Trynek: jeden, czy podzielony? Opinie Dominika Dragona i Łukasza Chmielewskiego

2 komentarze

Kilka dni temu opublikowaliśmy  stanowisko Rady Osiedla Trynek z apelem do Rady Miasta Gliwice o połączenie Osiedli Trynek oraz Żwirki i Wigury, które nie tak dawno powstały z "dużego" Osiedla Trynek. 

http://info-poster.eu/trynek-i-zwirki-i-wigury-polaczyc-osiedla/

Zwróciliśmy się z pytaniami do Łukasza Chmielewskiego, przewodniczącego RO Trynek, oraz radnego RM Dominika Dragona, który aktywnie włączył się w stworzenie Osiedla Żwirki i Wigury.

Dominik Dragon podtrzymał swoją dotychczasową opinię:

Jak skomentuje Pan uchwałę RO Trynek i jak będzie Pan głosował jeśli sprawa w efekcie znajdzie się na sesji?

Cieszę się, że w środowiskach rad osiedlowych jest jakaś refleksja, chęć zmian. W tej kwestii mam jednak inne zdanie. W lokalnych mediach temat był dosyć obszernie opisywany, łącznie z prezentacją różnych stanowisk. Moje w tej sprawie się nie zmieniło.

Czy z Pana punktu widzenia i z pewnej perspektywy czasowej oczywiście, decyzja o rozdzieleniu dawnego osiedla Trynek była słuszna?

Tak.

Jak skomentuje Pan opinie radnych RO, że sztucznie podzielono ludzi korzystających przecież z tych samych szkół i innych placówek?

Większość obszarów rad osiedlowych tak wygląda, nie pokrywają się z terenami szkół, spółdzielni mieszkaniowych, parafii, przecinają ulice. Proszę przeanalizować kilka granic w innych częściach miasta.

A może, w kontekście oświadczenia RO Ligoty Zabrskiej, niektóre decyzje o podziale administracyjnym miasta były po prostu chybione i warto zająć się tematem od nowa, właśnie na początku kadencji nowej RM?

Myślę, że dyskusja o jednostkach pomocniczych powinna obecnie raczej skupiać się na dalszym zwiększaniu ich budżetu i kompetencji.

Łukasz Chmielewski wypowiedział się nieco obszerniej:

Gdyby Pan miał wskazać najważniejsze argumenty za połączeniem obu osiedli, jakie by były?

Istnieje wiele argumentów za połączeniem Trynku oraz Żwirki i Wigury w jedno osiedle, jednak do najważniejszych z nich zaliczyłbym:

– likwidacja sztucznego podziału osiedla,

– ułatwiona działalność Rady Osiedla,

– nie powinno dojść do sytuacji kiedy nie odbędą się wybory do Rady Osiedla z powodu braku chętnych,

– istnieje dużo prawdopodobieństwo że Rada Osiedla będzie bardziej aktywna ponieważ może się w niej znaleźć więcej osiedlowych aktywistów,

– z działań Rady będą korzystali wszyscy mieszkańcy zarówno dzisiejszego Trynku jak
i Żwirki i Wigury.

Czy naprawdę nie ma żadnych plusów istnienia dwóch osiedli?

Muszę przyznać, że nie jestem w stanie znaleźć jakichkolwiek pozytywnych stron istnienia dwóch osiedli na historycznym Trynku. Sztuczne podzielenie osiedla, posiadającego jedno wspólne centrum handlowe – ulicę Żwirki i Wigury, wspólne szkoły, których rejon obejmuje obydwa wspomniane osiedla, spowodowało, że mieszkańcy, którzy od lat identyfikują się z Trynkiem, nagle zostali zmuszeni do mieszkania na osiedlu Żwirki i Wigury. 

W jakim trybie doszło do podziału, kto o nim zadecydował i dlaczego mieszkańcy nie protestowali?

O podziale osiedla Trynek zdecydowała w 2011 roku Rada Miasta. Jednym z najbardziej zaangażowanych w ten projekt był radny Dominik Dragon.

