Szanowni Radni!, czyli o skutecznym rad sposobie… (1)

Szanowni Radni, czy Wam nie wstyd? Chociażby z tego powodu, że właśnie w ten sposób muszę zacząć ten tekst…

ja

W połowie grudnia na ręce Przewodniczącego Rady Miejskiej przekazana została petycja podpisana przez ponad 150 mieszkańców miasta. Nie ma sensu teraz przypominanie, czego dotyczyła, a chętni mogą się z nią zapoznać: http://info-poster.eu/petycja-do-rady-miejskiej-w-sprawie-patologii-w-gliwickich-spolkach-komunalnych/. Ważne jest jedynie to, że dotykała spraw o ogromnym znaczeniu dla miasta, w dodatku rzetelnie udowodnionych i opisywanych od wielu miesięcy. No właśnie, Szanowni Radni – czy Wam nie wstyd? Z kilkoma z Was i to z różnych klubów rozmawiałem osobiście, a z niektórymi nawet kilka razy. I jaki tego efekt? Żaden. Uniki, pozorne „działania”, mające jeden tylko cel – sprawić wrażenie, że robi się wszystko nie robiąc nic. Oto na przykład kilkoro z Was powtarzało, że trzeba zdobyć ekspertyzę prawną, potwierdzającą zasadność zarzutów. Już wtedy wzbierał we mnie wewnętrzny protest, bo dostrzegałem bezsens tego tzw. „argumentu”. Bezsens z kilku co najmniej powodów, z których wymienię dwa najważniejsze: skoro w z ustawy wynika bezpośrednio, że zastępca prezydenta miasta nie może zasiadać w dwóch radach nadzorczych z większościowym udziałem gminy i  nie ma żadnych wyjątków od tej reguły, to znaczy to coś najprostszego – nie może. Co zatem miała wykazać rzekomo potrzebna ekspertyza? Że Piotr Wieczorek jest zastępcą prezydenta miasta? Myślę, że to da się udowodnić przed każdym sądem. A może to, że zasiada w spółkach? Czy kwestia zasiadania przez Henryka Małysza (przez kilka miesięcy) w 3 spółkach jednocześnie wymaga jakiejś ekspertyzy prawnej? A może raczej matematycznego dowodu, że to rzeczywiście 3 spółki? Szanowni Radni nie dostrzegacie tu czystego absurdu? Jeśli jako gremium macie bowiem problem ze zinterpretowaniem najoczywistszych zapisów polskiego prawa i PODSTAWOWYCH DLA ZARZĄDZANIA MIASTEM USTAW, być może po prostu nie znajdujecie się we właściwym miejscu? Alegorycznie to ujmę – nie zatrudnia się niepiśmiennego jako lektora.

Zostawmy to jednak w tej chwili, Szanowni Radni. Wziąłem za dobrą monetę Wasze prawnicze lęki i otrzymaliście ekspertyzy w każdym poruszanym przeze mnie przypadku. Nieoceniona była tu pomoc doktora Walczaka z Uniwersytetu Łódzkiego. I co, Szanowni Radni? Coś tam robicie? Doszły mnie słuchy (szkoda że nieoficjalne), że zajmuje się tym i nawet coś wystosowała do Zygmunta Frankiewicza Komisja Rewizyjna. Ale co? Dlaczego Szanowni Radni zignorowaliście wyrażoną w petycji prośbę:

Prosimy o podjęcie działań, prowadzących do naprawienia obecnej patologicznej sytuacji oraz o bieżące informowanie nas o rodzajach podjętych działań oraz o ich rezultatach za pośrednictwem Pana Dariusza Jezierskiego; dane kontaktowe? Do takich informacji wszak autorzy petycji mają prawo.

