Sprawa Tadeusza Olejnika „stoi”…

5 komentarzy

Na portalu 24gliwice.pl ukazała się obszerna publikacja dotycząca zatajenia przez radnego Koalicji dla Gliwic Zygmunta Frankiewicza faktu posiadania udziałów w spółce prawa handlowego: http://www.24gliwice.pl/wiadomosci/?p=59406. W związku z tym istnieje konieczność odniesienia się do kilku wypowiedzi osób zainteresowanych.

Nie wdając się w szczegóły, odniosę się do przedmiotowych kwestii.

1. Zbigniew Wygoda:

Na razie nie wiem ile jest prawdy w informacjach przekazanych przez Dariusza Jezierskiego. Będę też prosić o wyjaśnienia radnego Olejnika. Nie wykluczam, że może zostać skierowane zawiadomienie do odpowiednich organów.

Cóż, w odpowiedzi mogę jedynie stwierdzić, że z "wypowiedzią" radnego Olejnika mamy już do czynienia. Stanowi ją 10 kolejnych, podających nieprawdę, oświadczeń majątkowych radnego. Jeśli Pan Przewodniczący ma jakiekolwiek wątpliwości, co do tego "ile jest prawdy w informacjach" podanych przeze mnie, to może zechce odwiedzić BIP UM w zakładcze oświadczenia majątkowe. Jestem zaskoczony sytuacją, w której to moja "prawdomówność" stała się przedmiotem dociekań Przewodniczącego Rady Miejskiej. To zatajenie prawdy przez radnego jest, jeśli się nie mylę, przedmiotem sprawy. Jak wspomniałem oświadczenia są ogólnie dostępne, podobnie zresztą jak odpowiednie wpisy KRS (nie trzeba nawet udawać się do Sądu). Pomijam tu już kwestię tego, że Rada Miejska została powiadomiona o przestępstwie i zgodnie z obowiązującym prawem ma obowiązek powiadomienia odpowiednich organów. Jedynym sposobem weryfikacji jest tu postępowanie Prokuratury a potem, ewentualnie, Sądu. Żadna ustawa nie oddaje w ręce Przewodniczącego Rady Miejskiej narzędzi do wchodzenia w czynności tych organów. Pismo wysłane przeze mnie do Rady Miejskiej zostało podpisane i w związku z tym przyjmuję pełną odpowiedzialność za jego treść.

2. Marek Sanecznik:

Prokuratura nie będzie miała innego wyjścia tylko sprawę oddalić lub umorzyć. Dariusz Jezierski zachował się wobec mnie bardzo nie fair. Ja jestem niewinny, a on się pomylił. Nie mogłem ujawnić posiadania udziałów w moim oświadczeniu majątkowym za 2012 rok, bo w oświadczeniu podaje się je na dzień 31 grudnia.

Sprawa nie jest tak ewidentna, jak chciałby to widzieć Pan Marek Sanecznik. W dalszym ciągu stoję na stanowisku, że jako radny miał on obowiązek wykazać posiadanie udziałów w swoim oświadczeniu majątkowym za rok 2012. Wysłanie przeze mnie pisma i poinformowanie o tym fakcie mediów nie uważam w żadnym razie za postępowanie "nie fair". Pan Sanecznik jest osobą publiczną i wszelkie tego typu fakty z całą pewnością mogą być przedmiotem publicznej debaty. Nie ogranicza to w żadnym razie prawa zainteresowanego do wyrażania swojej opinii w sprawie. Podkreślam również, że w przeciwieństwie do sprawy radnego Olejnika nie sugerowałem w żadnym momencie, że czyn radnego Sanecznika miał znamiona umyślnego. Wszystko wskazuje na to, że to radny błędnie interpretuje w tym wypadku obowiązujące prawo. Właściwe oświadczenie w tej kwestii opublikuję po uprzednim złożeniu go w Prokuraturze, jako oświadczenia w sprawie.

Marek Sanecznik informując, że być może wystąpi przeciwko mnie na drogę prawną (rzecz jasna w żaden sposób nie będę się w takim wypadku uchylał), oświadczył również:

Ta sytuacja mobilizuje mnie jeszcze bardziej do działania na rzecz mieszkańców.

Oryginalny wniosek z całej sytuacji, muszę to przyznać. Niemniej jednak pozostaje mi się tylko cieszyć z tak pozytywnej reakcji Pana Radnego.

Jak dowiadujemy się z publikacji 24gliwice.pl, radny Tadeusz Olejnik zmilczał. Czy aby na pewno taktownie…?

Dariusz Jezierski

5 Comments on "Sprawa Tadeusza Olejnika „stoi”…"

  1. Radny Olejnik przyszedł uśmiechnięty na ostatnią sesję Rady Miejskiej ale po odebraniu telefonu mina mu zrzedła i po prostu ją opuścił zanim sie zaczęła. Od tamtego czasu nie był widziany. I nie rozumiem dlaczego Przewodniczący Wygoda, przekonany o niewinności radnego Olejnika, nie ma zaufania do Prokuratury i Urzędu Skarbowego, które to organy powinny rzetelnie wyjasnić sprawę. Przewodniczący Rady z Knurowa, znajac swoje obowiązki, takich obiekcji nie miał, choc radny Sanecznik zataił w swoim oświadczeniu majątkowym tylko 3 miesiące a nie jak radny Olejnik 10 lat posiadania udziałów. Coś jest na rzeczy panie Wygoda i poniesie pan za to konsekwencje prawne.

  2. Na razie nie wiem ile jest prawdy w informacjach przekazanych przez Dariusza Jezierskiego. …

    Przewodniczący RM bedzie badał zawartość prawdy w informacjach Dariusza Jezierskiego dotyczących oświadczeń majątkowych radnego Olejnika, w których radny przez 10 kolejnych lat zatajał posiadanie udziałów w spółce ATB. Fakt ich posiadania potwierdzają wpisy w KRS ujawnione przez redaktora, czyli sprawa jest ewidentna.

    Bohater filmu Stanisława Barei też badał zawartość tyle, że cukru w cukrze…

    https://www.youtube.com/watch?v=mdb4wu6n4kw

  3. referendysta2009 | 30 marca 2014 at 9:33 pm | Odpowiedz

    Aż  żal się robi jak ten Wygoda się kompromituje 🙁

    A miał kiedyś być "Wygoda dla Gliwic".

    Najgorzej jak mięczak bierze się za politykę.

    • referendysta2009 | 30 marca 2014 at 9:53 pm | Odpowiedz

      I jeszcze dodam, że radny Olejnik był tym, który ze Zbyszka najpodlej szydził i kpił na wielu sesjach, którym przewodniczył.

      Czyżby go tym sposobem politycznie wykastrował?

  4. Brak podjęcia kroków prawnych przez Przewodniczącego Rady i Vice wobec radnego Olejnika dobitnie świadczy o tym,że Gliwice to miasto BEZPRAWIA. A ten ostatni uciekł z miasta i się schował. Ciekawe na jak długo ? 

Leave a comment

Your email address will not be published.


*