W Kołłątajowskiej gliwiczanie kują!

Sekcja Muzyczna Kołłątajowskiej Kuźni Prawdziwych Mężczyzn z Olą wygrała finał przeglądu Studenckich Talentów Uczelni Krakowskich, czyli STUK. Wydarzenie organizowane było przez Teatr Groteska i Zrzeszenie Studentów Polskich. Nagrodą jest rekomendacja do udziału w 46 studenckim festiwalu FAMA 2012, który odbędzie się 13-26 sierpnia w Świnoujściu. Dwójka krakowskich studentów, reprezentantów Sekcji Muzycznej KKPM (Aleksander Czerkawski i Mateusz Marek) pochodzi z Gliwic. Funkowa terrorystka Ola Pobiedzińska z Legnicy.

foto: K. Wójcik

Przegląd odbywał się w trzech etapach. Najpierw do organizatorów napływały zgłoszenia z prezentacjami video, do 5 minut. Potem z ogromnej ilości chętnych, do półfinałów zakwalifikowano 20 zespołów, które zaprezentowały się w krakowskich klubach. SMKKPM z Olą wystąpiła w „Klubie pod Jaszczurami” i jako jedna z 7 grup otrzymała awans do wielkiego finału, w Teatrze Groteska. Tam również została doceniona – pierwsze miejsce podzieliła z tarnowską formacją Mango Collective. Rekomendację za swoje prace plastyczne otrzymała również Maja Starakiewicz, trzecie miejsce, niestety bez rekomendacji, przypadło w udziale Dominikowi Plebankowi.

Jeśli jesteście gotowi na studenckie perypetie z programem „Życie to nasza specjalność”, to prezentujemy koncert finałowy z Groteski:

Ostatni ich występ SMKKPM w Gliwicach miał miejsce po premierze filmu „Droga do zrozumienia” w ramach V edycji festiwalu „Drzwi”. Recenzję z tego wydarzenia można znaleźć tutaj: http://info-poster.eu/kollatajowska-kuznia-prawdziwych-mezczyzn-sm-kula-w-gliwicach/

Co członkowie Sekcji mówią sami o sobie?

Sekcja Muzyczna Kołłątajowskiej Kuźni Prawdziwych Mężczyzn to uprzywilejowany kolektyw studencki, który nigdy nie kłamie. Prawda życia jest dla nas motywem przewodnim. Środowisko i towarzystwo jakim jest Kuźnia i jej sympatycy wygenerowało w ramach swojego studenckiego bytowania mnóstwo przedziwnych utworów. Mowa tutaj o prozie, poezji, reportażu, dzienniku i, być może przede wszystkim, piosenkach. To piosenka dokumentalna, to muzyka niezależna – niezależna od umiejętności i wykształcenia [muzycznego]. Poza utworami disco, punk, rock z przesadną satyrą w swoim repertuarze posiadamy również numery bezgranicznie głupie. Nie interesują nas: profesjonalizm, drogie kosmetyki i przystawki. Gardzimy lanserstwem. Trzeba być głodnym i przegranym. Mieszkanie z ogrzewaniem podłogowym to nie mieszkanie studenckie. Zupa to nie obiad. Pretensjonalny romans z wydumaną bohemą to nie przelewki.

A dlaczego nie nazywają sami siebie zespołem?

Jesteśmy sekcją muzyczną a nie zespołem, bo nie mamy sprzętu i doświadczenia. Wszystkie numery są żenujące i zaczerpnięte z naszego życia. Większość utworów została nagrana w kuchni, do mikrofonu za 7zł. Wszystkie piosenki śpiewamy w swoim towarzystwie, ku uciesze znajomych. W ramach współpracy z Olą korzystając z jej pięknego głosu i aparycji robimy autoironiczny /urban folk/ bez trzymanki. Ola śpiewa. Piszemy teksty, robimy muzykę, spotykamy się i organizujemy różne głupoty.

Gliwiczanie z legniczanką radzą sobie w Krakowie znakomicie! Czekamy na więcej!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>