Szpital tanio sprzedam – Tygodnik Śląsko-Dąbrowski

Tygodnik Śląsko-Dąbrowski NSZZ Solidarność w poprzednim numerze na pierwszej stronie zamieścił obszerny artykuł na temat sprzedaży Mysłowickiego Centrum Zdrowia. Na prośbę jednej z Czytelniczek, która nadesłała skan artykułu, publikuję go w Info-Posterze.

Tygodnik ŚD

Cały numer Tygodnika Ś-D do ściągnięcia: http://www.solidarnoscfiat.pl/uploaded/pdf/tsd_946.pdf

 

4 Comments on "Szpital tanio sprzedam – Tygodnik Śląsko-Dąbrowski"

  1. W tekście pojawia się Pan Kajetan Gornig…hmm

  2. gLIWICKIE pRZESTWORZA | 18 lutego 2014 at 9:31 pm | Odpowiedz

    Witam!

    Wbrew powszechnie krążącym opiniom o niewypłacalności szpitali oraz o notorycznie grożącym im postępowaniom upadłościowym, to jeden z bardziej intratnych interesów w naszym kraju. Tylko osoby nie mające nigdy w życiu do czynienia z owymi podmiotami, jak i biznesami robionymi wewnątrz tychże, mogą żyć w przekonaniu, że nasza służba zdrowia szwankuje. I nie ma tutaj żadnego znaczenia, która partia jest przy tzw. żłobie. Każdy kasę na szpitalach chce zrobić, bo to de facto szybki i dobry pieniądz i generalnie żadna odpowiedzialność. Prezesi, dyrektorzy, członkowie rad nazdzorczych nie ponoszą najczęściej żadnych większych konsekwencji, w sytuacji kiedy szpitale stoją na granicy bankrutctwa, gdyż każdy z nich usilnie "stara" się zazwyczaj wyprowadzić owe instytucje ze złej passy, a to że się nie udało… cóż – życie. Poza tym, jeśli grają jeszcze w jednej drużynie z władzą miejską – najczęściej głównym udziałowcem szpitala – oczywiście będącego spółką prawa handlowego, mimo odwołania "pro forma", przesuwani są do innych spółek, by i tam – nie wkładając zbyt wiele swojej pracy, wyciągać kasę.

    A ja się pytam naszego szanownego społeczeństwa, KTO im pozwala na takie bezczelne rządzenie się naszymi pieniędzmi? Tak drodzy Państwo – NASZYMI, bo to, że w minimum 90% szpitale zasilane są środkami z NFZtu, to nie znaczy, że są to ich pieniądze. To pieniądze nas podatników, to my ciężko pracujemy i co miesiąc odprowadzamy składki na ubezpieczenie zdrowotne, a które to – ja nie mówię, że w całości, ale w wielu przypadkach trwonione są np. na utrzymanie bezproduktywnych działów administracyjnych, czy też fundusze reprezentacyjne prezesów. Skoro szpital jest w ciężkiej kondycji finansowej, dlaczego to członkowie rad nazdorczych pobierają ciężkie pieniądze za zasiadanie w nich? Ja nie rozumiem, nie rozumiem tym bardziej, jeśli prawie 100% udziałów leży w rękach samorządów i śmiem twierdzić, że jesteśmy zwyczajnie okradani przez nasze władze miejskie, które w trywialny sposób rozdają pieniądze mieszkańców, żeby zapełnić swoje i swoich pobrtymców kiesy. Ale dopóki my mieszkańcy będziemy pozwalali na tekie marnotrawstwo, dopóty wszyscy rządzący – bez względu na miejsce (wieś, miasto, państwo itp.) będą działali z bezwględną i charakterystyczną dla siebie taktyką zagarniania naszej kasy. W najgorszym przypadku zostaną przesunięci do innego "resortu", za naszym cichym przyzwoleniem.

    Wracając do sedna artykułu, to nasza stara i poskomunistyczna praktyka, doprowadzić samorządową jednostkę na skraj bankructwa, a potem wykupić ją za bezcen i kogoś jeszcze to dziwi w naszym kraju? Chyba niewiele wciąż osób, skoro takie sytuacje zdarzają się notorycznie w niemalże każdym mieście naszego kraju i generalnie nikt nic z tym nie robi, a od czasu do czasu KTOŚ naśle CBA, NIK i co dalej…

    Jeśli co 5 mieszkaniec naszego kraju zainteresuje się tym problemem (nie tylko służby zdrowia, ale też innych spółek miejskich), może wówczas COŚ zacznie się zmieniać. Na razie uważam, że w naszym kraju to tematy z kategorii TABU!!!

    Pozdrawiam wszystkich czytelników Info-Postera!!!

     

     

  3. Kręcimy lody?

Leave a comment

Your email address will not be published.


*