Więcej wazeliny!!!

Prezentujemy – za zgodą autora – felieton dotyczący gliwickiego życia kulturalnego, w kontekście prezydentury Zygmunta Frankiewicza. Autorem jest Andrzej Jarczewski, słynący z bezkompromisowych wypowiedzi na tematy związane z miastem i sprawami jego mieszkańców. Tekst ukazał się w ostatnim numerze "Życia Gliwic", w wersji pdf dostępnego tu: http://zyciegliwic.pl/

Od dawna przestrzegam wszystkich artystów, redaktorów i managerów kultury, że – jeśli chcą w Gliwicach żyć i tworzyć – muszą choćby połowę swej działalności poświęcić sławieniu naszego Ukochanego Wodza, Dożywotniego Słońca Gliwic – Zygmunta Frankiewicza. Niektórzy korzystają z moich jedynie słusznych rad i dzięki temu opływają we wszelkie dostatki. Inni znów lekceważą empirycznie potwierdzone wskazówki i słusznie spotyka ich należna bieda.

Najnowszy przykład to likwidacja „Gliwickiego Magazynu Kulturalnego” (GMK) po niemal dwudziestu latach niezwykle pożytecznej działalności. Piszę o działalności, bo sam druk i kolportaż tego przewodnika po gliwickiej kulturze – to tylko wierzchołek góry lodowej. Najważniejsze było to, czego nie widać: praca organizatorska i porządkująca, zmuszająca wszystkich uczestników miejskiego życia kulturalnego do prezentowania (w porę!) swoich zamierzeń artystycznych. Z kolei odbiorcy kultury otrzymywali znakomity przewodnik, zawierający wszystkie propozycje wartościowego spożytkowania wolnego czasu w Gliwicach. I dużo więcej.

Magazyn do piachu!

Redakcja GMK nie przestrzegała jednak zasad, więc słusznie została zlikwidowana. Doszło nawet do tego, że w ostatnim, czerwcowym numerze GMK ani razu nie pada nazwisko naszego Dożywotniego Frankiewicza. Skandal! Dziś bardzo łatwo takie rzeczy się kontroluje, bo można z internetu pobrać odpowiedni plik pdf i policzyć. No i Wydział Promocji Prezydenta Miasta dostał to na tacy: zero nazwiska „Frankiewicz” i zaledwie cztery razy wyraz „prezydent” w całym numerze GMK!

Czy takie obrazoburcze pismo ma rację bytu? Sami jesteście sobie w tym GMK winni, więc nie narzekajcie. Zamiast brać przykład z niewątpliwego wzorca, jakim jest „Miejski Serwis Informacyjny”, poświęcony wyłącznie wychwalaniu Niegasnącego Słońca Gliwic – w GMK piszą o kulturze. Jaki więc z tego pożytek ma Zygmunt Frankiewicz w roku wyborczym? Czyżbyście nie wiedzieli, że nie wolno nawet jednej złotówki wydać z budżetu miasta na cel inny niż reelekcja Dożywotniego Wodza? Miesięcznik, który to lekceważy – do piachu! Ale to dopiero początek.

Likwidacja Teatru Muzycznego

Prezydent już dawno zauważył niedostateczną przydatność Gliwickiego Teatru Muzycznego w jego funkcji podstawowej, czyli w promowaniu osoby Ukochanego Przywódcy. Owszem, scena GTM nadaje się do wręczania lwów i innych dowodów łask monarszych, ale przyłazi stale ta sama prezesowsko-dyrektorska klientela i urobek jest niewielki. Potrzebna jest arena większa i to z odpowiednim podwyższeniem, czyli Podium dla Frankiewicza. A w momencie, gdy prezydent uparł się, że zbuduje sobie Podium za wszelką cenę – wyrok na Teatr Muzyczny zapadł sam. Po prostu ta scena przestaje być potrzebna i po otwarciu Podium Frankiewicza zostanie wystawiona na sprzedaż lub do wiatru.

Dyrekcja GTM to rozumie i akceptuje, dobrze się bawi i robi sobie igrzyska, bo data ostatecznego upadku jest znana. Kwitną za to realizacje funkcji osłonowej. Czytałem i słyszałem wiele opinii o artystycznej i finansowej klęsce m.in. „Tarzana”. A, przepraszam, czy tam chodziło o jakiś sukces? Czy w następnych „wielkich” przedstawieniach, o których nikt już nie pamięta, chodziło o sukces kasowy? Przecież w umierającym teatrze to już nie ma najmniejszego znaczenia!

Casting na chłopców

Przypomnę, że Teatr Muzyczny w Gliwicach jest w całości opłacany z budżetu miasta. Wpływy z biletów i inne dochody nie odgrywają istotnej roli. Jednym słowem – mieszkańcy Gliwic finansują tę instytucję kultury po to, by otrzymywać, a najpierw: wytwarzać wartościową ofertę artystyczną.

Nie może być tak, że za gliwickie pieniądze w Gliwickim Teatrze Muzycznym niegliwiccy artyści dla niegliwickiej publiczności wystawiają dzieła niegliwickich twórców. Na marginesie głównego przesłania GTM takie działania powinny oczywiście mieć miejsce. Nawet na szerokim marginesie. Ale nie mogą stanowić podstawy działalności, bo to jest trwonienie grosza publicznego i zabawa garstki prominentów za podatki wszystkich obywateli naszego miasta.

