Referendyści nie kłamią! – rozbiór logiczny jednego zdania

„Swoją wieloletnią nieudolnością i nieskutecznością prezydent dopuścił do absurdalnej sytuacji, w której zmotoryzowani gliwiczanie mają płacić za przejazd autostradą A4 w obrębie własnego miasta”.

Co oznacza to zdanie? Wydawałoby się oczywista odpowiedź wymaga jednak głębszego zastanowienia się, skoro w dniu wczorajszym zastanawiał się nad nią także gliwicki Sąd Okręgowy rozpatrując pozew Prezydenta Miasta przeciwko OKR.

Zdanie należy podzielić na dwie odrębne części. Zacznę od drugiej: ?zmotoryzowani gliwiczanie mają płacić za przejazd autostradą A4 w obrębie własnego miasta”. To jest ewidentna prawda ? że mają płacić nie podlega dyskusji. Pora na część pierwszą ?Swoją wieloletnią nieudolnością i nieskutecznością prezydent dopuścił do absurdalnej sytuacji?. Tę trzeba rozpatrzeć z dwóch punktów widzenia. Przede wszystkim zawiera dwa sensy wartościujące: jeden nazywa sytuację, w której musimy płacić absurdalną (nie podlega to dyskusji bowiem sam skarżący Prezydent wielokrotnie podkreślał, że to absurd) drugi to zarzut nieudolności i nieskuteczności działań Prezydenta. Rzecz jasna, to już jest stwierdzenie dyskusyjne, ale nie bezprawne! Właśnie dlatego, że istnieją społeczne rozbieżności w tej kwestii odbywa się referendum w sprawie odwołania prezydenta. Każdy obywatel w każdej nieobraźliwej formie ma prawo wyrazić taką ocenę i stwierdzić ?uważam, że prezydent jest nieudolny, niekompetentny, szkodliwy itp.? Teraz najważniejszy element całej wypowiedzi: ?prezydent dopuścił?. Proszę zauważyć, że słowo ?dopuścił? jest tu jak najbardziej adekwatne! Jeśli nie zablokował, jeśli nie zaistniały okoliczności, które oznaczałyby, że nie dopuścił, to? dopuścił i jest to oczywiste! A skoro nie zapobiegł, grupa mieszkańców ma prawo widzieć tego przyczyny właśnie w nieudolności (subiektywna ocena sprawowania władzy!), a już na pewno w nieskuteczności działań (czy były bowiem skuteczne?). Proszę zwrócić uwagę, że nie ma tu słowa ?spowodował?, sformułowania ?jest winien? itp. A stwierdzenie, że dopuścił jest ewidentnie prawdziwe. Czy dopuścił przez nieudolność i nieskuteczność jest oczywiście dyskusyjne, ale tylko dlatego, że wynika to z indywidualnej oceny jego działań jako prezydenta. To że przedsięwziął jakiekolwiek kroki w celu niedopuszczenia do sytuacji nie oznacza w żadnym razie, że były to kroki najlepsze z możliwych, dokonane w porę itp. Obywatele mają zatem prawo do subiektywnej oceny i na pewno prawdziwości sformułowania nie jest w stanie ustalić Sąd pracujący w ?trybie czterogodzinnym?. Ocena taka mogłaby nastąpić dopiero po eksperckiej i rozpatrującej wszelkie aspekty zagadnienia analizie. Kwestia czy zarzut nieudolności stawiany przez obywateli jest zasadny jest w tej chwili nie do ustalenia. Kwestia nieskuteczności jest oczywista. Oczywiste jest również, że skoro prezydent nie mógł nie dopuścić do opłat to do nich dopuścił.

Zdanie „Swoją wieloletnią nieudolnością i nieskutecznością prezydent dopuścił do absurdalnej sytuacji, w której zmotoryzowani gliwiczanie mają płacić za przejazd autostradą A4 w obrębie własnego miasta” w świetle powyższych ustaleń nie podaje zatem nieprawdy, stanowiąc jedynie społeczną ocenę skuteczności i jakości pracy prezydenta miasta w rzeczywiście zaistniałych okolicznościach.

