Stanowisko w sprawie PRUiM-MOSTY Sp. z o.o.

Brak komentarzy, bądź pierwszy

Wezwany przez Sąd KRS do zajęcia stanowiska względem Pisma przygotowawczego pełnomocnika PRUiM-MOSTY Sp. z o.o., będącego wyjaśnieniem spółki w związku z podniesionym przeze mnie złamaniem ustawy kominowej przez nowego prezesa Waldemara Macyszyna (http://info-poster.eu/sad-krs-podjal-temat-dostalem-odpowiedz-pelnomocnika-pruim-mosty/), odpowiedziałem poniższym pismem, podtrzymując swoje zarzuty (http://info-poster.eu/nowy-prezes-pruim-sa-zlamal-ustawe-kominowa-pismo-do-sadu-krs/) i odrzucając argumentację pełnomocnika:

 

Sąd Rejonowy w Gliwicach
Wydział X Gospodarczy KRS
ul. Powstańców Warszawy 23
44-101 Gliwice

sygn. akt: GL.X.Ns.-Rej.KRS 14509/14/418

Stanowisko odnośnie Pisma przygotowawczego uczestnika z 8 sierpnia 2014 roku

 

W całości odrzucam argumentację i wnioski pełnomocnika uczestnika (tj. PRUiM-MOSTY Sp. z o.o.) Mateusza Kotlarskiego, uzasadniając to poniżej. Dla poprawienia czytelności wywodu, stosuję numerację, odpowiadającą kolejno poruszanym w Piśmie przygotowawczym uczestnika kwestiom.

  1. W całości podtrzymuję argumentację i wnioski przedstawione Sądowi w moim piśmie z 16 lipca 2014 roku.

  1. W szczególności dotyczy to wniosku, iż ze względu na złamanie art. 14 ust. 2 ustawy z 3 marca 2000 roku o wynagradzaniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi (dalej zwanej ustawą kominową) i dalsze prawne konsekwencje tego faktu, organy (rada nadzorcza i zarząd) uczestnika nie posiadają ważnych mandatów do pełnienia swoich funkcji.

  1. Całkowicie pozbawiona podstaw prawnych jest argumentacja pełnomocnika uczestnika, jakoby poprzez dokonanie wpisów do KRS z 7 października 2013 roku Sąd potwierdził w sposób wiążący (w rozumieniu art. 365 §1 k.p.c.) ważność uchwał o powołaniu rady nadzorczej i zarządu uczestnika. Próba posłużenia się taką wykładnią, poczyniona w dobrej wierze, może jedynie oznaczać, że pełnomocnik uczestnika nie pojmuje w pełni znaczenia zapisu art. 14 ust. 1 ustawy kominowej. Zawarte w nim sformułowanie „organy nadzorcze (…) ulegają rozwiązaniu z mocy prawa” stanowi bowiem w swej istocie bardzo dotkliwą sankcję, wskazującą tym samym na szczególne znaczenie dla ustawodawcy odpowiedzialności organu nadzoru spółki prawa handlowego. Innymi słowy oznacza to, że żadne późniejsze czynności prawne, a zatem także dokonanie odpowiednich wpisów do KRS, de facto nie mogą mieć miejsca, ze względu na nieistnienie organów, których dotyczą.

  1. Całkowicie błędna jest interpretacja art. 14 ust. 1 ustawy kominowej, przyjęta przez pełnomocnika uczestnika. Sugeruje on bowiem, że zapis „Za nieprzestrzeganie przepisów ustawy organy nadzorcze jednostek organizacyjnych wymienionych w art. 1 pkt 2-7 ulegają rozwiązaniu z mocy prawa” oznacza, iż opisany skutek następuje tylko w przypadku, kiedy to organ nadzoru nie przestrzega prawa. Pełnomocnik uczestnika nie zauważył bowiem, że w wypadku przyjęcia jego absurdalnej wykładni, w spółkach prawa handlowego art. 14 ustawy kominowej w ogóle nie miałby zastosowania z tej prostej przyczyny, że również zasady wynagradzania członków rady nadzorczej i prezesa zarządu ustalają odpowiednio Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy lub Udziałowców. Nigdy zatem nie dochodziłoby do złamania ustawy kominowej przez radę nadzorczą, co czyniłoby zapisy art. 14 w przypadku spółek prawa handlowego bezpodstawnymi. Oczywiście tak nie jest i zapis art. 14 ust. 1 ustawy kominowej należy rozumieć tak, iż każdy przypadek złamania tej ustawy w spółce prawa handlowego skutkuje – i to z mocy prawa – rozwiązaniem jej organu nadzoru.