A dlaczego nie odnieśliście się do jednego z zawartych w piśmie postulatów: W szczególności wnosimy o:

– umożliwienie dokładnego zreferowania i przedstawienia Radnym stanowiska przez naszego przedstawiciela,

Oczywiste jest przecież, że autor tego tekstu posiada najpełniejszy obraz patologii, o których pisze. Czego się obawiacie, Szanowni Radni? Sytuacji, w której trzeba będzie przyjąć argumenty nie do odparcia?

Szanowni Radni, zwracam się – jak w petycji – do Was wszystkich bez względu na opcję polityczną. Także, a może nawet w szczególności, do radnych Koalicji dla Gliwic Zygmunta Frankiewicza. Michał Jaśniok, Marek Pszonak, Krystyna Sowa – być może oni najlepiej pojmują, jak zasadne są moje zarzuty względem zarządzania spółkami komunalnymi. Doskonale wiedzą, że mam rację i łamane jest prawo, bo jest to niepodważalne. A dobro miasta jest dla radnego wartością podstawową. Radni KdGZF tym bardziej powinni dołożyć starań, aby naprawić patologiczną sytuację i doprowadzić do respektowania prawa w Gliwicach. Stanowiąc polityczne zaplecze Zygmunta Frankiewicza ponoszą bowiem w tych kwestiach tym większą odpowiedzialność.

Nieprawdą jest, Szanowni Radni, że nic nie możecie zrobić. Że się nie da. Jeśli wierzycie w to, zapewniając o tym swoich wyborców, to jest to kolejny dowód na to, że być może znajdujecie się w miejscu, w którym nie powinniście. To po to, aby Wam pomóc w tym trudnym dziele, w petycji proszono o umożliwienie uczestnictwa w pracach naszego przedstawiciela.

Siłą rzeczy teraz do radnych opozycji się zwrócę – dlaczego nie doprowadzacie do takiego spotkania, skoro leży w interesie wszystkich mieszkańców? Należy podjąć bardzo konkretne działania a nie pytać o to, co jest oczywiste. Zamiast zapytywać o komentarz w kwestii ewidentnych przestępstw i drobniejszych naruszeń prawa, należy bezwzględnie i w trybie natychmiastowym domagać się naprawienia sytuacji. Czy naprawdę, Szanowni Radni, chcecie utwierdzić nas w przekonaniu, że z jakichś względów nie wolno Wam, lub może sami nie chcecie podjąć działań, do których jesteście zobowiązani?

Rada Miejska jest naturalnym sojusznikiem mieszkańca. A w zasadzie powinna być. Jesteście naszymi przedstawicielami, których bodajże jednym z najważniejszych obowiązków jest dopilnowanie aby władza traktowała nas i miasto uczciwie. Podjęliście się tego i mamy prawo żądać abyście się z zadania wywiązali.

W związku z naszą grudniową petycją domagam się stanowczo:

1. Odpowiedzi na piśmie w kwestii podjętych w związku z petycją działań i zapoznania z treścią pisma wystosowanego przez Komisję Rewizyjną, jeśli takie istnieje.

2. Doprowadzenia do spotkania z Radnymi, którzy będą mieli ochotę w takim spotkaniu uczestniczyć, w celu zapoznania się z całością posiadanych przeze mnie informacji.

3. Zapoznania mnie, jako przedstawiciela strony, z terminem kolejnych spotkań Komisji Rewizyjnej zwołanych w celu zajęcia się przedmiotową sprawą.

Termin odpowiedzi na petycję przewidziany ustawą już minął. W związku z tym oprócz odpowiedzi pisemnej na adres: ………………… (adres podam Panu PRM drogą elektroniczną) proszę również o natychmiastową odpowiedź mailem: dario308@wp.pl

Już wkrótce rozpocznę cykl spotkań z mieszkańcami na temat tych właśnie spraw, pod nazwą „Zawłaszczone miasto”. Bardzo chciałbym móc podczas nich podkreślać, że naturalnym sojusznikiem naszych działań dla uzdrowienia sytuacji w mieście jest Rada Miejska. Nie jestem wrogiem tego gremium, a wręcz przeciwnie. W razie wątpliwości zaprezentuję Czytelnikom raport ze wszystkich działań, które podejmowałem dla zainteresowania Radnych tymi kwestiami.

