Ważne dla pyskowiczan – stanowisko radnych opozycyjnych

Brak komentarzy, bądź pierwszy

Wniosek do porządku obrad radnych: Marka Drobnickiego, Arkadiusza Kotasińskiego, Joachima Morysa,

Zwracamy się z wnioskiem o zdjęcie z porządku obrad IV punktu sesji, tj.: wypracowanie stanowiska Rady Miejskiej odnośnie dalszego funkcjonowania składowiska odpadów w Pyskowicach przy ul. Wrzosowej

Uzasadnienie

Zasady funkcjonowania składowiska odpadów w Pyskowicach określone zostały na mocy zawartej umowy pomiędzy Urzędem Miejskim w Pyskowicach i spółką EKOFOL SA w dniu 04.09.1995r. Dodatkowo, podpisane świadomie przez burmistrza Kęskę i jego z-cę wiceburmistrza Leszczyńskiego dwa aneksy do tej umowy w 2003r. oraz w 2010r. wprowadzają między innymi terminy rekultywacji trzech kwater na gruntach gminnych. Termin wygaśnięcia umowy upływa z dniem 09.08.2015r., dopiero po tym terminie Rada Miejska – ewentualnie może zająć stanowisko do wywiązania się spółki EKOFOL II (obecnie w likwidacji) z zapisów w umowie – zaznaczamy ewentualnie.

Dlatego uwzględniając powyższe, uważamy całkowicie za bezpodstawne i nieuzasadnione wypracowanie stanowiska Rady Miejskiej w sprawie dalszego funkcjonowania składowiska odpadów. Swoje stanowisko uzasadniamy tym, że w występującym obrocie prawnym jakim jest obowiązująca umowa pomiędzy gminą Pyskowice i Ekofol II podejmowanie rozstrzygnięć przez Radę w sprawie wysypiska istotnie narusza kompetencje organu stanowiącego. Tym sposobem burmistrz Kęska chce przerzucić swoją odpowiedzialność i obowiązki wynikające z zapisów umowy na radę miejską. Dlaczego w końcu to Rada ma wyręczać burmistrza, jak burmistrz nie radzi sobie ze sprawą wysypiska, powstałymi zagrożeniami dla mieszkańców, środowiska wynikającymi z zaniedbań związanych z eksploatacją wysypiska?. Przecież to rada do takich zaniedbań nie doprowadziła, dlaczego zatem ma brać teraz za to odpowiedzialność i prostować nieprawidłowości?.

W tym miejscu warto odnieść się do kompetencji Rady w ramach obowiązującej umowy. Można przywołać jedyny zapis umowy odnoszący się do Rady Miejskiej, tj. w paragrafie 5 umowy, który odnosi się do czasu jej trwania, tj. okres w ustępie 1 tego paragrafu może ulec przedłużeniu na mocy zgodnego porozumienia stron, zawartego przed upływem terminu określonego w ustępie 1, po uzyskaniu akceptacji Rady Miejskiej. Ustęp 1 odnosi się do okresu eksploatacji i rekultywacji składowiska, nie dłużej niż 20 lat od ustanowienia użytkowania. Na tym kompetencja Rady się kończy. Na dzień dzisiejszy, umowa ma jeszcze obowiązywać niemal 2 miesiące. Dlatego nie widzimy obecnie żadnej uzasadnionej potrzeby, by Rada wyrażała swoją aprobatę i wypracowywała stanowisko do wydłużenia okresu obowiązywania umowy.

Panie burmistrzu – historia dostarczenia radzie projektu uchwały pod obrady z sesji 20 października 2010 roku w przypadku pana zachowania zatoczyła dzisiaj koło. Otóż, to na pana wniosek rozszerzony został wówczas porządek obrad sesji RM o punkt podjęcia uchwały w sprawie warunków eksploatacji składowiska odpadów w Pyskowicach-Zaolszanach. Uchwała wówczas nie była skierowana do prac komisji rady, nie wypracowano opinii. Niewinnie brzmiąca uchwała zaowocowała tym, że już po dwóch dniach po jej uchwaleniu, pan podpisał niekorzystny dla gminy aneks nr 5 do umowy z EKOFOL II.

