Uratowaliśmy lipy – ratujmy Park Chrobrego!

Wielka, zmasowana akcja społeczna doprowadziła do uratowania przed wycinką alei pięknych lip wzdłuż ul. Mickiewicza. Obecnie obserwujemy jeszcze ostatnie podrygi podrażnionej władzy – Zarząd Dróg Miejskich próbuje się odwoływać od decyzji konserwatora zabytków, ale przecież konserwator nie zbłaźni się i nie wycofa ze swojej decyzji. O los lip można więc już raczej być spokojnym. I nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło: jako produkt uboczny, ale bardzo cenny, tej całej awantury – mamy bowiem teraz mocno zjednoczoną wspólnotę mieszkańców i nową, energiczną Radę Osiedlową w dzielnicy Wójtowa Wieś.

11Władza zadbała jednak o to, by gliwiczanie nie mogli odetchnąć spokojnie i spocząć na laurach. Nie minęła chwila i wybuchł kolejny skandal, ale już w innej dzielnicy. Rada Osiedla „Politechnika” dostała do zaopiniowania plan, którego nie można nazwać inaczej, niż planem dewastacji tej dzielnicy. Formalna nazwa tego dokumentu brzmi: „Projekt miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta Gliwice dla obszaru obejmującego rejon <Dzielnicy Akademickiej>”. Cóż więc znów wymyślili nasi kochani urzędnicy? A oto, chcą poprowadzić nową drogę – kosztem kawałka parku Chrobrego, ogródków działkowych „Krakowianka” i „Mysiej górki”, na której połowa gliwiczan stawiała pierwsze kroki na nartach i sankach. Jak łatwo można się domyślać, droga ta ma kiedyś dowieźć klientów do planowanej hali widowiskowo-sportowej PODIUM…

18

Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że tuż za granicą planu zagospodarowania przestrzennego, który przedstawiono do zaopiniowania społecznikom z osiedlu „Politechnika”, planuje się budowę kolejnej wielkiej drogi. Obie te drogi razem wzięte, już nieodwracalnie zniszczą charakter okolicy, która choć mocno zaniedbana, ma jednak cechy terenu rekreacyjnego i tak jest przez gliwiczan traktowana. O drugiej drodze, której projekt nosi nazwę „Połączenie DTŚ z ul. Pszczyńską”, mało kto zapewne wie.

29Natknęłam się na to opracowanie przypadkowo, tylko dlatego, że jeden z internautów dyskutujących na forum Gazety Gliwice o drodze przez park (najwyraźniej zdeklarowany miłośnik wszelkich pomysłów gliwickiego magistratu), podał link do tego opracowania, okraszony dramatycznym zawołaniem: Dlaczego kłamiecie? Planowana inwestycja OMIJA park Chrobrego!!” Jak się zatem okazało, drogi są dwie, jedna omija park od wschodu, druga przecina jego zachodni kraniec; zapomnijmy o spacerach wśród drzew i śpiewu ptaków… będzie szum aut i spaliny, kolejny fragment miasta zniszczony bezduszną decyzją urzędników.

42Cała ta sytuacja skłania do rozważań nad metodą działania gliwickiego magistratu. Sposób postępowania jest uniwersalny, powtarza się od lat i niepokojąco przypomina metody stosowane w niechlubnych czasach sprzed 1989 roku (czyli za komuny). Rzecz polega na maksymalnym poszatkowaniu jakiejś całości na niespójne fragmenty, na totalnej dyspersji i dezinformacji. W ten sposób nikt nic nie wie, a jak już nawet ktoś się połapie w kształcie całości (np. projektu), to usłyszy od magistrackich, że „to już i tak za późno”, że „już wszystko dawno zatwierdzone”, że „trzeba się było interesować wcześniej” itp.

47Bo dlaczego niby plan zagospodarowania przestrzennego mówi o „dzielnicy akademickiej”, a „osiedle” i Rada Osiedlowa nazywa się „Politechnika”? Dlaczego osiedle i plan zagospodarowania mają inne granice? Dlaczego układ okręgów wyborczych nie pokrywa się z granicami osiedla? Dlaczego Rada Osiedla „Politechnika” dostaje do wglądu plany, na których nie widać projektów, przewidzianych do realizacji za formalną granicą dzielnicy? Bo tak jest „władzy” wygodniej. Bo społeczność zdezintegrowana i niedoinformowana jest łatwiejsza w zarządzaniu. Taka smutna ta nasza pseudo-demokracja… Jedyne wyjście, to zmobilizować się ponownie, tak jak w przypadku lip wzdłuż ul. Mickiewicza i wspólnym frontem obronić te zielone płuca Gliwic.