  1. Pełnomocnik uczestnika cytuje fragmenty Postanowienia z 29 sierpnia 2013 roku (sygn. akt. GL.X.Ns.Rej.11691/13/984). Nie można jednak uznać ich za mające jakiekolwiek znaczenie, z dwóch powodów. Pierwszym jest wyjątkowa i mająca znaczenie dla wywodu nieścisłość cytatów. Przede wszystkim użyte przez Sąd bardzo precyzyjne sformułowanie „nie mógł zostać skutecznie wybrany” (Henryk Małysz, przyp. Dariusz Jezierski), pełnomocnik uczestnika zamienił na całkowicie wypaczające sens wypowiedzi Sądu „nie mógł zostać ponownie wybrany”. Już tylko to dyskwalifikuje wywód pełnomocnika uczestnika. Za skuteczne wybranie należy uznać bowiem takie, które nastąpiło bez naruszeń prawa. Już samo stwierdzenie, że istnieje wybranie skuteczne wskazuje, że istnieje również nieskuteczne, tj. dokonane z naruszeniem prawa. Zwracam również uwagę, że rzekomy cytat następujący po słowach „i w dalszej części uzasadnienia:” nie jest cytatem z przywołanego Postanowienia. Taka dowolność w posługiwaniu się Postanowieniami Sądu jest niedopuszczalna. Konkludując, stwierdzić należy, że powołanie Henryka Małysza do rady nadzorczej uczestnika, które miało miejsce 30 lipca 2013 roku, było czynnością faktycznie dokonaną, choć nie oznacza to, że skuteczną. Złamaniem ustawy kominowej było natomiast samo „powołanie” go na członka rady nadzorczej, które w efekcie skutkowało natychmiastowym rozwiązaniem tego organu z mocy prawa (art. 14. ust. 2). Oczywistym jest zatem, że Henryk Małysz także w tym wypadku nie mógł być skutecznie wybrany/powołany, gdyż skuteczność ta oznaczałaby posiadanie przez niego (i cały organ) mandatu do pełnienia funkcji. Z całą pewnością jednak Henryk Małysz został powołany do rady nadzorczej, czym złamano zakaz określony w art. 14. ust. 2 ustawy kominowej.

  1. Pełnomocnik uczestnika po raz kolejny daje świadectwo temu, iż nie do końca rozumie, na czym polega czyn zabroniony w art. 14 ust. 2 ustawy kominowej. Stwierdza między innymi „Żeby powstała rad nadzorcza, muszą zostać ważnie powołane do niej wszystkie wymagane ustawą lub umową spółki osoby”. Z całą pewnością Henryk Małysz i dwie pozostałe osoby, zostały 30 lipca 2013 roku powołane do rady nadzorczej zgodnie z zapisami umowy spółki i kodeksu spółek handlowych. Odpowiednie uchwały Walnego Zgromadzenia zostały podjęte, a Sądowi zostały przedstawione właściwe dokumenty dla dokonania wpisu do KRS. Sąd wpisu odmówił, uzasadniając to obszernie, w sposób niepozostawiający wątpliwości. Podkreślić jednak należy, że w przypadku, gdyby Sąd z jakichś względów przeoczył fakt iż Henryk Małysz został powołany do organu nadzoru z naruszeniem prawa, nie zmieniałoby to faktu, że rada nadzorcza, która została wpisana do KRS byłaby radą rozwiązaną z mocy prawa w momencie powołania do niej Henryka Małysza. I to jest konkluzja podstawowa. Rozwiązanie z mocy prawa, które nastąpiło ze względu na złamanie zakazu wynikającego z art. 14 ust. 2 ustawy kominowej jest bowiem niezależne od faktu dokonania lub niedokonania przez Sąd wpisu do KRS. Art. 14 ust. 2 ustawy kominowej narusza bowiem samo powołanie osoby która wchodziła w skład organu rozwiązanego na mocy art. 14 ust. 1. Powołanie takie jest oczywistym i bezspornym „nieprzestrzeganiem przepisów ustawy”, za które istnieje tylko jedna wynikająca z ustawy sankcja – rozwiązanie z mocy prawa organu nadzoru. Bezspornym jest, że powołanie przez Walne Zgromadzenie Henryka Małysza do rady nadzorczej 30 lipca 2013 roku było złamaniem ustawy kominowej, a zatem rada nadzorcza w momencie powołania do niej Henryka Małysza, została tym samym rozwiązana z mocy prawa. Ponieważ w skład tej samej rady wchodził wówczas Waldemar Macyszyn on sam i pozostałe osoby zostali automatycznie objęci sankcją określoną w art. 14. ust. 2 przedmiotowej ustawy. Ponowne powołanie Waldemara Macyszyna w skład kolejnej (już wpisanej do KRS) rady nadzorczej, było zatem ewidentnym złamaniem ustawy kominowej zgodnie z przedstawionym wyżej mechanizmem.

