Ulica Pszczyńska – Mariana Jabłońskiego foto-spojrzenia

Kontynuujemy fotograficzny raport z gliwickiej gospodarności autorstwa Mariana Jabłońskiego… Pora na ulicę Pszczyńską (i okolice). Przecież – zwłaszcza po ukończeniu budowy węzła, którym się tak chwalimy – to właśnie tą "miejską arterią" walą do Gliwic przyjezdni. A jak nas widzą, tak nas piszą…

t_P1015821 t_P1015824 t_P1015829 t_P1015830 t_P1015878 t_P1015879 t_P1015880 t_P1015881 t_P1015883 t_P1015885 t_P1015886 t_P1015887 t_P1015888 t_P1015890 t_P1015892 t_P1015893 t_P1015894 t_P1015896 t_P1015899 t_P1015903 t_P1015904 t_P1015905 t_P1015906 t_P1015907 t_P1015908 t_P1015909 t_P1015911 t_P1015912 t_P1015913 t_P1015914 t_P1015915 t_P1015916 t_P1015918 t_P1015921 t_P1015922 t_P1015923 t_P1015925 t_P1015926 t_P1015928 t_P1015929 t_P1015931 t_P1015932 t_P1015933 t_P1015936 t_P1015937 t_P1015938 t_P1015939 t_P1015941 t_P1015943 t_P1015944 t_P1015946 t_P1015947 t_P1015948 t_P1015949 t_P1015950 t_P1015952 t_P1015953 t_P1015954 t_P1015955 t_P1015956 t_P1015958 t_P1015960 t_P1015962 t_P1015965 t_P1015967 t_P1015970 t_P1015973 t_P1015975 t_P1015976

17 Comments on "Ulica Pszczyńska – Mariana Jabłońskiego foto-spojrzenia"

  1. Brawo dla autora tej dokumentacji. Tak wyglądają ogólnie Gliwice kiedyś najschludnijsze miasto w okolicy.Zarząd miasta nie lustruje terenu na którym sprawuje nieograniczoną władzę.Urzędnicy trzymają się stołków i bacznie pilnują,aby być gotowymi do bicia pokłonów przed najwyższymi i nie mają na to czasu. Nie wchodzą na stronę infopostera,bo to jest źle widziane.Zastanawiam się czy byłoby wbrew prawu,aby od czasu do czasu przesłać taki komplet fotografii do naczelnego. Wykonanie takowych mogę sfinansować.Kopie można byłoby upublicznić również na terenie miasta/w miejscach różnych grafiti/.

    Ten obraz miasta winien dotrzeć do świadomości mieszkańców nie tylko przez internet,przecież nie wszyscy z niego korzystają. Ponadto taka "reklama " wizualna bardziej utrwala się w  pamięci.

    Mogą to być miejsca, w których gromadzą się ludzie np.przystanki,okolice sklepów itp.

    • całkowicie popieram ten pomysł. Wydrukowałbym ponadto zestaw pocztówek ze zdjęciami Pana Jabłońskiego. Nadał bym im wspólny tytuł: Pozdrowienia z Gliwic – "miasta sukcesu" . Chętnie wezmę, wraz z kilkoma przyjaciółmi, udział w finansowaniu takiego projektu. Gwarantuję "zbyt" kilku tysięcy takich pocztówek, tak luzem jak i w postaci "zestawów" – zapewniam, że wielu obecnych "emigrantów" z Gliwic chetnie otrzymałoby za granicą życzenia na takich pocztówkach. Jeżeli Pan Marian Jabłoński wyrazi zgodę na umieszczenie jego zdjęć na pocztówkach podejmę sie realizacji tego projektu – myśle również, ze wielu mieszkańców Gliwic chetnie wsparłoby ten projekt lub w nim uczestniczyło. 

      • Popieram pomysł pocztówek, plakatów itp., wiedza o zaniedbanych dzielnicach Gliwic powinna być rozpowszechniana. Może jeszcze nam urzędujący przezydent przejży na oczy ?

