Tylko zdjęcia, ale…

We wrześniu ubiegłego roku w Petersburgu odbył się szczyt G20. W obiektywie Jurija Koczetkowa utrwalone zostały ulotne chwile… Nie minął nawet rok – delikatny i szarmancki dla Pani Kanclerz Władimir Putin pokazał światu inne oblicze. W kontekście Ukrainy i lekceważenia przez Niemcy interesów Polski, te zdjęcia sprawiają, że dreszcz przebiega mi po plecach. Wam też?

dj

5 Comments on "Tylko zdjęcia, ale…"

  1. Gorszym zagrozeniem jest rodzimy dziki gad.

  2. Zakochany chlopak jest.Tak na serio.Wiem jedno ze kazda agresja ktora dotykala Polski w jej dziejach wychodzila od Brandenbura badz Rusa .Szwedow i Turkow pozostawie w spokoju.Skoro tak jest to moim zdaniem Radeczek S powinien uprawiac inna polityke.Polityke ktora ma umacniac wiezi pomiedzy wymienionymi panstwami.Braterstwo Polsko Ukrainskie jest tyle samo warte co sojusz z  USA.Ci pierwsi nas wyrzna jak bedzie okazja a drodzy maja nas w dupie,

  3. Czyżby zgadzał się pan redaktor z komentarzem zamieszczonym pod jednym z blogów z Polityce zgodnie z którym im więcej będzie zabitych Rosjan tym lepiej dla świata. Jakoś sobie też specjalnie nie przypominam sobie, żeby redaktor protestował z powodu spalenia żywcem pokojowych demonstrantów w Odessie. No ale przecież panie redaktorze to byli takze Rosjanie.

     

    Ja akurat uważam, że akurat Rosja robi zbyt mało, żeby pomóc swoim rodakom na Ukrainie. Panie redaktorze jeżeli banderowcom uda się zdusić Donbas my będziemy następni. W końcu banderowcy otwarcie głoszą, że następnym krokiem będzie odebranie Polsce południowej Małopolski co więcej na Ukrainie istnieje jeszcze resztka polskiej mniejszości oni pójdą jako pierwsi pod nóż.

     

     

    • W którym miejscu napisałem cokolwiek, co mogłoby świadczyć że zgadzam się z podobnym komentarzem? Mam mnóstwo przyjaciół w Rosji, na Białorusi i na Ukrainie. Sugerowałem tylko pewne obawy – niebezpodstawne, gdy się pamięta o tym, że gazociąg pod Bałtykiem ominął Polskę, a Niemcy sprzeciwiają się np. tarczy antyrakietowej. To nie „banderowcy” nad naszymi głowami robią interesy. A były kanclerz Niemiec nadzorujący w Gazpromie niemieckie interesy, to również nie „banderowiec”. To jednak zupełnie inne kwestie. Tym bardziej zatem proszę o to by nie sugerować czegoś, co z tego krótkiego podpisu pod fotografiami bynajmniej nie wynika. Ot, na przykład – przeciw czemu niby protestuję zamieszczając te jakże interesujące fotografie? To naprawdę daleko idące interpretacje.

    • Zapytajnik, nie "baderowcow" nalezy sie bac, bo nie wszyscy ukraincy nimi sa, ale tej niepozornej przyjazni z fotki, ktora kilka lat temu uzgodnila swoje strefy wplywow. Realizacja takiego scenariusza wlasnie rozpoczela sie w Ukrainie, czy moze rozszerzyc sie PO rzeke Wisle? bardzo prawdopodobne, wiec nam pozostaje sie tylko bac:

      http://www.gazetapolska.pl/31481-putin-i-merkel-duet-wojenny

Leave a comment

Your email address will not be published.


*