Świąteczne zakupy, czyli wszystkiemu winien Internet…

Brak komentarzy, bądź pierwszy

Corocznym i tradycyjnym zjawiskiem w drugiej połowie grudnia jest gorączka zakupów przedświątecznych. Tłumy klientów kłębią się wtedy w rozmaitych sklepach z suwenirami. Rodacy nerwowo  zastanawiają się, co kupić  bliskim pod choinkę…

Z łatwością można zaobserwować zwiększone zainteresowanie księgarniami oraz supermarketami oferującymi muzyczne krążki kompaktowe i wracające do łask płyty winylowe. Książka i muzyka zarejestrowana na CD bądź znanym od dziesiątków lat tradycyjnym longplay’u są w wielu kręgach uważane za świetne prezenty gwiazdkowe.

To bardzo ciekawe, bo sami kupujący nie odwiedzają na co dzień podobnych placówek handlowych, ale w okresie przedświątecznym dochodzą do wniosku, że innym warto ofiarować akurat takie podarki.

Gorączkowym wizytom w księgarniach towarzyszy zdziwienie. Klienci dowiadują się nagle, że handel książkami ma już zupełnie inny charakter, niż jeszcze kilkanaście lat temu. Świadczy o tym chociażby znamienny komunikat widniejący na tablicy ustawionej przed wejściem do jednej ze śródmiejskich księgarń w Gliwicach:

tablica-przed-wejsciem-do-ksiegarni

Czytelnictwo książek dramatycznie zmalało, a  obroty księgarń spadły do poziomu nienotowanego od lat. Nawet pokaźne rabaty finansowe nie zachęcają na co dzień (poza okresem przedświątecznym) do zakupu bardzo atrakcyjnych niekiedy współczesnych książek.

Skąd się to bierze? To smutna konsekwencja olbrzymiej ekspansji internetu w ostatnich latach. Ludzie, zwłaszcza młodzi, przyswajają sobie potrzebną im wiedzę za pośrednictwem sieci internetowej, a nie z książek. Dotyczy to również gazet i czasopism, które nie mają już takiego wzięcia, jak jeszcze w ostatniej dekadzie XX wieku. Nakłady poszczególnych tytułów prasowych są obecnie kilkukrotnie mniejsze, niż w przeszłości.

Wirtualna ofensywa internetu sprawiła także, że drastycznie zmalał popyt na płyty z nagraniami współczesnych i dawnych wykonawców muzycznych. Liczni melomani zdobywają poszukiwane przez siebie utwory muzyczne z sieci internetowej. Nie chodzą w tym celu do sklepów muzycznych. Trudno się więc nawet dziwić, że takich placówek handlowych jest coraz mniej.

Obszerny niegdyś sklep płytowy z zabrzańskim supermarkecie MEDIA MARKT został przed dwoma miesiącami poważnie uszczuplony i ograniczony do zaledwie trzech skromnych stoisk z krążkami kompaktowymi i winylami.

media-markt-okrojona-strefa-muzyczna

Widok ten robi przygnębiające wrażenie na wielu klientach z Gliwic, którzy w ostatnim czasie pojawiają się w kompleksie M1 po kilkumiesięcznej nieobecności. Ograniczenie powierzchni strefy muzycznej w zabrzańskim supermarkecie spowodowało w naturalny sposób zmniejszenie jego oferty handlowej. Wybór płyt przestał więc być  atrakcyjny…

Tegoroczne podarki gwiazdkowe mogą być więc z tego powodu niezbyt efektowne. Cóż zrobić, takie jest życie. Po prostu – SIGNUM TEMPORIS!

Zbigniew Lubowski

Be the first to comment on "Świąteczne zakupy, czyli wszystkiemu winien Internet…"

Leave a comment

Your email address will not be published.


*