  2. Mirella Czajkowska-Turek | 23 maja 2015 at 1:28 pm | Odpowiedz

    Gliwice-tu jest przyszłość

     

  3. A gdzie są radni z tych okręgów, żeby tam wyglądało inaczj ???? Bo to chyba oni między innymi mają dbać i walczyć o to żeby ludziom żyło się lepiej !!! A jak się tylko narzeka i nigdzie nie chodzi, żeby było inaczej to tak jest… Każdy ma walczyć o swoje podwórko i dbać o nie, bo te sterty śmieci to kto robi ?????!!!,

  4. Gdzie jesteś Pręzędęcie razem ze swoim niedoważonym niedożecznikiem (błędy ortograficzne zamierzone).

    Tam to nawet diabeł na dobranoc nie zagląda. A wymagać tego od wymienionych j.w. – to impertynecja.

  5. No właśnie to jest nasza narodowa przywara, własne gniazdo szkalować ,,nowobogacki co za granicą na zmywaku stoi i tylko przecukrowane fotki znajomym wysyła, jak tam jest niby dobrze… ,, Nie sztuka wyjechać, sztuką jest tu żyć i zrobić coś, żeby było lepiej we własnym kraju  i tu przynajmniej się jest u siebie!!!   A to jak jest na ul. Przczyńskiej to wszyscy widzą Pan Jabłoński tu Ameryki nie odkrył, widocznie tamtejszym mieszkańcom to nie przeszkadza, że nie walczą o to żeby tam było inaczej…

    • Nie walczą? Chętnie przekaże Pani kopie dziesiątek (!!!) pism od mieszkańców w różnych podobnych sprawach. Wraz z odpowiedziami jednego z zastępców prezydenta. Jak mają „walczyć” mieszkańcy jednej klatki? Zagrzybionej kamienicy? Mający często ponad 60 lat, spracowani i schorowani? Parafrazując Panią, nie sztuka pisać, schowaną za niewiele mówiącym nikiem. Pan Marian i wiele innych osób pod własnym nazwiskiem publikuje FAKTY? Jak ma „walczyć” jeśli nie taK? Koktajlem Mołotowa? W Gliwicach „amerykę” trzeba odkrywać codziennie i w różnych miesjcach. 

  6. Lata nieudolnych rządów dają sie mocno we znaki. Ponawiam propozycję, aby slumsy XXI wieku były pokazane Prezydentowi. Ciekawe, co usłyszymy w odpowiedzi?

  7. Ja jestem tylko jedną z gliwiczanek i nie szukam rozgłosu i nie pcham się na afisze dlatego nie widzę powodu, żeby sie przedstawiać z imienia i nazwiska. Pokazywać można wszystko, dobre rzeczy też. Co do slamsów to są na całym świecie w Ameryce też…) Trzeba z tym walczyć, aż do skutku. Gliwice mimo wszystko się modernizują i nie powinno się slamsów pokazywać jako ich wizytówkę. 

    • Przede wszystkim nie powinno się zapominać o LUDZIACH ze slumsów. Kiedyż to wspomniał o nich prezydent Frankiewicz? Czyżby uważała Pani, że jego perełki nie są dość wychwalane? Mało jest spotów w TVP – także z pieniedzy tych LUDZI ze slumsów fundowane? Nie obchodzą mnie dzielnice nędzy w Rio de Janeiro – głęboko poruszają mnie sprawy ludzi, którzy do mnie piszą. To wszystko, co mogę dodać. Proszę jeszcze o wskazanie innego medium, które opublikowały podobne fotografie pokazujące te miejsca – zarówno prezentowane teraz jak i te z Osiedla Baildona. A Pani reaguje alergicznie nie na pokazywanie ich jako wizytówki (jakaś bzdura, skoro tylko ja je publikuję), ale na sam fakt, że w ogóle ktoś pokazał obrazki mącące obraz takich Gliwic, jakimi chce je Pani promować. Promocja na zewnątrz to jedno – prawda we własnych relacjach – drugie.

  8. zniszczony przez sitwe | 25 maja 2015 at 9:19 am | Odpowiedz

    w Gliwicach będziemy mieli wielką piramidę Frankiewicza a wokół ogromne,rozlewające się morze obszarów biedy i nędzy,naszych gliwickich faveli.

  9. Po pierwsze o tych wizytówkach zwracałam się głównie do tego pana, co chciał wysyłać te zdjęcia w formie pocztówek  do gliwickich ,, emigrantów,, a nie do zdjęć jako takich bo to wszyscy widzą jak jest… Po drugie w mojej dzielnicy Łabędy to radni walczą o to, żeby nam się żyło lepiej i ładniej. Tylko tyle!

