To nie MZUK „upiększył” Dolnych Wałów!

W jednym z ostatnich artykułów zasugerowałem, że za skandaliczne zachowanie "najpewniej" odpowiadają pracownicy MZUK. Okazuje się, że była to błędna sugestia i gwoli przyzwoitości należy podać informację, którą otrzymaliśmy od Marzeny Sosnowskiej, rzeczniczki prasowej MZUK:

Panie Dariuszu,

na stronie Info-poster.eu przeczytałam tekst "Esteci z miejskich służb, czyli wałek na Dolnych Wałów". Pisze Pan „W sobotę, aby upiększyć i poprawić wrażenie, pojawiły się na niej tzw. miejskie służby (najpewniej w osobach pracowników MZUK)”.

Chciałam zapewnić, że w opisanym przypadku to nie pracownicy Miejskiego Zarządu Usług Komunalnych przeprowadzili opisane przez Pana prace.

Na przyszłość – jeżeli chce Pan sprawdzić informację przed publikacją – chętnie pomogę.

Pozdrawiam!

Marzena Sosnowska
Miejski Zarząd Usług Komunalnych, rzecznik prasowy
 
Bardzo dziękujemy za informację. To przykład właściwego kontaktu z mediami. W związku z tym, że do tej chwili nikt nie usunął zwalonych gałęzi i w najlepsze szpecą one otoczenie, informacja o tym wydarzeniu zostanie przesłana do Straży Miejskiej z prośbą o interwencję.
red.

20 Comments on "To nie MZUK „upiększył” Dolnych Wałów!"

  1. "Chętnie pomogę" – Pani już wślizguje się w łaski potencjalnego szefa?

  2. Po raz kolejny zamieszcza Pan jakieś info bez weryfikacji. Tylko po to żeby był news,  który wali w miasto. Poziomem zbliżył się Pan juz do superexpresu i faktu…

    • A co niby miałem zweryfikować? Pani rzecznik zweryfikowała co należy. Chyba, że chodzi o samą INFORMACJĘ. Tę weryfikuję codziennie, przechodząc ul. Dolnych Wałów. Co do poziomu wymienionych w komentarzu tytułów prasowych nie mogę się wypowiadać. Nie czytuję, więc nie posiadam wiedzy franka 😉
      I jeszcze jedno – krytykowanie zachowań jakichkolwiek służb, czy osób to nie „walenie w miasto”. Pora wyleczyć się z tej zaszłości

      • Co pani rzecznik niby zweryfikowala? Nie dajmy sie na wzajem zwariowac. Drzewa i krzywy wycial MZUK! Wycioecia dokonano bowiem na drodze publicznej, Nikt inny nie mogl tego zrobic. Pani rzecznik po prostu klamie. Chyba, ze ta "weryfikacja" odbywa sie na tej samej zasadzie co likwidacja tramwaju: Frankiewicz glosil przeciez, ze to nie on zlikwidowal tramwaj, ale KZK GOP! Tylko, ze to on wystapil z wnioskiem do KZK GOP o likwidacje tramwaju.

  3. Jak na aspiracje na fotel prezydenta miasta umieszczanie niesprawdzonych informacji czyt. kłamstw chyba nie służy zdobywaniu elektoratu. No chyba że to już przymiarki jakby tu mieszkańców (wzorem samej góry) delikatnie mówiąc w jajo zrobić??

    • Słowa „najpewniej w osobach pracowników MZUK” nie są informacją, a co najwyżej przypuszczeniem. Różnica zasadnicza.

      • Jeszcze nie poprosil Pan SM o interwencje, a tu nagle chyba sam komendanto usiluje Pana przed wyborami postawic do pionu;)

        Alez to dopiero sa jaja:)))

    • Biorąc pod uwagę to co się dzieje w mieście redaktor Jezierski miał pełne prawo podejrzewać, że jest to robota MZUIK w końcu to jest typowe dla firm w Gliwicach, że gdziekolwiek się zaangażują to nie są w stanie wykonać roboty przykładem może być np. rynek, który w pośpiechu remontowano przed ostatnim wyborami a teraz jesienią i wiosną w pośpiechu remontowano po raz kolejny gdyż okazało się, że poprzedni to była nie do róbka. A jak tam Bajką musiano zamknąć gdyż okazało się, że tak dobrze wykonano prace remontowe w sali kinowej, że cegły zaczęły odpadać. No a jak to było z Forum po otwarciu zamknięto je w pośpiechu gdyż forum zalały fekalia. Nie będę już wspominał o PRUIM, które tak "dobrze" wykonało pracę w Końskich, że aż władze tego miasteczka pisały do Gliwic, żeby oligarcha interweniował u Małysza, żeby oddał pieniądze.