Szanowni Radni, nam gliwiczanom, do następnych wyborów zostało prawie dwa lata. Nie chcemy ich zmarnować tylko dlatego, że Wy nie chcecie działać. A ja sam nie mogę zgodzić się na to, aby moja praca i ogromny wysiłek doktora Walczaka poszły po prostu na marne. Potraktujcie to jako łagodną presję – podczas zaplanowanych spotkań z mieszkańcami (pierwsze 11 lutego), w razie braku reakcji i niepodjęcia konkretnych działań, będę przekonywał mieszkańców do sięgnięcia po instrument ostateczny – odwołanie Rady Miejskiej tej kadencji. To nie Wy, choć jesteście do tego zobowiązani wykonaliście pracę polegającą na zdiagnozowaniu gliwickiej choroby. Zrobiłem to ja i mój głęboki wewnętrzny sprzeciw budzi fakt, że zostaję teraz sam, nie tyle atakowany, bo adwersarze atakować się boją z oczywistych względów, ale zagłuszany.  Z tym ostatnim sobie radzę. Szanowni Radni, nie zdajecie sobie sprawy, że Info-Poster staje się coraz efektywniejszym sposobem informowania mieszkańców. Chciałbym te możliwości wykorzystać w pełnej współpracy z Radą Miejską, bez względu na przynależność Radnych do poszczególnych klubów.

Przewodniczącego Rady Miejskiej proszę o natychmiastową reakcję.

Dariusz Jezierski

28 Comments on "Szanowni Radni!, czyli o skutecznym rad sposobie… (1)"

  1. HAhahaha uśmiałam się do łez!

    • Człowiek w dobrym humorze to dopiero coś! Choć te łzy potrafię sobie inaczej wytłumaczyć. W każdym razie zapraszam po kolejne miłe wzruszenia…

      • „wojtek” się śmieje. Niedługo się to odwróci, gdy tylko zmieni się sytuacja w Polsce. Wszystkich tych szkodników i złodziei wyłapie się i postawi przed sądem. Będzie nowa Norymberga. Tamci, to dopiero byli pewni swojej bezkarności.

  2. Po zdradzie radnych PiS, którzy od dłuższego czasu kombinują z Frankiewiczem i w prymitywny sposób chcieli to przed mieszkańcami skrywać (uknuta nieobecność radnego Goliszewskiego na najważniejszej sesji w roku), ta rada już wypełniła swoją misję i czas ją odwołać w drodze referendum lokalnego.
    Jest też już jasne, że radni i to większość, chcą osłaniać machloje Frankiewicza i jego kumpli. Gra na zwłokę, odpychanie zgniłego jaja i wrzucanie go jakimś losowym prawnikom, żeby zrobili z niego zjadliwą jajecznicę, jest wymownym dowodem tej niechęci do ujawnienia prawdy. Nie mają w tym żadnego interesu, jak to dowiedli radni z PiS, którzy dla prywatnych korzyści zdradzili gliwiczan i wpuścili ich w spłacanie wielesetmiliardowych kredytów na zbędne inwestycje Frankiewicza i jego pazernej kliki.
    Tego radnym PiS nie wolno wybaczyć.

  3. Inż. Prowadzący | 31 stycznia 2013 at 10:49 am | Odpowiedz

    Pan, Panie Darku w 2012 roku, na forum tejże strony obiecał mi odpowiedź odnośnie liczebności gliwickich przybytków kultury, w kwiestii potrzeby tworzenia nowych.