Dzisiaj chce pan, aby Rada wypracowała stanowisko dalszego funkcjonowania składowiska odpadów na podstawie pana wypowiedzi. Tak ważny punkt zostaje wpisany do porządku obrad, bez wypracowania opinii przez komisje branżowe. Skoro rada dzisiaj ma zająć się wypracowaniem stanowiska co do losów wysypiska, to jak można coś wypracowywać bez analizy, ocen, wniosków i opinii komisji branżowych?. To panie burmistrzu – do czego w ogóle są powołane komisje i rada, skoro pan sprowadza większość rady instrumentalnie do "maszynek do głosowania”, które mają nieświadomie podnosić rękę na pana zawołanie. Całe szczęście nie wszyscy radni są tak zmanipulowani.

Zwracamy się jednocześnie z apelem do Radnych wybranych z komitetu KWW Wacława Kęski Twoje Miasto o zdjęcie tego punktu z porządku obrad sesji mając nadzieję, że właśnie tym również radnym powinno zależeć na tym, aby czas funkcjonowania wysypiska zakończył się 09.08.2015r.

Pytania do burmistrza:

  • Swoje stanowisko burmistrz wyraził w piśmie skierowanym do przewodniczącej rady z dnia 01.06.2015r. wraz z załącznikami korespondencji z: firmą Synergią, likwidatorem wysypiska, WFOŚ wraz ze stanowiskiem powołanego zespołu ds. składowiska odpadów. Dlaczego nie występuje w tej dokumentacji stanowisko WIOŚ, Przecież WIOŚ przeprowadzał kontrole na wysypisku i w protokołach wskazał na zaniedbania i nieprawidłowości. Uważamy za istotne brak zwrócenia się w ostatnim czasie przez burmistrza na piśmie do tej instytucji kontrolnej.
  • Niezrozumiały jest pośpiech panie burmistrzu z pana strony, zaczyna się nagle panu bardzo spieszyć w sprawie wysypiska. Sprawa zagrożenia wynikającego z eksploatacji wysypiska ciągnie się przecież na dobre od ponad roku czasu i przez ten czas nie wykazywał pan szczególnej aktywności w podejmowaniu decyzji, mimo wielu apeli i wniosków ze strony radnych z opozycji. Swoimi działaniami spowodował pan to, że do poruszanego tematu wysypiska nie została wypracowana opinia, czy też wniosek przez żadną komisję branżową!. Czy uważa pan, że opinia komisji branżowych w sprawie wysypiska jest zbędna?. Widać zatem w jakim poszanowaniu ma pan radę miejską.

Pytanie do przewodniczącej rady:

  • Proszę o opinię przewodniczącej rady odpowiedzialnej za organizację pracy rady, czy pani zdaniem wypracowanie rozwiązania co do przyszłości funkcjonowania wysypiska nie powinno być przedmiotem obrad co najmniej komisji gospodarki komunalnej i teraz powinniśmy opierać się na wydanej opinii, czy wniosku tej komisji?.

 

Opinia na temat wypracowania stanowiska Rady Miejskiej odnośnie dalszego funkcjonowania składowiska odpadów w Pyskowicach przy ul. Wrzosowej

Na początku należy stwierdzić, że niestety większość radnych z komitetu KWW Wacława Kęski nie jest świadoma powagi i skutków jakie niesie rozstrzygnięcie rady w tym temacie.

