Uszok – Frankiewicz. W samorządach mamy „formacje władzy”

Wszyscy pamiętamy, w Gliwicach zwłaszcza, jak krótko przed wyborami entuzjastycznie oceniano Piotra Uszoka, prezydenta Katowic, który niespodziewanie zrezygnował z ubiegania się o reelekcję. Posypały się sugestie na temat honoru, prawości itd. Sypnęły się również rady pod adresem Zygmunta Frankiewicza, aby postąpił podobnie…

 

A tymczasem, krótko po wyborach, okazuje się że było to po prostu zagranie wytrawnego gracza. Co bowiem zrobił Uszok? Zrezygnował, namaszczając jednocześnie (och, pardonne moi!, wskazując) swojego następcę, Marcina Krupę. I oto tenże Krupa wygrywa w pierwszej rundzie z Arkadiuszem Godlewskim, który wobec decyzji Uszoka miał być zdecydowanym faworytem. Będzie wprawdzie druga tura, ale faworytem jest w niej jednak Krupa. To jednak nie wszystko – uszakowe Forum Samorządowe zdobyło w radzie miejskiej aż 12 mandatów, czyli o 2 więcej niż w poprzednich wyborach.

Co zatem naprawdę zrobił Uszok? Wycofując się zabrał wraz z sobą większość negatywnych reakcji w stosunku do własnej formacji, a jednocześnie pozostawił następcy kapitał w postaci pozytywnych skojarzeń, sukcesów, efektu kontynuacji. Potwierdził tym samym siłę stworzonej przez siebie konstrukcji. Dokładnie takiej samej, jak ta stworzona przez Frankiewicza.

Jakie wnioski się nasuwają? Niepocieszające zgoła. Oczywiste jest to, że w demokratycznym starciu wyborczym z wszelkimi inicjatywami obywatelskimi, czy nawet zwaśnionymi między sobą układami partyjnymi, taka „samorządowa formacja władzy” jest faworytem. Będąc najczęściej samowładnym dominatorem na lokalnym rynku politycznym (mając kapitał, media, środki logistyczne, uzależnionych od siebie ludzi) dostaje oczywiste fory, które zneutralizować może tylko… kadencyjność. Inaczej mówimy już o polityczno-ekonomicznym dyktacie, podważającym zasady demokracji i skutkującym niemalże całkowitym wygaszeniem politycznej aktywności społeczeństwa, przejawiającym się chociażby we frekwencji.

Opisany wyżej efekt nasila się tym bardziej, im mniejszych organizmów gminnych dotyczy. W miastach największych – Warszawa, Kraków, Wrocław, Gdańsk – możliwości opozycji są relatywnie większe, bo często opierają się na alternatywnych (konkurujących z aktualnym samorządem) układach biznesowych, politycznych czy nawet towarzyskich.

Jak poradzić sobie z takimi prawie dynastycznymi konsekwencjami powstania utwardzonej „samorządowej formacji władzy”? Oto jest pytanie na następne 4 lata. Warto zatem zacząć szukać odpowiedzi nazajutrz po wyborczym starciu.

Dariusz Jezierski

foto: źródło http://www.eec2011.eu/

24 Comments on "Uszok – Frankiewicz. W samorządach mamy „formacje władzy”"

  1. Powyższy przykład pokazuje, że nawet kadencyjność niewiele daje, skoro i tak wygrywa namaszczony przez poprzednika członek tego samego obozu.

    • To jednak zupelnie co innego. Bylaby zasadnicza roznica np. gdyby prezydentem Gliwic zostal Jasniok, ktory nawiasem mowiac przegral wybory do rady, a dostaje sie tam tylko dzieki temu, ze Frankiewicz rezygnuje. To tez jest paranoja.

  2. Jest jednak roznica. Prosze sobie wyobrazic te RM, a nawet jeszcze wiecej polecznikow Frankiewicza w niej, ale bez Frankiewicza! Poezja.

  3. Rozbijanie przeciwników jest jedną z głównych i starych jak świat metod utrzymywania się przy władzy. Rozbicie opozycji było błędem i to kolejny raz w rzędu. Czy było przez jakieś siły sterowane. Bardzo możliwe. Czy np. obecny radny z ekipy ZF Kleczka, nie jest tym samym co niedawny radny PO, który w pewnej chwili stał się "niezależny"? A może to inny już Kleczka, brat lub krewny tamtego, który chyba był członkiem miejskiej komisji referendalnej z ramienia referendystów?

    Dalsze nie wyciągnięcie wniosków z tych i poprzednich przegranych wyborów i z historii trzech negatywnych w skutkach referendów, ciągła ślepota i niezauważanie konkretnych intrygantów podsycających niezgodę w środowisku opozycji sprawia, że liderzy tych stronnictw przestają być wiarygodni, mimo swoich żarliwych zapewnień i dorobku w ujawnianiu patologii. Łatwo niektórych intrygantów rozpoznać choćby w komentarzach na lokalnych forach. i pod tekstami na infoposterze.

