W PKM Gliwice złamano ustawę antykorupcyjną!

15 komentarzy

Po wielomiesięcznych próbach doprowadzenia do przyznana przez władze Gliwic i niektórych spółek z udziałem miasta, że doszło do złamania prawa, zmuszony zostałem do skorzystania z innych możliwości dochodzenia sprawiedliwości. Tak zrobiłem, i to na dwa sposoby – kierując do Prokuratury zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa (najpierw przez prezesa PRUiM SA a ostatnio przez prezydenta Zygmunta Frankiewicza i jego zastępcę Piotra Wieczorka) i interweniując po raz kolejny u Wojewody Śląskiego. Okazuje się jednak, że to nie koniec przypadków łamania prawa w związku z obsadzaniem stanowisk w radach nadzorczych i zarządach gliwickich spółek z udziałem miasta.

Do złamania ustawy antykorupcyjnej doszło również w radzie nadzorczej Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej Sp. z o.o. Dopuścił się go Bogdan Traczyk, prezes zarządu innej spółki miejskiej – Agencji Rozwoju Lokalnego Sp. z o.o.

bogtraSprawując funkcję prezesa w spółce z większościowym udziałem Gminy Gliwice Bogdan Traczyk automatycznie podlega regulacjom ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne. Jedynym wyjątkiem od zakazu zajmowania stanowisk w organach innych spółek byłaby w jego przypadku sytuacja, w której zostałby on do tej funkcji wyznaczony zarządzeniem prezydenta miasta. Niestety jednak powtarza się to, co opisałem dokładnie zarówno w pismach do Wydziału Nadzoru Prawnego jak i w zawiadomieniach do Prokuratury – w Gliwicach takie drobiazgi jak ustawy antykorupcyjna i kominowa nie obowiązują! Podobnie jak w innych podnoszonych przypadkach, także Bogdan Traczyk nie został wyznaczony (wskazany) jako przedstawiciel Gminy Gliwice do rady nadzorczej PKM Sp. z o.o. zarządzeniem prezydenta miasta Zygmunta Frankiewicza. Tym samym Bogdan Traczyk, zasiadając w radzie nadzorczej PKM Sp. z o.o. złamał ustawę antykorupcyjną.

Co ciekawe w imieniu Zygmunta Frankiewicza, do którego w połowie ubiegłego roku skierowałem pytania wraz z prośbą o przesłanie dokumentów wyznaczających przedstawicieli Gminy Gliwice do rad nadzorczych spółek z jej udziałem, potwierdził to Wydział Nadzoru Właścicielskiego. W odpowiedzi przysłał bowiem, zamiast zarządzeń (których nie było i nie ma) uchwały walnych zgromadzeń, POWOŁUJĄCE członków rad nadzorczych. Oto taka uchwała odnośnie PKM Sp. z o.o.:

uchwala_Rada_Nadzorcza_PKM

Piszę o tym nieprzypadkowo, bowiem ostatnio pojawiły się jak na zawołanie dwa „Postanowienia prezydenta miasta” dotyczące zastępców prezydenta miasta. Dziwnym trafem widniały na nich pieczątki tych samych osób, które podbiły się na Zarządzeniu prezydenta miasta z 5 grudnia 2013 roku, które między innymi WPROWADZAŁO DRUK użyty pod rzeczone postanowienia, datowane na 2007 i 2012 r. O tym, że pod nadzorem radcy Owczarskiego błędnie je datowano, pisałem już wcześniej. Opisałem też całą sprawę w piśmie do WNP oraz w zawiadomieniach do Prokuratury. Czy będą teraz pojawiały się „znikąd” kolejne „dokumenty”? Cóż, nic mnie już nie zdziwi. Na szczęście są sposoby na sprawdzenie ich rzeczywistego „rodowodu”.

Reasumując, od sprawdzenia wszystkich poszlak i wyjaśnienia wątpliwości, są odpowiednie służby. Dlatego też, najdalej jutro złożę kolejne zawiadomienie o złamaniu ustawy antykorupcyjnej do Prokuratury i Wydziału Nadzoru Prawnego ŚUW.

