uważam, że sprawa nie miałaby miejsca, gdyby nie przeprowadzona z początkiem marca 2014r. kontrola dokonana przez Komisję Rewizyjną na temat: „Kontrola Burmistrza Miasta w zakresie sprzedaży nieruchomości gruntowych na cele inwestycyjne na terenie gminy w latach 2010-2013”. Chcę podkreślić, że w tej kontroli uczestniczył zespół kontrolny w osobach: radny Marek Drobnicki, radny Arkadiusz Kotasiński, radny Waldemar Paszkowski. W przedstawionym protokole z kontroli poruszona została między innymi sprawa planowanej rozbudowy wysypiska i własności działek w rejonie wysypiska, należących do osób prawnych i fizycznych, w tym działki nr 132 o powierzchni ponad 2 [ha]. Nie chce mi się wierzyć w zbieg okoliczności polegający na tym, że właśnie w marcu 2014r., na wniosek Burmistrza, przedłożony został projekt uchwały w sprawie zmiany studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania miasta. Ten dokument dał przyzwolenie na istotną rozbudowę wysypiska – również na działce nr 132. Od tego momentu informacja o sprzedaży działki przez z-cę burmistrza stała się bardzo istotna i nabrała rozgłosu.

 

Był Pan bardzo konsekwentny w swoich oskarżeniach a obecne władze Pyskowic kilka razy zarzucały Panu podawanie nieprawdy. Okazało się, że szeroko pojęta opozycja miała jednak rację. Czy zamierza Pan w tej sytuacji domagać się sprostowań, przeprosin, albo przynajmniej uświadamiać mieszkańcom, kto w tym sporze miał rację?

Parafrazując powiedzenie „tonący brzytwy się chwyta” – odniosę się do oceny postępowania Burmistrza i jego otoczenia. Warto przywołać dzień 28 listopada 2014r. tj. dzień przed ciszą wyborczą. Na stronie KWW Wacława Kęski „Twoje Miasto” podana została do publicznej wiadomości następująca informacja:

Reakcja na kłamstwa – zawiadomienie do prokuratury – nasza reakcja na kłamstwa rozpowszechniane przez W. Paszkowskiego. KWW Wacława Kęski „Twoje Miasto” działając przez Pełnomocnika wyborczego (tj. Pana Wiesława Leszczyńskiego) złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przez W. Paszkowskiego przestępstwa zniesławienia tj. czynu z art. 212 par. 1 Kodeksu Karnego. Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią jest to nasza reakcja na nieprawdziwe informacje zawarte w „Liście otwartym do Mieszkańców”.

Zaznaczam, że oskarżenie wniesione przez Pana Wiesława Leszczyńskiego w imieniu Pana Wacława Kęski uznane zostało za bezskuteczne, ponieważ oskarżyciel wezwany w dniu 18.12.2014r. do uzupełnienia braków formalnych skargi, w wyznaczonym terminie tego nie uczynił. Znamienne jest to, że informacja o tzw. „Reakcji na kłamstwa” zamieszczona była ciągle na stronie internetowej tego komitetu do 20 lutego 2015r. Z całą pewnością nie chodziło zatem o sprawiedliwość. Był to starannie przygotowany zabieg socjotechniczny, polegający na przekazaniu do publicznej wiadomości informacji przedstawiającej moją osobę w negatywnym świetle. Uważam, że to było zwyczajnie podłe. Widać, jakimi metodami przedstawiciele tego Komitetu odnieśli sukces wyborczy. W tym miejscu przypomnę, że przegrałem w wyborach na Burmistrza Miasta o 142 głosy. Przypuszczam, że gdyby nie było informacji o tzw. „Reakcji na kłamstwa”, to dziś Pan Wacław Kęska miałby inne, bardziej spokojne zajęcie.