Gdy popatrzymy na frekwencję w wyborach do Rad Osiedlowych, zobaczymy, ile osób interesuje się pracami jednostek pomocniczych. Większość mieszkańców w rzeczywistości nie zdawało sobie sprawy z tego jakie z tego podziału wynikną konsekwencje. Podejrzewam, że o ewentualnym proteście mieszkańców można byłoby mówić dopiero gdyby ogłoszono likwidację Rad Osiedli.  

Jak postrzega Pan w ogóle rolę RO w Gliwicach? Czy można coś zmienić na lepsze?

W porównaniu do innych miast Rady Osiedli w Gliwicach mają bardzo małe kompetencje. Jednak z doświadczenia wiem, że bardzo dużo zależy od aktywności samej Rady i determinacji jej członków.

Mimo wszystko rozważyłbym zwiększenie kompetencji jednostek pomocniczych co za tym idzie, zwiększenie odpowiedzialności za swoje działania członków Rady.

Jak układa się współpraca z władzami miasta?

Dzięki współpracy z władzami miasta i przede wszystkim z miejskimi jednostkami organizacyjnymi udało się zanotować wiele sukcesów. Żywię ogromną nadzieję, że
w przyszłości współdziałanie zwłaszcza z Zarządem Dróg Miejskich będzie o wiele lepsze niż do tej pory.  

dj

2 Comments on "Trynek: jeden, czy podzielony? Opinie Dominika Dragona i Łukasza Chmielewskiego"

  1. Łukasz Chmielewski | 13 lutego 2015 at 10:13 pm | Odpowiedz

    Skoro osiedla nie pokrywają się terenami szkół, spółdzielni mieszkaniowych czy parafii to może by tak podzielić osiedle Pana radnego, na Sikornik Północ i Sikornik Południe, a może utworzyć z części Sikornika nową jednostkę pomocniczą – Osiedle Operetka?

  2. Łał, nawet kandydaci na radnych nie szanują się w sieci? Smutne. Ale jest śmieszniej…

     Czytam właśnie, jak sądzę jego własną, bo nie podejrzewam, żeby ktokolwiek przytomny chciał się podszywać, opinię Łukasza Chmielewskiego na temat dopiero pisanego przez PO projektu ustawy o możliwości stosowania przez miasta, zakazu wjazdu do ich centrum samochodów, które nie spełniałyby Normy UE 4 lub 5. Prezes stowarzyszenia dziwnych ludzi i kandydad PiS na radnego RM napisał, cyt. "Łukasz Chmielewski    

    Najpierw niech koalicja rządząca umożliwi Polakom normalnie zarabiać, tak żeby ich było stać na nowsze samochody a dopiero potem niech bawią się w ochronę środowiska.

    zacytuj

    06.03.2015 o 21:45

    Uwagę zwraca flaga, pod którą z Trynku naucza polski patryjota. Ale to tylko śmieszny szczegół. Najlepsze, że ten niedoszły radny mieszkańców bredzi takie bzdury, że jakiekolwiek wątpliwości, kto zasila stowarzyszenie kibiców Klubu Piast i dlaczego to właśnie on piastuje (cymes!) stanowisko prezesa, właśnie rozwiał sam prezes kiboli, osiedlowy działacz z kartonem farb w spreju.

    Ale co tam, "prawdziwi patryjoci" wiedzcie, że za rządów PiS wreszcie spełniliście swoje marzenie o byciu Carringtonami. Kupiliście swoje pierwsze limuzyny po niemieckich przodkach, którymi dziś wozicie swoje skretyniałe za młodu ameby do i z przedszkola i szkół. Zanieczyszczeniem powietrza, na które skazujecie własne liczne w potomstwo rodziny, obarczajcie innych "prawdziwych patryjotów" kopcących z kominów. Ale bez kpin, 5% innowieców i ateistów w kato-Polsce nie jest w stanie zrobić takiego syfu, na który narzeka "miażdżąca większość".

     

    Wiem, najsłabszej riposty nie będzie. "Szczym" się prezesowi potykać, kiedy dla tego wykształciucha ujebana kibolskim szczochem ławka większą jest kulturą niż dziesięć bibliotek. Cóż o nim myśleć, kiedy radnych masz takich lub lepszych.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*