W czwartek mówimy Różewicza…

To już dzisiaj!

Napiszę to wprost – jestem zniesmaczony sposobem, w jaki Gliwice uczciły pamięć swojego honorowego obywatela. Rzecz jasna mam na myśli Tadeusza Różewicza. Wybitny poeta, który spędził w Gliwicach dwie dekady odszedł od nas 24 kwietnia i pochowany został na cmentarzu w Karpaczu. Na uroczystości pogrzebowe z tego co mi wiadomo udali się przedstawiciele Gliwickiego Teatru Muzycznego.

Nie było żadnego oficjalnego komunikatu na stronie prezydenta miasta – ma zapewne ważniejsze problemy na głowie. Nie było okolicznościowej uchwały Rady Miasta. Poza salonem poezji, w którym wystąpił Wojciech Pszonak nie było w zasadzie żadnych „artystycznych reakcji”. Niby dziwić to nikogo nie powinno – przez ostatnie dwa lata tylko Info-Poster konsekwentnie „obchodził” urodziny Honorowego Gliwiczanina. Za każdym razem zastanawiałem się ile razy jeszcze będzie nam dane oddać temu gigantowi słowa hołd za życia. Takich okazji już nie będzie.

Mam swoje prywatne zdanie odnośnie zachowania naszego prezydentostwa, rajcostwa i niektórych innych gremiów i wcale nie muszę się nim dzielić. Pozwolę sobie tylko na postawienie jednego pytania. Skoro Tadeusz Różewicz czynił temu miastu honor, czy aby na pewno ono potraktowało go z należnymi honorami? Oczywiście w przyszłości pojawi się zapewne jakiś plac, może ulica jemu poświęcona. Ale przecież ja nie o tym teraz…

Pomyślałem sobie jakiś czas temu, że dla poety nie może być większego hołdu, niż przepowiadanie jego wierszy. To oczywiste. A jakie wiersze Honorowego Gliwiczanina znają gliwiczanie? Poza tym „ocalałym prowadzonym na rzeź” jakich innych bohaterów Różewicza znamy choćby ze słyszenia? Poza „Kartoteką”, który dramat zrobił na nas wrażenie? Miejmy odwagę przyznać szczerze – PUSTYNIA! I nie ratujmy się tu jednostkowymi przypadkami. Nie w tym rzecz…

Nie wypalił za życia Tadeusza Różewicza mój projekt „Gliwiczanie mówią Różewicza”. Wrócę do niego po wakacjach. Obiecuję. A teraz postanowiłem – z garstką przyjaciół – zainaugurować spotkania z wielkim poetą. Zaimprowizowane przepowiadanie tego, co po sobie zostawił. Może niektórzy znają tytuły jego pierwszych zbiorów, może przynajmniej „Czerwoną rękawiczką” – czysto gliwicką wszakże. Może pora, aby te teksty wydobyć z zapomnienia? Wypowiedzieć słowa piękne, surowe, pełne nadziei. Poczuć to, co czuł Tadeusz Różewicz wdychając atmosferę Gliwic z drugiej połowy lat 40 ubiegłego wieku?

Zrobimy to, mam nadzieję wspólnie, już w najbliższy czwartek 26 czerwca o godzinie 19 w Galerii na Piętrze (Klub Muzyczny 4art, ul. Wieczorka 22).

Teksty już wybrane! Wiersze będą wkomponowane we fragmenty dramatu – nie byłbym sobą! – „Stara kobieta wysiaduje”. Czytanie performatywne, w pewnym momencie z udziałem „chóru”, którym mam nadzieję staniecie się Wy, Drodzy Czytelnicy.

Bardzo proszę o zgłaszanie obecności przez wysłanie e-maila na adres: redakcja@info-poster.eu

To bardzo ważne ze względów technicznych.

Przy okazji przedstawię Wam pewnego Gruzina. Człowieka, który tłumaczył Różewicza, Mrożka i kilku innych polskich pisarzy. Pokażę Wam pierwsze gruzińskie wydanie poezji Honorowego Gliwiczanina. Dżemal Czelidze, bo o nim mowa, od kilku lat toczy bój o wydanie tłumaczenia dramatów Różewicza i Mrożka w jednym tomie. Poprosił mnie o pomoc, kiedy zawiodła Polska Ambasada. Wydawnictwo dokonało wyceny – mam dokumenty. Może jako społeczność miasta zechcemy wyeksportować przesłanie Tadeusza Różewicza na Kaukaz? Może to właśnie najwłaściwsza forma uczczenia poety? Wierzycie w skrzydlate słowa? Ja tak…

Do zobaczenia w czwartek.

Dariusz Jezierski

PLAKAT TR

11 Comments on "W czwartek mówimy Różewicza…"

  1. Przepraszam, że się wtrancam, i że nie na temat, ale pytanie takie mam: czy w Gliwicach – mieście kultury i nauki – odbędzie się publiczne czytanie scenariusza sztuki pt. "Golgota Picnic"? Odpowiedź na nie będzie poniekąd odpowiedzią na pytanie – w jakim mieście żyjemy? Poniżej wyjaśnienie, o co w tym chodzi:

    Protest w obronie spektaklu „Golgota Picnic”

    W teatrach, parkach i na placach

    W proteście przeciw odwołaniu pokazów spektaklu „Golgota Picnic” Rodrigo Garcíi na poznańskim Malta Festival, w teatrach w całym kraju odbędą się pokazy filmowej wersji przedstawienia, a na placach i w parkach – czytania scenariusza spektaklu.

