Skarga do Premiera RP na bezczynność Wojewody Śląskiego

Zgodnie z zapowiedzią, po bezskutecznej próbie zainteresowania ewidentnymi przypadkami łamania prawa w Gliwicach osób i instytucji prawnie zobligowanych w takich razach do działania oraz w obliczu milczenia Wojewody Śląskiego Zygmunta Łukaszczyka i jego Wydziału Nadzoru Prawnego, pozostało sięgnięcie do kolejnych sposobów dopominania się praworządności w życiu publicznym. Poniższe pismo skierowane zostało do Premiera RP Donalda Tuska:

donald_tusk

Niniejszym składam skargę na rażącą bezczynność Wojewody Śląskiego w sytuacji, gdy zagrożony jest interes państwa i naruszony został obowiązujący w nim ład prawny.
Od połowy 2012 roku prowadzę konsekwentną kampanię przeciw niemającemu sobie podobnych w skali kraju zawłaszczeniu przestrzeni publicznej i stworzonemu wskutek tego funkcjonalnemu systemowi służącemu wąskiej grupie wzajemnie powiązanych biznesowo i towarzysko osób do kontrolowania wszystkich przestrzeni życia publicznego, a przede wszystkim przepływu strumieni finansowych. Ten system funkcjonuje w Gliwicach, mieście w którym już 20 lat sprawuje prezydenturę jeden człowiek – Zygmunt Frankiewicz. Błędem byłoby jednak sądzić, że tylko on odpowiada za rozrost nieformalnego splotu powiązań, który doprowadził do sytuacji, w której nie zwraca się już uwagi na podstawowe dla naszego ładu gospodarczego zapisy prawa. Łamane w sposób rażący są kolejne akty prawne, począwszy od podstawowej ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne, przez ustawę o wynagradzaniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi, na kodeksie spółek handlowych skończywszy.
Korupcja i niegospodarność to pojęcia zbyt mało pojemne w stosunku do „potrzeb” grupy, która zawłaszczyła miasto. Dochodzi do sytuacji tak patologicznych jak ta, w której z niewiadomych przyczyn forowany przez samego prezydenta Frankiewicza były komendant straży miejskiej (!) skazany za przestępstwa przeciwko mieniu, wbrew jasno wyrażonemu w kodeksie spółek handlowych zakazowi pełnienia funkcji w organach nadzoru spółek prawa handlowego, zasiadł w radach nadzorczych dwóch spółek i, po ujawnieniu przeze mnie tych faktów, ponad rok trwało odwołanie go z tych funkcji.
Ten i inne równie ewidentne przypadki stały się przedmiotem ustaleń różnych podmiotów (w tym Prokuratury), które… nie tylko nie dopatrzyły się w tej sytuacji znamion przestępstwa, ale nawet niczego niewłaściwego. Ktoś lub coś w naszym Państwie oszalało, a to z czym mamy do czynienia nie jest już tylko absurdem. Dzieje się naprawdę. Ten i inne przypadki rażącego i już zdecydowanie patologicznego łamania prawa, z jakim mamy do czynienia w Gliwicach, opisuję szczegółowo w załącznikach do niniejszej skargi.
W interesie Państwa Polskiego leży ustalenie, z jakich powodów i w obronie jakich to wartości, nie reagowały przez 1,5 roku organy i instytucje powołane do tego, aby strzec ładu prawnego Rzeczypospolitej Polskiej.
Zanim zajmę się kwestią bezczynności Wojewody Śląskiego, nadmienię jeszcze, że o wszystkich prezentowanych przypadkach powiadomiłem skutecznie zarówno Wojewodę Śląskiego, jak i RIO, NIK, Radę Miejską w Gliwicach, media ogólnopolskie i regionalne, a także Kancelarię Premiera RP. Nie do mnie należy odpowiedź na pytanie, dlaczego nikt nie zajął się sprawami tak jednoznacznych naruszeń prawa.
Na to, że do rażącego łamania prawa w Gliwicach dochodziło i dochodzi mam potwierdzenie w postaci ekspertyz doktora Waldemara Walczaka z Uniwersytetu Łódzkiego. Żadna ekspertyza w obronie patologicznego układu w żadnym momencie się nie pojawiła.
Poniżej prezentuję krótki opis zachowania Wojewody Śląskiego w przedmiotowej sprawie:

  • 28 listopada 2012 r. skierowałem do Wojewody Śląskiego pismo przedstawiające przypadki ewidentnego naruszenia prawa w zakresie funkcjonowania gliwickich spółek komunalnych – załącznik nr 1
  • 18 grudnia 2012 r. na polecenie wojewody śląskiego, Wydział Nadzoru Prawnego wystosował do prezydenta Frankiewicza pismo, nakazujące ustosunkowanie się do zarzutów przedstawionych w moim piśmie
  • 21 stycznia prezydent Frankiewicz złożył pisemne wyjaśnienie – załącznik nr 2
  • wyjaśnienie to stało się również przedmiotem prac Komisji Rewizyjnej Rady Miejskiej, podczas których miałem okazję ustosunkować się do jego treści, w całości odrzucając niemerytoryczną i w sensie prawnym niewystarczającą argumentację prezydenta Frankiewicza (treść mojego wystąpienia: http://info-poster.eu/wystapienie-na-komisji-rewizyjnej/ )
  • nie jest mi wiadomo o żadnej reakcji Wydziału Nadzoru Prawnego ani samego Wojewody Śląskiego po złożeniu przez prezydenta Frankiewicza wyjaśnień. Nie zostałem poinformowany o sposobie załatwienia sprawy.

    Ważnym przyczynkiem do całej sprawy jest fakt, że w trakcie ciągnącego się wiele miesięcy „postępowania”, sprowadzającego się w efekcie do bezczynności i uznania za wystarczające całkowicie niemerytorycznego wyjaśnienia prezydenta Frankiewicza, ustaliłem kolejne bulwersujące fakty i drogą elektroniczną wyraziłem gotowość ich przekazania organom Wojewody dla ułatwienia pracy nad sprawą. Potwierdzono otrzymanie korespondencji elektronicznej, ale dowodami o których pisałem się nie zainteresowano.
Nadmienię też, że moje wystąpienie do Wojewody Śląskiego nastąpiło po wyczerpaniu innych możliwości interwencji zarówno w gminie jak i na poziomie instytucji powołanych do nadzorowania przestrzegania prawa. Nastąpiło ono nie w oczekiwaniu na akt specjalnej łaski Wojewody Śląskiego, ale wykonania jego obowiązków względem Państwa Polskiego, określonych w zasadach ustrojowych RP. Wydawało mi się niemożliwe, aby reprezentant władzy państwowej tego szczebla nie był zainteresowany wyjaśnieniem wszystkich potwierdzonych dowodami zarzutów, kierowanych przeze mnie pod adresem prezydenta miasta. Warto podkreślić, że przedstawiłem gotowy, wymagający jedynie prostej weryfikacji materiał dowodowy, który w sposób niedopuszczalny „uszedł” uwadze po kolei: zarządu miasta, Wydziału Nadzoru Właścicielskiego UM w Gliwicach, sądów rejestrowych (!), organów kontrolnych Wojewody Śląskiego, a wreszcie rad nadzorczych i zarządów samych dotkniętych defektami prawnymi spółek. Nie wymieniam tu mediów, gdyż rodzaj zagadnień wymaga szczególnie pogłębionego wglądu w często dość skomplikowane kwestie. Nadmienię jedynie, że ich gremialne milczenie już po ujawnieniu przeze mnie wszystkich spraw, nie ma sobie równych w skali kraju i musi prowadzić do głębokiej refleksji nad istotą relacji samorząd – media, zwłaszcza w ich gliwickiej, mającej dwie dekady formie.
Szanowny Panie Premierze! W niniejszym piśmie ograniczam się jedynie do kwestii związanych ściśle z przedmiotem skargi, czyli do bezczynności Wojewody Śląskiego. Nie przedstawiam zatem całego wielowątkowego gliwickiego „węzła gordyjskiego”, splotu tolerowanych przez władze miasta oszustw, niegospodarności i przejawów korupcji. Materiał, pozwalający na szerokie spojrzenie na istotę patologicznego układu powstałego w Gliwicach, opracowuję i postaram się go przekazać Panu Premierowi, władzom Platformy Obywatelskiej, parlamentarzystom oraz wszystkim zainteresowanym mediom podczas konferencji prasowej, którą planuję przed 29 czerwca, w związku z krajową konwencją Platformy Obywatelskiej w Chorzowie. Taki wybór terminu