    Obawiam się, że tutaj termin ustawowy również minął.
    Uprzejmie proszę zatem o rewizję swojej surowej opinii względem gliwickich radnych wobec powyższego 😉

    • Co więcej, Inżynierze, nawet tę odpowiedź obiecałem ponownie. Ponieważ jednak sprawa w co najmniej jednym istotnym przypadku jest własnie w toku i w lutym zostanie sfinalizowana – wtedy będzie pora na kompleksową wypowiedź. W części sprawa jest dla mnie jasna, bo nawet w kwietniu 2011 rozmawiałem na ten temat z p. Tomalą.
      Oczywiście nie uchylam się od odpowiedzi, ale między mną i moim blogiem który prowadzę całkowicie prywatnie, a Radą Miejską jest pewna istotna różnica. Bycie Radnym to zobowiązanie w sensie dosłownym, zwłaszcza, że istnieje tu także aspekt finansowy. To porównanie nie jest zatem najszczęśliwsze i, niestety, nie zrewiduję z tego powodu swojej opinii. Jej surowość natomiast ma swoje uzasadnienie w osobistych doświadczeniach;)
      Proszę jeszcze o chwilę cierpliwości… pozdrawiam

  4. To nie jest takie proste. Obecna RM nadaje się DO WYMIANY !
    Oni są zbyt biedni, żeby stawiać opór pokusie .
    Udowodnili, że nigdy nie będą mieć własnego zdania ,bo mogą coś stracić. Im się wydaje, że
    dyscyplina partyjna powoduje, złudzenie niewidzialności.
    To jest problem szerszy.
    Działają stadnie jak wilki. Tylko wilki nie są chciwe, żadne zwierzęta nie są chciwe, tylko człowiek.
    (Kiedyś oglądałem taki program przyrodniczy, w którym to dwa wilki po upolowaniu sarny W CELU ZASPOKOJENIA GŁODU wyciem przywołały pozostałą część watahy na „posiłek”.
    Zadać tu musimy sobie pytanie ,czy wszyscy ludzie postąpiliby podobnie ?
    Radni „muszą” tak działać, bo stracą miejsce na liście. Są zbyt biedni żeby pogardzić dietą, etc. Mają zobowiązania- poprzeczkę ustawili za wysoko. Nie o 1 cm ,ale od razu o 10 cm i teraz trzeba to przeskoczyć. W radzie powinni być ludzie bogaci dla których te „srebrniki” nie mają znaczenia.
    Albo „ideolodzy” , ale tacy siedzą cicho, mijają „stajnie” z daleka i tak by nie zostali wybrani.
    Bo ludzie bardziej od zaciskania pasa, wolą gruszki na wierzbie.
    Żeby było jasne, to nie dotyczy tylko Gliwic i nie tylko Polski.
    To widać szczególnie w takich krajach jak CHINY, ROSJA gdzie gwałtownie rośnie liczba miliarderów.
    POLSKA tu nie jest odosobniona. Jak tylko się jest przychylny władzy- bramy do „raju „ otwarte.
    Nasze państwo jest chore , bardzo chore. To ono powinno stać na straży tej patologii.
    A tu wszystko można kupić. Czy nowi będą inni ?
    Prawdę mówiąc wątpię. Ale ze złem trzeba walczyć napiętnować. Zło wskazywać palcem.
    I nie chodzi mi tu o żadne partie. To jest problem pozapartyjny .
    Jakie jest moje miejsce na tej „karuzeli” ?
    Poprzeczka o cm wyżej, trochę dla bezpieczeństwa finansowego, dla rozwoju ,niekoniecznie materialnego.
    Dopóki nie działają prawidłowo kontrolne struktury państwa, w dobie powszechnego materializmu, nie będzie inaczej – jestem realistą !
    Pomyślmy co by było gdyby w Radzie i miastem rządzili tego typu ludzie:
    http://fotozrzut.pl/zdjecia/f6f7b7e7e5.png
    http://www.emotka.pl/emotikony/klasyczne/0529.gif
    NIC JUŻ NIE BĘDZIE TAKIE JAK BYŁO…
    (TZ)

  5. Rok temu złożyłem na ręce PRM 2 skargi na pracę prezydenta. Do tej pory nie zostały przez radę rozpatrzone i to mimo aż dwóch interwencji Wojewody. Zgodnie z ustawą rada jest zobowiązana rozpatrzeć skargę w ciągu miesiąca.
    Rado, chroń prezydenta swego!