    Widać jasno, że nie zdobyli także przez tę wewnętrzną niezgodę zaufania wyborców. To jednak winno być w tej chwili przedmiotem rozliczenia się wobec tych, którzy wam jednak zaufali. Nie zdaliście w ich ocenie egzaminu. Zamiast połaczyć siły, zebrać wspólnych kandydatów, a nie z łapanki, żeby tyko pozapełniać listy i szybko zgłosić swój komitet jako pierwszy w PKW.  Co za ignorancja!

    • Tak się składa, że redaktor Jezierski proponował połączenie sił. Poza tym może warto wziąć pod uwagę fakt, że mogło dojść do oszustwa wyborczego po prostu poprzez dopisanie x unieważniono część głosów opozycyjnych. Biorąc pod uwagę co się działo w czasie referendum i działalność tw Wojtka mogę się założyć z każdym na 10000 że do tego doszło. Mam swoje przypuszczenia o których poinformowałem redaktora.

      • marianandrzejczak | 18 listopada 2014 at 8:20 pm | Odpowiedz

        W taka opcję nie wierzę. Trzymajmy się faktów. Przy takiej frekwencji(publiczności ) Komitet Frankiewicza wygrać musiał. Inna kwestia że to nie żadna demokracja . Dojdzie do sytuacji gdzie w Polsce na Wybory pójdzie troje ludzi i dwoje  wybierze Prezydenta Państwa. Niemożliwe? Możliwe. Poprostu trzeba zmienić prawo i nie dlatego że dany Prezydent,burmistrz ,wójt itp jest zły a tylko dlatego że nie następuje przetoczenie STAREJ KRWI na świeżą. Następuje zasiedzenie przez wiecznych Prezydentów czy Wiecznie Radnych. W takim systemie i geografii wyborczej jakiekolwiek wybory nie mają sensu. Kilka lat temu pisałem że lepiej zrezygnować z wyborów a Prezydentów pozostawiać na stanowisku do końca życia. Potem z automatu przejdzie to na pisklęta i dzieło się dokona. Szybciej taniej ,wygodniej i demokratycznie. Przecież i tak 70% ludzi nie chodzi na wybory więc nijako również z automatu nastąpi pełna akceptacja. Nawet nie trzeba będzie się ich pytać bo ich to nie interesuje.

         

        A tak w mojej opinii ..te wybory..

        MATEMATYKA i fiasko demokracji. Nic nadto.
        Wiedziałem że ZF będzie ponownie i dlatego moja  facjata była widoczna  tylko raz i to w jednym miejscu. Natomiast odmłodzona i ładna twarz Prezydenta uderzała zewsząd.                               Waliła po ślepiach że hoho..
        Inna sprawa że  kandydaci  w realu często nie przypominają postaci z ulotek czy plakatów. Jakby nie było to pewna forma dopuszczanego przez demokrację lecz medialnego zakłamywania wyglądu. Starszy Pan czy Starsza Pani a taka młoda? Zdrowa czyli dobrze się trzyma. Tak robią wszyscy ale to nie powinno dotyczyć polityki czy Samorządów.
        Przyczyny to niska frekwencja,nieznajomość postaci samorządu gliwickiego przez mieszkańców,PRZYZWYCZAJENIE(Stara żona ale Przewidywalna)Kochanka zaś może fikać.
        Uzależnienie od siebie tysięcy osób co jest następstwem wieloletnich rządów ale też i  wybór  przez częśc wyborców  i ich niezachwiana wiara w umiejętności i fakt  że w ich opinii  jest dobrym gospodarzem o czym zapominać nie wolno.

        Akceptuje ten wybór bo co mam zrobić?
        Nie akceptuję jednak takiej demokracji . Trza żyć dalej i wszystko.

        Prezydentowi zaś życzę spokoju i dobrych rządów bez cynicznego podtekstu.

        Demokrację  promować należy poprzez budowanie społeczeństwa obywatelskiego co czynić mam zamiar o ile zdrowie pomoże na miejscu. Widać Polakom bardziej trzeba wiary i wiedzy o społeczeństwie niż nowych fabryk. Większość  jest i na zawsze pozostanie niewolnikami  bo zwyczajnie chcą nimi być i dotyczy to funkcjonowania Systemu Politycznego którego Samorządy są częścią.

         

        Jak na ten czas trzeba odpocząć..

      • Prawie wszyscy w Gliwicach mają internet,mają zatem dostęp do wszelkich informacji,dziwnym jest dlaczego dają się tak manipulować.A przekręty wyborcze nie wykluczone

    • Stworzenie jednego komitetu mialoby wieksze szanse na wprowadzenie swojego czlowieka do RM. No ale, kazdy chce byc liderem i prezydentem! Kazdy chce byc na I miejscu na liscie do RM. W efekcie nikt nic nie ma i tak bedzie w kolejnych wyborach i referendum. Przeciez wlasnie po to stworzone zostalo stowarzyszenie Gliwiczanie Razem. I gdzie tu "razem"? Ostatecznie poparlo Budke? Po Frankiewiczu nie byloby sladu, gdyby WSZYSTKIE partie i ugrupwanie sie zjednoczyly, w tym PO i PiS i wystawily jednego wspolnego kandydata na prezydenta. Ale Wieczorek juz dawno temu powiedzial, ze PiS bedzie walczyc sam. Widac zalezy im na tym, zeby Frankiewicz pozostal przy wladzy. Zle im?

