Rada Miejska bez dopalacza?

Otrzymałem pismo od Przewodniczącego Rady Miejskiej w Gliwicach Zbigniewa Wygody, dotyczące petycji w sprawie Gliwickiego Centrum Medycznego, złożonej na jego ręce 4 kwietnia tego roku!


Treść petycji została opublikowana: http://info-poster.eu/najpierw-szpital-potem-podium/


A oto pismo Przewodniczącego RM:

um wygodaWarto także przypomniec, że w tej sprawie wystosowała juz pismo Wiceprzewodnicząca RM Krystyna Sowa:

http://info-poster.eu/gliwickie-centrum-medyczne-pod-lupa-radnych/

A ja zamiast komentarza mam pytania:

  1. Jakie to pytania, które wystosowała Komisja Zdrowia nie znalazły jeszcze odpowiedzi? Czyżby nie istniały żadne tryby ich udzielania radnym?
  2. Jakie to dane są tak tajne, że Komisja nie może ich uzyskać? Może w czymś pomóc w trybie dostępu do informacji publicznej?
  3. A czy szanowna Komisja zechce podać datę wysłania tych szczególnie trudnych pytań? Może zbyt długo je układała?

I pytanie podsumowujące:

Czy istnieje w związku z tym jakakolwiek sprawa, którą Rada Miejska jest w stanie załatwić, skoro uzyskanie odpowiedzi na pytania stanowi tak ogromny problem? Inaczej, czy mieszkańcy mogą liczyć na sprawne załatwienie jakiejkolwiek ich sprawy?

Wybaczcie Szanowni Radni, ale wystosowanie po 6 miesiącach tak brzmiącej odpowiedzi stawia Was w bardzo niekorzystnym świetle. To po prostu kpina. I tyle…

Dariusz Jezierski

13 Comments on "Rada Miejska bez dopalacza?"

  1. Dlaczego się Pan czepia – Redaktorze? Przecież jako rzekł klasyk „ja jestem radnym i przewodniczącym Rady Miejskiej dopiero od dwóch lat” (teraz już trzech)… Czego można się spodziewać po osobie, która uważa, że (znów cytuję klasyka): przewodniczący Rady Miejskiej nie jest osobą, która „wszystko może”. Zgodnie z art. 19 ust. 2 ustawy o samorządzie gminnym” „Zadaniem przewodniczącego jest wyłącznie organizowanie pracy rady oraz prowadzenie obrad rady”.
    No i sobie przewodniczący (wygodnie) tylko organizuje posiedzenia RM (daj Boże, że jeszcze tylko rok…) – przecież On i tak nic więcej nie może!

    PS1. Nie po raz pierwszy Pan Przewodniczący Wygoda ma za nic Kodeks Postępowania Administracyjnego!
    PS2. Ja tu np. widzę naruszenia art. 12. § 1, art. 35 oraz art. 36 § 1.
    PS3. Można złożyć skargę do wojewody, tylko po co – wiadomo, że kruk krukowi oka nie urwie…

    • Gwoli scislości trzeba podkreślić że formalnie za załatwienie sprawy odpowiada Komisja Zdrowia. Inna sprawa, że ktoś powinien ją dyscyplinować.

      • Jeśli dobrze rozumiem zapisy KPA, to w ciągu 30 dni powinien Pan dostać I odpowiedź – w tym wypadku informację, że sprawa ze względu na złożone zapytania do innych jednostek (organów) wymaga prolongaty terminów zapisanych w KPA. W tym piśmie piśmie powinien być określony dokładny termin udzielenia odpowiedzi właściwej. To co Pan dostał po ponad pół roku nie spełnia ani wymogów odpowiedzi, ani nie zostało dostarczone w terminie – więc to jest złamanie KPA, które można zaskarżyć!
        Przewodniczący łaski nikomu nie robi!

      • Jak dyscyplinować gdy nie ma się ku temu żadnych instrumentów?