Trzeba stwierdzić, że zajęcie, czy też nie zajęcie stanowiska przez Radę wywołuje istotne skutki przyszłościowe dla mieszkańców i gminy Pyskowice wymiarach: ekologicznym, potencjału rozwojowego, finansowym, jakości życia, ale też wizerunku naszego miasta na zewnątrz. Na podkreślenie zasługuje fakt, że wyrażenie zgody na dalsze funkcjonowanie wysypiska generuje na przyszłość negatywne skutki dla mieszkańców Pyskowic, Gliwic, gmin sąsiednich i przyszłych pokoleń.

Sprawa wypracowania stanowiska przez radę, co do tematu funkcjonowania wysypiska w Pyskowicach nie powinna odbywać się pod naciskiem chwili tu i teraz. Na pewno to, że taki w ogóle temat się pojawił ze strony burmistrza jest skutkiem konsekwentnej pracy i działalności Radnych z opozycji. Bo przecież, gdyby nie było reakcji radnych opozycyjnych na działania ze strony burmistrza od ponad roku czasu, to wielce prawdopodobnie dziś mielibyśmy na wysypisku firmę rozwijającą biznes na wysypisku i kwitnący interes na gruntach prywatnych. Pewnie większość uprzywilejowanych osób wspólnie z burmistrzem byłyby zadowolone z takiego obrotu sprawy i pewnie dziś tutaj na ten temat nie byłoby mowy.

To co zasługuje na bezpośrednią krytykę to dopuszczenie do licznych zaniedbań kontrolnych, licznych zaniechań i braku reakcji ze strony burmistrza na terenie wysypiska od długiego już czasu. Niezrozumiała jest narracja burmistrza Kęski podawana mieszkańcom i radnym, że winnymi obecnej sytuacji na wysypisku są funkcjonujące tam podmioty: fundusze WFOŚ w Katowicach i Opolu jako akcjonariusze wysypiska, osoba likwidatora spółki EKOFOL II, czy też WIOŚ. Oczywiście, instytucje powyższe powinny odpowiadać w ramach swoich uprawnień, ale to wcale nie zwalnia burmistrza miasta Pyskowic z odpowiedzialności i skutków z jakimi mamy dzisiaj do czynienia w sprawie wysypiska.

Przecież burmistrz. w przeciwieństwie do rady informowany był na bieżąco o sytuacji jaka występuje na terenach wysypiska poprzez otrzymywane od 2007 roku do III kwartału 2014 roku do wiadomości 13-tu decyzji wojewody i marszałka województwa śląskiego, które zawierały bardzo ważne informacje o rodzaju składowanych odpadów, stosowanych technologiach przetwarzania odpadów i terminach związanych z terminem zakończenia rekultywacji III kwatery.

W szczególności, to decyzja z 12 lutego 2014r. o nr 308/OS/2014 marszałka województwa śląskiego orzeka o zamknięciu III kwatery ze wskazaniem terminów zadań rekultywacji, wskazując jej początek od 28 lutego 2014r., a ostateczny termin na obsiew roślinami zrekultywowanego terenu określony został na 31 maja 2015r. Burmistrz potraktował tą wiedzę wyraźnie jako tajemną – tylko dla swojej wiadomości. Nie wniósł uwag do tej decyzji i nie raczył poinformować radnych, co należy uznać co najmniej za nieodpowiedzialne i niegospodarne. Nic też z tą sprawą nie zrobił.

Bo jak inaczej nazwać można takie zachowanie, narażając gminę na groźbę katastrofy ekologicznej i kilkumilionową odpowiedzialność finansową związaną z ryzykiem pokrycia kosztów rekultywacji III kwatery. Bardzo enigmatyczne, ale też podejrzane wydaje się to, że Urząd Miejski nie jest w posiadaniu tej decyzji, bo taką informację na piśmie otrzymał radny Kotasiński w odpowiedzi na złożoną interpelację – kiedy to początkiem kwietnia br. zwrócił się do komisji rewizyjnej o zbadanie wydanych 4 decyzji w 2014roku. Okazało się, że Urząd Miejski jest w posiadaniu tylko jedynej decyzji, która informuje o zmianach formalnych związanych z działalnością gospodarczą firmy EKOFOL II. Na pewno sprawa ta nie pozostanie zostawiona i będzie musiała zostać dogłębnie zbadana nie tylko przez Komisję Rewizyjną Rady Miejskiej.