Działania koordynuje Rada Osiedla „Politechnika”, ale to nie jest wyłącznie sprawa lokalna – park Chrobrego to przecież miejsce wszystkich gliwiczan! Bieżące informacje można znaleźć na stronie www.osiedlepolitechnika.pl zaś w poniedziałek, 2 września, o godzinie 18.00 można przyjść na spotkanie w SP nr 36 przy ul. Robotniczej 6. Na spotkaniu zostaną omówione sprawy planu zagospodarowania przestrzennego i przedstawione informacje o aktualnej sytuacji. A więc, gliwiczanie – do dzieła. Wakacje się skończyły, trzeba się znów zabrać za ratowanie miasta. Na szczęście już wiemy, że to się może udać. I tego się trzymajmy.

nowe drogi ChrobregoNa zakończenie, przypomnienie książki Douglasa Adamsa „Autostopem przez galaktykę”. Czyżby Adams był kiedyś w Gliwicach?

Bohater książki, Artur Dent budzi się pewnego ranka i widzi przez okno buldożer wraz z ekipą robotników, którzy zabierają się do wyburzania jego domu, bo wedle planów zagospodarowania przestrzennego ma tędy przebiegać autostrada. Na nic się zdają jego protesty – termin odwołania od decyzji minął:

– Plany były wywieszone…
– Wywieszone? By je znaleźć, musiałem zejść do piwnicy!
– Tam jest dział informacji.
– Potrzebowałem latarki.
– No, może światło było zepsute.
– Schody też.
– Znalazł pan jednak ogłoszenie, nie?
– Znalazłem. Tak, znalazłem – stwierdził Artur. – Było wywieszone na dole zamkniętej szafy na akta, stojącej w nieużywnym klozecie, na drzwiach którego napis ostrzegał: UWAGA ZŁY LEOPARD!

Katarzyna Lisowska

foto: Marian Jabłoński

 

15 Comments on "Uratowaliśmy lipy – ratujmy Park Chrobrego!"

  1. Niektórym, to się wszystko z Podium kojarzy. Droga, która ma lecieć przez „Mysią Górkę” (nawet nie wiedziałem, że to maleństwo ma jakąś nazwę) to nie żaden dojazd do Podium, ale sposób na poprawę komunikacji wewnątrz miasteczka akademickiego. Obecnie aby przeprawić się samochodem z północnej do południowej części kampusu trzeba jechać sporym objazdem albo przez ul. Dworcową, albo Panewnicką. Ta droga to sposób na to, żeby Politechnika przestała być komunikacyjną czarną dziurą. Czy „zdewastuje dzielnicę”? Nie sądzę. Gdyby lokalna uliczka miała zdewastować dzielnicę, to już dawno zrobiłaby to ulica Akademicka, która też biegnie przecież skrajem parku.

    Druga droga, czyli obwodnica centrum to już poważniejszy kaliber. Tam ruch będzie zapewne spory, bo docelowo będzie ona miała na celu skomunikowanie DTŚki z południowymi osiedlami. Czy jednak „zdewastuje dzielnicę”? Też nie, bo pobiegnie terenami, które zdewastowane są od dziesięcioleci. Nikt tam nie mieszka, mało kto w ogóle tam zagląda. Plusem powstania tej drogi będzie zaś odciążenie ul. Dworcowej. Kosztem zdegradowanych terenów damy więc odrobinę wytchnienia Śródmieściu.

    Na koniec pytanie. Jak można stawiać pierwsze kroki na sankach? Ja tam osobiście na sankach zawsze chodziłem, a nie siedziałem. 😉

  2. Na sankach siedziałem, a nie chodziłem. Głupi błąd. 😉

  3. Budowa DTS w trasie dawnego kanalu przez srodek Gliwic zniweczyla mozliwosc scale w jedna strefe zieleni park Szopena z parkiem Chrobrego przy okazji niszczac je oba. To sa skutki prezydenckiego braku wizji rozwoju miasta. Frankiewicz jest bardzo miernym prezydentem, ktory w swej ignorancji zafundowal mieszkancom totalna destrukcje Gliwic, poczawszy od zrujnowanego juz srodmiescia niegdys wystawnego o bagatego a konczac na terenach, ktore od dziesiecioleci byly miejscem wypoczynku gliwczan, takich wlasnie jak ww parki. Jesli mieszkancy sami nie zatroszcza sie o swoje miasto i tym samym o siebie, to bezwzgledna, nienasycona i pazerna gromada chciwcow ktorym Frankiewicz patronuje zniszczy Gliwice szybciej niz polaczone z najazdem tatarskim potopy szwecki i sowiecki 🙁

