Sąd oddalił wniosek – zażalenie jutro

Sąd Okręgowy w Gliwicach oddalił mój wniosek z udziałem Niny Drzewieckiej o wydanie orzeczenia w trybie wyborczym, uznając, że kwestionowana przeze mnie publikacja na stronie gliwice.eu "nie stanowi materiału wyborczego". Wyrok nie jest prawomocny. Jutro rano złożę zażalenie na Postanowienie Sądu Okręgowego.

Oto Postanowienie z uzasadnieniem:

001

002

003

004

005

14 Comments on "Sąd oddalił wniosek – zażalenie jutro"

  1. Jest matarialem wyborczym bo dotyczy dzialalnosci Frankiewicza. Dlatego trzeba skarzyc wprost Frankiewicza,bo to on odpowiada za UM.

    • Nie można w tym przypadku skarżyć Frankiewicza. To nie on jest autorem i publikującym materiał. Jutro rano zostanie złożone zażalenie. Na razie mamy sytuację, w której Sąd uznał, że kłamstwa na oficjalnej stronie miasta nie są materiałem wyborczym.

  2. Autor publikacji, wlascicielstrony, jak najbardziej odpowiada za to co jest w komentarzach.

    • Nie ma pewności. Pewien gliwiczanin wyślizgał się od odpowiedzialności za kretyński post na forum internetowym tym, że z jego komputera korzysta bardzo wiele osób i nie wie, kto z nich jest autorem groźby, której śmiertelnie wystraszył się rzecznik Jarzębowski, o udowodnionej przez Sąd trollowej ksywie "wojtek".  Ale co sprawa, to różna wykładnia, jak w Urzędzie Skarbowym. W sumie ciekawe, kto zapłacił za histeryczną reakcję UM, na pozostawioną przy faunach siatkę z zakupami, w efekcie której policja zamknęła trzy ulice, ewakułowano urząd i wezwano saperów? 

      • Żeby było śmieszniej ktoś mi doniósł, że podobno jeżeli wierzyć słowom informatora – wówczas polowano na Uniowskiego – bo według niektórych to właśnie on miał stać za tymi publikacjami…  a okazało się, że to radny Rady Osiedlowej… 

        • Cóż, władza, która nie ma niczego na sumieniu, nie inwigiluje swoich politycznych oponentów i autorów krytycznych opinii, z których głosem te władze rzekomo się liczą, tylko i wyłącznie podczas wyborów. Podczas ostatniego Referendum, internetowi lokaje władzy wprost oznajmiali, że prowadzą inwigilację fotograficzną, więc pewnie i podsłuchową terenowo, a także internetową, ale to już wimy, że permanentnie. W fachowców się zaopatrzyli, widać to po jakości wi-fi "made in Śląsk" (skreśl "Śląsk", dopisz "Frankiewicz") i wesołym towarzystwie wspierania ustawicznego nauczania o gównie, albo jakoś tak, z panią prezes "efekt Bilbao" na czele i zgrają kreatywnych inaczej w odwodzie. 

          W sumie, o czym my rozmawiamy? W Katowicach jakby lepiej myślą i już zrobili badania, z których wynika, że blisko czterdzieści procent maturzystów ma zamiar uciec ze stolicy Śląska. Pewnie do Gliwic, bo tu w końcu tyle "nowych" Gliwic powstaje, że tylko je zasiedlać, a i możliwości, dzięki krzemowej dolince jest nieograniczona ilość. Może to dziwne, ale w oryginale nowe firmy pączkują w szybkim tempie, a w naszej podróbce Kalifornii tego efektu nie widać. Ajjjj…

  3. Chcecie wygrac z Frankiewiczem? Wyeliminujcie kłamstwo z życia publicznego.

    • Dokładnie ku temu zmierza całe postępowanie, które w tej sprawie prowadzę. Wyeliminowanie kłamstwa samo w sobie będzie zwycięstwem. Na razie sąd nie osądził samego kłamstwa, uznając, że publikacja nie jest materiałem wyborczym.

  4. Jako gliwczanin i wyborca muszę z cała stanowczością stwierdzić, że fałszywe informacje zawarte w publikacji MSI dotyczącej pozytywnej oceny działalności UM Gliwice i spółek komunalnych przez NIK, są upublicznioną przez zainteresowanych konkretnym rezultatem wyborów agitacją wyborczą. TO jest bezczelna kłamliwa agitka!

    Tak to właśnie odczytuję i jak sądzę nie tylko ja. Zaskarżenie decyzji sądu jest w zasadne, zaś celem najwyższym jest publikowanie prawdy. I to właśnie Sąd Apelacyjny powinien uwzglęcdnić.

  5. Już wcześniej w komentarzu wyjaśniono, że "bezprzedmiotowość wniosku polega m.in. właśnie na tym, że kwestionowane przez DJ informacje nie zostały podane przez komitet wyborczy w ramach prowadzonej kampanii (w ogłoszeniu wyborczym), lecz zostały upublicznione przez urząd miejski, będący aparatem pomocniczym organu wykonawczego gminy, tj. prezydenta miasta". Trzeba się umieć przyznać do porażki zamiast pisać bezpodstawne zażalenia. Okazuje się, że Sąd przedstawił dokładnie taką samą argumentację, jednak do DJ nic nie przemawia: wszyscy inni nie mają racji, a jedynie wszchwiędzący…

    • Otóż informacje nie muszą być podane przez komitet wyborczy. Materiały zostały upublicznione przez prasę (w rozumieniu prawa prasowego). Zażalenie ma jak najbardziej podstawę. Co nie oznacza, że Sąd musi to uznać.Tyle.

  6. Urzędujący prezydent zawsze ma tę przewagę nad pozostałymi kandydatami, że ma dostęp dodatkowych możliwości agitacji. Trudno nie wiązać tak zażartej obrony przed zarzutami z nadchodzącymi wyborami. A w końcu negatywna kampania jest jak najbardziej dozwolona, oczywiście pod warunkiem, że zarzuty są prawdziwe. A w tym przypadku dokonano podwójnego przekłamania – strona miasta i forma pisemna wydaje się być bezstronna i obiektywna; z kolei to, że nikt z włodarzy osobiście nie usiłował „interpretować” wyników kontroli jest nawiązaniem to tradycyjnego powiedzenie „tłumaczy się tylko winny”. Dlatego te publikacje powinny być uznane za formę agitacji i przeprosiny w formie pisemnej są jak najbardziej uzasadnione. W końcu jeśli Dariusz Jezierski twierdzi, że są nieprawidłowości, a później ukazuje się na miejskiej stronie informacja, że nieprawidłowości nie stwierdzono, to wychodzi na to, że to Dariusz Jezierski rzuca fałszywe oskarżenia. A dyskredytację kandydatów trudno nie uznać za agitację wyborczą – równiez jest to rodzaj kampanii negatywnej, tyle zę w tym przypadku wyjątkowo nieuczciwej.

  7. W sądach gliwickich nic pan nie uzyska proponuję, żeby pan redaktor posłuchał audycji radia tok fm z cyklu off czarek z dnia 24 października 2014 od godziny 10 tam akurat jakiś policjant odpowiedzialny za prawach człowieka w policji mówił- nie jestem pewien czy nie przekręciłem- że w przypadku, gdy udowodni się, że postępowanie sądowe jest stronnicze można wnioskować, żeby sprawą zajął się inny sąd. W tej chwili można ją znaleźć na stronie 4.

    http://audycje.tokfm.pl/audycja/67

  8. Jarzębowski powiedział kiedyś w TV: możecie sobie potupać.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*