Kluczowy w tej sprawie staje się moment przygotowania na wniosek burmistrza projektu uchwały w sprawie zmiany studium i kierunków zagospodarowania przestrzennego na marcową sesję rady miejskiej w 2014 roku.

W uchwale o zmianie studium burmistrz wprowadził zapis istotnego powiększenia wysypiska o kolejne ok. 8 [ha] na gruntach prywatnych, a miesiąc wcześniej burmistrz otrzymuje do wiadomości decyzję o zamknięciu III kwatery, z czego EKOFOL II do dziś nie wywiązał się. Przecież w lutym 2014r. spółka EKOFOL II nie była w stanie likwidacji i nikt inny jak właśnie burmistrz nie wyegzekwował od spółki podjęcia prac rekultywacji, które miały rozpocząć się od 28 lutego 2014 roku.

Mało tego, powiększona część wysypiska w uchwale studium obejmuje tereny sprzedanej działki w 2013 roku o nr 132 i powierzchni ponad 2 hektary przez z-cę burmistrza Wiesława Leszczyńskiego. Co najmniej kuriozalny staje się fakt, że w skierowanym piśmie do burmistrza Kęski z dnia 14.05.2015r. od firmy SG Synergia spółka ta informuje o planowanym przeznaczeniu działki nr 132 pod budowę V kwatery!. Ten stan rzeczy koniecznie musi zostać dokładnie zbadany i wyjaśniony.

Powstaje kolejne retoryczne pytanie – skoro burmistrz miał udokumentowaną wiedzę to dlaczego nie zareagował i nie wydał odpowiednio wcześniej poleceń podległych mu służbom (np. straży miejskiej we współpracy z Policją, naczelnikom merytorycznych wydziałów) o przeprowadzeniu stosownych kontroli na wysypisku i przedstawieniu następnie radzie protokołów z kontroli?. Dopiero interwencja mieszkańca do straży miejskiej o nielegalnym odcieku z wysypiska trafiającym do rzeki Dramy w lutym 2015r. wymusiła reakcję burmistrza poprzez zawiadomienie WIOŚ i likwidatora wysypiska o nielegalnym odcieku.

Analizując dokumenty w jakich posiadaniu był burmistrz, tj. otrzymywane decyzje od wojewody i marszałka województwa śląskiego, protokoły z kontroli WIOŚ oraz dokumenty, na których kształt burmistrz miał bezpośredni wpływ, tj. podpisywane aneksy do umowy z EKOFOL II, uchwała zmiany studium, korespondencja pisemna z podmiotem zainteresowanym zakupem wysypiska można stwierdzić, że stan z jakim mamy obecnie do czynienia na wysypisku nie jest przypadkowy. Teraz jesteśmy zdecydowanie bardziej wyposażeni w wiedzę analizując fakty i dokumenty na przestrzeni zdarzeń z kilku lat.

Trzeba tutaj też zaznaczyć, że burmistrz Kęska na spotkaniu przedwyborczym z mieszkańcami w dniu 24.11.2014r. w obecności większości tutaj siedzących radnych z komitetu KWW Wacława Kęski „Twoje miasto” publicznie zadeklarował, że wysypisko Zaolszany zamknięte będzie 09.08.2015r.

Warto w tym miejscu przywołać nazwiska radnych ubiegłej kadencji i obecnie sprawujących mandat, którzy poparli uchwałę studium w marcu 2014r. o rozbudowie wysypiska. Byli to radni: Jolanta Drozd, Józef Rubin, Andrzej Bąk, Waldemar Obłąk, Marek Ochocki, Andrzej Siuta, Agata Żagiel.