Co do sprostowań czy przeprosin ze strony osób reprezentujących KWW Wacława Kęski do dziś nic takiego do mnie nie dotarło. Uważam, że mieszkańcy sami dokonają oceny tej sytuacji. Na pewno wspólnie z moimi kolegami wybranymi z KWW Waldemar Paszkowski Konkrety dla Pyskowic będziemy przekazywać mieszkańcom informacje również o tej sprawie. Od dawna mieszkańcy mogą na nas liczyć, również w kwestii przekazywania istotnych informacji o podejmowanych decyzjach dotyczących Pyskowic. Zawsze wierzyłem i wierzę w prawdę, która ostatecznie zwycięża.

 

Najbardziej w całej tej sytuacji przygnębia niezdolność władzy do samokrytycyzmu i całkowita niechęć do naprawienia oczywistych błędów. Znamy przypadki, że w sytuacji, w której znalazł się wiceburmistrz, inne osoby były natychmiast zawieszane do wyjaśnienia sprawy. Jak ocenia Pan zachowanie Burmistrza Wacława Kęski, który zachowywał się tak, jakby nic się nie stało?

Można zdecydowanie mówić o pogłębiającym w Pyskowicach kryzysie zaufania do osób sprawujących władzę – myślę zarówno o stanowisku burmistrza miasta jak i Radnych RM wybranych z KWW Wacława Kęski. Sytuacja z jaką mamy do czynienia w sprawie odwołania z-cy Burmistrza Miasta po roku czasu od postawienia zarzutów przez Prokuratora Rejonowego jest co najmniej kuriozalna i kładzie się cieniem na osoby sprawujące władzę. Rzeczywiście, funkcjonujący Burmistrz przez rok sprawiał wrażenie, że nic się kompletnie nie stało. Mało tego, przez ten czas jego zastępca podpisywał wiele pism i reprezentował gminę w ciągnącej się sprawie składowiska odpadów. To wymiar sprawiedliwości wymusił na Burmistrzu decyzję o odwołaniu Wiesława Leszczyńskiego, podczas gdy taka możliwość istniała od dawna. Trudno zrozumieć, że osoba wybrana w wyborach bezpośrednich na najwyższe stanowisko w urzędzie, która podpisała Kodeks Etyki dla pracowników samorządowych – nie podjęła samodzielnie tej decyzji dużo wcześniej. Nie znam przypadku, gdy Pan Wacław Kęska jako Burmistrz przyznał się do jakiegokolwiek błędu. Zastanawiające jest też to, że Radni wybrani z komitetu Pana Burmistrza nie podejmują się kontroli podejmowanych ważnych dla naszej gminy przedsięwzięć i decyzji. To wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z zabetonowanym układem rządzącym.

 

Każdy uważny obserwator sytuacji w Pyskowicach zauważy, że wiele złego nawarstwiło się wokół nieszczęsnego wysypiska w Zaolszanach. W kontekście osobistych zysków wiceburmistrza Leszczyńskiego po raz kolejny wypada się zastanowić nad tym, co dzieje się na styku samorządów z biznesem. Jakie są Pana refleksje na ten temat?

Sądzę, że użycie dzisiaj wyrażenia pt. „afera śmieciowa Zaolszany” nie jest na pewno nadużyciem, lecz trafnym określeniem tego, z czym mamy do czynienia. Uważam, że to wysypisko ma w sobie niejedną „niespodziankę” i ma też wiele wątków. Przypomnę – gdyby nie kontrola przeprowadzona przez Komisję Rewizyjną w 2014r. to dzisiaj prawdopodobnie nie tylko wiceburmistrz zachowałby swoje stanowisko, ale też wysypisko Zaolszany byłoby powiększone i „miałoby się całkiem nieźle”. Liczne dokumenty wskazują na to, że plan rozbudowy wysypiska przez spółkę EKOFOL II był przygotowywany wspólnie przez Burmistrza i jego z-cę od co najmniej kilku lat. Panie redaktorze – jaki to gospodarz miasta pozwoliłby na przywożenie przez lata odpadów niewiadomego składu z różnych stron Polski tylko po to, żeby podmiot prywatny miał coraz większe zyski?. Dla mnie jest to działanie na szkodę naszego środowiska i miasta. Przypomnę, że to nieszczęsne składowisko zlokalizowane jest nad zbiornikiem wody pitnej, z którego korzystają mieszkańcy nie tylko Pyskowic ale i Gliwic.