Dariusz Jezierski

15 Comments on "Referendyści nie kłamią! – rozbiór logiczny jednego zdania"

  1. Większość z nas słyszała chyba jaki był werdykt sądu, jestem jednak ciekawa czy było jakieś jego uzasadnienie, a jeśli tak to jak brzmiało? 🙂

    • Do chwili obecnej nie mamy żadnego uzasadnienia. Za to Pan Prezydent ma prawo powtarzać, że kłamiemy

      • Ale jak ktoś mówi nieprawdę, powinien liczyć się z konsekwencjami. A takie analizowanie jednego zdania przez 2 strony to już jest desperacja. To było po prostu bardzo nieładne oczernianie człowieka.
        Dlatego takie kłamstwa powinny być karane.

        I tak mają szczęście, bo już raczej nie ma szans udowodnić, co ich przedstawiciele wciskali ludziom chodząc po mieszkaniach. Teksty typu: „Czy uważasz, że A4 powinna być płatna? Bo Pan Frankiewicz jest za płatnymi autostradami. Ale możesz go odwołać… „. Kwestii o tramwajach już nawet nie będę przytaczała.

        Prawda jest taka, że Frankiewicz nie miał wpływu na tą kwestie. To że A4 jest darmowa nie jest jego zasługą podobnie jak to, gdyby była płatna. I Pan Jezierski na jego miejscu nic więcej by nie zrobił (a mogłoby być dużo gorzej).

  2. GOGOL PRZEJAZDEM | 7 września 2012 at 1:39 pm | Odpowiedz

    ?Swoją wieloletnią nieudolnością i nieskutecznością prezydent dopuścił do absurdalnej sytuacji, w której zmotoryzowani gliwiczanie mają płacić za przejazd autostradą A4 w obrębie własnego miasta?.

    Gdzie jest ten słynny Franek „łowca bramek”…?

  3. Ale to już było:((( Pan prezydent tylko czeka by łapać OKR za słówka, zdania – i to dosłownie. Żal, że sąd zajmuje się takim problemem na poziomie lingwistycznym. Mam nadzieję, że OKR odwoła się

  4. Co za brednie. Tzn, że zgodzi się Pan ze zdaniem?:
    „Swoją wieloletnią nieudolnością i nieskutecznością Pan Dariusz Jezierski dopuścił do absurdalnej sytuacji, w której zmotoryzowani gliwiczanie mają płacić za przejazd autostradą A4 w obrębie własnego miasta”.
    Tak samo dopuścił jak i Ja i inni… ziemianie. Wszak wszyscy mieliśmy taki sam wpływ na to czy A4 będzie płatna czy nie. Autostrada nie jest ani Frankiewicza ani Pańska. Więc decyzja czy będzie płatna zależała od prezydenta w takim samym stopni co od Pana.

    A ja uważam że takie kombinowanie słowami jest niedopuszczalne a sąd powinien zachować czysty umysł i po prostu karać. Bo ostatnio dziennikarze.. albo pseudo dziennikarze w wielu dziedzinach uważają, że jak użyją innego słowa to im ujdzie.

    PS.
    Wg. Pana nie ma nic złego w zdaniu: „Swoją nieudolnością Pan Dariusz Jezierski dopuścił do absurdalnej sytuacji, w której bezbronny człowiek został zabity przez trójkę uzbrojonych napastników”. I teraz nagle publikuje takie oto zdanie każda gazeta w Polsce. A Pan na to „coż.. nie ma w tym nieprawdy”. To pokazuje absurd Pańskich tłumaczeń.