      A jak tam z klubikiem Piast jak to jest możliwe, że władze tego klubiku nie są w stanie wypełnić dokumentacji wymaganej przez PZPN. To nie był pierwszy raz ale czwarty za co zapłacili karę w wysokości 50 tysięcy złotych. A teraz pytanie do przedmówcy Franka i Strażnika 48 jak myślicie z czyich pieniędzy to opłacono. Dokładnie z waszych pieniędzy no ale przecież pewnie dla obu panów 50 tysięcy to tyle co kto napłakał nieprawdaż.

  4. Mam gdzieś kto zawiódł, płacę-wymagam! A Dolnych Wałów stoi. Nie I-P żle iformuje, tylko włodarze miasta nie interesują się własny miastem w należyty sposób. W tekście jak byk stoi "najpewniej pracownicy MZUiK", a to nie żaden wyrok. MZUK to miejska firma, która ma swoje grzechy i tajemnice jeszcze do odkrycia przed społeczeństwem. To firma moloch. O tym wkrótce, skoro nożyce drgnęły.

  5. Mmmm… wiarygodna rzecznik MZUK zabrała głos! Szybko też pojawili się obrońcy "czci i honoru" MZUK. Czyli czytają na bieżąco i piszą, co piszą. Ale skoro już jesteście tacy chętni, to opowiedzcie jeszcze raz ten dowcip o jednym jedynym drzewie, uśmierconym przez nie tak znowu siarczysty mróz, zaraz po tym, jak je MZUK postanowił atrakcyjnie oświetlić. Albo ten o prawie dwustu osobach na godzinę, odwiedzających Palmiarnię, każdego dnia, przez cały rok. Te dowcipy opowiadała rzecznik Sosnowska, czy jakaś inna ? Możecie też wiarygonie wyjaśnić konieczność oświetlania Palmiarni za 1/3 kwoty tzw. "budżetu obywatelskiego", który jakieś "zielone ludziki" przeznaczyły na siłownie pod chmurką i kwietniki. Jakby w internetowym głosowaniu brały udział osiedlowe "karki" i sfiksowani emeryci. A przecież takich dowcipów pamiętamy znacznie więcej. Pani Sosnowska może też opowiedzieć, dlaczego pośród wielu dyrektorów MZUK nie ma ani jednego, który potrafiłby udzielić jakiejkolwiek informacji do mediów, tylko marnują środki na etat rzecznika prasowego? Jakie imprezy sportowe zorganizowała słynna swoją niesłynnością, dyrektor Caban? O tysiącach wyrzynanych drzew nie chcę już ani słuchać, ani czytać, tak jak nie chciałbym słyszeć mzukowych palantów godzinami przedmuchujących liście i śmieci z lewa na prawo i spowrotem. Chciałbym za to dowiedzieć się, dlaczego radosna twórczość MZUK nie jest, chociażby w części, konsultowana z mieszkańcami, których na chama uszczęśliwiacie totalną tandetą i bezmyślnością? 

    • Popieram  celne uwagi sss9,  oczekując na odpowiedź z MZUKu.   Rzecznicy gliwickich spółek miejskich robią wszystko, aby zniechęcić mieszkańców do inicjatyw służącym ludziom, a nie urzędnikom. Wybory samorządowe powinny być  przełomem do zmian,  które są nieuniknione. Czara goryczy się przelała.

  6. Jak to nie MZUK? Ktos na dziko wycina w Gliwicach drzewa i galezie? W takim razie nalezy sprawe zglosic do prokuratury. Brednie. Oczywiscie ze MZUK. Zaklamanie w Gliwicach jest juz ekstremalnie bezczelne. Za wszystko w Gliwiacach jednoosobowo odpowiada prezydent, w tyn przypadku Frankiewicz.

  7. Wyborco!

     

    Nie bądź na tyle głupi ,by wierzyć ,że bogaci pozwolą ci w drodze głosowania odebrać sobie władzę.

     

    – Lucy Parsons

     

    Stolek stanowi o inteligencji rządzących                                                                                                       zabrać im stołek a staną się nikim i niczym                                                                                                        bez stołka nie mają głowy                                                                                                                                     bo tylko ów stołek służy im za głowę.