        • Regulamin RM – „§ 44
          Posiedzenia komisji zwołuje jej przewodniczący w miarę potrzeby.”

          Potrzeba jest jak sadze rozpatrzenie petycji mieszkancow w terminie krotszym niz 6 miesiecy. Mozna zatem zwolywac posiedzenia Komisji „do skutku” jesli ta dziala opieszale.

          㤠52
          Stałe komisje składają Radzie na jej żądanie sprawozdania ze swojej działalności, a komisje doraźne – po zakończeniu działalności.” – Interesujace byloby sprawozdanie Komisji Zdrowia z 6-miesiecznej pracy nad probleme – z datami, wyslanymi pytaniami, ponagleniami (!) itp.

          To tak na szybko, z braku czasu;)

          • To mają być instrumenty dyscyplinujące: – kolejne posiedzenie komisji lub ewentualna (po przegłosowaniu w Radzie) konieczność sporządzenia sprawozdania z działalności komisji?

            • Tak. Posiedzenie co tydzien zamiast raz na Bog jeden wie ile… koniecznosc pochwalenia sie opinii publicznej co tez i w jakim trybie sie zrobilo. Byc moze nie mam racji – ponawiam zatem pytania: Kiedy zostala zaczeta praca nad petycja? kiedy i jakie pytania do dyrekcji szpitala wystosowano? Ile razy i jak ponaglano? Czy byly jakiekolwiek wnioski Komisji? czy jest cos dziwnego w tym, ze jako jeden z autorow petycji i organizatorow pikiety domagam sie zalatwienia spraw ktore mnie nurtuja, POZOSTAJACYCH WE WSPOLNYM INTERESIE MIESZKANCOW, w trybie wskazujacym przynajmniej na dobra wole pracowitej Komisji. Niestety, nie mam wplywu na to, ze w imieniu KZ musi odpowiadac PRM. Czy musi? Skoro Komisja tak straszliwie pracuje, moze zechce sama merytorycznie informowac mieszkancow o rezultatach swoich trudow? Z cala pewnoscia, w kontekscie powyzszego, ilosc spotkan KZ jest niewystarczajaca.
              Na koniec jeszcze jedna propozycja… A gdyby tak, coz za obrazoburstwo!, o potrzeby szpitala zapytac autorow petycji – lekarzy i pielegniarki – skoro najzwyczajniej wciaz nie znajace potrzeb placowki kierownictwo z nowego nadania nawet z tym ma problemy. Moze po prostu przyjac, ze pracujacy tam od lat personel, doskonale zna bolaczki GCM? Czy ktos podsunie to Komisji? Moglby, gdyby postepy jej pracy byly jawne. Bo poki co, nawet na mysl mi nie przyszlo, ze cierpliwa KZ wciaz czeka na odpowiedzi;)

            • Jedynym elementem dyscyplinującym jest pozbawienie tych ludzi stołków czyli możliwości dodatkowego zarobkowania przez diety i posiadania układów.
              To samo dotyczy Miasta i jego władz.
              Pojmijcie raz na zawsze. Oni niczego się nie boją oprócz utraty władzy i kasiory.
              Tylko to na nich działa.
              Cała reszta to ściema i don kiszoteria pełna ich śmiechu a Waszej pracy. Określenie pewnego miejskiego prymitywa …możecie nam napukać mówi wszystko..
              Pamiętacie referendum i Prezydenta?
              Czego się bał on i jego kamaryla?
              Ataku na kasę.!

  2. Odpowiedź jest prosta panie redaktorze przetrzymamy tego społecznika tak długo jak się da a potem może mu udzielimy odpowiedzi. Niech się zajmie swoimi sprawami a nie próbuje nas pouczać mężów spolegliwych wobec oligarchy o tym jakie są nasze obowiązki.