  1. Stwierdzenie pełnomocnika uczestnika, że „zarówno Waldemar Macyszyn, jak i Tomasz Heryszek, nigdy nie zasiadali w radzie nadzorczej z Henrykiem Małyszem, bo ten ostatni nie został ważnie powołany do rady z ich udziałem” nie ma znaczenia z dwóch powodów. Przede wszystkim z punktu widzenia art. 14 ust. 2 nie jest istotne „zasiadanie” w radzie nadzorczej, a „powołanie” do niej. Łamiąc zakaz zawarty w przedmiotowym zapisie, osoba łamiąca nie może rzecz jasna „zasiadać” w radzie nadzorczej, gdyż ta, natychmiast rozwiązana z mocy prawa, po prostu nie istnieje. Do kwestii „ważności powołania” Henryka Małysza odniosłem się już w punkcie 6. Teraz zwrócę tylko uwagę, że istnieją uchwały Walnego Zgromadzenia powołujące, ale także odwołujące cały skład rady nadzorczej z Henrykiem Małyszem i Waldemarem Macyszynem. Nie ulega zatem wątpliwości – także w tym kontekście – że oboje zostali do tego organu powołani i tym samym, choć w innym czasie złamali ustawę kominową. Pozwolę sobie na refleksję natury ogólnej. Wykładając ustawę kominową tak, jak próbuje to czynić pełnomocnik uczestnika, doszlibyśmy w efekcie do wniosku, że nie jest możliwe jej złamanie w kontekście art. 14 ust. 2, bowiem taki fakt jak powołanie członka z jego naruszeniem zwyczajnie nie mógłby zaistnieć. Tymczasem takie fakty jak widać istnieją, a ich niemożliwym do pominięcia skutkiem są np. nienależnie pobrane wynagrodzenia.

  1. Przepisy prawa, także ustawę kominową, należy zawsze rozpatrywać w kontekście całego obowiązującego systemu prawnego, a przede wszystkim tych jego składowych, które bezpośrednio odnoszą się do rozpatrywanego zagadnienia. Sąd precyzyjnie i nie pozostawiając wątpliwości, w przywoływanym już przeze mnie Postanowieniu z 29 sierpnia, rozstrzygnął już sprawę rozumienia terminu „przedstawiciel Skarbu Państwa lub jednostki samorządu terytorialnego”. Dodam jedynie, że już w samej ustawie o gospodarce komunalnej, ustawodawca w przypadku spółek prawa handlowego z udziałem j.s.t., uczynił organem szczególnie odpowiedzialnym (i obligatoryjnym) radę nadzorczą, wskazując w dodatku, że postanowienia ustawy odnoszą się także do spółek-córek spółki z udziałem j.s.t. Oznacza to, że stosowanie wykładni wyłączających spod działania art. 14 ust. 2 ustawy kominowej tylko członków rad nadzorczych spółek z pow. 50% udziałem spółek z większościowym udziałem j.s.t. (mimo, że są one wymienionym adresatem ustawy kominowej!) byłoby ewidentnie sprzeczne z duchem zarówno przedmiotowej ustawy, jak i ustawy o gospodarce komunalnej. Dodać również należy, że kwestionowana przeze mnie wykładnia sugerowana przez pełnomocnika uczestnika nie wynika również z literalnego odczytania odpowiednich przepisów.

  1. Odniosę się łącznie do punktów 9-15 Pisma przygotowawczego z 8 sierpnia 2014 roku. Nie dostrzegam żadnego związku argumentacji przedstawianej przez pełnomocnika uczestnika ze sprawą braku prawnie wybranych rady nadzorczej i zarządu uczestnika w kontekście złamania ustawy kominowej. Podniosę jedynie, że przyjęcie wykładni, zgodnie z którą przedstawiciela spółki ze 100% udziałem gminy w radzie nadzorczej jej spółki-córki (ze 100% udziałem spółki-matki), nie uważamy za reprezentującego gminę oznaczałoby, że system prawny daje nieograniczone wręcz możliwości transferu mienia komunalnego poz sferę publiczną. Świadczyłoby to bowiem, że w praktyce gmina nie posiada żadnego wpływu na podmioty prawa handlowego tworzone przez jej jednoosobowe spółki. Próba twierdzenia, że tka była intencja ustawodawcy jest karkołomna.

  1. W związku z powyższym w całości podtrzymuję swoje jasno sformułowane w piśmie z 16 lipca 2014 roku stanowisko.

Dariusz Jezierski

Be the first to comment on "Stanowisko w sprawie PRUiM-MOSTY Sp. z o.o."

Leave a comment

Your email address will not be published.


*