W poszukiwaniu koloru ? Marokańskie impresje Moniki Winnickiej (5)

Byleś kiedyś w średniowiecznym mieście? Ale nie w wyobraźni, tylko tak wszystkimi zmysłami? Jaki ma kolor i zapach?
Smród i odór prawdziwego średniowiecznego miasta poznałam w Fezie. Książki historyczne i filmy o tym okresie nie oddają wrażeń zmysłowych. Dzielnica el- Bali w Fezie daje wszystko. Dziewięć tysięcy uliczek, gdzie życie od kilkuset lat nie zmienia się prawie wcale. To jedyna taka medina na świecie. Z wynalazków XXI wieku dotarły tu tylko elektryczność, anteny i turyści. Pan porządkujący ulice ubija energicznie śmieci w wielkim koszu przytwierdzonym do małego ledwo trzymającego się na nogach osiołka. Mnóstwo sklepików, straganów, ludzi jakby żywcem wyjętych z tamtego okresu. No, czasami można zauważyć pod galabiją jeansy.
Właściciel baru ukradkiem ogląda mecz Euro, nadawany life from Poland. Kiedy dowiaduje się, że jestem z Polski przełamuje lody okrzykiem: koko euro spoko!
Najpiękniejszym zjawiskiem jakie można tutaj ujrzeć są pracownie rzemieślnicze. Rzemieślnicy z Fezu są uważani za najlepszych. Te spektakle mogłabym oglądać w nieskończoność. Praca ludzkich rąk, skupienie, trudna i mozolna praca.
Nie mogę zapomnieć twarzy młodego i pięknego mężczyzny, który bez chwili przerwy wykonywał swoją pracę w garbarni. I ten kolor szafranu. Intensywny zapach mięty przebijający się przez wkręcający się w skórę odór.

Monika Winnicka

2 Comments on "W poszukiwaniu koloru ? Marokańskie impresje Moniki Winnickiej (5)"

  1. gogol przejazdem | 20 czerwca 2012 at 10:16 am | Odpowiedz

    „…Pan porządkujący ulice ubija energicznie śmieci w wielkim koszu przytwierdzonym do małego ledwo trzymającego się na nogach osiołka. …”

    Prawie jak u nas.

    Jakiś Pan „porządkujący ulice”, „ubija” w wielkim koszu śmieci, ledwie trzyma się na nogach ,a jakby dobrze poszukać to i ośiołka w tym zacnym mieście znajdziemy.

    Gliwice spoko, prawie jak Maroko.

  2. fajne zdjęcia, dodam do moich, dzięki i pozdrawiam. Dalej będę śledzić opisy południa.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*