      • Spośród zwolenników opozycji prócz części elektoratu PO posła Budkę poparli przeciwnicy Frankiewicza, jako kandydata z jakimi takim szansami. On też zawiódł zaufanie swoich wyborców i także powinien się wytłumaczyć z porażki. Poniósł klęskę jeszcze większą niż Jezierski i Tkacz-Janik pomimo, że do rady weszło kilku radnych z PO, ale mniej niż poprzednio. To też jego zasługa. Frankiewicz nie miał w tych wyborach nikogo równego sobie choćby powagą autorytetu, nie mówiąc o środkach na kampanię. Nawet negatywne raporty NIK mu nie zaszkodziły. Po prostu dostał kolejną kadencję w prezencie od swoich niemrawych konkurentów, co było widoczne od początku. Jednak jeden wspólny komitet wyborczy opozycji miał szanse na zdobycie mandatu radnego. I to byłoby w tym układzie sił wielkim sukcesem. Nawet tego nie potrafili dokonać mając doświadczenie z poprzednich wyborów, w którym referendyści przynajmniej nie wystawili swojego kandydata na prezydenta, a poparli wrzuconego na szybko do PO Wygodę, który konkurował z Frankiewiczem w drugiej turze. To nie było maksymum co się wtedy dało zrobić, bo można było powalczyć o radę, ale pomimo oferty referendystów stworzenia wspólnej listy odmówiono im. W tych wyborach powtórzono ten błąd, a można było się dogadać. A nawet trzeba było. Rozumni ludzie nie powinni ulegać złudzeniom, nawet jeśli są ambitni. Bo samą ambicją się nie wygrywa, a często bywa przeciwnie, ambitny przegrywa sromotnie. Ta porażka dyskwalifikuje ambitnych i ich doradców, którzy nie widzieli klęski w jej widocznych gołym okiem przyczynach.

    • Małgorzata Bajka | 18 listopada 2014 at 4:06 pm | Odpowiedz

      Są rozwiązania znacznie lepsze

  4. Wybory nalezy zdecydowanie uniewaznic! Sa na pewno zafalszowane. To co dzieje sie w PKW, to skandal. Na jakiej to niby podstawie twierdzi sie, ze Frankiewicz wygral i to w I turze?

  5. A gdzie znaleźć profil wyborcy Frankiewicza i jego klubu radnych?

  6. Teraz trzeba poswiecic sily na to, zeby zmusic sejm do wprowadzenia ustawy o kadencyjnosci. Dla takich, ktorzy sa prezydentem juz ponad 20 lat, kadencyjnosc powinna obowiazywac natychmiast! Czyli dla Frankiewicza ewentualnie jeszcze 4 lata i koniec! Sejm moze wszystko, jednym podniesieniem reki.

  7. Wasze dzieci za chlebem muszą emigrować na Zmywak,a prezesi spólek miejskich kasują za etat mniej lub więcej po 30.000/m-c i na osłodę 1-2-3 stołeczki w RN innych spólek, w wielu przypadkach z naruszeniem Prawa. Z tego budują wille dla swoich dzieci. Taka frekwencja głosowania w mieście to hańba. Zacofanie i strach oznacza biedę.Lepiej tkwić w stagnacji, nie wychylać się i mieć tzw,,święty spokój" i zachować układy. Po co zatem zmieniać władzę?.Więc tylko zmiany rodzą postęp.Macie Gliwiczanie 4 lata aby jak mówi przysłowie ,, przyjść po rozum do głowy" i aby Ci mieszkańcy, którzy 16 Listopada 2014 nie wykazali obywatelskiego obowiązku i nie wrzucili kart do urn na głosowanie zrozumieli, że demokracja oznacza władzę dla ludu a Ich obowiązkiem jest udzial w wyborach.

  8. Wszystkie gliwickie komitety powinny teraz wystapic ze zdecydowanym wnioskiem o ponowne przeliczenie glosow pod nadzorem mezow zufania. Wybory z duzym prawdopodobienstwem mogly bowiem zostac sfalszaowane. Nalezy sprawdzic takze to, jakim dlugopisem zostaly postawione krzyzyki na kartkach niewaznych. Wybory organizowane sa przez prezydenta miasta, ktory sam bierze w nich udzial! To samo jest z referendum! Przeciez to jest paranoja. Moze np. okazac sie, po ponownym przeliczeniu glosow, ze wcale nie wygral! W tej chwili bowiem liczenie glosow, to jeden wielki b..alagan. Dosc rzadow opartych na klamstwie, intrygach i oszustwie.

  9. witam, uwazam ze wybory byly sfałszowane 30% glosowalo ile bylo niewaznych glosow koniecznie trzeba walczyc o powtorke wyborow.To absurd zeby na 154000 uprawnionych poszlo na wybory 45000 zbyt mala frekwencja to trzeba przeliczyc i koniecznie powtorzyc.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*