Na koniec chciałbym jeszcze poinformować, że wbrew temu, co powtarzają niektórzy prawnicy związani także ze spółkami, o których piszę, to co robię, to nie jest „hucpa” (cytat – jak widać to ulubione słowo w magistracie i podmiotach związanych), a elementarne dążenie do sprawiedliwości i wyegzekwowania zgodnego z prawem sposobu zarządzania naszym wspólnym majątkiem. Upraszczając – jeśli Zygmunt Frankiewicz jest przekonany, że w Gliwicach nie ma osób kompetentnych i zdolnych do zajęcia miejsca w radzie nadzorczej PKM i bielszczanin Bogdan Traczyk musi do prezesury w ARL mieć dorzuconą radę nadzorczą w PKM, niech ją Panu Traczykowi podaruje, ale niech czyni to zgodnie z prawem i przyzwyczai się do tego, że 20 lat prezydenckiej przeszłości nie stawia go ponad prawem. Wielką zasługą „hucpy”, którą uprawiam od wielu miesięcy jest stopniowa, następująca mimo wielkich oporów, normalizacja tej sfery gospodarki komunalnej. Jak daleko ona już zaszła napiszę w kolejnym materiale, omawiającym między innymi wspomniane Zarządzenie Prezydenta Miasta z 5 grudnia 2013 roku.

Dariusz Jezierski

15 Comments on "W PKM Gliwice złamano ustawę antykorupcyjną!"

  1. Do wiceprezesury w KSSE S.A. na podstawie wyznaczenia „kandydata miasta Gliwice” uchwałą rady miejskiej p. Jerzego Łoika (uchwałę zaopiniował i opatrzył pieczątką wraz z podpisem radca prawny Marek Owczarski), też obdarowano go kolejną intratną posadą w radzie nadzorczej akurat spółki ARL.
    Należy wyjaśnić Czytelnikom czy wydział nadzoru właścicielskiego UM odpowiadając na prośbę o udostępnienie dokumentów o zgłoszeniu kandydata w charakterze reprezentanta gminy wspominał o istnieniu takiego dokumentu o zgłoszeniu p. J. Łoika w charakterze reprezentanta miasta, jeśli nie istnieje taki dokument to jest kolejny tożsamy przypadek.
    http://info-poster.eu/pytania-do-prezydenta/
    http://info-poster.eu/opinia-prawna-marka-owczarskiego-bledna-czesc-2/
    http://info-poster.eu/opinia-prawna-marka-owczarskiego-bledna/

  2. Kumulacja stanowisk w tej całej przekrętowni, jaką stanowi system spółek, podległych prezydentowi Frankiewiczowi, jest skutkiem „krótkiej ławki” rezerwowych, którym te przekręty mogą być bez trwogi powierzane. Sam Frankiewicz do masy skumulowanych przez siebie posad płatnych i bezpłatnych chciałby dodać mandat senatora. Wtedy już atom go nie ruszy niezależnie od skali patologii, które prezydent Gliwic inkubuje w swoich spółkach.

  3. Poszukiwacz Śmieci, | 27 stycznia 2014 at 11:04 am | Odpowiedz

    Agencja Rozwoju Lokalnego(rozwoju?)to ciekawy podmiot gospodarczy .
    Nie jedyny w tym mieście są jeszcze PSiUO ,ŚSM (komu i do czego potrzebne?)
    Ekonomia „wolnego rynku” w ARL przypomina tę ze Strefy Sukcesu KSSE

    Miasto udzieliło pomocy biednej ARL Prezesa Bogdana Traczyka na kwotę 718 530,10 poz .8 bo Agencji nie stać było na podatek ale Radę Miasta na horrendalne wynagrodzenie w momencie odebrania sobie przychodu już tak?

    http://bip.gliwice.eu/pub/html/um/files/PO/Wykaz_pomocy_publ_2012.pdf

    wynik finansowy ARL pod batutą Prezesa Traczyka poz.10

    http://www.zycie-w-korycie.strefa.pl/wyniki_finansowe.pdf

    W tym czasie Prezes z Bieska Białej pobiera prawie 240000zł /rok i jest rzeczywiście członkiem RN PKM(nie zauważyłem..szok)

    Oświadczenie majątkowe Prezesa Traczyka Bogdana

    http://www.zycie-w-korycie.strefa.pl/bogdan_traczyk_om.pdf

    Powiązania KRS Prezesa Bogdana Traczyka

    http://www.zycie-w-korycie.strefa.pl/bogdan_traczyk_krs.pdf

    To kpina z prawa Panie Frankiewicz albo kompletny brak kontroli nad tym czym Pan zarządza.
    Powielił Pan ten sam błąd co z Małyszem i Wieczorkiem tym ciekawe iż znając fakty z IP. Pan się pcha na minę czy któryś z doradców to czyni a Pan zadaje tylko pytanie….zgodnie z prawem ? Tak…. i to wystarcza? Przecież Pan na Boga jest cholernie inteligentnym facetem. Niech Pan wywali na zbity tych co są wokół Pana bo coś jest nie tak i ktoś Panu robi koło…

    Zdaje się że te szkodniki i upiorne nieraz postacie zgromadzone w jednym miejscu były bardziej poukładane..i życzliwe niż te zgromadzone przez Pana w swoim miejscu..