     

    prof. Wlaźliński  Chicago

     

     

     

     

  8. Wierny Czytelnik I-P | 4 września 2014 at 8:57 am | Odpowiedz

    Zdaje się, że Szanowny Pan Redaktor jest przemęczony, ponieważ zapomniał Pan, kto jest właścicielem tej działki…

    Tak dla przypomnienia: http://info-poster.eu/nowe-sasiedztwo-dla-poczty-glownej/

    Jakby miasto zrobiło tam porządek, wtedy dopiero byłby wrzask, że miasto "robi dobrze" prywatnej firmie!

    PS. Do adwersarzy – nie, nie jestem wielbicielem obecnej władzy, ale cenię sobie obiektywizm i (póki co) nie mam sklerozy … 🙂

    • Wierny czytelniku – absolutnie nie zapomniałem, kto jest właścicielem. To oczywiste. Zapominasz jednak o kwestii podstawowej – nie mówimy o uprzątaniu, czyli robieniu dobrze prywatnej firmie. Mówimy o tym, że służby, które dokonały wycinki NIE MIAŁY PRAWA przerzucić ściętych gałęzi przez płot, na teren prywatnej firmy i oszpecić tym samym już całkowicie nieprywatną przestrzeń publiczną. Przecież to w sposób oczywisty wynika z tekstu. Jeśli nie postąpionoby w ten sposób, nie byłoby w ogóle mowy o tym, kto i dlaczego ma posprzątać. 

      Swoją drogą, ciekawe skąd wzięło się to "sprzątanie". Bo na pewno nie z mojego tekstu…

      • Wierny Czytelnik I-P | 4 września 2014 at 10:38 am | Odpowiedz

        "sprzątanie" wybija z komentarzy – vide te pod artykułem głównym z 1 września.

        Dla części komentujących (i słusznie!) oczywistym jest, że skoro jest bałagan, należy go uprzątnąć, a obywatela przecież nie interesuje kto administruje ulicą… 

        PS. Proszę pamiętać, że treścią artykułu w dużej części kreuje Pan komentarze. Szczególnie te negatywne….

        EOT
        Wierny Czytelnik I-P

         

        • Gdybym miał się zajmować jeszcze kreowaniem komentarzy, brakłoby czasu na cokolwiek. Choć rzecz jasna ma Pan rację w swoim komentarzu. A powaznie zupełnie – opisałem tylko rażące niechlujstwo tych, którzy „upiększyli” Dolnych Wałów, podobnie jak wcześniej rażący brak podstawowych czynności sprzątania w fontannie na Rynku. Z całą pewnością także w przyszłości nie będę obok takich zjawisk przechodził obojętnie. I to powinna być reguła. 

          • Panie Darku; Pana" wierny czytelnik I-P" przypuszczalnie jest tutaj sluzbowo, dlatego czepia sie zbednych pierdol, ktorych i ja sie nigdzie nie dopatrzylem;)

            Prosze nie tracic czasu na tego typu zielonego ludzika, i kontynuowac swoja slusznie obrana misje, bo jak widac po nerwowosci poniektorych, jest skuteczna, a nawet bardzo skuteczna.

            • Oczywiście, że wszystko możliwe. Ale te komentarze są raczej w delikatnym, by nie powiedzieć przyjaznym tonie. A ja jestem cierpliwym człowiekiem – zawsze tłumaczę, jeśli się da

              • Wierny Czytelnik I-P | 5 września 2014 at 8:13 am | Odpowiedz

                Miał być EOT, ale sprowokował mnie Pan…. 🙂

                Ma Pan racje Panie Redaktorze – komentarze są w przyjaznym tonie, ponieważ: Pana szanuję za robotę, która Pan wykonał oraz dlatego, że mi zależy…

                Napisze wprost – niesprawdzone domysły i czasem w błahe "newsy", które Pan później prostuje – są pożywką dla Pańskich oponentów, a szczególnie kontrkandydatów… Oni będą tę pożywkę mleć… Te plewy mogą natomiast zniechęcić do Pana potencjalnych wyborców…

                PS. Tu mógłbym cos jeszcze napisać o redaktorze L. i ostatniej formule ŻG, która coraz częściej zaczyna mi przypominać jakiś Faktoid czy inny Express… 🙂

                Z poważaniem,
                stały/stary czytelnik I-P/IP (również tego „Kajetanowego”) oraz Pański wyborca (zwracam uwage, że celowo nie używam słowa potencjalny!).

Leave a comment

Your email address will not be published.


*