Skarga na działania Sądu KRS

Sędzia Beata Majewska-Czajkowska, Prezes Sądu Rejonowego w Gliwicach 

Skarga na działania Sądu Rejonowego w Gliwicach X Wydziału Gospodarczego KRS

paragraf 

                        Szanowna Pani Prezes!

              Niniejszą skargę kieruję zobligowany postępowaniem X Wydziału Gospodarczego KRS, a zwłaszcza sformułowaniami zawartymi w Postanowieniu Sądu Rejonowego w Gliwicach X Wydziału Gospodarczego KRS z 8 października 2013 roku, sygnatura sprawy 17312/13/940 (DOWÓD NR 1).

            W skardze zwracam również uwagę na uporczywe ignorowanie i niepodejmowanie poruszonego przeze mnie naruszenia prawa w innej spółce z udziałem Gminy. Z racji tego iż dotyczy to prominentnego urzędnika samorządowego, musi budzić i budzi moje wątpliwości co do rzeczywistych przyczyn tej bierności.

Uzasadnienie

             Na wstępie zaznaczam, że mimo iż jestem uczestnikiem i rzeczywistym inicjatorem sprawy o przymuszenie  PRUiM-MOSTY sp. z o.o. do złożenia wniosku o zmianę wpisu, nie skorzystałem z prawa do zaskarżenia przedmiotowego Postanowienia w terminie 7 dni od dnia doręczenia zważywszy, że co do istoty, czyli odstąpienia od postępowania o przymuszenie, jest ono słuszne. Zawiera ono jednak sformułowania, które wykraczają poza zakres sprawy, której Postanowienie dotyczy, odnosząc się pośrednio do kwestii znacznie poważniejszych, a także takie, które naruszają moje dobra osobiste.

            W przedmiotowym Postanowieniu Sąd stwierdził: ?Dnia 29.08.2013 r. do tut. Sądu wpłynęło pismo Dariusza Jezierskiego, w którym poinformował on o naruszeniu przez spółkę (PRUiM-Mosty ? dop. skarżącego) przepisów ustawy z dnia 3 marca 2000 r. o wynagradzaniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi.

            Stwierdzenie to podaje oczywistą nieprawdę. Pismo z 29 sierpnia 2013 roku (DOWÓD NR 2) skierowane zostało do Sądu, w celu zwrócenia uwagi na tożsamą jeśli chodzi o ewidentne złamanie ustawy kominowej (i idące za nim skutki) sytuację w innej spółce z udziałem gminy Gliwice ? GKS PIAST SA. Identycznego, jak w przypadku prezesa PRUiM SA Henryka Małysza, złamania prawa dopuścił się zastępca prezydenta Gliwic Piotr Wieczorek. W żadnym fragmencie pismo to nie informowało o naruszeniu przez spółkę PRUiM-MOSTY sp. z o.o. przepisów ustawy z 3 marca 2000 r. Niedopuszczalne jest aby w dokumencie potwierdzonym autorytetem Sądu pojawiały się stwierdzenia mijające się z prawdą. To oczywiste. Kierując do Sądu wspomniane pismo z 29 sierpnia 2013 roku zapisałem i potwierdziłem własnoręcznym podpisem deklarację woli, z której wynika w sposób jasny iż domagam się podjęcia z urzędu działań w potwierdzonym i w świetle dokumentów KRS oczywistym przypadku naruszenia prawa. Fakt przeinaczenia mojej woli i przypisania mi przez Sąd intencji, których przedmiotowe pismo nie zawierało, potwierdzonego przy tym w wydanym dokumencie sądowym, uważam za naruszenie moich dóbr osobistych.