 

Niestety, Wiesław Leszczyński był najbliższym współpracownikiem burmistrza Kęski. Ten ostatni w ogóle nie reagował na sytuację rzucającą długi cień na tę współpracę, Jak Pan ocenia władzę, która w taki sposób podchodzi do sprawy? W tak małej gminie jak Pyskowice nie jest chyba możliwe, żeby pierwsza osoba w strukturach jej władzy nie wiedziała, że druga po niej sprzedała działkę podmiotowi, z którym gmina utrzymuje biznesowe stosunki od dawna?

Najprościej jest udawać, że nic się nie wiedziało. Utrwalanie propagandy sukcesu i wzajemne samozadawalanie się przez lata sprzyja sprawującym władzę. To najwygodniejsze, bo nie ma narażania się na krytykę. Można sprawiać dobre wrażenie, pomijać ważne dla miasta zadania i decyzje. Ale czy tego oczekują mieszkańcy? Z mocy ustawy to Burmistrz Miasta ma w obowiązku sprawdzać oświadczenia majątkowe swojego zastępcy. W tej konkretnej sprawie obowiązku nadzoru nad składanymi oświadczeniami majątkowymi Burmistrz nie dopełnił – nie tylko w jednym roku, ale za lata 2010-2013.

W laurce jaką jest „Przegląd Pyskowicki” na drugiej stronie mieszkańcy karmieni są przez Burmistrza na okrągło informacjami, które sprawiają wrażenie ciągnącego się pasma sukcesów obecnej władzy. Przytoczone argumenty wskazują na to, że ta władza służy sobie i jest z siebie zadowolona. Ciekawi mnie to, czy Pan Burmistrz odniesie się w najbliższym „Przeglądzie Pyskowickim” do zamieszczenia informacji o odwołaniu swego z-cy oraz czy podziękuje mu publicznie za dotychczasową współpracę.

 

I co w takiej sytuacji Pan i jego współpracownicy zrobicie? Jakie będą Wasze dalsze kroki?

Tak jak na początku zaznaczyłem, dzisiaj wiemy, że „afera śmieciowa Zaolszany” posiada wiele wątków. Naszym celem jest nie tylko doprowadzenie do definitywnego zamknięcia składowiska, ale też zabezpieczenie zdrowia i życia mieszkańców. Póki co, to miejsce składowania odpadów niesie nadal za sobą groźbę katastrofy ekologicznej. Wiemy też, że absolutnie nie możemy liczyć na jakiekolwiek działanie uzdrawiające tę chorą sytuację ze strony Radnych sprzyjających Burmistrzowi. Oczywiście, poza wysypiskiem występują inne podejrzane sprawy, jak chociażby wycięcie na terenie Czerwionki (część południowa miasta) ponad 300 sztuk dorodnych drzew. Mieszkańcy są zbulwersowani, na razie są bezsilni. Na pewno będziemy działać z determinacją, tym bardziej będziemy walczyć z wszelkimi patologiami.

 

W monolicie władzy nastąpiło poważne pęknięcie, jaki będzie to miało wpływ na społeczność miasta?

Trudno teraz ocenić przyszłe skutki tego pęknięcia. Na pewno Burmistrz i jego otoczenie zrobią wszystko, by sprawę jak najszybciej wyciszyć. Uważam, że takiego rozstrzygnięcia przez Sąd obecna władza się nie spodziewała. Zobaczymy, czy nadal reprezentanci sprawujący władzę tak pewnie będą się czuli u boku Pana Burmistrza. Mieszkańcy interesujący się tym, co robią ich przedstawiciele, na pewno wyciągną z tej szokującej lekcji wnioski.

 

Jak oceniłby Pan sytuację, jaka jest teraz w Pyskowicach? Chodzi mi zarówno o aspekt ekonomiczny, jak i społeczny.