    • Droga Pani to Pan Prezydent czepia się niuansów słownych i do nich sprowadza dyskusję. Nie referendyści. Skoro natomiast zrównuje Pani kwestie infrastruktury drogowej i zabójstwa człowieka, podważa to sens tego sporu. Ale odpowiem. Tak, gdyby okazało się, że miałem kilka sposobów aby do tego nie dopuścić, yo byłbym winny i nie byłoby w tym nieprawdy. A czy miałem te sposoby? Należałoby ustalić odtwarzając realia i analizując możliwości – może miałem sposoby na powiadomienie kogoś, zaalarmowanie mieszkańców? To nie jest takie proste jak by Pani chciała. W kilka godzin nie da się tego stwierdzić podobnie jak tego, czy NA PEWNO nie istniała możliwość, żeby prezydent nie dopuścił do takiej sytuacji. Bo jeśli istniała następna….
      Proponuję teraz skierować czujną uwagę na rzecznika Pana Prezydenta. Najbliższego, przynajmniej do niedawna, współpracownika

  5. Przypadkowo trafiła mi do rąk Gazeta Miejska z 4-go września i artykuł p. Jezierskiego na ostatniej stronie. Idąc jego śladem trafiłem tutaj na kolejny tekst. Wierzyć mi się nie chce, że Gliwiczanie, społeczność wydawałoby się inteligentna, wykształcona i zdroworozsądkowa, wdaje się w dyskusje na tematy tak niskich lotów. PRZECIEŻ NA TO PO PROSTU SZKODA CZASU – ludzie, zróbcie coś pożytecznego zamiast młócić to co powyżej!!!

    • Takie tematy ustala nam Pan Prezydent podając do sądu obywateli miasta za jakieś słowne niuanse. Niestety sąd musiał rozpatrywać takie kwestie i na tej podstawie Pan Prezydent twierdzi, że „referendyści kłamią”. Co robi PanPrezydent ustami rzecznika? BO TO JEGO RZECZNIK! Naprawdę sądzi, że sprawą bramek na A4 odwróci uwagę mieszkańców od podłości, która dzieje się pod jego bokiem? Już nie, pierwsza kostka domino właśnie spadła…

    • @ t-w
      „ludzie, zróbcie coś pożytecznego zamiast młócić to co powyżej!!!”

      Właśnie chcemy zrobić coś pożytecznego 16 września.
      Dotychczas monopol na wszystko co pożyteczne miał w swoim mniemaniu prezydent i jego ścisłe otoczenie.

  6. Zamiast wdawać się w taką kazuistykę, proszę po prostu wskazać, jakie działania gwarantujące zmianę decyzji odnośnie systemu opłat lub usytuowania bramek na A4 mógł prezydent Frankiewicz podjąć, w ramach obowiązującego prawa. W ten sposób rzeczywiście wykaże Pan, na czym polegała „nieudolność i nieskuteczność”. Jak dotąd, nie przekonał mnie Pan.

    • To nie do redakcji pytanie. Nie ma u nas ekspertów od dróg i komunikacji.Ale mogę się wypowiedzieć w kwestii skuteczności. Ta, jak pisałem, jest wtedy, gdy uda się coś przeprowadzić tak jak się chciało. Jeśli się nie udało,to jest nieskuteczność. Nie udało się prezydentowi? Rozumiem, ale był nieskuteczny. Po prostu. Słowa znaczą to, co znaczą.

  7. Zygmunt Frankiewicz podał do sądu grupę referendalną, ponieważ nie zgadza się ze następującym sformułowaniem umieszczonym w materiałach referendalnych OKR:

    „Swoją wieloletnią nieudolnością i nieskutecznością prezydent dopuścił do absurdalnej sytuacji, w której zmotoryzowani gliwiczanie mają płacić za przejazd autostradą A4 w obrębie własnego miasta”.