spowodowany jest chęcią zwrócenia uwagi na kolejny w skali kraju, a najprawdopodobniej najbardziej rażący przypadek, potwierdzający tezę, że Platforma Obywatelska przegrywa swój polityczny kapitał „na dole”, pozwalając na to, aby na jej postrzeganie rzutowały negatywne zjawiska lokalnego nepotyzmu i korupcji. Niedostrzeżenie tego faktu może prowadzić nie tylko do porażki partii, ale do wielkiej przegranej całego społeczeństwa, które skutecznie zniechęca się do jakiejkolwiek aktywności i demoralizuje dając przyzwolenie na bezprawie i bezkarność jego sprawców, w stopniu w jakim ma to miejsce w Gliwicach.
Szanowny Panie Premierze! Ojczyzna to Pan, ale również ja. Różnica między nami sprowadza się do tego, że Pan przekonuje o tym, że Państwo funkcjonuje prawidłowo, a ja od 1,5 roku próbuję zwrócić uwagę na fakt, że jego funkcjonowanie może być bardzo skutecznie wypaczone na szczeblu lokalnym. Będąc przekonany o tym że mam rację, cierpliwie znoszę ponawiane szykany i obelgi kierowane pod moim adresem za to jedynie, że ośmieliłem się zareagować czynnie. Nikt nie odbierze mi prawa do takiej reakcji i nikt nie odbierze nadziei, że zdając sobie sprawę z wagi opisanych sytuacji, zechce Pan interweniować we właściwy sposób i doprowadzić do wyjaśnienia całej sprawy.
Nie byłoby właściwe, aby położeniem kresu ewidentnym patologiom zainteresowani byli tylko tzw. „zwykli” obywatele. Żaden interes polityczny nie może sankcjonować przyzwolenia na samorządową samowolę i bezkarność. Przypadek gliwicki staje się natomiast najlepszym dowodem tego, że regulacje prawne gwarantujące władzom samorządowym praktycznie nieograniczoną liczbę kadencji, wymagają szczególnie skutecznych instrumentów nadzoru ze strony Państwa.
Na koniec zwrócę jeszcze uwagę na odpowiedzialność polityczną za taki, jak w opisanym przypadku, stan rzeczy. Niemożność uzyskania przez 1,5 roku jakiejkolwiek, reakcji ze strony członków PO wchodzących w skład Rady Miejskiej, milczenie Wojewody i jego organów nadzoru, zadziwiająca indolencja wymiaru sprawiedliwości oraz całkowita blokada medialna nałożona na informacje o gliwickich patologiach zestawione z wyraźnym wyróżnianiem Zygmunta Frankiewicza przez Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego i nadanymi mu odznaczeniami i wyróżnieniami, podważają zaufanie obywateli do sposobu rządzenia Państwem i każą domyślać się jakichś innych, niezrozumiałych dla „zwykłych” obywateli powodów rozpostarcia nad prezydentem Gliwic czegoś w rodzaju politycznego parasola ochronnego. Dochodzi do sytuacji bez precedensu – łamiący w sposób jednoznaczny prawo samorządowiec jest stawiany za wzór dla innych i wyróżniany przez Prezydenta Państwa. W takiej sytuacji racja stanu wymaga, aby najpierw sprawdzić zasadność przedstawionych zarzutów i albo je w całości odrzucić, albo doprowadzić do ukarania winnych. Właśnie o to wnoszę Panie Premierze, prosząc o spowodowanie zgodnej z prawem i interesem Państwa Polskiego reakcji Wojewody Śląskiego Zygmunta Łukaszczyka

Dariusz Jezierski

26 Comments on "Skarga do Premiera RP na bezczynność Wojewody Śląskiego"

  1. GOGOL PRZEJAZDEM | 22 czerwca 2013 at 9:33 am | Odpowiedz

    „…Poniższe pismo skierowane zostało do Premiera RP Donalda Tuska:….”
    Znam już odpowiedź:
    SŁONECZKO, tu już nic nie da się zrobić…
    http://fotozrzut.pl/zdjecia/b33eb12e0e.jpg
    Przekazałem go wyżej…
    http://fotozrzut.pl/zdjecia/f7e7b9b853.png
    ***********************************
    GOGOL PRZEJAZDEM
    http://www.emotka.pl/emotikony/klasyczne/0529.gif
    NIC JUŻ NIE BĘDZIE TAKIE JAK BYŁO…

    P.S. CHCIAŁBYM SIĘ MYLIĆ !

