Śmieci polityczne

16 komentarzy

Czwartkowa sesja Rady Miejskiej była ciekawa z dwóch powodów. Decydowano o wyborze metody naliczania opłaty za wywóz śmieci oraz – jak się wcześniej trafnie spodziewano – „sprzątnięto” z prezydium RM wiceprzewodniczącego Kajetana Gorniga (PO) i wyniesiono na poczesne miejsce radną Krystynę Sowę (KdG). Czy można więc uznać, że już jest posprzątane? Satyr łypnął okiem i spostrzegł, że śmieci co najwyżej zamieciono pod dywanik. A że sporo między nimi resztek z politycznego stołu, to wkrótce może zacząć nieco trącić…

satyr

Dla bacznych obserwatorów naszej politycznej sceny było oczywiste, że prezydencka propozycja naliczania opłat od metra kwadratowego powierzchni mieszkalnej zostanie przeforsowana. Pragmatyczni radni PiS przemyśleli swoje stanowisko z grudnia, kiedy to metody naliczania „od głowy” bronili jak niepodległości, wykazując, że jest ona „jedynie słuszna” i teraz jednogłośnie opowiedzieli się za metodą „od metra”. Zauważyć należy, że od pewnego czasu, z przyczyn bliżej nieznanych, czwórka PiS jakoś politycznie i merytorycznie dojrzała. Zapewne przez większą otwartość na argumentację prezydenta i jego ugrupowania, które to na ostatniej sesji zaskoczyło co niektórych, głosując za śmieciową poprawką PiS.

W rzeczywistości nie było to jednak żadne zaskoczenie, lecz raczej – na co wiele wskazuje – efekt precyzyjnych ustaleń. Spróbuję tego dowieść. Najpierw warto jednak wspomnieć o tym, na czym polega wprowadzona poprawka. Przede wszystkim – będzie taniej dla mieszkańców. Pojawi się dodatkowy, nieprzewidziany wcześniej w prezydenckim projekcie uchwały, próg naliczania opłat. To chyba dobrze, nie? Aby to właściwie ocenić, wystarczy przytoczyć słowa Zbigniewa Grzyba, radnego SLD, który w swoim wystąpieniu ad vocem zaapelował do radnych PiS: „dajcie sobie spokój z tym populizmem. Zostawcie to nam – radnym SLD”.

Te żartobliwe słowa oddają istotę rzeczy. W swoich kalkulacjach PiS przyjęło bardzo niski pułap kosztów odbioru odpadów. Prawdziwą kwotę poznamy jednak dopiero po zakończeniu przetargów na wyłonienie przyszłego operatora wywózki śmieci. Dlatego właśnie, nie tylko zdaniem SLD, przyjęte stawki są absurdalnie niskie. Zachowując je, samorząd będzie musiał dopłacać do śmieci. Tym bardziej może dziwić, dlaczego w tym przypadku radni KdG zagłosowali za tą poprawką. A sprawa jest prosta jak drut, z którego zrobiono gwóźdź do trumny, jaki wbili sobie radni PiS, decydując się na alians z prezydenckim ugrupowaniem.

Po ostatnich powszechnie krytykowanych wśród prawicowych wyborców głosowaniach radnych PiS za budżetem (w praktyce także za halą PODIUM), ambitni przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości potrzebowali spektakularnego sukcesu w oczach mieszkańców. W miniony czwartek udowodnili, że tzw. „kiełbasa wyborcza” jest w Gliwicach towarem niereglamentowanym. Już teraz rzucili ją w dużych ilościach na miejski stół, a Zygmunt Frankiewicz chętnie skredytował im ten wędliniarski biznes. Jego radni poparli inicjatywę. Dzięki temu Jarosław Wieczorek, lider gliwickiego PiS, mógł elokwentnie i z błyskiem satysfakcji w oczach torpedować poprawki PO i SLD, pokazując w przejrzystych tabelkach o ile mniej zapłacą mieszkańcy, dzięki poprawce wspaniałej czwórki.

Domyślam się, że rozentuzjazmowany tłum oglądających transmisję (oceniam go na jakieś 100 osób) nawet nie zwrócił uwagi na słowa Zygmunta Frankiewicza, powtórzone także przez Piotra Wieczorka, że stawki zostaną skorygowane, gdy będzie znany rzeczywisty koszt odbioru śmieci. Oznacza to, że Frankiewicz ugrał swoje – ma metodę najprostszą do wdrożenia i nie grozi mu problem ze zbieraniem deklaracji mieszkańców w przypadku ewentualnego wyboru metody „od łebka”, czy też przeliczanie stawek naliczanych od ilości zużytej wody (propozycja SLD – najlepsza moim zdaniem).