  6. Warto dodać, że w/w skargi, przetrzymywane od roku przez radę, dotyczą pośrednio bramek na A4. Wnioski wypływają same.

  7. Stawiam wniosek o przeprowadzenie referendum w celu odwołania gliwickiej RM. To pójdzie o wiele łatwiej, niż odwołanie prezydenta. Ludzie większą winę zwalają na RM. Ta rada przegłosowała np., że można burzyć zabytki!

  8. Panie redaktorze, czy bierze pan pod uwage to, ze RM nie reaguje na petycje, poniewaz boi sie (przynajmniej niektorzy radni), ze wowczas Frankiewicz wywlecze ich niejasne powiazania?

  9. Zgodnie z ustawa, rada, ktora lamie prawo (a nie odpisywanie na pisma i nie rozpatrywanie wnioskow i skarg jest lamaniem prawa i to razacym), premier moze wnioskowac o odwolanie rady i postawienie tu swego komisarza.

  10. No więc koniecznie trzeba odwołać gliwicką radę miejską (celowo piszę jej nazwę małymi), w której tylko pozostający w mniejszości radni PO jeszcze są w opozycji do szkodnika rządzącego naszym miastem. Ta ich opozycyjność też jest bardzo mizerna i raczej wymuszona niechęcią Donalda do Frankiewicza i do jego transpaństwowych masońskich protektorów i mentorów.
    PiS w Gliwicach reprezentują w radzie miejskiej osobniki bardzo małego formatu, kiepscy aktorzy podwórkowi, myślaćy tylko o sobie i swoich małych karierkach judasze i dlatego gliwczanie, a zwolennicy tej strony politycznej powinni zrewidować swój pogląd i we wszystkich kolejnych wyborach nie wybietrać panów Jarosława Wieczorka, Zdzisława Goliszewskiego, M. Kopały, J. Gonciarza i rozejrzeć się za kimś sensownym z Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry, których to kandydatów obdarzyliby zaufaniem i swoim głosem poparcia z czystym sumieniem i z rozumnym przeświadczeniem, że będą działać na rzecz Polski i dla dobra Gliwic i mieszkańców miasta.
    Wymienionych wyżej imiennie radnych nie wybierajmy już nigdy i do niczego, bo są do niczego, właśnie.

  11. Tu juz nawet nie chodzi o jakies zagrywki polityczne, zwody, wymijajace odpowiedzi, ktore sa norma w polityce. Ciezko z tym walczyc bo to walka z wiatrakami. Czapka z glowy przed tymi, ktorzy mimo wszystko probuja.
    Nie chodzi tez o to, ze coniektorzy traca twarz przez sytuacje takie jak ta opisana powyzej. Sa przeciez takie osoby, ktorym na zachowaniu twarzy poprostu zupelnie nie zalezy.
    Bardziej nurtuje mnie to, ze przeciez Ci ludzie w imie jakis przedziwnych teatrzykow robia z siebie niedoszkolonych glupkow majacych problem z czytaniem ze zrozumieniem i interpretacja najprostrzych ustaw, ktore powinnini znac na wyryki. Nie, nie twierdze bron boze, ze sa glupi. Zadziwia mnie tylko fakt, ze nie przeszkadza im to, ze w takim wlasnie swietle sie stawiaja. No bo jak ma inczej zwykly, przecietny czlowiek interpretowac to co sie dzieje kiedy czyta artykuly takie jak ten powyzej? Przeciez Radni nie tylko Rada Miasta zyja. Przeciez pracuja, maja rodziny, znajomych, chodza do sklepu, sa rozpoznawalni. Czy naprawde nie przeszkadza im to, ze wyrabiaja sobie opinie osob o raczej nizeszej niz wyzszej inteligencji. Czy naprawde az tak sa pozbawieni ambicji?

