Turniej Jednego Wiersza

6 komentarzy

Turniej Jednego Wiersza odbędzie się w MDK „Południe”, Filia Nr 1 w Piotrowicach, ul. Gen. Jankego 136
Patronat medialny: Miesięcznik Społeczno-Kulturalny "WOBEC"
Organizator imprezy odpowiedzialny za realizację i przebieg Turnieju: Sabina Wawerla-Długosz (poetka, prowadząca Forum Literackie w MDK „Południe” Filia w Piotrowicach)

Zasady organizacji i przebieg Turnieju: każdy autor uczestniczący w Turnieju prezentuje osobiście wobec publiczności i Jury jeden dotychczas niepublikowany i nie nagradzany wiersz. Po odczytaniu przez autora test prezentowanego utworu zostaje przekazany w 3 egz. członkom Jury. Obrady Jury odbywają się bezpośrednio po zaprezentowaniu wierszy przez wszystkich uczestników Turnieju. Obrady Jury toczą się przy drzwiach zamkniętych. O przyznaniu i podziale nagród i wyróżnień decyduje Jury.

Termin: 17 czerwca 2016 piątek, godz. 18.00

Skład Jury: Sabina Wawerla-Długosz (Przewodnicząca), Ewa Parma, Roma Jegor

Jury przyzna nagrody za 3 pierwsze miejsca. Nagrody będą miały formę pieniężną. Nagrodzone wiersze zostaną opublikowane w Miesięczniku Kulturalnym "WOBEC". Prosimy o wcześniejsze przybycie i wpisanie się na listę. Wstęp wolny.

Więcej informacji pod numerem telefonu 32 205 92 81, 664 615 000
oraz poprzez: e-mail: piotrowice@mdkpoludnie.com

red.

6 Comments on "Turniej Jednego Wiersza"

  1. … no dobra. Trzeba trochę odpocząć, odprężyć się, a może … może z balona powietrza troche spuścić, co się nagromadziło, pewnie niepotrzebnie, ale jednak. Turniej Jednego Wiersza to pewnie już nie dla mnie. Gdzieś tam jakieś próby dawne i nieważne. Ale posłuchać młodych warto, tych co sączą kropla po kropli to coś, co chyba potrzebne i właśnie teraz potrzebne, a może szczególnie teraz. Czy czas po temu sprzyjający ? – pewnie i tak i nie. Spytał ktoś Krzysztofa Baczyńskiego (nie pamiętam już kto), bodaj w 1944 przed Powstaniem, czy to pora na wiersze, na poezje, skoro pora najlepsza na umieranie … Umieranie to też poezja – odpowiedzial Baczyński, podobno. Władysław Tatarkiewicz w czasie okupacyjnego szaleństwa pisze rozdziały swego "O szczęściu". Jak to możliwe, że w tamtą porę Pan o szczęściu pisał, właśnie o szczęściu, wówczas- ktoś go spytał po wojnie – a o czym miałem pisać, no o czym – miał odpowiedzieć Filozof. No właśnie … a może na szczęście, na wierszy sączenie pora zawsze … Więc może pojadę, może posłucham …  więc, może pojadę do tych Piotrowic jednak …

  2. Uprzedzam Gleiwitzer – do Piotrowic droga daleka – w samych Kato można się zagubić. A na Turnieju? Mlodych raczej nie uraczysz – najmłodsi to studenci, którzy w wierszach oczywiście muszo zawrzeć słowa typu: "metajęzyk" "postmoderna" "znaki" "metateza" itp.

    Reszta to raczej pokolenie, które swoją młodość straciło wraz z "kwiatami we włosach", podobnie jak zatrzymało się w rzemiośle poezji na pokoleniu Ginsberga.

    Plus paru krewnych i znajomych elity mikołowskiej.

    Czyli czuć Ducha Wieliej Poezji.

    Wybór pozostawiam Tobie.

    • … a nie pogubię się, nie pogubię i przez Katowice wcale jechał nie będę, bo ich nie lubię (Katowic oczywiście). A pojadę sobie z Gliwic na Mikołów, tą drogą, co to najdroższą w Europie jest lub była, od tych remontów nieskończonych. A w Mikolowie na "81" i prościutko, jak w pysk strzelił, do Piotrowic, a z "81" w prawo na Armii Krajowej i w lewo na Jankego, albo też dalej z "81" w Kościuszki i w prawo na Kolejową i jeszcze raz w prawo i … i Jankego. Prosto ? – prosto … Po tych Piotrowicach, tom się pętał trochę w latach 80-tych, po tym "osiedlu pokręconym", co go Radockiego oplata lub omiata, a Spokojna zamyka i gdzieś tam na Tyskiej też. Teren więc nie całkiem obcy, choć pewnie sie zmienił do dziś … Więc może sie nie pogubię, nie zabłądzę … A jeśli na tym Turnieju najmłodsi, to studenci, to … to już dla mnie dzieci są, ci studenci. Zresztą niech sobie będą – sam kiedyś też takim byłem … i … i faktycznie cnotę straciłem wraz z "owymi kwiatami we włosach", a i młodość oczywiście ze "Skowytem" – bo jakżeby innaczej. Dziś pewnie do tego przyznawać sie niebezpiecznie, bo nowa i "dobra zmaina", więc i Ginsberg z jego preferencjami … fuj … A jednak mi żal "tego pokolenia", a i pewnie tego rzemiosła poetyckiego, a moze i preferencji … "Elitę mikołowska" szanuję choć z zazdrością, że "mikołowska" właśnie, a nie … Wiadomo jednak dlaczego "mikołowska", choć "jej patron", to już raczej nie moja bajka, a czy owiana, a czy czuć w niej Ducha Wielkiej Poezji … hm … A może, może z tym Duchem, to jak z merkaptanami – w stężeniu śmierdzą okrutnie, a po rozdmuchaniu czarujące są … Może zatem "jeden", piekniej pachnie niż "tom cały", bo właśnie jeden jest …  Więc może pojadę do tych Piotrowic, więc może … a i Sabinę Wawerlę też chętnie bym poznał … A jesli tam i Anka "Grafo-m-Anka" się pojawi ? … Więc chyba pojadę …

  3. Mimo wszystko trudno się nie uśmiechnąć na tego Pańskiego posta Panie Gleiwitzer.;-)

    Pozdrawiam.:)

    • … i oto chodzi Droga Aneczko "Grafo-m-Aneczko", o to chodzi … więc uśmiechaj się, uśmiechaj … uśmiech urody dodaje, choć pewnie i zmarszczek – ale te lepsze od zmarszczek ze zgryzoty jakiej … więc sie uśmiechaj. A ja rączki całuję i też pozdrawiam cieplutko …:):):)

  4. Sabina Wawerla-Długosz | 17 czerwca 2016 at 1:25 pm | Odpowiedz

    Czekam zatem na Pana, Panie Gleiwitzer49. W końcu się poznamy. W końcu wiersze przemówią 😉

Leave a comment

Your email address will not be published.


*