Starość nie radość…

2 komentarze

„Im bardziej się człowiek starzeje, tym większym smakiem musi się wykazać, żeby docenić życie.”- Éric – Emmanuel Schmitt

Czy w Polsce starość kojarzy się z przyjemnym okresem życia? Odpoczynkiem, komfortem, spokojem? Otóż okazuje się, że niezupełnie. Jeżeli wierzyć statystykom, to starsi ludzie w Polsce, to biedna, schorowana, zestresowana a przede wszystkim, bardzo liczna grupa.
Podczas IV Europejskiego Kongresu Gospodarczego, uczestnicy dyskusji panelowej poświęconej wpływowi zmian demograficznych na system ochrony zdrowia podkreślali, że polskie społeczeństwo jest coraz starsze a to wpływa znacznie na ekonomiczną stronę procesu leczenia.
Dyskusja sprowokowała wiele niepokojących wniosków. Przełomowym odkryciem było np. to, że starzejemy się od momentu narodzin! O tym niesamowitym fakcie mówiła dr Anita Gębska – Kuczerowska, kierownik Studium Zdrowia Publicznego w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego. – Starzenie się fizjologiczne zaczyna się od momentu narodzin, a w zasadzie jeszcze w okresie prenatalnym. Kryteria wieku, traktowane jako granica starości, zostały przyjęte arbitralnie i służyły konkretnym celom – podkreśliła. Ponadto okazało się, że jesteśmy starym społeczeństwem już od lat 60’ ubiegłego wieku, gdyż  według WHO, jeśli społeczeństwo w ocenie swojej struktury demograficznej przekroczy 7 proc. osób powyżej 65. roku życia, zaliczane jest do populacji starej.
Z przerażeniem zauważamy, że liczba 5 jest dla nas szczególnie pechowa. Wystarczy przeanalizować dane, jakie zebrał Prof. Janusz Szymborski z Wszechnicy Polskiej Szkoły Wyższej TWP, członek Rządowej Rady Ludnościowej. W ostatnich 5 latach, populacja osób z chorobami przewlekłymi wzrosła w tym okresie o 5 punktów procentowych, a u 82% osób powyżej 50. roku życia stwierdzono występowanie przynajmniej jednej choroby lub dolegliwości przewlekłej.
– Zgodnie z prognozą demograficzną do 2035 roku można spodziewać się znaczącego wzrostu odsetka populacji osób dorosłych cierpiących między innymi na chorobę wieńcową, nadciśnienie tętnicze, nowotwory astmę, cukrzycę, zapalnie stawów. Wzrośnie też liczba pacjentów korzystających z wizyt lekarskich częściej niż czterokrotnie w ciągu roku, oraz liczba osób zażywających leki – dodał prof. Szymborski.
Nie zdajemy sobie sprawy, jak ważna jest edukacja. Dr Zofia Słońska z Zakładu Epidemiologii, Prewencji Chorób Układu Krążenia i Promocji Zdrowia Instytutu Kardiologii w Warszawie zauważyła, że „Rozziew między osobami z wykształceniem wyższym i policealnym a resztą społeczeństwa jest bardzo duży”. Co z tego wynika? „Reszta społeczeństwa” ( ok. 50%) w wieku od 25-59 lat umiera z powodu chorób układu krążenia znacznie częściej. Niesamowita zależność, doprawdy!
Uczestnicy dyskusji zastanawiali się również nad jakością wieku podeszłego.
– Osiągnięcie celu strategicznego i operacyjnych w nim zawartych – m.in. stworzenie warunków dla zdrowego i aktywnego życia osób starszych – możliwe będzie poprzez wypełnienie zapisów tego programu przy zaangażowaniu praktycznie wszystkich ministerstw i samorządów oraz wielu innych podmiotów – podkreślał Wojciech Kłosiński, zastępca dyrektora departamentu zdrowia publicznego w Ministerstwie Zdrowia. Postulat, wydawałoby się, słuszny, pięknie brzmiący w mowie, a jak będzie wyglądał w czynie? O ile w ogóle będzie wyglądał…
Co jest przyczyną niskiej, jak by na to nie patrzeć, jakości wieku podeszłego? To wszystko wina naszego stylu życia! – Jest sporo do zrobienia w tym zakresie. Wystarczy podać kilka przykładów. W Polsce uzależnionych od alkoholu jest milion osób, a spożywających go w sposób szkodliwy – aż 4 miliony. W ciągu roku ok. 70 tys. osób umiera z powodu używania tytoniu – wyliczał. – Wiele chorób wywołanych jest także niezdrowym odżywianiem. To wszystko przekłada się w przyszłości na dyskomfort wieku podeszłego. – stwierdził dyrektor  Kłosiński. Wystarczy zatem zostać abstynentem by cieszyć się cudowną starością i problem rozwiązany!
Bez obaw jednak… departament zdrowia nie zostawia nas samym sobie. Powołany w 2007 roku zespół ds geriatrii opracował STRATEGIĘ! (Zajęła mu ona 5 lat!)  Będą określać, jakiej pomocy potrzebują osoby starsze oraz zaplanują pomoc, która ma zmniejszyć koszty leczenia. (Podkreślamy, że taka jest strategia!)
Ponadto mamy za mało oddziałów, łóżek i poradni geriatrycznych, problem ze świadczeniami pacjentów, umowami z NFZ, osoby starsze biorą za dużo leków, zbyt często krążą między specjalistami, są zagubione, samorządom zależy tylko na wyborcach, a tak w ogóle to NIE MA PIENIĘDZY.
Ale wiecie co? Pocieszającym wnioskiem, do jakiego doszli nasi dyskutanci jest to, że „W wielochorobowości wieku podeszłego następuje przesunięcie do późniejszych lat.” To cudownie! Choroby stadem dopadną nas kilka lat później! 😉

Mary DuLait

Komentarz RN: Cóż, rzeczywiście nawet na takim Kongresie można rozmawiać o wszystkim i o niczym i dojść do wniosków tak „rewolucyjnych”, że aż zabawnych. Przy okazji – gratuluję Mary, dziennikarce InfoPostera, doskonałego wyczucia absurdu.

2 Comments on "Starość nie radość…"

  1. Dziękuję, Szefie! Taki absurd atakuje nas ze strony politycznej codziennie! 😉

  2. gogol przejazdem | 1 czerwca 2012 at 12:12 pm | Odpowiedz

    Całe życie jestem sam, nikt mnie nie rozumie. Każdy ”gra” solo, gdzieś się śpieszy , nie ma czasu, zarabia kasiorę…
    Więc też zacząłem „grać” (na harmonii). Ludki coś tam wrzucą, nie powiem.
    I nawet się nie zorientowałem i pojawiła się przy mnie laska…

    Oj „wesołe jest życie…”

Leave a comment

Your email address will not be published.


*