A kasa? Będzie się zgadzać po korektach. Radni PiS nie dostrzegli chyba, że to, co teraz z triumfem wyniosą na ulice jako swój sukces, obróci się przeciwko nim, gdy polityczni przeciwnicy wyciągną im to bezlitośnie w Czasach Wielkich Korekt (liczba mnoga zasadna, bo wiele rzeczy trzeba będzie w tym mieście skorygować).

Zygmunt Frankiewicz ma zatem swoją upragnioną metodę. Niewykluczone, że w praktyce okaże się ona dobra. Tego na razie nie wiemy. Sam jednak przyznał, że jest pewien problem z posiadaczami kilku mieszkań, z których jedno, czy nawet dwa nie będą przeznaczone na wynajem (demografia!). Co radni PiS powiedzą ludziom, którzy mają takie właśnie mieszkania i produkując garstkę śmieci zapłacą krocie za ich odbiór?

Przebieg marcowej sesji RM pokazał, że śmieci nad Kłodnicą zostały bardzo upolitycznione, choć z różnych stron sali sesyjnej padały wezwania, aby tak się nie stało. To nic nowego, tak działo się w wielu innych gminach. W Gliwicach ostatnie głosowania (nad budżetem, śmieciami, odwołaniem Kajetana Gorniga) ustaliły jednak pewien kurs sporej grupy radnych.

Cóż, każdy ma swojego Radziwiłła. Pamiętajcie jednak, Drodzy Radni, że młyny lokalnej polityki mielą równo i nieubłaganie. To nie przepowiednia jeszcze, ale memento. Bo na razie wasz kurs świadczy o jednym – zgodziliście się podpisać po stronie tych, którzy wystawiają rachunek całemu miastu. A historia uczy, że miasta, gdy rachunki okazywały się zawyżone, zamiast je spłacać – pozbywały się bankierów.

Satyr

16 Comments on "Śmieci polityczne"

  1. Gliwicki tzw. PiS, to potworni zdrajcy. Zadbamy o to, zeby J. Kaczynski o nich zapomnial przy kolejnych wyborach.

  2. Zamienili Gorniga z PO, na Sowe z PZPR.

  3. Do J.Kaczynskiego.
    Sz. P. Prezesie.
    Gliwicki PiS wszedl w koalicje z ugrupowaniem, ktore pomieszane z czlonkow PO i PZPR! Czy Pan o tym wie?

  4. Marek Berezowski | 15 marca 2013 at 12:08 pm | Odpowiedz

    Dziwię się radnemu Kopale. Gdy byłem jeszcze w Radzie Miejskiej prawie z pięściami rzucił się na mnie, gdy powiedziałem mu że ma ciągoty w stronę Frankiewicza. No, ale innym razem powiedział, że ma częste kontrole w Corporze,

  5. Frankiewicz okpił i omotał jak pająk swoimi intrygami radnych z PiS na ich właśną prośbę!
    Wcześniej, gdy PiS był w nieformalnej koalicji z PO zachowywali ciągle sporą niezależność i mogli osiągać cele na miarę swoich czteropakowych możliwości. Teraz już tylko wiszą na Frankiewiczu, jak pijawki aplikowane na hemorojdy. Jak uśmierzą tę jego dolegliwość, to ich spuści z szumem rezerwuaru, na co bezwzględnie zasługują. Radni PiS J.Wieczorek, Kopała, Goliszewski i Gonciarz, na dodatek przy aprobacie swoich miejscowych posłów, okazali się marnymi politykami, bez najmniejszego nawet wahania działającymi dla osobistych zysków, a ze szkodą dla miasta i mieszkańców, których najzwyczajnie zdradzili, z niebywałą bezczelnością próbując to zresztą ukrywać, nadużywając zaufania swoich własnych wyborców, wchodząc w niegodne i hańbiące konszachty z wielkim mistrzem szwindlarzy, krętaczy i szulerów wszechpolskich. Powszechnie wiadomo, że elektorat PiS w Gliwicach kojarzy Frankiewicza tylko z PO.
    Porównanie tych zdrajców do Radziwiłłów z czasu potopu szwedzkiego uwłacza tym oststnim 🙁

  6. Zeszmacili się potwornie. A ja, głupi, myślałem, że to PO. Widać PO ma więcej honoru niż PISiaki. Już ta partia więcej mojego głosu nie dostanie.