  4. „…Wielka, zmasowana akcja społeczna doprowadziła do uratowania przed wycinką alei pięknych lip wzdłuż ul. Mickiewicza …”
    Oj, oj ,oj …
    Toście ludziska dali im klina…
    RODZINKA. PL :
    1. http://fotozrzut.pl/zdjecia/e316509a91.jpg
    2. http://fotozrzut.pl/zdjecia/b919701bc0.jpg
    3. http://fotozrzut.pl/zdjecia/546b2a0f05.jpg
    G.P.

  5. Magdalena Cielenga-Wiaterek | 6 września 2013 at 11:50 am | Odpowiedz

    Tytuł i informacje na temat lip są wysoce mylące – lipom daleko jeszcze od uratowania. ZDM odwołał się od decyzji o wpisie do rejestru zabytków, a nawet jeżeli Minister wyda decyzję po naszej myśli ZDM może odwołać się do sądu. Prosimy o nie rozpowszechnianie informacji w tym tonie ponieważ osłabiają one ducha walki w społeczeństwie 😉 Jeszcze długa droga przed nami do ich uratowania niestety. Walczmy też o Park Chrobrego, bo za chwilę będziemy mieszkań na betonowej pustyni, za to pociętej pięknym szlakiem bezsensownych dróg, którymi nikt nie będzie jeździł, bo populacja miasta maleje z roku na rok. Bo kto chce mieszkać w tak zarządzanym mieście, gdzie forsuje się decyzje zupełnie wbrew woli mieszkańców :/

    • Informacje „w tym tonie” ukazywały się także formułowane przez przedstawicieli stowarzyszeń i dzielnicy, także na profilu grupy. Lipy zostały uratowane chociażby z tego względu, że… nadal stoją:) gdyby nie wspominana przez autorkę akcja społeczna, dawno byłyby wycięte. A zatem… zostały uratowane. Pani Katarzyna wskazuje tę społeczną akcję jako przykład i nie w niuansach leży przekaz tego tekstu, ale właśnie w tym przykładzie. Tematem artykułu jest bowiem zdecydowanie Park Chrobrego. Wszak „nie samą lipą żyje człowiek” 😉
      W żadnym razie „nie osłabiamy ducha”:) Proszę zauważyć, co miał na celu wcześniejszy artykuł z wczoraj. No właśnie, co jeśli nie zwrócenie uwagi na to, że akcja przeciw lipom wciąż trwa? Przekaz medialny trzeba traktować całościowo, dopuszczając pluralizm;) A ten wszak dopuszcza subiektywny ogląd sytuacji 🙂
      Mając jednak na uwadze, sugestie Pani Magdaleny upraszamy o nadsyłanie stanowisk, wypowiedzi, relacji… Póki co, nasze skrzynki pocztowe nie są nimi zasypywane 😉

    • Tytuł i informacje na temat lip są wysoce mylące – lipom daleko jeszcze od uratowania. ZDM odwołał się od decyzji o wpisie do rejestru zabytków, a nawet jeżeli Minister wyda decyzję po naszej myśli ZDM może odwołać się do sądu. Prosimy o nie rozpowszechnianie informacji w tym tonie ponieważ osłabiają one ducha walki w społeczeństwie 😉

      No właśnie. Póki co można powiedzieć, że wstrzymano na czas jakiś egzekucję. Determinacja w szeregach lokalnego satrapy jest tak wielka, że i wystąpili nawet do ministerstwa o zmianę przepisów na takie, które pozwolą lipy wyciąć – jak wynika z wcześniejszego artykułu na info-posterze. 😉