  12. andrzej mariańczak | 31 stycznia 2013 at 4:47 pm | Odpowiedz

    O jakich patologiach piszesz?
    Radni od dawna byli informowani O CIEKAWYCH ZJAWISKACH i zero..
    Podaję dokładną datę pierwszej emisji „papieru wartościowego” pt. analiza gliwickiego magistratu czyli hulaj dusza piekła nie ma jest prawo. Tam był przedsionek tego co robisz.
    Moment …spojrzę. 20 Listopada 2010 roku zacząłem wysyłkę o godz. 20.36, 33
    I co ? NICO ..Oni mają nas za komplet idiotów. Tak lewica ,prawica nic sobie z tych faktów nie robiła.
    Ich trzeba się pozbyć…Pozbyć rozumiecie.
    Potem rozmawiałem z kilkoma lecz oni niczego biedaczki nie widzą ,nie słyszeli,nie czytali i wogóle to nie pojmują jak można. Jakieś zarzuty szkodnicze a oni tacy biedni..

    Niektóre „halucynogenne grzyby” z RM bardzo się urażały na jakiekolwiek informacje a jeden „prostownik” gdy wysłałem mu maila zaczął straszyć że go prześladuję bo jak to typek napisał…

    cytuję…….Mnie to nie interesuje.
    Nie dziwota zatem że Tobie Darku nie odpiszą ani się tym nie zajmą.
    Bez trzęsienia ziemi i pozbawienia ich stołków i pewności tego ich spawu dalej będą drwić.

    Do czasu jednak do czasu…
    Popatrz…piszesz o PRUiM, PWiK
    Coś się jednak dzieje ….bo klika chyba rdzewieje.
    Na rdzę dobra Coca Cola.

  13. Ja się temu nie dziwię w końcu dla tych panów obywatel taki jak ja i pan liczy się tylko wtedy gdy trzeba oddać głos w wyborach a potem fora z dwora. Też ostatnio napisałem w pewnej sprawie do radnych PIS PO SLD w kwestii ich stanowiska w sprawie głosowania Podium i jak dotąd nie otrzymałem odpowiedzi. Mogę się założyć, że odwołanie rady może się powieść biorąc pod uwagę, że to samo mając oczywiście na myśli radny PO chcieliby zrobić lemingi od Frankiewicza więc zyskałby pan całkowite poparcie. Pytanie tylko co dalej? I jakie trzeba będzie podjąć działania, żeby nie odniósł z tego korzyści oligarcha opanowując całkowicie radę poprzez umieszczenie swoich ludzi i tzw. niezależnych pozornych opozycjonistów którzy będą go uwiarygadniali.

    • andrzej mariańczak | 1 lutego 2013 at 10:33 am | Odpowiedz

      Pamiętaj – powstają RODY RADNYCH.
      Te rody wprowadzają swoje dzieci i wnuki.
      Taki zresztą mają cel. Władzę na następne pokolenia.
      New Generation.
      No cóż „słomianym elitom” wydaje się że są wieczne lecz wiecznymi nie są.
      Dla mnie ze słomy dobra jest kukła .
      To kukiełki w teatrzyku i nic więcej.
      Problem że mieszkańcy cenią sobie akurat taki teatrzyk i basta.

  14. Czytając info-poster.ue warto zadać sobie pytanie: Co należy zrobić aby w tym naszym „demokratycznym systemie” zafunkcjonowała społeczna kontrola władzy?
    Strona doskonale dokumentuje, że takowej brak! Ale nie jest to problem Gliwic. To problem ogólniejszy.
    Liczę na propozycję. Jeśli coś stworzymy, to Gliwice mają szansę stać się rzeczywiście innowacyjne a nie tylko naśladujące rozwiązania innych.