Wyrażamy nadzieję, że po upływie roku czasu i przy tym stanie wiedzy na temat negatywnego oddziaływania wysypiska na środowisko w/w radni wyciągnęli wnioski z błędnej decyzji i nie będą popierać rozwiązań zagospodarowania prywatnych terenów uchwalonych w studium na rzecz gromadzenia, przetwarzania, eksploatacji i unieszkodliwiania odpadów.

To co na pewno też budzi duży niepokój, o czym informuje burmistrza na piśmie z dnia 25 maja 2015r. likwidator wysypiska pan Krzysztof Grochalski, to sprawa zaległości podatkowych spółki EKOFOL II za lata 2012-2015!. Osoby podległe burmistrzowi nie kwestionowały wysokości uiszczanego przez spółkę podatku od nieruchomości. W końcu jak to jest panie burmistrzu z wiarygodnością przedstawianych radzie sprawozdań finansowych podpisywanych przez pana za lata 2012-2014?. Przecież na tej podstawie można stwierdzić, że przedkładane sprawozdania finansowe do RIO oraz Radzie Miejskiej nie były prawdziwe, bo nigdy nie była podana informacja radzie, że takie zaległości występują. Nikczemne jest to, że o tak ważnej sprawie rada dowiaduje się z korespondencji likwidatora do burmistrza po 4 latach, od czasu zaistniałej zaległości. Ten fakt budzi duży niepokój i w trybie pilnym powinien zostać zbadany nie tylko przez RIO.

Przedstawiony splot wydarzeń i sposób podejmowania decyzji przez burmistrza wskazuje niestety na ciąg chronologicznie dobrze przemyślanych i ustawionych działań z pełną premedytacją, służącym zabezpieczeniu interesów uprzywilejowanych osób, czy też podmiotów, ale na pewno nie służy to interesowi gminy. Zastosowany lobbing na rzecz czerpiących korzyści z eksploatacji wysypiska na pewno kładzie się nie małym cieniem na sprawującym 4 kadencję stanowisku burmistrza Wacława Kęski.

Na pewno inaczej wyglądała by dzisiaj ta sytuacja, gdyby burmistrz dzielił się na bieżąco z radą informacjami i chciał z całą radą współpracować. Uprawianie takiego sposobu zarządzania doprowadziło obecnie do dramatycznej sytuacji w gminie, gdzie w zasadzie „przyparty do muru” burmistrz odwołuje się do rady, szukając wsparcia, ale też rozmycia odpowiedzialności.

Niepokoi też fakt, że burmistrz jest „głuchy” na wnioski i postulaty wysuwane przez radnych z opozycji, których działania wyłącznie służą interesowi mieszkańców i gminy.

Przecież sprawa wysypiska i ryzyko wystąpienia katastrofy ekologicznej nie pojawiła się teraz nagle. Takie sformułowania rzeczywiście pojawiły się przez z-cę burmistrza pana Leszczyńskiego w pismach kierowanych do WFOŚ, likwidatora wysypiska, marszałka województwa w maju br. – dopiero po uzyskanej informacji od firmy Synergia. Wiedza na temat narastającego zagrożenia była znana już co najmniej od ponad roku czasu, a na pewno po zakończeniu działalności firmy „Novel Trade” w połowie kwietnia br. Dobitnym przykładem występujących zaniedbań jest brak ustanowienia obszarów ochronnych dla zbiornika nr 330 znajdującego się pod wysypiskiem Zaolszany. Nawet w prognozie oddziaływania na środowiska dla projektu studium przygotowanej w 2013r. nie ma mowy o takich obszarach, na co istotnie zwracali uwagę radni ubiegłej kadencji z klubu aktywnych radnych: Waldemar Paszkowski, Arkadiusz Kotasiński, Marek Drobnicki. Niestety, na wysuwane argumenty i postulaty poparte faktami nie reagował burmistrz i radni z nim powiązani.

