Uwaga, wydarzenie! Beksiński – Lewczyński. Fotografie – listy…

3 komentarze

Dwa dużej wagi wydarzenia artystyczne zostały zaplanowane w Czytelni Sztuki na 30 stycznia. Będą to Premiera najnowszej publikacji Muzeum w Gliwicach "Zdzisław Beksiński. Listy do Jerzego Lewczyńskiego" oraz otwarcie wystawy "Zdzisław Beksiński. Fotografie".

Obu artystów i ich związków z Gliwicami niby nie trzeba przypominać. Czy jednak na pewno są nad Kłodnicą znani, doceniani, przeżywani? Pewne jest jedno – aby tak było, Muzeum w Gliwicach robi naprawdę wiele.

Oto nadesłany materiał na temat książki:

Choć powszechnie kojarzony jest z malarstwem, Zdzisław Beksiński był równie utalentowanym epistolografem. Jego korespondencja adresowana do Jerzego Lewczyńskiego jest błyskotliwym, dowcipnym i celnym zapisem ponad trzydziestu lat zmagań artysty z rzeczywistością PRL, kroniką absurdu owych czasów rozpisaną na kilkaset listów do przyjaciela. Lekkość, z jaką zostały napisane, ujawnia niepospolity talent literacki autora. 

Listy Beksińskiego zostały udostępnione Wydawcy, przez ich adresata, wybitnego polskiego fotografa Jerzego Lewczyńskiego, oraz jego żonę Kazimierę. Niniejsza książka zawiera całość zachowanej do dnia dzisiejszego korespondencji, opracowanej i opublikowanej w porządku chronologicznym. 

W skład korpusu epistolograficznego wchodzi bez mała 300 (pisanych na maszynie lub odręcznie) listów oraz kart pocztowych, datowanych pomiędzy styczniem 1958 a październikiem 1998 roku.

Listy do Jerzego Lewczyńskiego to lektura z wielu względów niezwykła, a dla wszystkich wyznawców „Beksy” obowiązkowa. Drobiazgowo opracowana przez Olgę Ptak korespondencja przedstawia na tle epoki postać równie genialnego, co kontrowersyjnego artysty. Trzysta listów napisanych do przyjaciela w ciągu czterdziestu lat opublikowanych na siedmiuset stronach to rodzaj „autoportretu wielokrotnego” Beksińskiego. W zażyłym kontakcie z Lewczyńskim, Beksiński jest subtelny, ironiczny, do bólu szczery, przenikliwy i przewrotnie inteligentny, ale bywa także złośliwy i niecierpliwy, opryskliwy, a nawet wulgarny. Epistolograficzna mania Beksińskiego pozwala wniknąć w rzeczywistość drugiej połowy XX wieku, w trywialnej, peerelowskiej codzienności odnaleźć ślad artystycznego geniuszu.

Adam Mazur

 

Zdzisław Beksiński był nie tylko wybitnym fotografem (a także, ale to już inna historia, malarzem); był też po prostu człowiekiem, tak ciekawym, że chwilami przerażającym. Tom listów adresowanych do Jerzego Lewczyńskiego odsłania Beksińskiego jako płodnego, pozbawionego złudzeń (a jednak karmiącego się nimi) epistolografa, człowieka namiętnego w pracy i dziwnie przy tym namiętności pozbawionego; odsłania jego dziwaczną, pociągającą i odstręczającą chwilami konstrukcję. Jest w tych listach także Polska, od końca lat pięćdziesiątych (wtedy Beksińskiemu brakuje węgla, a w pracowni panuje temperatura poniżej zera) aż po koniec lat dziewięćdziesiątych (kiedy Beksiński ze swobodą objaśnia zawiłości archiwizacji plików graficznych); jest cała przyjaźń, cóż z tego, że tylko z jednej strony opisana. Jest Beksiński wreszcie, ten, który aż do śmierci pozostawał najbardziej ukryty: Beksiński człowiek. Nie fotograf, nie malarz, tylko poraniona istota. Świetnie się tę opowieść czyta.

Wojciech Nowicki

Olga Ptak – dziennikarka i recenzentka teatralna. W latach 2011–2012 pracowała w archiwum domowym Jerzego Lewczyńskiego. W 2012 ukazała się książka jej autorstwa pt. „Jerzozwierz. Portrety i autoportrety Jerzego Lewczyńskiego” (seria Czytelnia Sztuki. Wydawnictwo Muzeum w Gliwicach).

Premiera książki, połączona z wernisażem wystawy FOTOGRAFIE ZDZISŁAWA BEKSIŃSKIEGO, przygotowanej z kolekcji własnej Muzeum Narodowego we Wrocławiu, odbędzie się 30 stycznia 2015 o godz. 18.00 w Czytelni Sztuki, ul. Dolnych Wałów 8a, w Gliwicach.

Szczegóły na stronie Czytelni Sztuki: www.czytelniasztuki.pl

3 Comments on "Uwaga, wydarzenie! Beksiński – Lewczyński. Fotografie – listy…"

  1. Panie Dariuszu, dziękuję, często tu zaglądam i dzięki temu dowiedziałam się o tej książce. Byłam wczoraj na premierze, przeczytałam jak na razie połowę (to spora cegła!) i muszę powiedzieć, że jestem pod ogromnym wrażeniem szczegółowości tego opracowania (przypisy) oraz samych listów. Wydaje mi się, że one pomagają odkłąmać wiele mitów, które narosły wokół tego artysty i wokół sztuki w ogóle. Czytał Pan? Jestem szalenie ciekawa Pana opinii – i pewnie nie tylko ja 🙂

  2. Jak to miło, że w Gliwicach dzieje się coś, co interesuje Warszawę 🙂 Dobrze, że choć jedna instytucja w tym mieście wykorzystuje swoje możliwości i zamiast nas wpychać w zaściankowość, robi coś, o czym jest głośno w całej Polsce.  Przeczytam na pewno! 

  3. A ja dopiero teraz dowiedziałam się o tych listach z wielkiego baneru na Rynku i… jestem w szoku! Nie wiedziałam, że nasze muzeum coś takiego wydało. Tyle się teraz mówi o filmie, a te listy wydano przecież juz 1,5 roku temu. Idę kupić. Jakaś opinia/recenzja Pana Darka by się przydała. 

Leave a comment

Your email address will not be published.


*