  4. Ileż to razy w ostatnich tekstach publikowanych przez Info-poster sformułowano tezę o złamaniu ustawy antykorupcyjnej i co z tego? Czy ktoś na te artykuły zareagował – nie, czy inne media je dalej upowszechniają – też nie- a dlaczego? Brakuje w nich poparcia przedstawianych interpretacji prawnych przez inne osoby, tj. uznanych ekspertów, specjalistów, np. naukowców z Instytutu Zarządzania i Administracji Politechniki Śląskiej, prawników z Uniwersytetu Śląskiego, przedstawicieli Okręgowej Izby Radców Prawnych w Katowicach, itd. Może zatem warto rozważyć pomysł zwrócenia się do tych instytucji o stosowny komentarz i pomoc w wyjaśnieniu opisywanych spraw. W przeciwnym wypadku, część odbiorców może mieć poczucie wyłącznie jednostronnego (autorskiego) przedstawienia zagadnienia.
    Jeśli do opinii publicznej trafiają takie informacje i w ślad za tym nie ma żadnej reakcji, zarówno ze strony opisywanych osób oraz instytucji, a także organów kontrolnych, to niestety czytelnicy mogą niestety odnieść wrażenie, że nikt poważnie nie traktuje tekstów I-P.

    • W związku z tym komentarzem raz jeszcze wyartykułuję przykrą prawdę. Brak merytorycznych wypowiedzi prawników? A ile razy czytali państwo wypowiedzi lekarzy na temat oczywistych błędów innych lekarzy? Prawnicy, którzy mają zaatakować prawników (tak, do tego to by się sprowadzało przy uwzględnieniu stopnia uwikłania prawników gliwickich) to również utopia. Oczywiście za takie ekspertyzy i wypowiedzi niektórzy zapewne oczekiwaliby należnego honorarium. Na to jednak mnie nie stać. Nie do zrównoważenia dla mnie samego są wypowiedzi innych prawników, w rodzaju p. Owczarskiego. Mogę tylko je prostować w przekonaniu, którego nic nie zmieni – prawo jest jedno. Ze swojej strony dołożę wszystkich sił aby je wyegzekwować. Że nie wspierają mnie w tym radni, prawnicy i gliwickie środowiska opiniotwórcze? Cóż, pracują na swoje „referencje” wyborcze. Z całą pewnością jednak ilość osób, którym otwierają się oczy wzrasta. Z całą pewnością również oddźwięk w niektórych przynajmniej środowiskach naukowych w Polsce zagwarantuje, że do takiego rozpasania więcej nie dojdzie. Tylko dlatego warto pracować. I pracę tę będę po prostu kontynuował. Zacznę również zdecydowanie wypowiadać się na temat osób, których bezczynności gliwicki „układ zamknięty” zawdzięcza to, że jeszcze trwa…

      • Poszukiwacz Śmieci, | 27 stycznia 2014 at 4:31 pm | Odpowiedz

        Tylko i wyłącznie wiosenna Manifestacja.
        Tak trudno to pojąć?

        Czego się tak od tego pomysłu odżegnujecie?
        Boicie się go bardziej niż Układ!
        Nie wyjdziecie to wyjdę sam nie bacząc na nic.
        Dla własnego sumienia i tłumionego od lat oporu dla politykiersko – samorządowych klik cwaniaków.
        Nie trzeba być profesorem by pojąć dlaczego miasto państwo pomaga jednym podmiotom ,pasie je i tuczy jak świnie a inne pomija .
        Przecież o tym pisze IP.
        Wnioski są znane…

        Po efektach ich poznacie!

        • Skoro komentarz zamieszczono w odpowiedzi na komentarz redakcyjny, pozostaje jedno pytanie – kiedy, gdzie i od czego Info-Poster się odżegnywał? Jednocześnie postawię inne pytanie – gdzie był między innymi autor komentarza wtedy, kiedy Info-Poster manifestację organizował? http://info-poster.eu/najpierw-szpital-potem-podium/
          Dodam jeszcze, że sam zaangażowałem się w akcję protestacyjną pielęgniarek, koordynowałem zbieranie podpisów (zebrano ich ponad 400), wreszcie prowadziłem pikietę. Przed Ratuszem pojawiła się garstka osób. Proszę zatem zrozumieć, że nie bardzo wierzę w obywatelskie nieposłuszeństwo wyrażane w ten sposób. Nie oznacza to jednak, że takich akcji wspierał nie będę. Rola Info-Postera jest oczywista i wypełniana na miarę możliwości. Pozwolę sobie zatem pozostawić inne formy aktywności innym gliwiczanom, gwarantując miejsce na popularyzację inicjatyw.