     

    „»Golgota Picnic« – zrób to sam! Odzyskajmy ocenzurowany spektakl i obrońmy zagrożone prawa” – apeluje do teatrów i innych zainteresowanych instytucji Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego w Warszawie. Dysponuje udostępnionymi przez reżysera scenariuszem i nagraniami przedstawienia. Tak polski teatr broni wolności słowa i ekspresji artystycznej, które w Poznaniu padły ofiarą walki politycznej.

    Przypomnijmy, że w piątek władze festiwalu Malta, na które zarówno policja, jak i władze Poznania zrzuciły odpowiedzialność za ewentualne ofiary podczas planowanego przez prawicowe organizacje wielkiego protestu przeciw pokazom spektaklu Roderigo Garcíi – podjęły kontrowersyjną decyzję o odwołaniu pokazów.

    Tydzień później, w piątek, 27 czerwca, na darmowe prezentacje nagranego przedstawienia zapraszają m.in. Teatr Polski w Bydgoszczy, Teatr Polski we Wrocławiu, TR warszawa, Teatr Nowy w Krakowie i ciągle przyłączają się kolejne sceny.

    Czytanie scenariusza odbędzie się m.in. w Warszawie na pl. Defilad, gdzie organizuje je Teatr Studio, i w Starym Teatrze w Krakowie. W Poznaniu zaś odbędzie się przed CK Zamek, gdzie miał być grany odwołany spektakl.

    Równolegle rozwija się kolejna inicjatywa obrońców wolności słowa – list otwarty członków ruchu Obywatele Kultury do prezydenta Bronisława Komorowskiego. Pod apelem: „Kultura musi być chroniona przed cenzurą, ignorancją i przemocą z taką samą siłą, z jaką broni się ojczyzny przed zniewoleniem”, podpisało się dotąd siedem i pół tysiąca polskich świadomych swoich praw obywateli.

    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kultura/1584113,1,protest-w-obronie-spektaklu-golgota-picnic.read

  2. Oczywiście z czytaniem, to ja tylko żartowałem, przecież w naszym kulturalnym grodzie prawie się już nie czyta – wystarczy sprawdzić jak są pisane teksty w lokalnych gazetkach. Ale okazja do zamanifestowania swojego sprzeciwu jest doskonała, w mieście chyba już działa kino pod chmurką, a jeśli jeszcze nie, to przecież władcy zadbali o wielkie telebimy na większych kilku skrzyżowaniach. Gdyby szefowie GTM chcieli się przyłączyć, to chyba już nakręcaliby kampanię informacyjną, a tu cisza. Może wystraszyli się pana Jarczewskiego, który znowu zarzuciłby im, że niegodnie sponsorują "Obcych", a w dodatku "obrażają uczucia". A może bardziej boją się Kurii?

  3. p.s. Centrum Europy, stolica Polski, XXI wiek, "koniec dyktatury ateizmu":

    http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,16225357,Ludzie_z_rozancami_blokuja_wejscie_na_czytanie__Golgoty.html

    Na filmie widać tłumek młodzieży, jej protoplastów i przewodników życiowych. Najważniejszy, abp Gądecki, pomimo wcześniejszego nawoływania do masakry na ulicach, nie wziął udziału w "spontanicznych" aktach terroru.

    A jaka frekwencja na Różewiczu? Protesty były? Spazmy może?

    • Frekwencja – około 20 osób. Spazmów nie było 🙂

      Ale ja nie o tym: W „Rozrywce” jednak też nie będzie:

      https://www.facebook.com/photo.php?fbid=722761694451921&set=a.217197041675058.55361.132615593466537&type=1&theater

      • Najpiękniej o celebrowanych właśnie 25 latach wolności w Polsce mówi już początek pierwszego zdania: "Ulegając presji szantażu (…)". Histeria udających chrześcijan fanatycznych ciemniaków i postawa polskiego państwa utwierdza mnie tylko w przekonaniu o słuszności opinii o tymże państwie ministra Sienkiewicza, wyrażoną w knajpie. Szkoda, że jego troska kończy się na wygłaszaniu opinii nad sznapsem.

        A dyrektor Gabara tak się zaangażował w próby, że nawet nie znalazł minuty na odpowiedź o to, co zamierza w/s "Golgota Picnic". Myślę, że tym razem reasuma jest zachwycony postawą szefa GTM.  

        • Dobre:) teraz sam widzisz, jak poruszyl dyrektora Gabara artykul Andrzeja. Ja moge jemu tylko pogratulowac otrzezwienia. A Tobie, no coz tylko soku z kiszonej kapusty, ktory byc moze choc czasowo oderwie Cie od klawiatury:)

Leave a comment

Your email address will not be published.


*