  2. Dobry, konkretny i stanowczy tekst, ale obawiam się, że wzorem wojewody, premier zwróci się do niego o ustosunkowanie się do zarzutów redaktora Dariusza Jezierskiego i takim trybem cała afera przyschnie.
    To jest ciągle przerabiany motyw w obecnej tzw. demokracji. Jest to celowa i bezczelna granda to samorządowe kunktatorstwo – patologia która przeżarła cały nasz kraj.
    Spytam jeszcze, czy kopię pisma dostaną przynajmniej ci ważniacy (Wojewoda, Prezydent RP), których w piśmie przedstawiono jako „rozpinaczy parasola” nad samorządourzędoprzestępcami?
    Wysłabym im to wszystko żądając, by się od razu ustosunkowali i nie czekali, aż o to za trzy miesiące, albo za rok zwróci się do nich premier. A premierowi dosłać kopię takich pism, żeby się już nie musiał sam fatygować z poślizgiem na g..nie 🙁

    • Warto by było to wszystko wysłać, z szerszym wprowadzeniem, jeszcze Prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu i też o tym zawiadomieniu lidera opozycji powiadomić premiera.
      To spowodować może w tych ospaluchach napływ politycznych hormonów.
      Kaczyński z pewnością dostaje mnóstwo takich zawiadomień i często je wykorzystuje, jak się okazuje z dobrym skutkiem, bo mu sondarze znacznie podszkoczyły i ta tendencja się utrzymuje 😀
      Przy okazji trzeba by powiadomić Prezesa Kaczyńskiego o korupcyjnopodatności gliwickiego PiSu, który od kilku miesięcy jawnie knuje na szkodę mieszkańców z Frankiewiczem, którego także popiera lokalna postesbecjobolszewia, a o którym prezydent Lech Kaczyński stwierdził kiedyś z naganą, że prezydentowi Gliwic jest nie podrodze z demokracją.

  3. marianandrzejczak | 22 czerwca 2013 at 10:02 am | Odpowiedz

    Nie odpowie albo odpowie ble ble ble po peowsku.

    To bleblemaniacy czyli zaplute karły braku reakcji.
    Reakcje może uczynić tylko mieszkaniec przecinając aortę nieprawości.
    Mieszkaniec się boi bo może coś straci. Woli chować głowę w piasek.

  4. Pierwszy krok do zlozenia wniosku do premiera o rozwiazanie rady miejskiej i zmiane prezydenta.

  5. Problemem nie jest wojewoda, ale Frankiewicz i rada miejska,

  6. Urzędnicy państwowi, to psychopaci:
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/te-zawody-przyciagaja-psychopatow,5545289,0,fotoreportaz-maly.html
    Chcemy przebadania Zygmunta Frankiewicza. Mamy prawo wiedzieć, czy człowiek, który rządzi naszym miastem jest zdrowy.

  7. Panie Darku, znając życie i realia obowiązujące w polityce zalecałbym zwiększoną ostrożność w najbliższym czasie…, koło w samochodach samo może się odkręcić, prośba o „podanie ognia” skończyć pęknięciem kości, np. gnykowej…, a niewinne ukąszenie komara w pośladek w tłumie okazać injekcją kurary…, no, może za dużo naczytałem się kryminałów i naoglądałem „Bondów”, niemniej…

    Pozdrawiam najserdeczniej i życzę powodzenia (jedną z ofiar Octopus glivicencensis jest ktoś bardzo mi bliski…)

    • GOGOL PRZEJAZDEM | 23 czerwca 2013 at 11:25 am | Odpowiedz

      PROWOKACJA GLIWICKA – PO RAZ DRUGI ?
      Ależ to już było.
      Gdyby ktoś z nas miał , taką kapsułę do teleportacji w czasie… i mógł przenieś się – musiałby tak stwierdzić.
      Tym razem (na szczęście) INNA, nie ma broni palnej, zabitych, ale jest P R O W O K A C J A.
      Ktoś przebrał się w stroje mieszkańców i ich w ich imieniu pacyfikuje miasto.
      Przejmuje lokalne media i głosi jedyną prawdę – to taka inna prowokacja.
      Inne mundury , inna broń, ale ten sam cel –ZAMĘT.
      Bo, jak inaczej nazwać wezwanie obecnie do konsultacji, gdy wcześniej media milczały, a Prezydent wraz z spadochroniarzami wzywał do bojkotu konsultacji…?
      Zamęt ?
      Tak – myśmy już powiedzieli….
      Ładna iluminacja i tylko tyle…!
      http://fotozrzut.pl/zdjecia/88e5cfa45c.jpg