Nacisk i presja na burmistrza ze strony radnych z klubu aktywnych radnych polegająca na przekazywaniu informacji mieszkańcom o oddziaływaniu wysypiska oraz skutkach ekologicznych spowodował, że burmistrz przedłożył wysokiej radzie projekt uchwały na koniec ubiegłej kadencji na temat oceny studium i planów zagospodarowania przestrzennego. Rzeczywiście, burmistrz w tej uchwale przyznaje się do błędu i „odchodzi” od zagospodarowania wielu terenów prywatnych na wysypisku na rzecz składowania i eksploatacji odpadów. Niestety, to był typowy zabieg przedwyborczy, bo jak inaczej można to nazwać, skoro ta uchwała nie wnosi nic nowego, co do rozstrzygnięć ustalających granice przeznaczenia terenów dla określonego sposobu zagospodarowania w przyjętej uchwale studium. Teraz kilka konkretów o działaniach radnych z opozycji.

To co w tym miejscu zasługuje na mocne podkreślenie, to praca jaką wykonali radni z klubu aktywnych radnych w ubiegłym roku na, którzy zorganizowali 16 otwartych spotkań z mieszkańcami na temat podejmowanych decyzji w sprawie wysypiska i skutków jego oddziaływania zbierając przy tym ponad 1000 podpisów poparcia pod wnioskiem zamknięcia wysypiska w 2015 roku. To nie koniec, bo w obecnej kadencji radni opozycji od samego początku kadencji podjęli aktywne działania na rzecz uporządkowania sprawy związanej z wysypiskiem oraz zabezpieczenia interesów mieszkańców i gminy.

Na uwagę zasługuje fakt złożenia wniosku na styczniową sesję RM bieżącego roku projektu uchwały o przystąpieniu do opracowania planu zagospodarowania przestrzennego w rejonie Zaolszan z uwzględnieniem zakazu eksploatacji, przetwarzania i magazynowania odpadów po 2015 roku.

Ten wniosek został przez burmistrza odrzucony i nadal nie wiadomo, kiedy taki plan zostanie radzie przedłożony oraz jakie będą w nim występować propozycje zapisów.

Gdyby taki plan był już odpowiednio wcześniej radzie przedłożony, to dzisiaj dyskusja o sposobie zagospodarowania terenów prywatnych i przyszłości wysypiska stałaby się bezprzedmiotowa. W tym kontekście, gdyby początkiem ubiegłego roku występowała odpowiedzialna aktywność burmistrza względem EKOFOL II polegająca na wyegzekwowaniu zobowiązań zadaniowych na rzecz gminy, to dzisiaj sprawę rekultywacji III kwatery mielibyśmy już za sobą.

Analizując proces przeciągania w czasie przedłożenia radzie planu zagospodarowania przestrzennego dla Zaolszan przez burmistrza odnosimy niestety wrażenie przygotowania tego planu pod wymagania konkretnego inwestora, który podpisze umowę trójstronną pomiędzy tj. gminą, likwidatorem i inwestorem.

Takie zachowanie zdecydowanie kłóci się z transparentnością oraz dobrze pojmowanym interesem społecznym i gminy.

W tym miejscu trzeba wyraźnie powiedzieć o kilku konkretnych działaniach podejmowanych przez radnych opozycyjnych tej kadencji na rzecz skutecznego doprowadzenia do zamknięcia wysypiska.

Otóż, w okresie 01.05-22.05.2015r. trwały konsultacje społeczne z wnoszeniem uwag i wniosków do „Programu ochrony środowiska dla województwa śląskiego do 2019r. z uwzględnieniem perspektywy do 2024r.”. We współpracy z mieszkańcami Pyskowic zebraliśmy wspólnie ponad 430 podpisów na rzecz wniosku ochrony zbiornika wody pitnej z uwzględnieniem rozbudowy wysypiska i jego negatywnego oddziaływania na środowisko. Udokumentowane wnioski z podpisami zostały przez nas przesłane na wskazany adres podmiotu odpowiedzialnego za konsultacje społeczne. Czy burmistrz cokolwiek w tym temacie zrobił?.

