Skandal w konkursie na dyrektora GTM – mój komentarz

Niestety, słuszne były obawy o sposób przeprowadzenia procedury konkursowej, mającej wyłoni nowego dyrektora GTM. Sytuacja opisana przez GW to prawdziwy skandal. Dlaczego i przez kogo w ogóle wyciekły informacje o kandydatach? Oto jest pytanie. Wiele przemawia za tym, że konkurs powinien zostać unieważniony. Swoją drogą, nie wyobrażam sobie nowego – po 17 latach! – dyrektora startującego w takiej atmosferze.

Cała ta sytuacja dla mnie samego jest tylko dowodem na to, że miasto opanowane jest przez stronnictwa, koterie i "grupy wsparcia". To niestety typowe dla sytuacji, w której zatęchła atmosfera niezmiennego, opartego na karierowiczostwie i układach zarządzania kulturą została wykreowana przez samorząd na przestrzeni ostatnich lat. Gliwice gniją od środka i sprawa jawi się naprawdę poważnie, jeśli smród zgnilizny wydostaje się ze struktur odpowiedzialnych za nasze kulturowe i społeczne kreacje.

Do całej sprawy odniosę się w osobnym tekście po zorientowaniu się w całej sytuacji. Rzecz wymaga rozwagi, ale też mamy prawo żądać pełnych wyjaśnień na temat tych skandalicznych okoliczności. Przypominam, że w odpowiedzi na moje pytania skierowane do zastępcy prezydenta Krystiana Tomali zasłaniano się trwającą procedurą konkursową, której nie chciano zakłócać – http://info-poster.eu/krystian-tomala-odpowiada/:

Jednocześnie, z uwagi na toczące się postępowanie konkursowe, organizator Gliwickiego Teatru Muzycznego nie odnosi się do pojawiających się opinii na temat instytucji. 

W kontekście tego co się stało, można to traktować jedynie jako żałosny unik.

Dariusz Jezierski

Zainteresowanych odsyłam do artykułu Przemysława Jedleckiego: Notatka o kandydatach

3 Comments on "Skandal w konkursie na dyrektora GTM – mój komentarz"

  1. Ajtam… W tekście red. Jedleckiego wypowiada się rzecznik Jarzębowski. Jeśli ktoś dotąd nie zapomniał o jego, potwierdzonej przez sądowy wyrok, działalności internetowej podczas ostatniego referendum, z pewnością ubawi się do łez czytając, co powiedział o skandalicznej ulotce kolportowanej w teatrze:

    "- Nie sądzę, aby to pismo miało cokolwiek wspólnego z procedurą przeprowadzania konkursów w mieście. Nie jest mi wiadomo, kto je sporządził, dla kogo i w jakim celu. A odnosząc się do niego bezpośrednio, można powiedzieć tylko jedno – że o autorze świadczy ono fatalnie"

    Prawdziwy arbiter elegantiarum.

     

  2. marianandrzejczak | 5 maja 2015 at 10:19 pm | Odpowiedz

    Skandali,buty,pychy i słomy OKSFORDZKIEJ ci u nas w Gliwicach dostatek.

    Precz z komuną Ssaczoklik i zgromadzonej w jednym miejscu Ssaczokracji będącej JEDYNYM  gliwickim SZKODNIKIEM.                                                                                                                                                                      …………………………….dobrze się stało, że wszystkie osoby, nieraz te  najbardziej już  niedługo sfrustrowane  i upiorne, zebrały  się w jednym KRĘGU i występują  wspólnie. Sprawa jest jednoznaczna, zidentyfikowana…          

    Czeka na dalszy ciąg…a ten ?                                                                                      

  3. Może przeciek nastąpił w tego samego numeru telefon, z którego oddano najwięcej sms'owych głosów na lamparta roku Krzysztofa Korwina-Piotrowskiego???

Leave a comment

Your email address will not be published.


*