W mojej ocenie, w Pyskowicach zauważyć można wyraźne symptomy recesji. Od lat obserwuje się spadek ilości mieszkańców. Powiększa się obszar ubóstwa. Brak wymiernych działań dla zatrzymania ludzi młodych w mieście. Są to poważne problemy.

Mogę też stwierdzić, że Burmistrz Wacław Kęska rozpoczął kopiowanie założeń z naszego programu wyborczego naszego Komitetu np. modernizacja Parku Miejskiego. Tuż przed wyborami przedstawiłem udokumentowane liczne zaniedbania, ale też brak pomysłu na to piękne miejsce. Widać, że podanie mieszkańcom takiej informacji w czasie kampanii wyborczej przyniosło wymierny skutek, który dziś obserwujemy. Przykład ten oznacza jednak również, że Burmistrz sprawujący urząd niemal 14 lat sam nie zauważa ważnych potrzeb mieszkańców. Uważam, że koncentrowanie się przez lata na zadaniach polegających na łataniu dziur w drogach i remontach chodników, to zdecydowanie za mało, jeśli mamy mówić o rozwoju, a do działań powierzchownych niestety jako mieszkańcy zostaliśmy przyzwyczajeni. To wszystko oznacza brak wizji na przyszłość miasta. Szansa jaką mamy do 2020r., to możliwość dofinansowania wielu dużych inwestycji. Przez lata nie wypracowano skutecznego sposobu przygotowania wniosków o dofinansowanie projektów w trybie konkursowym. Przyznać należy, że pewien sukces odniosły w ostatnich latach placówki oświatowe, które realizowały samodzielnie projekty. Dzięki determinacji dyrekcji szkół możliwe było zdobycie wymiernych środków ze źródeł UE – co godne jest podkreślenia w tym miejscu.

 

Czy wystartuje Pan w kolejnych wyborach na burmistrza miasta?

Trudno jest dzisiaj planować to, co będę robić za ponad dwa lata. Nie jest mi obojętny los naszych mieszkańców. Obecnie koncentruję się na pracy naukowej, ona daje mi impuls do podejmowania różnych wyzwań i daje mi wiele satysfakcji. Na pewno chcę utrzymać dobrą współpracę z moimi kolegami Radnymi.

 

4 Comments on "Pyskowice – zaskoczenie, niedowierzanie, frustracja. Rozmowa z Waldemarem Paszkowskim"

  1. Wnikliwy obserwator | 18 kwietnia 2016 at 11:56 am | Odpowiedz

    To jest niewyobrażalny skandal polityczny. Grupa trzymająca władzę w Pyskowicach (GTW) składa się z osobliwych ludzi, którzy doszczętnie kompromitują lokalny samorząd. Jolanta Drozd, przewodnicząca Rady Miejskiej wydała najpierw zakaz fotografowania śmierdzącego wysypiska odpadów komunalnych w Zaolszanach. Teraz zastępca burmistrza, Wiesław Leszczyński, został skazany w procesie sądowym dot. machlojek związanych z gruntem przeznaczonym pod to wysypisko. Cała ta sprawa śmierdzi na kilometr!!! Uważam, że dla dobra publicznego należy szybko pozbawić władzy skompromitowaną ekipę. Nadszedł chyba czas na rozpisanie referendum wśród pyskowiczan w sprawie odwołania obecnej Rady Miejskiej i obecnego burmistrza, Wacława Kęski. Niech każdy mieszkaniec Pyskowic wypowie się na ten temat. W krytycznych sytuacjach nadzwyczajnych trzebą sięgać po nadzwyczajne środki działania!

  2. Gratuluję Panie Dariuszu świetnego wywiadu z Panem Paszkowskim. Jako mieszkaniec Pyskowic jestem oburzony haniebnym postępowaniem burmistrza,który dla dobra sprawy powinien sam złożyć dymisję,po totalnej kompromitacji swojego zastępcy. Domyślam się, że p.Kęska dobrowolnie nie opuści intratnego stanowiska,dlatego cieszę się redaktorze że przyszłość małych Pyskowic leży Panu na sercu.Pozdrawiam.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*