  7. Wszystkie partie się zeszmaciły. Sowa była SLD przeszła do koalicji dla Gliwic po referendum 2009 roku a radni SLD uwiarygadniali wyniki manipulowanych konsultacji. PO wiadomo zadawało cios w plecy w czasie ostatniego referendum i konsultacji niby to byli za a równocześnie przysłali na odsiecz Buzka i Kaźmierczaka. PIS wiadomo wydaje mi się, że początek zeszmacenia miał miejsce w czasie ostatniego referendum gdy pojawił się Borzymski nie wierzę, żeby facet zrobił to bez wiedzy własnej partii w końcu te kluby Gazety Polskie Codziennej to wydmuszka PIS.

    • Czego się spodziewać po SLD? Od dawna, jeszcze od czasów Ogryzka grają na Frankiewicza, który pozwala im wylizać koryto. PO ma władzę w regionie i za te cuchnące ochłapy nie będzie się szmaciło, tak jak zrobilły to wygłodniałe PiSomaki. Odsiecz Buzka itp. jakobinów nie miała nic wspólnego z PO. To zupełnie inna bajka.

  8. GOGOL PRZEJAZDEM | 15 marca 2013 at 2:30 pm | Odpowiedz

    „…Czwartkowa sesja Rady Miejskiej była ciekawa z dwóch powodów. …”
    Cieszę się ,że żyję w tak ciekawym kraju , tak ciekawym mieście.
    I zapewniam wszystkich :
    „NIE WYBIERAM SIĘ NA ŻADEN ZMYWAK- ZOSTAJĘ TU- NA SWOICH ŚMIECIACH”

    Kiedyś tu pytaliście…
    Co robić ?
    PIS’ałem- PO’czekać- sami się obalą – zje ich chciwość
    ZAKŁAD ?
    Jedni bowiem rozum mają „w rozumie”
    I CI TO CZUJĄ BOLEŚNIE BO NAJWCZEŚIEJ.
    Inni na koncie, portmonetce, a jeszcze inni na”talerzu”.
    Jak już wszyscy dostaną ten „impuls” to…
    Choćby tu przyszło 1000 grubasów i nie wiem jakie wizualizacje obiecywali
    Nie dają radę pociągnąć tego dalej !
    *********************************
    http://www.emotka.pl/emotikony/klasyczne/0529.gif
    NIC JUŻ NIE BĘDZIE TAKIE JAK BYŁO…
    (TZ)

  9. Po tej sesji wiemy jedno: najbardziej merytoryczni byli radni z SLD, a najbardziej populistyczne było PIS. Frankiewicz uzyskał co chciał tzn. opłatę za śmieci uzależniona od powierzchni mieszkania (bo PIS mu w tym pomogło).
    Nigdy nie popierałem SLD, ale widzę, że w tej radzie oni sa chyba najbardziej merytoryczni . PO było gdzies pośrodku. Dziwię się że Frankiewicz poszedł w taki populizm i poparł tą irracjonalną poprawkę PIS, ale z drugiej strony on miał przynajmniej swój interes we wprowadzeniu takiej metody i chciał jej od samego początku. Podsumowując:
    Plus dla SLD za merytorykę i Frankiewicza za skuteczność
    Minus dla PIS za tani populizm

    • Jaki tam plus dla SLD, nie mówiąc o Frankiewiczu? PiS stara się odepchnąć SLD od koryta i zając jego miejsce. Ta rywalizacja nie podoba się tym, którzy dotąd mogli sobie pochłeptać i posiorbać. Stąd ta „merytoryka”, a za „skuteczność” Frankiewicza należy winić nikczemność radnych z obu tych ugrupowań.

  10. Niczego merytorycznego nie ma w propozycji zgłoszonej przez SLD. Co ma wspólnego zużycie wody z wytwarzaniem śmieci? Mało to brudasów, którzy wody używają rzadko, ale śmiecą co nie miara. Poza tym pobór opłat wcale nie byłby łatwy jak to twierdził radny Grzyb, bo PWiK nie zawiera umów indywidualnych z lokatorami kamienic i budynków wielorodzinnych, no i nie wszyscy mają pozakładane liczniki. Tak więc w mieście ta metoda nie ma większego sensu.

  11. Radnym PiS-u dedykuję przysłowie z czasów baroku:
    „Służ panu wiernie, on ci za to pierdnie”.
    Pardon my French.

  12. Ciekawe, kto wyprodukuje więcej śmieci 2 osoby w 100 metrowym mieszkaniu, czy 4 osoby w 50 metrowym???

Leave a comment

Your email address will not be published.


*