            Niestety jednak kwestia ta nie jest jedyną nieprawidłowością związaną z tym przypadkiem. Sąd bowiem pismu z 29 sierpnia przypisał treść i intencje z innego mojego pisma ? z 6 sierpnia 2013 roku (DOWÓD NR 3). Rzecz w tym, że nie dość iż uczynił to błędnie, to jeszcze w swoim Postanowieniu po raz kolejny poświadczył nieprawdę, zapisując zaraz po przytoczonym wyżej fragmencie: ?Zarządzeniem Przewodniczącego wszczęto sprawę z urzędu w trybie art. 24 ust. 1 ustawy z dnia 20 sierpnia 1997 r. o Krajowym Rejestrze Sądowym.? Jak wykazałem wyżej, Sąd nie mógł ?wszcząć sprawy z urzędu? w stosunku do PRUiM-MOSTY Sp. z o.o., bowiem pismo z 29.08.2013 roku tej spółki nie dotyczyło. Rzeczywiście w piśmie z 6 sierpnia informowałem Sąd o nieprawidłowościach i naruszeniach prawa w spółkach PRUiM-MOSTY Sp. z o.o. oraz PRUiM-BET Sp. z o.o. Także i ono nie mogło jednak stać się podstawą do wszczęcia postępowania z urzędu z bardzo oczywistego, proceduralnego powodu. W odpowiedzi na pismo z 6 sierpnia Sąd zwrócił się do mnie z żądaniem wykazania mojego interesu prawnego. Nie wywodziłem go, ponieważ w międzyczasie, Postanowieniem z 26 lipca (sygnatura sprawy: 10333/13/486), Sąd – pośrednio przyznając mi rację – rozstrzygnął po mojej myśli wszystkie istotne podniesione w piśmie kwestie. W konsekwencji 27 września 2013 roku Sąd zwrócił mi pismo z dnia 06.08.13 roku. Oczywiste jest zatem, że nie mogło stać się ono podstawą wszczęcia z urzędu postępowania w sprawie PRUiM-MOSTY SA.

            W związku z powyższą argumentacją jasne jest, że oba cytowane zawarte w Postanowieniu z 8 października 2013 roku stwierdzenia Sądu nie tylko potwierdzają nieprawdę, ale dowodzą uchybienia proceduralnego. W rzeczywistości bowiem Sąd stwierdza, że wszczął postępowanie z urzędu na podstawie pisma, które tej podstawy nie daje, dotycząc zupełnie innego tematu, natomiast przedmiot wszczętego postępowania Sądu znajduje się w piśmie, które również nie może być podstawą jego wszczęcia, gdyż nie stanowi już dokumentu Sądu w związku ze zwróceniem go nadawcy. Postępowanie z urzędu zostało zatem rzeczywiście wszczęte przez Sąd w efekcie uzyskanych informacji, ale z całą pewnością nie może być kwalifikowane w sposób, w jaki zostało to zrobione w Postanowieniu z 8 października.

            Obawiam się jednak, że całe to dziwne ?zagubienie? Sądu ma jednak całkiem inny wymiar:

–        na pismo z 29 sierpnia pojmowane i rozumiane zgodnie z moją intencją nie otrzymałem do dziś żadnej odpowiedzi. Nie było nawet żądania wskazania mojego interesu prawnego

–        pismo to zostało natomiast 27 września odnotowane w systemie jako pismo procesowe i dołączone do akt KRS PRUiM-MOSTY Sp. z o.o, co stało się zupełnie bezpodstawnie, jako że ? co wykazałem wyżej ? nie dotyczy tej spółki w żadnym zakresie

–        przesłane mi jako uczestnikowi postępowania (!!!) Postanowienie z 8 października kończy postępowanie przymuszające i stwierdza brak niewłaściwych wpisów w KRS w przypadku tej spółki, czyli de facto kończy sprawę

–        Postanowienie to odwołuje się do mojego pisma z 29 sierpnia a zatem stwarza wrażenie, że stanowi na to pismo stosowną w świetle prawa reakcję (umocowane zresztą zapisaną w nim wprost sugestią, że postępowanie zostało wszczęte w wyniku tego pisma).

         W związku ze stwierdzonymi wyżej faktami rodzą się jednak oczywiste pytania, które pozwolę sobie wyartykułować:

  1. Jak to możliwe, że Sąd nie dostrzegł, że pismo z 29 sierpnia nie dotyczy PRUiM-MOSTY Sp. z o.o. a stanowi AKT JASNEGO, POTWIERDZONEGO WSKAZANYMI DOWODAMI POINFORMOWANIA SĄDU o podobnym przypadku złamania prawa w spółce GKS-PIAST SA, dokonanym przez zastępcę prezydenta miasta Piotra Wieczorka?
  2. Dlaczego zupełnie niespodziewanie zostałem przez Sąd uznany uczestnikiem postępowania, skoro wcześniej ? właśnie wtedy gdy informowałem o przedmiotowych we wszczętym z urzędu postępowaniu kwestiach związanych z PRUiM-MOSTY sp. z o.o. – moje uprawnienia do tego by się nim stać zostały przez Sąd zakwestionowane?