      • Te informacje muszą być dostępne dla szerszego kręgu odbiorców, aż trudno uwierzyć, że nie można nimi zainteresować innych niezależnych mediów. Ciekawe, czy były podejmowane próby powiadomienia o tym takich instytucji jak publiczne uczelnie w regionie, stowarzyszenia, fundacje zajmujące się problematyką samorządową, kluby gazety polskiej, niezależna.pl, wpolityce.pl

        • Do wspomnianych portali pisałem osobiście. Do wielu instytucji, także kulturalnych również. Zawiadamiano także (nie tylko ja) konkretne osoby z różnych opcji politycznych, konkretnych redaktorów itp. Głucha cisza. Odpowiedział jedynie Kazimierz Kutz – dziś doszło do spotkania.
          Dla mnie to oczywisty, klasyczny i prawie wyczuwalny strach tych osób przed tym, czego nie potrafią, lub – co gorsza – ZA WSZELKĄ CENĘ NIE CHCĄ zrozumieć. Te niuanse ustaw, te przepisy, postanowienia….

          • Do wymienionych przez „pytajnik” tytułów nie zwróciłbym się nigdy. Ich ewentualna interwencja, to jak pocałunek śmierci. Zresztą ktoś, kto ma rozum, a nie tylko emocje powinien dostrzegać, że nawet prokuratura ma dziś kolor, czego dowodem są kuriozalne decyzje jej reprezentantów. Kiedyś ówczesny minister Ziobro („Pan jest zerem”) obsadził w prokuraturach „zakonników” PiS. Trwają w nich do dziś, także w Gliwicach.
            Frankiewicz jest „liberalnym” konserwatystą, jak Gowin, któremu udziela wsparcia, Gowin przymila się do Kaczyńskiego, którego dziś reprezentuje Macierewicz. Jego i jemu podobnych ochrania prokuratura. Frankiewicz w końcu jawnie zbratał się z PiS. Czegoś brakuje? Ach, jest jeszcze gliwicka PO z wampirzym uśmieszkiem karierowicza Budki i paroma zawsze źle pachnącymi cwaniakami bez kompetencji, ale z podziwu godną zaradnością. Jest też dwór różnych figur woskowych „dla dobra Gliwic Zygmunta”, wśród których rzekomo czysty i nieskazitelny Jaśniok, milczący, kiedy trzeba tę swoją nieskazitelność utwierdzać. Z takim towarzystwem nie ma szans na respektowanie prawa, co dopiero na sprawiedliwość. Z nimi można bawić się w sekciarstwo, co doskonale widać w Gliwicach. Cynicy i złodzieje w białych kołnierzykach, przebrani w szaty liberalnych konserwatystów, przypominają mi zapomnianą partię KLD, która jak żadna inna w powszechnej opinii uchodziła za towarzystwo cwaniaków i złodziei. Zmieniają się szyldy, nazwiska i towarzyskie układy, ale cel ciągle pozostaje ten sam. Nauczyli się korumpować, szantażować i pozyskiwać nowe kadry. Jak zatem można liczyć na to, że nowe pokolenia wytępią tę patologię, jeśli przez tę patologię są kształcone na swoje, coraz bardziej doskonałe podobieństwo?
            Kazimierz Kutz… Trochę zidiociały staruszek, za to niebywale zasłużony dla kultury polskiej, dziś obywatel wyśnionego narodu śląskiego, którego kręgosłupem jest XIX w. konserwatyzm społeczny, startuje do PE z listy „odmieńców” i antyklerykałów… Kiedyś życzyłem RAŚ-owcom wspólnych marszów z homoseksualistami, bo łączy ich to samo. Ale bali się, a może brzydzili. Może teraz? Zastanawiam się, czy Kutz w Twoim Ruchu to akt desperacji i co na to RAŚ?
            I w czym i komu Kutz może pomóc? Gliwicki poseł Ruchu Palikota (kto pamięta nazwisko???) po raz pierwszy pytany o Frankiewicza przez którąś z gazet stwierdził, że tenże jest w porządku. Po jakimś czasie red. Jezierskiemu powiedział coś odmiennego. Nikt nie zapytał skąd ta zmiana. Wcześniej nie żył w Gliwicach, czytał tylko Drzewiecką i Fedorczyka? Znowu to robi? Gdzie jest?

  5. to jest doprawdy niewiarygodne, że żaden z radnych, żaden z lokalnych parlamentarzystów, nie zabiera głosu w tej sprawie, podobnie jak przedstawiciele gliwickich środowisk opiniotwórczych, wszystkim to odpowiada

    • Należy o tym pamiętać w nadchodzących wyborach parlamentarnych i
      w dniu wyborów wybrać grilla, bo głosowanie na te partyjne miernoty, to daremny futer.
      @radny – w Gliwicach są jakieś środowiska opiniotwórcze?

Leave a comment

Your email address will not be published.


*