Zostało ponadto zorganizowane spotkanie z mieszkańcami południowej części miasta w dniu 27.05.2015r. na temat nowych faktów o wysypisku, na które przybyli licznie mieszkańcy. Będą organizowane kolejne spotkania w różnych częściach miasta. Występuje silne zapotrzebowanie na doinformowanie mieszkańców, bo przecież na „Przegląd Pyskowicki” nie możemy liczyć.

Ponadto złożone zostały interpelacje do przewodniczącej rady w sprawie zaproszenia na sesje RM likwidatora wysypiska, przedstawicieli PWiK Gliwice, firmy Synergia S.C.,WIOŚ Katowice. Uważamy, że pozyskane informacje od przedstawicieli (za wyjątkiem nieprzybyłych na sesje przedstawicieli WIOŚ) istotnie poszerzyły naszą wiedzę na temat negatywnego oddziaływania wysypiska.

Kolejna ważna inicjatywa radnych opozycyjnych to złożenie skargi do Ministra Środowiska w dniu 01.06.2015r. na działalność WIOŚ w Katowicach w sprawie przeprowadzanych kontroli na wysypisku odpadów Zaolszany w Pyskowicach w kontekście wyegzekwowania właściwej kary i odpowiedzialności za stan obecny.

Zestawiając ze sobą w/w fakty nasuwa się zasadnicze pytanie: czyj interes reprezentuje pan burmistrz?. Trudno w tej sytuacji dowieść, że burmistrz wybrany w powszechnych wyborach na kolejną kadencję reprezentuje interes gminy i mieszkańców.

Teraz kilka refleksji na temat narzędzi prawnych do wykorzystania w sprawie wysypiska, w jakich posiadaniu był i jest burmistrz.

Sytuacja z jaką mamy do czynienia na poszerzonych terenach objętych studium z 2014r. z przeznaczeniem na eksploatację i przetwarzanie odpadów nie obejmuje obecnie zapisów wynikających z planu zagospodarowania przestrzennego, bo na tych terenach tego planu nie ma. Plan, który obowiązuje dla Zaolszan to plan z 2003 r., który de facto określa sposób przeznaczenia terenów pod eksploatowane dotychczas kwatery wysypiska i nic więcej.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym tj.:

do tekstuW obecnej sytuacji nie jest potrzebne burmistrzowi stanowisko rady, bo burmistrz dysponuje dostatecznymi narzędziami prawnymi i sam może zadecydować o inwestycji na terenach prywatnych wydając decyzję o warunkach zabudowy.

Skoro tyle czasu czekamy na przedłożenie przez burmistrza projektu planu zagospodarowania przestrzennego dla Zaolszan, to przecież burmistrz może przyjąć rozwiązanie, aby bez uchwalenia planu wydać decyzję o warunkach zabudowy na prywatnych terenach objętych planami rozbudowy wysypiska, zgodnie z zapisami studium, które przecież sam zaproponował.

Nasuwa się proste pytanie – dlaczego burmistrz chce oto rękami rady zrzucić z siebie odpowiedzialność i na podstawie stanowiska rady przygotować plan zagospodarowania?. Taka praktyka dotychczas nie była stosowana. Tym sposobem burmistrz chce obarczyć radę za zapisy w planie i jednocześnie próbować naprawić zaistniałą sytuację na wysypisku.

Zgodnie z umową z EKOFOL II, na co już zwróciliśmy uwagę, stanowisko rady jest tylko potrzebne w przypadku wydłużenia czasu trwania umowy. Dlatego trzeba mieć świadomość, że wyrażając akceptację dla funkcjonowania wysypiska jednocześnie rada wyraża zgodę na eksploatację wysypiska po 09.08.2015r.