      ***********************************
      GOGOL PRZEJAZDEM
      http://www.emotka.pl/emotikony/klasyczne/0529.gif
      NIC JUŻ NIE BĘDZIE TAKIE JAK BYŁO…

  8. W Elblągu zdecydowanie wygrywa PiS. W Gliwicach też należy wyrzucić tę całą „radę miejską”. Ludzie mają już dosyć PO. Pamiętajmy, że Frankiewicz i jego ludzie też są z PO!

    • Całej rady nie trzeba wyrzucać. Wystarczy wywalić radnych z PIS-u, którzy poszli na kolaborację z Frankiewiczem w zamian za kacze rondo.

  9. Frankiewicz nie jest w PO! Czy wy jesteście głupkami, czy też specjalnie tę propagandę szerzycie? Frankiewicz dogadał się z PiSem.

    • Jeżeli się dogadał z PiS em jak twierdzisz to z Gliwic nie będzie żadnego Posła..
      Może tak ma być.. nie wiem
      Tak naprawdę to po co nam Poseł skoro i tak nie ma wpływu na doły?

    • GOGOL PRZEJAZDEM | 24 czerwca 2013 at 9:04 am | Odpowiedz

      Myślę, że Prezydent od społeczeństwa ma już ”wilczy bilet”.
      Obojętnie która partia go przyjmie poleci na dno.
      Tu już nie pomoże , ani myśliwy , ani …”ambona”.
      Z tym biletem to może jechać w jedną stronę, do swoich.
      Na nic zmiana partii i miotanie się na scenie , to może tylko pogrążyć partię.
      TO JEST TAKI „GORĄCY KARTOFEL” – można się nieźle poparzyć…
      Ludziska są jednak grzeszne i zachłanne…
      Ha, Ha…
      http://2.bp.blogspot.com/_KU_qLvOMe_s/SZb7N3Yi8XI/AAAAAAAAAas/d4B83yxkYfo/s400/simpsons_nelson_haha3.jpg

      ***********************************
      GOGOL PRZEJAZDEM
      http://www.emotka.pl/emotikony/klasyczne/0529.gif
      NIC JUŻ NIE BĘDZIE TAKIE JAK BYŁO…

    • Frankiewicz jest z pewnością popierany przez posła Kazimierczaka z PO, który w tym celu stworzył koło środowiskowe PO na Politechnice Śląskiej.
      Osobliwością gliwicką jest, że „bezpartyjnego” Franka popierają w Gliwicach członki z PiS, polit-ech-frakcja PO i jakieś SLDdzieee….. łeeeee.. e e e e…

    • Jeżeli nie jest z PO to w takim razie jak wytłumaczysz prosty fakt za każdym razem gdy Frankiewicz jest zagrożony PO wyrusza mu na odsiecz?