  6. Precz z Podium!
    Precz z karłami sukcesu!

  7. Katarzyna Lisowska | 6 września 2013 at 9:38 pm | Odpowiedz

    Tomaszu, skoro ktoś chciał usprawniać ruch w dzielnicy akademickiej, to po co zamknął ruch na ul. Akademickiej??? Tym bardziej, że ten ruch tam był bardzo niewielki w porównaniu z resztą miasta. Przypomnę jeszcze, że zamknięcie ruchu było przedstawiane jako sposób na „ożywienie” dzielnicy. Jak ona „ożyła”, każdy widzi sam…

  8. Katarzyna Lisowska | 6 września 2013 at 9:56 pm | Odpowiedz

    Pani Magdaleno, to, co udało się osiągnąć społeczności skupionej wokół sprawy alei lipowej, to wielki obywatelski sukces. Bardzo rzadkie zjawisko w Gliwicach. Dlatego podałam ten przykład, aby natchnąć mieszkańców nadzieją.
    To wcale nie oznacza, że należy zaprzestać dalszych działań ws. ul. Mickiewicza/Sowińskiego, etc. Nic takiego nie miałam na myśli. Zresztą już w styczniu pisałam o tym, że według mnie magistrat planuje, zamiast budowy obwodnicy, puścić ruch tymi ulicami http://info-poster.eu/co-ma-piernik-do-wiatraka-czyli-lipy-obwodnica-i-hala-podium/ Dzisiaj ta moja hipoteza jest już właściwie udowodniona. Mimo wszystko wierzę, że nie uda się ZDM podważyć wpisu do rejestru. Zbyt wiele instytucji musiałoby się ośmieszyć.
    Pozwólmy więc sobie cieszyć się tym sukcesem, pracując równoczesnie nad tym, żeby był on trwały. I miejmy nadzieję, że ten sukces zachęci innych do działań ws dzielnicy akademickiej.

  9. Czy wielce zatroskani drzewostanem mieszkańcy ul. Mickiewicza i okolic aktywizują się w sprawie parku, czy tradycyjnie, „koszula bliższa ciału”, „koniec własnego nosa”, itp. przysłowia?
    A z ożywieniem dzielnicy akademickiej jeszcze nie wszystko stracone… Wybrukują, uruchomią sikawkę jak na Placu Piłsudskiego, włączą wielki wyświetlacz, radny pokraczny wybuduje kabaretową wersję skateparku i od razu zrobi się żywiej… Dżizas, ależ z tych Gliwic zrobił się grajdoł zadowolonych z siebie debili. Nic dziwnego, że ucieka stąd kto tylko może.

  10. I ponownie temat wrócił, podobno radni jednak podjeli decyzję w temacie dewastacji Parku Chrobrego i Krakowianki. Za stara jestem, żeby się przenosić do innego miasta, a chyba byłoby to najlepszym rozwiązaniem. Nie wiem czy istnieje jakis sposób aby tę decyzję odwołać, ale gdyby gdzieś, coś… bardzo chętnie bym takie działania wspierała jak tylko potrafię. Żal patrzeć na to co się w naszym mieście dzieje. 

  11. Prezydent Frankiewicz chyba nie lubi zieleni. Kopiuje rozwiązania które są w innych miastach, zamiast tworzyć coś nowego np. architekturę przyszłości.

  12. Oto jak sprawa się rozwija zgodnie z BIP UM w Gliwicach

    http://bip.gliwice.eu/pub/ogloszenia/um/files/Zalacznik_nr_1_do_zarzadzenia%281%29.pdf

    Oczekując konstruktywnych odpowiedzi zapytam – co dalej można zrobić aby jednak Park Chrobrego ocalić w istniejącej postaci?

  13. Bicie piany o nic. Jestem mieszkanką z ul. Rbotniczej i cieszę się że wreszcie ta dzielnica zostanie zbliżona do położonej w sąsiedztwie dzielnicy akademickiej. Do tej pory miasto mialo plany stworzenia tutaj slumsów co spowodowaloby gwaltowny spadek wartosci polozonych tu nieruchomosci. Połączenie ul. Robotniczej z Akademicką jest szansą dla mieszkanców tej ulicy aby najbliższe sąsiedztwo stanowili studenci a nie więźniowie i inny margines wymagający opieki socjalnej miasta. Jak dla mnie park nie ucierpi wcale a nawet zyska otwierajac sie na dzielnicę akademica – bo na razie park ma renomę "nie zblizaj sie tu lepiej o zmroku", "uważaj na zboczeńców" – a przede wszystkim zyskają własciciele nieruchomosci na Robotniczej ;-). 

Leave a comment

Your email address will not be published.


*