           Niestety, nasuwa się tu tylko jedna logiczna odpowiedź. Z jakichś powodów Sąd bardzo nie chce wszcząć postępowania w sprawie ewidentnego złamania prawa przez zastępcę prezydenta miasta Piotra Wieczorka, które miało miejsce w GKS PIAST SA. Niestety w świetle podobnego ?braku spostrzegawczości? ze strony Wydziału Nadzoru Prawnego ŚUW i braku podobnych zachowań w ANALOGICZNYM przypadku prezesa Henryka Małysza, pozwala to przypuszczać, że właśnie to, iż sprawa dotyczy prominentnego samorządowca jest przyczyną całej sytuacji. Jeśli zaś chodzi o fakt, dlaczego nagle stałem się uczestnikiem postępowania, również mam tylko jedno wytłumaczenie ? miało to utwierdzić mnie w przekonaniu, że na moje pismo nastąpiła odpowiednia, przewidziana prawem reakcja. Czyżbym, zdaniem Sądu, miał problemy z zapamiętaniem czego dotyczy jakiekolwiek pismo, które wysyłam do którejkolwiek instytucji?

            W powyższych sprawach domagam się:

–        skierowania do mnie sprostowania, poświadczającego, że w Postanowieniu z 8 października została przeinaczona moja wola, wyrażona w piśmie z 29 sierpnia 2013 roku i odnotowania tego faktu w odpowiednich dokumentach KRS,

–        wszczęcia z urzędu postępowania w sprawie złamania przez Piotra Wieczorka ustawy o wynagradzaniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi i doprowadzenia do przywrócenia spółce GKS PIAST SA zdolności prawnej w związku z faktem, że rada nadzorcza obecnej kadencji jest rozwiązana z mocy prawa a w konsekwencji nie nastąpiło skuteczne powołanie zarządu spółki  przez rozwiązany z mocy prawa organ. Rada nadzorcza i zarząd spółki w sensie prawnym nie istnieją.

            Cała opisana w niniejszej skardze sytuacja skłoniła mnie również do podniesienia licznych błędów proceduralnych i uchybień w stosunku do obowiązującej ustawy o KRS, które złożyły się na szereg stwierdzonych przeze mnie i dzięki moim konsekwentnym działaniom częściowo naprawionych naruszeń prawa w wymienionych i innych spółkach prawa handlowego z udziałem Gminy Gliwice. Stanowią one jednak odrębne zagadnienie i staną się przedmiotem osobnego pisma, które w najbliższym czasie skieruję do Pani Prezes.

            W interesie praworządności a także transparentności zarządzania mieniem publicznym, na którego straży stoi między innymi Sąd KRS zwracam się z prośbą o przeanalizowanie opisanych sytuacji, wyjaśnienie rażących błędów proceduralnych i ukrócenie niezrozumiałego relatywizmu Sądu, który zachowuje się krańcowo odmiennie w dwóch analogicznych sprawach.

Dariusz Jezierski 

2 Comments on "Skarga na działania Sądu KRS"

  1. Oni mają to gdzieś.
    Nie będą przeciwko tym od których są zależni.
    Kto wie co się stanie gdyby nie po myśli Racji odpowiedział Sąd Panu Redaktorowi ? Przeciąganie, drwienie i zasłanianie się prawem.
    A co na to publika która jest informowana?
    Nic ona na to. Jest wytresowana a i niektórzy pracują w takim Sądzie i w ramach tresury trzymają usta zamknięte.
    Ten ma rację kto ma kasę.
    Podobnie jest na Białorusi z tym że tam panuje porządek.
    Nikt nie podejmie żadnej decyzji bo wszystko zależy od Łukaszenki i jego syna.
    A w Gliwicach jak widać też panuje swoisty terror fetoru w Redakcyjnej komedii o Sądach w sprawie jednego małego wielkiego człowieka Obywatela PREZESA HM.
    Radni milczą choć inni doradzają. jak mały wielki Radny nijaki Olejnik.
    Co za miasto,co za Radni i co za mieszkańcy,
    To nie Sąd w USA.
    To Polska Redaktorze i tu tylko rewolta pomoże.
    Gliwice to Państwo Miasto i tu wszystko jest od kogoś zależne.
    Mnie to nie dziwi choć należy rozpirzyć to w drobny mak.

  2. Nie ma większego zagrożenia dla Polski niż Samorządy.
    To paradoks lecz ich tak naprawdę nic i nikt nie kontroluje.
    To państwa w państwie.
    Tak naprawdę samorządy muszą spełniać rolę im przypisaną i spełniają lecz przy okazji są to Samorządowe Urzędy Pracy dla kolesi.
    Niestety przez stworzenie spółek prawa handlowego miasta tracą jakąkolwiek kontrolę na podmiotami od nich teoretycznie zależnymi poza umieszczaniem swoich na posadach.

    horror..

Leave a comment

Your email address will not be published.


*