  3. Ponieważ nikt z Władz Miasta i RM Gliwice nie reaguje na poruszane tu – ważne dla mieszkańców tematy (uboczny efekt nieśmiałości) i nie kontaktuje się z mieszkańcami ,ja zwany dalej:
    GOGOL PRZEJAZDEM
    dobrowolnie i nieodpłatnie – w miarę możliwości -podejmuję się obrony jedynie słusznych decyzji Władz Miasta i jego Rady – za darmochę , ot tak w ramach hobby.
    No to zaczynamy.
    Panie Redaktorze, dostał Pan odpowiedź ? DOSTAŁ !
    Wjechał Pendolino do Gliwic na peron ? WJECHAŁ !
    Jest reklama w telewizji ? JEST !
    Jest ogólnie dobrze ? JEST !
    CHCESZ PAN WIZUALIZACJI DO TEGO ? – TO SIĘ ZROBI !
    Adwokat diabła.
    (Sami diabli odezwą się przed wyborami.)

  4. Wykrzyknik na końcu pierwszego zadania chyba zbędny redaktorze. Sprawa petycji została w czerwcu podjęta przez RM o czym informuje w swoim piśmie z-ca przewodniczącego RM p. Sowa. Pismo przewodniczącego Wygody z października również informuje wnioskodawców o tym ,że prace wyjaśniające nadal trwają , a trwają tak długo bo i petycja , czy raczej element pikiety dość trudny 😉 Pyta Pan Redaktorze -jakie to pytania, które wystosowała Komisja Zdrowia nie znalazły jeszcze odpowiedzi? Ano proste pytanie o…. potrzeby szpitala. Odpowiedz niestety już nie jest i nie może być taka prosta . Szpital i GCM na swojej stronie internetowej chwali się ,że dynamicznie się rozwija i dostosowuje do potrzeb mieszkańców, wprowadził wiele nowych procedur, które wyraźnie podniosły jakość usług szpitalnych. Wybudowali nową stację dializ, uruchomili nową pracownię radiologii, dostali akredytację Ministerstwa Zdrowia na prowadzenie specjalizacji młodych lekarzy w kierunku pediatrii i urologii. Skoro jest tak dobrze , to nie może być tak źle. Dlatego czas tutaj nie dziwi:) Natomiast zadziwiające ,że NFZ ignoruje poczynione inwestycje GCM w nowoczesny sprzęt medyczny, nakłady własne na specjalistyczne szkolenia lekarzy i nie przyznaje kontraktów adekwatnych do potrzeb leczenia pacjentów i dla wnioskodawców nie jest to wystarczający powód do pikiety z petycja 😉

    • Wiele racji, Droga Fesiu:) Ale… chcialbym wiedziec – KIEDY zostalo wyslane to pytanie. To po pierwsze. Po drugie, chcialbym wiedziec JAKIE pytania wyslano, bo – poki co – musze wierzyc Ci na slowo, ze takie sie tam znalazlo;) I ponawiam propozycje – moze latwiej bedzie te odpowiedzi uzyskac w trybie prawa prasowego. Bo zaczynamy nurzac sie w absurdzie, probujac bronic merytorycznej wartosci odpowiedzi Komisji Zdrowia via PRM, ktora odpowiada po 6 miesiacach od otrzymania petycji, ze nie chca jej na pytania odpowiedziec. Troche to farsowe, nieprawdaz? A my od tej RM domagamy sie zkutecznosci W ZNACZNIE TRUDNIEJSZYCH KWESTIACH. Zgodnie z absurdalna logika – nieslusznie:)

  5. witam czas wyborow trzeba i to pilnie cos zmienic w gliwicach prezydent trzyma sie stołka i boi się zmian jak diabeł  święconej wody. Czas na zmiany dość bezprawia i głupich ustaw. Gliwiczanie dość gadania trzeba dzialać i zmienić tą wladzę. Przed wszystkim prezydenta i jego lizusow. Było referendum dlaczego tak mało bylo gliwiczan, bo nie czas gadać tylko dzialać

Leave a comment

Your email address will not be published.


*