Gleiwitzer49

Odmroziło chłopa…

  No to odmroziło Go, odmroziło chłopa. Wprawdzie przed zimą odmroziło, ale lepsze to, niż wcale. Odmroziło tego Jezierskiego wreszcie i wierzę, że nie „na trochę” a przynajmniej na całą zimę. A już myślałem, że…


… do buku, panie do buku …

… no to w tych Rudach, na tym skrzyżowaniu koło klasztoru skręcić trzeba w lewo, skręcić na Racibórz, a potem zaraz znowu w lewo na tę Łąkową, choć tam żadnej łąki nie ma, ale może…



… karły rodzą karły …

… karły rodzą karły, bo co innego. Wprawdzie rozmnażać się w zasadzie nie mogą, czy też nie powinny, ale w Gliwicach mogą i rozmnażają się wbrew oczywistym wydawałoby się prawom przyrody. Przyroda broni się przed…





… co to za teatr …

… O kulturze ostatnio jakby trochę więcej, choć nie za bardzo. No i ten Bob Dylan z tym Noblem, literackim, dodajmy… Ten Nobel dla Dylana, to się jednym u nas podoba a innym nie, bo jakże…



… i tylko liście opadają cicho …

Lubię tę porę, tę porę przesilenia tego ciepła już ostatniego, z tym zimnem, co go jeszcze nie ma, ale będzie, ale nadejdzie … i lubię ją tu, właśnie tu, właśnie w tym miejscu, gdzie przyjaciół…


… zakupy …

… więc dobra, niech będzie, jak rozpusta, to rozpusta. Więc na tego Wieczorka do tej „Kawki”, którą już lubię, choć na Plebańskiej lubiłem bardziej. I do tej półki na lewo, którą znam i wiem co…


… wielki Szu …

Ciekawy felieton Gleiwitzera w związku z tekstem http://info-poster.eu/przedwyborczo-zbigniew-wygoda-czyli-ewolucyjne-przejecie-wladzy-czesc-1-teoretyczna/ Jakiś czas temu Dariusz Jezierski opublikował tutaj ciekawy esej „po tiemu” wyborów Prezydenta Miasta Gliwice, które to, bodaj za dwa lata winny się odbyć i które już pewne…


… wagina, wagina, wagina pośród chmur …

Nie od rzeczy będzie wspomnieć, jeszcze przed lekturą, że nieprzypadkowo użyłem określenia "monodram wg prozy Susanny Kaysen". Oprócz "Przerwanej lekcji muzyki" wyszła w Polsce (bardzo późno!) wydana przez Sic! rzecz "Aparat, który dała mi matka", traktująca –…








…dzieciom, a może nie dzieciom…

…klak, klak, klak – skrzydełeczka deseczkowe klaskały, co je drucik od kółek napędzał, to szybciej, to wolniej … klak, klak, klak … …. a pachniały drewienkiem świerkowym, a pomalowane farbkami … … a patyczek bielutki…


… wśród serdecznych przyjaciół …

„Gdy więc wszystkie sposoby ratunku upadły, Wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły” – przypomniał mi się taki wierszyk, co mi go „matula czytywali”, gdy dzieckiem byłem jeszcze, lecz chciwy bajeczek różnych. W tomiku z bajeczkami…


… omnia sancta de Sancto …

… omnia sancta de Sancto … co nasi poetycko przetłumaczyli jako „zamiatanie pod dywan” raczej – nasi, ale nieobecni już od paru miesięcy. Nasi obecni, to z kolei, marne szanse mają by „odwrotne” powiedzonka lub…


Hamlet i Sowa, czyli Gleiwitzer49 x2

 …pić albo nie pić… …„to be, or not to be” – rzucił swego czasu pewien duński książę. Rzucił, jak nie przymierzając – „rzeźnik świńską cipką o ścianę”. Nasi to zgrabnie przetłumaczyli na „być albo nie…



Bogusławowi Kaczyńskiemu

… usta milczą, dusza śpiewa kocham Cię … bez miłości świat nic nie wart … kochaj mnie …   … 21 stycznia tego roku, po długiej i ciężkiej chorobie, zmarł Bogusław Kaczyński, bodaj ostania już…



Na parapecie następujących po sobie dni…

Bardzo mi miło zamieszczać takie oto reakcje na teksty, poświęcone kulturze. Zapraszam do nadsyłania – w Info-Posterze zawsze znajdzie się na to miejsce!   Panu Lesławowi Nowarze za otwieranie „uśmiechniętych do rozpuku okien”   … w…


… HEIMAT …

Lato, cisza i spokój, gdzieś tam daleko od szarzyzny dnia codziennego, skłaniają do przemyśleń może zastanowień, może do chwili refleksji … „Oh du Heimat lieb und traut  wonnig dich mein Auge schaut, …”  Jest w…



„…TEATR MÓJ WIDZĘ OGROMNY…” (cz. 2 – ruina)

Niedawno publikowaliśmy pierwszy felieton z "teatralnego tryptyku" Gleiwitzera49. Pora na drugi – świetny. Dotyczy naszych "magicznych ruiun" i… chyba jeszcze czegoś w ruinie, ale to już temat do refleksji. Literacko, ironicznie i ciepło… Temat „ruiny”…