Tęczowy Piknik na Święto Rodziny

22 maja 2016 r. w Parku Chopina w Gliwicach w ramach II Święta Rodziny, odbędzie się TĘCZOWY PIKNIK. Szczegółowy program na plakacie.
PLAKAT-TĘCZOWY-PIKNIK-2016
Info-Poster zwraca Państwa uwagę szczególnie na jeden punkt programu. Teatr A,lternatywa z placówki Caritas w Knurowie wystąpi ze spektaklem "Bajka o śpiącym królewiczu" z cyklu "Bajki dla dorosłych". Autorką tekstu jest zmarła niedawno Maria Czubaszek. Aktorzy jej właśnie poświęcają swój występ. Dodajmy, że za ten spektakl teatr otrzymał niedawno główną nagrodę na Festiwalu Małych Form Artystycznych w Chorzowie.
IMG_3205
Zapraszamy serdecznie w imieniu organizatorów. Będzie jak zawsze mnóstwo śmiechu, muzyki i tańca. Będzie tęczowo!
dj

 

3 Comments on "Tęczowy Piknik na Święto Rodziny"

  1. Grubo. Ciężki klimat. Beatlesowo, tęczowo i Czubaszek. To nie są są dobre wzorce dla polskiej rodziny i jako pierwszy pytam, kto zgodził się na tak zgniłe moralnie przedstawienie? Gleiwitzer na pedałkowatych gogusiów na pewno nie pójdzie. A jak on nie, to kulturalne elity też nie. To kto będzie, znowu tylko ubogi gmin, który znudzony niezrozumiałym przekazem, wypłucze swoje brudne nogi w fontannie?

    Jak dotąd nigdzie nie przeczytałem, czy władze Gliwic podjęły uchwałę o respektowaniu niepublikowanych przez PiS wyroków i orzeczeń TK. Jak prawnik i poseł Budka, ciagle się zastanawiają, czy to będzie dobre? I dla kogo najdobrzejsze? Może czekają na przemyślenia eurocelebryty Buzka? A możde oberdoradca Steinchoff ciągle zwleka z opinią? Wice Frankiewicze z pewnością wiedzą jak postąpić. I dlatego w Gliwicach cisza o TK. Głośni są tylko zawsze pijani i agresywni kibole. Przez policję tradycyjnie nie zauważani. Nowi radni wspierają nową "kulturę" w mieście kosztem starej, mają wpływy i czasem wysylają na blogi cudowne zdjęcia z gościnnych sektorów. Z widowni teatrów, czy koncertów nigdy. Nie wypada, czy nie bywają? Zresztą, lepiej niech nie wysyłają, bo wszystkie bedą z OFMT Ostróda. Wtedy samozwańczy rzecznik prasowy dubeltowego dyrektora instytucji kultury będzie mieć kłopot. A propos, onegdaj rzecznik "maliniak" dzierżył kilka stanowisk kierowniczych w UM i dobrze się działo w grodzie Zygmunta. Myślę, że dyr. Krawczyk śmiało może iść tą drogą. Gorzej na pewno nie będzie.

    cmok.

     

    • … nie wiem co napisać, a może nie powinienem, może "trochę odpoczynku" od Gleiwitzera49. Czuję sie jednakże i poniekąd, wywołany, choć być może nie do odpowiedzi. Wierzę i to bardzo, że w głosie Pana sss9 tkwi sarkazm i tak to odczytuję – ściślej mówiąc, tak chcę to odczytać, bo to niezły głos jest, a i wcześniejsze Jego głosy czytywałem. Pewnie ma On rację i z tym "ciężkim klimatem" i "barwami tęczowymi" czy "czubaszkowymi", które nijak nie pasują do najświętszego modelu rodziny opartego na "tradycji narodowej" i "500+", opartego na owych płatkach róż, sypanych przez dziewice pod nogi wielebnym z czołobitnym "Święty, święty Pan Bóg Zastępów …". Faktycznie nie pasują i być może psują nawet ten obraz i tę filozofię, do której Gliwiczanie (ale czy tylko Gliwiczanie) się już przyzwyczaili i które im pasują, bo proste, jednoznaczne i bezdyskusyjne i "do Pana Boga jak po sznurku prowadzące". A jednak w tej dyskusji, która się tutaj toczy, tej dyskusji poswięconej "kondycji kultury z górnej półki", kultury dla tych co to "nogi myją nie w fontannie" (jeśli myją) a w umywalce, a może i w wannie, nawet "cienki głosik" o potrzebach innych, wydaje się być potrzebny. Czy będzie to "głosik słyszalny" i przez kogo – tego nie wiem … więcej – czy go ktoś bedzie chciał sluchać, tego tym bardziej nie wiem …  Nie po raz pierwszy zwraca na to uwagę "Info-poster", często jako jedyny w tym mieście "intelektualnych potrzeb i oczekiwań", podkreślam często jedyny … Szkoda, że potrzeba aż "Święta Rodziny" aby pokazać, uzmysłowić … aż "Święta Rodziny", żeby, poniekad "przeszmuglować" "kulturę innych" (może jedyną uczciwą, prawdziwą), "przeszmuglować" pomiędzy "pokazem motocykli" a "przemarszem piesków do adopcji" … ale jeśli to jedyna, taka możliwość, to … to czemu nie …

      • Z całą pewnością ja sam nie odczuwam potrzeby odpoczynku od Gleiwitzera49. Odpoczywaliśmy długo od sss9, a szkoda. Sarkazm, ironia, nawet skrajne poglądy i ostre opinie są jak najbardziej na miejscu w każdej sensownej dyskusji. Problem tkwi gdzie indziej – niezależnie jak treściwie i w jak atrakcyjnej formie byśmy dyskutowali, ma się to nijak do przeprowadzenia jakiejkolwiek zmiany, choćby niewielkiej. Czy zatem warto? Pewnie tak – opinie, oceny, pomysły muszą gdzieś przetrwać 🙂 A i „pióro” nieużywane flaczeje… 🙂

Leave a comment

Your email address will not be published.


*