  15. Panie redaktorze niech pan sprawdzi kto to jest aleksandra snieżek i jak zwiazana jest z pewnym radnym ktory w newralgicznych momentach głosuje z Frankieiwczem. Niech pan sprawdzi w jakiej ona spółce siedzi, bo siedzi. To jest dopiero afera. Konkubina radnego opozycyjnego w radzie nadzorczej spolki Frankiewicza. Ja to wkrotce zglosze do CBA i do innych mediów a tymczasem niech sie pan przygladnie temu.

    • Panie Radosławie, to fakt znany. Nie ma tu żadnych podstaw do jakichkolwiek interwencji prawnych. Niezależnie od wszystkiego dzieci prezydentów, partnerki i partnerzy radnych – wszyscy oni muszą gdzieś pracować i zarabiać. Nie ma żadnych formalnych uchybień w relacji, o której Pan wspomina. O innych ewentualnych aspektach nic nie wiemy i należy pamiętać, że bardzo łatwo skrzywdzić człowieka. Od zawsze opowiadam się – i zdania nie zmienię – za tym, aby rywalizując politycznie nie mieszać w to stosunków rodzinnych i spraw osobistych. Sam byłem już ofiarą takiego traktowania i takie nieetyczne zachowania zostawiam swoim rywalom. Ja walczę zawsze z podniesioną przyłbicą, pod własnym nazwiskiem i z pominięciem plotki. To, Panie Radosławie, na usprawiedliwienie tego, że mimo iż fakty, o których Pan pisze są mi znane, nie używam ich w żaden sposób. Pozdrawiam serdecznie

      • andrzej mariańczak | 2 lutego 2013 at 11:42 am | Odpowiedz

        Święta Racja!
        W tak prawy sposób tworzą się grupy zawłaszczające władzę .
        Ja kuzynowi,kuzyn siostrze a siostra braciszkowi.
        Genialnie i prawnie doskonały system ssalni.
        Działa na terytorium Polski od lat.
        W Gliwicach osiągnął perfekcję.
        Konkubina daje konkubentowi a on konkubinie i tak kręci się koło zależności.
        Powtarzam po raz milionowy.
        Trwanie i zezwalanie RP na takie zjawiska jest zagrożeniem bezpieczeństwa wewnętrznego Państwa.
        Celem tych grup jest także niestety prywata. Myślenie perspektywiczne o rozwoju tylko takich grup działających w SYSTEMIE.
        Taniej można by utworzyć na GWSP kierunek .
        Radny i Samorządowiec po których ukończeniu jest się Radnym.
        Po co kosztowne wybory i cała ta gra na pseudodemokrację gdy Demokracja i poparcie jest wprost proporcjonalne do posiadanej kasy?
        Przecież nawet konkursy na stanowiska można tworzyć.
        Np. 17 lat w Samorządzie,broda,lat 61no i kiedyś musiał taki kandydat być np. strażakiem.
        Proste jak drut. Jest tylko taki jeden osobnik . Nie wolno/ Ano właśnie wolno.
        To nie patologie. to geniusz słomianych elit pod przykrywką demokracji.

      • Panie redaktorze a jakie ta pani ma kompetencje że zasiada w tej radzie? Nadaje się tam? Czemu konkubina radnego pracuje akurat w radzie nadzorczej mieskiej spolki? Kiedy tam znalazla zatrudnienie? Proszę o odpowiedź na te pytania bo moga miec kluczowe znaczenie. Pisał pan na przyklad o panu Tomali, oskarżył go pan o cos, prawie wydał wyrok,a sprawa trafila do cba i prokuratury i nic. Wiec mozna powiedzieć że kogoś pan skrzywdził. Moze warto zainteresować się sprawą tej pani i pana radnego. Moze tez warto wysłać pismo do cba niech by sprawdzili. A może okaże się że to jest temat dla pana redaktora. No chyba że pan poluje tylko na tych od prezydenta? Nie chcę zeby pan poczuł sie urażony ale tak to wygląda. Tych oskarzamy, a tych nie dotykamy. Czekam na dzialania, o tej sprawie powiadomie także inne gliwickie media i regionalne. Pozdrawiam z pracy.