  10. W pełni utożsamiam się z obywatelem Jezierskim. Aktywność obywatela Jezierskiego jest mi bliska i jest dla mnie niezwykle ważna. Rzecz wszczętą i drążoną przez obywatela Jezierskiego nie traktuję wcale jako atak na konkretne osoby sprawujące dziś władzę w Gliwicach. Sam nie noszę osobistych urazów i się nimi nie karmię. Obojętne jest mi czy prezydent nazywa się Franciszek Zygmuntowicz czy też Zygmunt Frankiewicz. Istotne jest dla mnie jedynie by był to człowiek prawy i oddany Gliwicom i gliwiczanom. Obywatela Jezierskiego traktuję tu jak chirurga, który publicznie nacina wrzód, który narósł na tkankę miasta. Skrywanie cuchnącego wrzoda przestało mieć przecież sens. A trzeba stwierdzić Jezierskiemu, że zabieg ma przedni przebieg. Nacięcia są precyzyjne i pewne. Rozumiem, że musiało być przykre dla operowanego obiektu samo stwierdzenie istnienia wrzodu w miejscach tak bardzo wstydliwych. Z pewnością niemiła dla operowanego jest też publiczna transmisja dokonywanego zabiegu. Szerokiej publiczności okazywane są przecież intymne strefy samorządowego ciała. Strefy brudne i owrzodzone. Mimo wszystko lepsze to niż ogólnoustrojowe zainfekowanie miasta. Po wycięciu chorych, cuchnących tkanek pojawią się nowe, zdrowe. Ustanie w końcu smród. A przecież nie ma obawy! Gliwice nie znikną z mapy Polski pod odejściu kogokolwiek z dzisiejszej władzy. Skoro Gliwice przetrzymały zmiany narodowe, ustrojowe to i z łatwością przetrzymają najgłębsze nawet zmiany kadrowe. Będąc posiadaczem bardzo wrażliwego węchu bardzo dotkliwie odczuwałem smród jątrzącego się w Gliwicach wrzodu. Z dużą nadzieją oczekuję na efekt końcowy zabiegu przeprowadzanego przez obywatela Jezierskiego. Deklaruję nawet, że jeśli okaże się to potrzebne skłonny jestem pójść gdzie trzeba z pomocą i wymienić waciki. Byle tylko bliski mi pacjent – Gliwice – szybko powrócił do zdrowia. 🙂

  11. Popieram ,ale czy to coś zmieni/?

    • W powszechnym gliwickim obiegu panuje przekonanie, że wszelkie próby dokonywania zmian mieście są bezcelowe. Uważa się, że co by się nie stało to i tak będzie jak jest. Twierdzi się, że wśród gliwiczan nie istnieje osoba, która mogłaby z pożytkiem dla Gliwic zastąpić obecnego prezydenta. Powyższe oznaczałoby, że każdy zamiennik może być tylko gorszy od obecnie panującego prezydenta. Z tą tezą trudno się zgodzić. Obecny prezydent obejmując pierwszy raz urząd miał 38 lat i był powszechnie nieznany. Takich powszechnie nieznanych 30-40 latków są w Gliwicach całej roje. Wiele z nich to osoby kulturalne, wykształcone, obyte i prawe a w przypadku pań na dodatek atrakcyjne fizycznie. Ryzykownym wydaje się więc stwierdzenie, że wszyscy oni jak jeden mąż (i żona) są głupsi, gorsi i mniej przydatni od ówczesnego 38 prezydenta. W żadnym razie nie stawiałbym ich na przegranej pozycji. Nie pozbawiałbym ich szansy na zaprezentowanie swoich walorów w praktyce. Tu raczej oczekiwałbym na niechęć do takiej konfrontacji z drugiej strony.

    • GOGOL PRZEJAZDEM | 24 czerwca 2013 at 4:45 pm | Odpowiedz

      „…Postawimy człowieka, bo tam, gdzie automatyka może zawieść, tam człowiek nie powinien. Mogą spaść deszcze, a takie prognozy są coraz częstsze, więc ta osoba będzie tam przebywać – oznajmiła Gronkiewicz-Waltz. …”
      Ozłocić gronkowca za pomysł – trochę dobry.
      Na zachodzie stosują „czujniki optyczne” ,a my już „prawdziwe oko biometryczne”.
      Problem tylko w tym ,że taki pracownik np. w poniedziałek podczas suszy może być zalany, albo podczas deszczu może go suszyć.
      Nie ma więc systemu idealnego.
      GP

  12. Dla lepszego naświetlenia analizowanego tematu warto zwrócić uwagę na reakcję wojewody mazowieckiego, a także zainteresowanie mediów, które widziały potrzebę nagłośnienia „wykrytej po 3 latach afery” na całą Polskę:
    http://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Wiadomosci/Chce-obalic-Prezydent-Warszawy-sam-moze-stracic-stanowisko
    http://www.tvn24.pl/wciaz-odzywa-sie-grupa-hakowa-w-platformie,335213,s.html