    Przeczytajmy zatem rozporządzenie rządu z 30 maja 2012 w tej sprawie:
    „Od 1 czerwca br., opłaty za przejazd między węzłami Kleszczów i Sośnica, będą ponosić kierowcy motocykli i pojazdów samochodowych o dopuszczalnej masie całkowitej nie przekraczającej 3,5 tony – poruszający się w ruchu tranzytowym oraz rozpoczynający lub kończący podróż na tym odcinku. Opłata nadal będzie dotyczyć wszystkich pojazdów samochodowych o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony i autobusów, bez względu na to czy będą poruszać się lokalnie po wskazanym odcinku autostrady, czy nie.”
    Oznacza to, że wjeżdżając na A4 np. w Sośnicy i wyjeżdżając w Opolu, zapłacimy także za przejazd odcinkiem Sośnica-Kleszczów, czyli za przejazd w obrębie własnego miasta.

    Dobrze, że Zygmunt Frankiewicz podał tę sprawę do sądu, bo bez względu na ostateczne orzeczenie, gliwiczanie dowiedzą się prawdy.

  8. Odnośnie pierwszej części zdania, czyli wieloletniej nieudolności i nieskuteczności.
    Bramki poboru opłat na autostradzie A-4 od Katowic do Kleszczowa wybudowano wyłącznie koło Gliwic, tj. na 15 km odcinku od Sośnicy do Kleszczowa. W efekcie część kierowców, aby uniknąć opłat i oczekiwania w kilometrowych korkach, wybiera trasę przez centrum. Jest to sytuacja niekorzystna dla Gliwic i gliwiczan. Dodać należy, że na pozostałym 50 km odcinku, od Mysłowic do Gliwic, bramek takich nie ma i przejazd tam jest płynny i całkowicie bezpłatny.

    Podstawowym obowiązkiem prezydenta jest troska o dobro miasta i jego mieszkańców. Spójrzmy zatem, co zrobił Prezydent Gliwic ws. w/w bramek i związanych z nimi opłatami?

    W 2008 r. zwróciłem się z takim właśnie zapytaniem do Prezydenta i otrzymałem następującą odpowiedź rzecznika (cyt.): ?W latach 2006 ? 2008 pisma Prezydenta Miasta na temat bezpłatności A4na tzw. gliwickim odcinku z Urzędu Miejskiego nie wychodziły?.

    Wobec tego w roku 2010 ponownie zwróciłem się o przedstawienie jakichkolwiek dokumentów potwierdzających, że Prezydent wystąpił w następnym okresie, tj. w latach 2008-2010, gdziekolwiek o bezpłatność gliwickiego odcinkaA4. Nie otrzymałem żadnych takich dokumentów.

    Następnie w grudniu 2011 r. wystąpiłem do Prezydenta z wnioskiem, aby zwrócił się do Ministerstwa Infrastruktury o wyjaśnienie, dlaczego buduje się bramki poboru opłat na gliwickim odcinku autostrady A-4, podczas gdy na pozostałym fragmencie,od Katowic do Gliwic, bramek takich nie instaluje się. Do tej pory nie otrzymałem od Prezydenta nawet odpowiedzi na ten wniosek.

    Równocześnie dodać należy, że przez całe lata Prezydent Gliwic miał pełną świadomość tego, że gliwicki odcinek A-4 będzie płatny. Wykorzystywał nawet ten fakt jako argument przeciw wyprowadzeniu tirów z centrum Gliwic, o czym pisał Z-ca Prezydenta Piotr Wieczorek do Wojewody Śląskiego w marcu 2008 r. (cyt.) ?Według naszej wiedzy odpłatność za korzystanie z A4 może zostać wprowadzona już w 2009 r. ? Z powyższego wynika, że całe przedsięwzięcie, o które Pan Wojewoda pyta (chodzi o wprowadzenie ograniczenia tonażu w centrum Gliwic),byłoby tylko doraźne, a efekt krótkotrwały.?

  9. W 2009 r., w czasie poprzedniego referendum, Zygmunt Frankiewicz tak się rozochocił, że podał do sądu 4 radnych (Marka Berezowskiego, Marka Kopałę, Jarosława Wieczorka, Jana Wiśniewskiego) określając ich w pozwie, jako członków Grupy Inicjatywnej. Ludzie ci nigdy w tej grupie nie byli. Sąd odmówił wszczęcia postępowania.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*