Poza tym, tego typu działanie z jakim mamy teraz do czynienia przez burmistrza to wykorzystanie firmy Synergii do posprzątania bałaganu na wysypisku. Mamy do czynienia z robieniem przysłowiowej zasłony dymnej przez burmistrza – bo jak rada nie wyrazi akceptacji, to gmina będzie narażona na pokrywanie z budżetu zobowiązań Ekofolu II. Jest to nieprawda.

Przedstawiamy gotowe rozwiązanie, które nie naraża mieszkańców i gminy na negatywne skutki dla środowiska i finansowe. Nie można wiązać sprawy przyszłości wysypiska z wyłonionym podmiotem w drodze przetargu z koniecznością rekultywacji przez ten podmiot III kwatery. Trzeba zdecydowanie rozdzielić te dwie rzeczy.

O środki na rekultywację III kwatery może burmistrz zwrócić się do WFOŚ w Katowicach z wnioskiem o dofinansowanie tego zadania. To można było już zrobić, kiedy burmistrz powziął wiedzę o postępowaniu likwidacyjnym EKOFOL II. Tutaj nie było i nie ma żadnych przeciwskazań. Teraz można zwrócić się z takim wnioskiem i mamy „posprzątane” na swoim terenie gminnym. Wiele gmin z takiej formuły skorzystało, trzeba tylko chcieć.

Natomiast, jeśli chodzi o IV kwaterę – to przecież stan z jakim mamy obecnie do czynienia zagrożenia skażenia środowiska odciekami wynika między innymi z działalności likwidatora na tym terenie przez ostatnie miesiące. To burmistrz jako odpowiedzialny organ za stan środowiska w gminie powinien poprzez zdecydowane działania wyegzekwować na likwidatorze „posprzątanie” na terenach prywatnych, łącznie z przeprowadzeniem rekultywacji IV kwatery. Przy takim sposobie działań mamy sprawę uporządkowaną (na teraz) na wysypisku przy jego zamknięciu na dzień 09.08.2015r.

Na koniec, warto odnieść się do prowadzonej przez Prokuraturę Rejonową w Gliwicach śledztwa z art. 183 kodeksu karnego, który odpowiada składowaniu, usuwaniu, przetwarzaniu, odzysku, unieszkodliwianiu, transporcie odpadów lub substancji wbrew przepisom, że może zagrozić życiu lub zdrowiu człowieka, lub spowodować istotne obniżenie jakości wody, powietrza lub powierzchni ziemi…

Mając powyższe na uwadze, trzeba w tym miejscu przywołać art. 231 kodeksu karnego odnoszący się do odpowiedzialności radnych jako funkcjonariuszy publicznych w podejmowaniu ważnych decyzji dla miasta. Niewątpliwie taką decyzją jest wyrażenie zgody na zamknięcie wysypiska odpadów Zaolszany w Pyskowicach na dzień 09.08.2015r. Oznacza to, że „funkcjonariusz publiczny, który przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”. W toku prowadzonego śledztwa apelujemy do radnych koalicji rządzącej o ciążącej na nich odpowiedzialności karnej za podjętą decyzję oraz rozwagę przy wypracowaniu stanowiska dla dobra publicznego miasta i mieszkańców. Dlatego wnioskujemy o wypowiedzenie się każdego radnego imiennie, czy popiera zamknięcie wysypiska odpadów Zaolszany w Pyskowicach na dzień 09.08.2015r.

Podpisani: Marek Drobnicki, Arkadiusz Kotasiński, Joachim Morys, Waldemar Paszkowski

Be the first to comment on "Ważne dla pyskowiczan – stanowisko radnych opozycyjnych"

Leave a comment

Your email address will not be published.


*