Urzędowy bojkot? – list Jarosława Lewandowskiego, przewodniczącego Rady Rodziców ZSOS nr 6

Po opublikowaniu artykułu „Podali sobie ręce – czekają na nasze” na adres Redakcji przyszedł list od p. Jarosława Lewandowskiego, Przewodniczącego Rady Rodziców ZSOS nr 6, prezentujący stanowisko rodziców w związku z absencją osób reprezentujących władze miasta, zajmujących się resortami kultury i edukacji, a także samego prezydenta miasta. List publikujemy w pełnym brzmieniu:

24 maja w Centrum im. Jana Pawła II odbył się pod Honorowym Patronatem Prezydenta Gliwic Pana Zygmunta Frankiewicza, XII Przegląd Twórczości Artystycznej Placówek Specjalnych Ziemi Gliwickiej ?Podajmy sobie ręce?. Impreza jak co roku wspaniała, ?magiczna? (jak mówi o takich spotkaniach Anna Dymna), jak zwykle skupiająca ludzi o największych sercach. Bo ludzi którzy poświęcają się dla innych, w tym przypadku dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnej. Wśród zaproszonych gości znalazły się osoby wielkiego formatu: Pani Anna Dymna, Prezydent Miasta Gliwice Zygmunt Frankiewicz, III Zastępca Prezydenta Krystian Tomala (odpowiedzialny w Gliwicach za sprawy edukacji, również tej specjalnej), Naczelnik Wydziału Edukacji Małgorzata Semik, Radni Rady Miasta Gliwice, przedstawiciele Starostwa Powiatowego i wielu, wielu innych. I nie byłoby w tym nic dziwnego, wszak na takie spotkania zaprasza się VIP-y, gdyby nie jeden drobny fakt, mianowicie: NIKT z zaproszonych z Urzędu Miasta Gliwice, Szanownych Gości nie raczył przybyć. Nawet Patron Honorowy, którym był Pan Zygmunt Frankiewicz. Rozumiem, że ważne obowiązki, że brak czasu, że spotkania w sprawach biznesowych itd., itp. Ale nawet gwiazda tak wielkiego formatu jak wspomniana już Pani Anna Dymna, mimo, że nie była obecna, to jednak ?poczuła się w obowiązku? wytłumaczyć fakt nieobecności przysyłając uczestnikom wspaniały list, który w Jej imieniu został odczytany. Natomiast urzędnicy gliwickiego magistratu nie uważali za stosowne poinformować w jakikolwiek sposób organizatorów i uczestników o swej nieobecności, wszak to ?tylko? niepełnosprawni? Można byłoby wiele pisać jeszcze o arogancji, bezczelności i ignorowaniu niepełnosprawności w Gliwicach przez Prezydenta i Jego Współpracowników, ale to nie Oni tworzą lokalną społeczność, tylko mieszkańcy naszego pięknego grodu. A wśród nich są tacy właśnie Ludzie, którzy uczą i pracują z niepełnosprawnymi, poświęcają im swój czas, bo widzą w Nich pełnowartościowych obywateli, takich samych jak ja, Panowie Prezydenci i wszyscy inni. Tacy właśnie ludzie przez duże ?L? od lat organizują podobne spotkania, wkładając w przygotowania całe swoje serce i mnóstwo czasu oraz wysiłku. Szkoda że Ci ?wielcy nieobecni? nie widzieli programu przygotowanego przez tych, podobno ?gorszych?, bo zobaczyliby to co ja miałem zaszczyt obejrzeć: ogromny potencjał, talent, pełne zaangażowanie oraz to co najważniejsze w życiu, autentyczną radość z bycia z drugim człowiekiem i nieskrępowaną żadnymi, sztucznymi barierami wolność?

Dlatego nasuwa się pytanie, czy nie warto byłoby w Gliwicach stworzyć niepełnosprawnym odpowiednich warunków kształcenia, rehabilitacji i rozwijania Ich zainteresowań z korzyścią obopólną, a nie likwidować Szkół Specjalnych pod płaszczykiem ?reorganizacji?, bojkotować wspaniałe imprezy lub, co gorsza, udawać że w Gliwicach nie ma problemu niepełnosprawności ??? Czy tak właśnie ma wyglądać wsparcie Prezydenta Gliwic ??? Jeśli tak, to mieszkamy w strasznym mieście, które ?za chwilę? na wzór starożytnej Sparty pozbywało się będzie osób kalekich, chorych i, zdaniem tych ?zdrowych, młodych i bogatych? nie pasujących do wzorca jakim ocenia nas otaczający dziś, nasz mały, lokalny ?świat?? ?Podajmy sobie ręce? to nie tylko pusty slogan, nie tylko hasło dla tzw. zainteresowanych niepełnosprawnymi w mieście, ale prośba do wszystkich ludzi o zaakceptowanie tych ?braci mniejszych? od których tak wiele możemy się nauczyć.

Jarosław Lewandowski

Be the first to comment on "Urzędowy bojkot? – list Jarosława Lewandowskiego, przewodniczącego Rady Rodziców ZSOS nr 6"

Leave a comment

Your email address will not be published.


*