        • Panie Radosławie, proszę nie „pomawiać”;) Gdybym skrzywdził kogokolwiek, odpowiadałbym przed sądem jak wielu przede mną za mniejsze „uchybienia” przeciwko naszej władzy. CBA podtrzymało w całej rozciągłości moje opinie. Co z nimi zrobiła Prokuratura, podobnie jak ze sprawą Nowaka – to już sprawa, która jak pisałem będzie przedmiotem skargi do Prokuratora Generalnego. Czekam jednak na wynik moje sprawy. Wie Pan o co? Przyszedł anonim, że nielegalnie prowadzę działalność dziennikarską:)) Sprawa trwa od… października. Co Pan sądzi o tym, że sprawa przeciwko ciężkiemu przestępcy prowadzącego blog toczy się tyle miesięcy (byłem już przesłuchiwany dokładnie) a sprawy, świetnie udokumentowane, o korupcję i łamanie zakazów sądowych zostały natychmiast umorzone? Cóż, krzywdzi się, ale poszkodowany jest zbiorowy – to gliwiczanie, którym robi się wodę z mózgu:)
          Jeśli chodzi o Rady Nadzorcze p to nie jest sprawa dziennikarza. Wskazałem patologie a nawet przestępstwa, powiadomiłem organy kontroli i nadzoru. właśnie obserwujemy nic innego, jak skuteczność naszego Państwa i „równość obywateli wobec prawa”.
          PS. Odpowiadam i zatwierdzam komentarze z dużym poślizgiem, bo… nie mam dostępu do Internetu. Tak wygląda „nielegalna działalność dziennikarska”:))

          • Zobaczcie w http://www.whois.eu kto jest właścicielem domeny infoposter.eu – osoba o której pan Jezierski napisać nie chce – Aleksandra Śnieżek – kto nie wierzy niech sprawdzi. Oto treść skopiowana ze strony whois.eu po wpisaniu infoposter.eu
            Registrant
            Name Aleksandra Śnieżek
            Organisation InfoPoster.eu Aleksandra Śnieżek
            Language Polish

            Dziwicie się że napisać o niej nie chce i mówi że wszystko z radą nadzorczą legalnie????

            • Niestety, muszę Pana Michała zmartwić. Wszelkie powiązania przestały istnieć wtedy, kiedy zgodziłem się zostać rzecznikiem prasowym OKR. Wtedy właśnie Kajetan Gornig wydał oświadczenie, w którym odżegnał się od treści, które publikowałem (Pan Gornig zadecydował, że formalnie reprezentować będzie go Pani Aleksandra Śnieżek). Wtedy również, ponieważ nie porozumieliśmy się z Aleksandrą Śnieżek co do odkupienia przeze mnie doment, domena infoposter.eu została zablokowana. Czujnemu Panu Michałowi proponuję dostrzeżenie subtelnej acz widocznej różnicy między domenami infoposter.eu a info-poster.eu 🙂 I to wszystko na ten temat. Nie ma żadnych związków między mną, a Panią Śnieżek – od czasu rejestracji nowej domeny nie kontaktowaliśmy się nawet mailem.
              A tu link do oświadczenia Pana Kajetana Gorniga: http://info-poster.eu/kajetan-gornig-oswiadczenie/
              Swoją drogą, ciekawe dlaczego Michał sądzi, że osoba wchodząca w skład rady nadzorczej miałaby „potajemnie” prowadzić „medialną wojnę” z Zygmuntem Frankiewiczem za pomocą mojego INFOPOSTER.EU (myślnik pogrubiony) 🙂

  16. Tutaj się akurat zgadzam co robi człowiek w łóżku to jego własna sprawa.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*