    Kolejna kwestia wpisująca się w nurt rozważań to skuteczne referendum i wyniki wyborów w Elblągu, które jednoznacznie potwierdzają, że tylko kandydaci partii politycznych liczą się w wyborach. Elbląg uznawany za bastion PO i miasto porównywalnej wielkości, może być dobrym punktem odniesienia dla bezstronnego spojrzenia na sytuację panującą w Gliwicach, co może skłaniać do kliku wniosków.
    Po pierwsze, jak dowodzą dotychczasowe przypadki, referendum ma szansę powodzenia tylko wówczas, gdy jego inicjatorami są ludzie czynnie zaangażowani w politykę, którzy doskonale wiedzą, jakie mogą osiągnąć dzięki temu wymierne korzyści. Po drugie, wszystkie tzw. inicjatywy obywatelskie są praktycznie z góry skazane na porażkę, ponieważ sposób myślenia i zachowania polskiego społeczeństwa, niezależnie od regionu kraju, są przewidywalne. Wyborami żywotnie interesują się przede wszystkim sami działacze partyjni, ich rodziny oraz osoby, których interesy, kariera i możliwości osiągania ponadprzeciętnych korzyści dzięki wykreowanym układom, są ściśle powiązane z organizacjami sektora finansów publicznych. Ta grupa ludzi doskonale rozumie o co chodzi w tej całej „zabawie”, a doświadczeni politycy mają to wszystko przećwiczone od ponad 20 lat. Jeśli przeanalizujemy podział mandatów w Radzie Miejskiej Elbląga, to niestety odzwierciedla on ogólnopolską tendencję (pis 10, po 7, sld 5, lokalny kw 3). Oznacza to, że partia polityczna, może nawet na jedynkę wystawić „koziołka matołka”, a społeczeństwo i tak bezmyślnie oddaje głosy na takiego kandydata. Niestety bardzo podobnie może być za rok w Gliwicach, ponieważ jest niemal pewne, że zdecydowana większość gliwickich radnych (99%) będzie się ubiegać o reelekcję i choć jest to smutne, to większości zapewne uda się ponownie być reprezentantami lokalnej społeczności.
    Pytanie dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź: pieniądze, raz jeszcze pieniądze, szyldy partyjne i dobre miejsce na liście, a także umiejętność prowadzenia skutecznej kampanii, znajomość specyfiki okręgów wyborczych, medialne kreacje, plakaciki, ulotki, grupy bojówek zwalczające konkurencję, itd.
    I-P ma niewątpliwie pewien potencjał, który skutecznie wykorzystany może przynieść wymierne efekty, jednakże pod warunkiem, że właściwie zdefiniuje tzw. przeciwnika i potencjalną konkurencję, a także będzie w stanie przekonać określoną grupę gliwiczan do swoich poglądów i koncepcji. Pytanie do kogo I-P skieruje swoją ofertę?
    Wydaje się, że ogniskowanie krytyki w przeważającej mierze głównie na ZF jest nie do końca racjonalne, ponieważ jest on raczej ” figurantem w tym całym wykreowanym systemie powiązań”, wspieranym przez Radę Miejską.
    Co więcej, społeczeństwo musi widzieć przynajmniej zalążek potencjalnej ALTERNATYWY i poznać LUDZI, którzy są zdeterminowani, uczciwi, kompetentni oraz zdolni to tego, aby przeprowadzić stosowane ZMIANY.
    Te wszystkie uwarunkowania są niezwykle istotne dla jasnego zdefiniowania priorytetów, a także wypracowania skutecznej strategii działania, przybliżającej do osiągnięcia zakładanych celów…(które muszą być czytelne, przejrzyste i zrozumiałe dla ludzi, którzy będą widzieli sens i chęć ich wspierania). Jest to ogromnie trudne wyzwanie, niemniej jednak chyba warto spróbować…

  13. petycja ma wydźwięk wypowiedzi „zatroskanego wyborcy Platformy Obywatelskiej”, który chce podpowiedzieć samemu Prezesowi Rady Ministrów, aby zwrócił uwagę na działania podległego wojewody i bierność lokalnych działaczy PO, jako czynniki powodujące obniżenie poziomu zaufania do rządzącej partii w skali kraju i źródło spadającego poparcia…
    Należy jednakże zauważyć, że istota samorządu terytorialnego polega właśnie na niezależności oraz autonomii decyzyjnej organów gminy, dlatego też jeśli skarga miałaby rzeczowo się odnosić do zdarzeń mających swoje potwierdzenie w rzeczywistości, a tym samym przynieść określone rezultaty, powinna być skierowana przede wszystkim na bezczynność organu jakim jest Rada Miejska.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*