    Pozdrawiam, milego dnia…)

    • … Droga Pani … ja chciałem, chcę i będę chciał wysłać te zdjęcia w formie pocztówkowej, a do "emigrantów" w szczególności. To nakazuje uczciwość, a pewnie i obowiązek … Pragnę zauważyć, że zdecydowana większość (w tym młodzi i na ogół zdolni ludzie z dyplomami i znajomością języków) z tzw "emigrantów" wyjechała bo to "przebogate, wspaniale zarządzane miasto sukcesu" nie gwarantowało im, nie gwarantuje i długo jeszcze nie będzie gwarantowało normalnego, spokojnego życia przy normalnej uczciwej pracy. W tym skorumpowanym, fałszywym do szpiku kości, prowincjonalnym grajdole młody człowiek "bez łokci", bez "ustawionej rodzinki", bez "króliczka" nie ma żadnych szans, żadnych … rozumie to Pani ? … Więc ucieka, ucieka do innego miasta lub za granicę – i dobrze, że ucieka, bo to jego jedyna szansa by jeszcze normalnie żyć, by nie sflaczeć, nie skisnąć, nie stracić młodych ambicji. Ci ludzie uciekają, najczęściej w nieznane, nie bez ryzyka, nie bez żalu, często wielkiego żalu … Dlatego trzeba im i nie tylko im, takie pocztówki posyłać … by zmniejszyć ich żal, by utwierdzić ich, że ich decyzja była jednak słuszna, że nie warto pracować tutaj na emerytury warchołów, krętaczy i oszustów, którzy to miasto rujnują, bo oni na żadne emerytury nie zasługują. Należy im pokazać prawdę o tym mieście, nie tę zafałszowaną w kolorowych piśmidłach, miejskich informatorach i reklamowych skeczach, bredniach Prezydenta…trzeba im to pokazać …rozumie to Pani ? … Należy im się szacunek – wybrali ryzyko, ale uczciwe – a przecież mogli "zostać młodocianymi radnymi" (mamy "śliczne przykłady"), mogli lizać dupę Pana Prezydenta i innych "króliczków", mogli,… w tym mieście wiele mogli … trzeba sie tylko ześwinić i w tym mieście "można wiele móc" … Oczywiście, są w tym mieście i ludzie młodzi, którzy zostali i którzy z "własnych uczciwych rąk żyją" … mam dla nich najwyższy szacunek … a jak  żyją … niech ich Pani sama zapyta … Pisze Pani, że Radni dzielnicy Łabędy, Pani dzielnicy "walczą żeby się Wam żyło lepiej i ładniej" … niech mnie Pani nie rozśmiesza … bo sobie pomyślę, ze Wy w tych Łabędach, to jakichś powstańców macie, co tak walczą i walczą, ale w głębokiej jakiej konspiracji bo "efektów walk" nie widać … niech ci Wasi Radni nie walczą, niech oni będą skuteczni – to styknie … a jak chcą powalczyć, to niech się do sekcji bokserskiej zapiszą … Mam słabość do Laband, więc ja Wam życzę żeby u Was było dobrze a nie żeby było lepiej … lepsze jest wrogiem dobrego … w Łabędach lepiej to już było, teraz czas na dobrze …

  10. Ja wszystko zozumiem…! Tylko trzeba trochę dystansu do wszystkiego, a jak ktoś ma jakieś złe doświadczenia to szuka dziury w całym, a jak moje dziecko będzie pracowało w Polsce to przedewszystkim będzie pracowało na moją emeryturę….! A STREFA EKONOMICZA to co jest nie zmiany na lepsze ???? Tyle miejsc pracy, ale jak wszyscy teraz są z dyplomem to dla wszystkich posadek ciepłych nie ma, niestety ktoś musi na nich pracować, tak jak ja między innymi ja…) Rozumie Pan…! Tylko jak ktoś nie potrafi sumiennie i uczciwie pracować i 8 godzin w pracy wysiedzieć to wszedzie będzie miał problem. Prawnikow też już w Polsce mamy nadmiar i jeszcze co nie którzy swieżo po studiach wprowadzają wbład i wiedzą mniej niż osoba która przychodzi o poradę. Więc z tymi ,,Dyplomami,, też jest różnie…) 

Leave a comment

Your email address will not be published.


*