To idzie młodość! – Dwoje obrońców w radzie nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojeniowej!

Niedawno w radzie nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojeniowej posadzono najsławniejszego z całą pewnością polskiego aptekarza, Bartłomieja Misiewicza, któremu stuknęło 26 wiosen. Nawiasem mówiąc z bardzo istotnym naruszeniem prawa. Jego zasługi dla obronności kraju, za które niedawno otrzymał medal, z całą pewnością przewyższają niestety jego wiedzę o niezwykle skomplikowanej i delikatnej dziedzinie, którą ma nadzorować. Produkcja i handel uzbrojeniem to działka dla najlepszych. Gigantyczne pieniądze do zyskania, ale też ogromne wartości – łącznie z polską racją stanu – do stracenia.

Nieuważnym obserwatorom uleciała zapewne inna, nieco wcześniejsza nominacja do tego organu PGZ. 13 czerwca 2016 roku do KRS wpisano nową członkinię Rady Nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojeniowej – Konstancję Marię Puławską. Zasłynęła tym, że broniła dziennikarza Wojciecha Sumlińskiego, uniewinnionego z końcem 2015 roku. To dla formacji sprawującej władzę zapewne zasługa tak wielka, że wystarcza do posadzenia 30-latki (!!!) w radzie nadzorczej tak ważnej dla obronności kraju spółki. Nieważne, że Wojciecha Sumlińskiego tak naprawdę bronił jej ojciec mecenas Waldemar Puławski, który po prostu czynił to „wraz z córką”, a ona sama wysuwała się na czoło doniesień medialnych już pod koniec procesu i po wyroku uniewinniającym.

Zasługi obojga młodzików dla Prawa i Sprawiedliwości zapewne są niemałe. Czy jednak to na pewno powód, żeby zasłużeni zasiedli w 5-osobowej radzie nadzorczej  (wcześniej była 4-osobowa) PGZ S.A.? Spółka ta, wraz ze spółkami zależnymi w samym kapitale zakładowym ma ponad 6 miliardów 763 miliony zł! Majątek gigantyczny, a mówimy tylko o kapitale zakładowym.

Niestety, takie nominacje z polską racją stanu nie mają nic wspólnego. Tak krytykowane wcześniej nagradzanie zasług sięgnęło pod rządami prawych i sprawiedliwych poziomu karykaturalnego. Niestety, dotyczy to najbardziej wrażliwych dziedzin naszej gospodarki, bezpośrednio związanych z narodowym bezpieczestwem. Nie mogę nie zapytać, czy czasem komuś nie zależy na tym, aby w organach niektórych spółek znalazły się osoby młode, całkowicie niedoświadczone i absolutnie podatne? Sterowanie polskim przemysłem obronnym to naprawdę nie to samo, co bronienie oskarżonych, czy też mieszanie mikstur w aptekarskiej retorcie. Chociaż… sposób sprawowania władzy w Polsce przypomina mi ostatnio pierwsze eksperymenty alchemiczne Michała Sędziwoja.

Warto przypomnieć, że młode gwiazdy PGZ będą pośrednio doglądały także dwóch gliwickich spółek, zależnych od PGZ. Chozi o Ośrodek Badawczo – Rozwojowy Urządzeń Mechanicznych OBRUM oraz Zakłady Mechaniczne "Bumar – Łabędy".

Dariusz Jezierski

3 Comments on "To idzie młodość! – Dwoje obrońców w radzie nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojeniowej!"

  1. " Jego zasługi dla obronności kraju, za które niedawno otrzymał medal, z całą pewnością przewyższają niestety jego wiedzę o niezwykle skomplikowanej i delikatnej dziedzinie, którą ma nadzorować. " A skad pan to wie, panie Jezierski. Zna go pan od strony merytorycznej? Pan np. ma slaba wiedze teatralna, a zatrudnia sie pan w teatrze.

    • Proszę Pana…. Nie uczą tego w farmacji 🙂

      PS. Nie weryfikuję Pana wiedzy matematycznej, niech więc Pan również się nie ośmiesza. I dla jasnośći – nigdzie się nie zatrudniam. Składane są mi propozycje, które przyjmuję lub nie. Wiem, to niewygodne 🙂

      Jednego jednak nie rozumiem – jest Pan jednym z większych krytykantów wielu decyzji personalnych w Gliwicach. Sztandar PiS wystarczy, żeby można było nominować każdego i wszędzie? To już nie przeszkadza? Podwójna moralność? „Nasi” mogą? 

  2. Sumliński, to ten słynny dziennikarz śledczy, który własnym nazwiskiem podpisuje obszerne fragmenty prozy mistrzów kryminałów?

    Pani prawniczki nie kojarzę, ale złotego medalistę należy czym prędzej wysłać do jeszcze Wielkiej Brytanii. Zasłużony dla obronności kraju, doradzi uchodźcom z Polski, jak się bronić. A dzięki głębokiej znajomości współczesnego uzbrojenia na polu walki, doradzi ciapatym w oczach Anglików Polakom, którym bejsbolem i z jakim ornamentem, bądź nadrukiem najlepiej się obronią przed niegodziwą agresją ze strony anglielskich prawdziwych patriotów, którzy tak jak ich popierani przez rząd koledzy w Polsce chcą jedynie Anglii dla Anglików. No, i może jeszcze dla Polek, ale tylko do trzydziestki. Medal już ma, teraz niech się wykaże w obronności. To jeszcze jedna odsłona "dobrej zmiany": wszystko na opak.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*