Po co w takim razie z ogromnego światowego repertuaru muzycznego wybierane są takie musicale, które wymagają dodatkowej (tzn. spoza GTM) obsady? I dlaczego – dziwnym trafem – konieczne są wtedy castingi na coraz młodszych chłopców? Czy chodzi o walory artystyczne, czy tylko – jak huczy w Teatrze Muzycznym – o „świeże mięsko”? Ja nie wiem i nie mam zamiaru się dowiadywać. Od czasu pierwszego castingu moja noga nie postała w Teatrze Muzycznym i do ostatnich dni obecnej dyrekcji nie postanie, bo nie starczyłoby mi pasty na wyczyszczenie butów. Nie interesuje mnie dyrekcja. Radzę tylko gliwickim rodzicom, by swoich synów nie wysyłali na castingi, organizowane przez urzędników prezydenta Frankiewicza. Bo ci chłopcy mogą wrócić… nie tacy cacy.

Rzecz jasna – nie zmienia to głównego przesłania, kierowanego przeze mnie do całego gliwickiego świata kultury: więcej wazeliny dla Dożywotniego Słońca Gliwic, Nieustającego Prezydenta Zygmunta Frankiewicza! W ostateczności może być sama wazelina! Kto mnie nie posłucha – zostanie usunięty w niebyt, jego miejsce wypełnią bardziej posłuszni wazeliniarze, a w końcu… sama wazelina.

Andrzej Jarczewski

21 Comments on "Więcej wazeliny!!!"

  1. No cóż, kolejna analiza stanu faktycznego. Diagnozę mamy już od dawna. Trzeba chirurga. Może być ten w kitlu z Rybnickiej sceny.

  2. O likwidacji GTM pierwsze słyszę. Ale to chyba będzie reakcja lawinowa. Spożywka w mieście padła po inwazji marketów, AGD i inne branże też padają. Ciekawe, co jeszcze zostanie zmiecione przez to Podium.

  3. zniszczony przez sitwe | 20 czerwca 2014 at 4:52 pm | Odpowiedz

    brawo za artykuł! nic dodać, nic ująć. GTM od paru lat stacza się w artystyczny niebyt, przyczynili się do tego dwaj panowie od wielu lat zarządzający  tym przybytkiem kultury. W ich miemaniu jest to ich prywatny teatr, robią co tylko chcą , nie ponoszą za nic odpowiedzialności a żadne przepisy prawa nie mają w nim zastosowania. jak żenujący poziom prezentuje dzisiaj ten dawniej naprawdę dobry i ceniony teatr niech posłużą 2 przykłady; przedstawienie "wakacje don żuana" po którym każdy mający odrobinę przyzwoitości kierownik artystyczny sam podałby się do dymisji. jest to taki gniot po wystawieniu którego skompromitowałby się nawet teatr amatorski z najgorszego gminnego domu kultury w Polsce. drugi przykład to wspaniały żart którym "uraczył" widzów koncertu sylwestrowego K.Korwin-Piotrowski – o pająku wałęsaku po ugryzieniu którego nastepuje wielogodzinna erekcja!!  wstyd, wstyd i jeszcze raz wstyd. trochę przyzwoitości i kultury panowie !CHAMSTWA I SEKSIZMU MAMY DOSYĆ NA CODZIEŃ

  4. Pisałam już o tym przy okazji innego artykułu na stronie tego portalu, ale też mam takie odczucia – jeśli do GTM nie wkroczy jakiś zdolny, zdroworozsądkowy menadżer zarządzający, to ten rozkładający się trup zacznie śmierdzieć…  Dla mnie już śmierdzi naftaliną od dawna. Z zawodu jestem księgową i ktos może powiedzieć, że nie znam się na kulturze, ale jestem gliwiczanką i uczestniczę w wielu wydarzeniach kulturalnych – po prostu to lubię. Uważam, że GTM i kino AMOk wymagają absolutnych zmain kadrowych. Tylko Muzeum oferuje coś sensownego – przynajmniej w odczuciu moim i moich dzieci, któe korzystają często z oferty edukacyjnej. Bo w MDK to nie ten poziom, choc nie jest źle…

  5. S-FUJ ,PUP-A i SAMORZĄDOWEGO ZAPACHU  KUPA.

    Pan jesteś szkodnik Panie Jarczewski .Pan Redaktorze  też. A ja szkodnik już nie jestem bo zrozumiałem zasadność funkcjonowania KUPA dzięki taśmom.WPROST .

    Gliwickiej Policji na rozdrożu ostatniej drogi tramwaju. Ściągania Jarczewskiego z Wieży Ukraińsko oświetlonej. . Podium któremu KUPA szuka organizatora podobnie jak CKiS w Łabędach(Oj śnią mi się wolne Łabędy i mówię to WPROST) Organizatora brak  . Dlaczego? Bo KUPA ……..

     KUPA się trzyma.KUPA poucza.KUPA zawsze ma rację. .Najlepsza KUPA  w Gliwicach,Najlepszy w RP ranking KUPA. Najbardziej hołubiona przez KUPA Strefa Sukcesu w RP. Najlepsze dopłaty KUPA dla Strefy Ekonomicznego Sukcesu i  Członków Rad Nadzorczych nominowanych przez KUPA

    Jak KUPA to tylko w Gliwicach ,Gliwicach ,Gliwicach…

    Ranking pracowników i współpracowników KUPA poniżej .Nowy przedstawię za parę dni .

     

    http://www.zycie-w-korycie.strefa.pl

     

     

     

  6. A brakuje jeszcze jednego stwierdzenia : w kupie zawsze raźniej (jeno ten wyraźny zapach).

  7.   http://info-poster.eu/wp-content/uploads/2012/09/Gliwice-Strefa-Sukcesu1.pdf Zapłacicie za to co uczyniliście. Przyjdziemy  po Was

  8. Coś tu nie gra, coś tu śmierdzi. Jeżeli autor uważa, że GTM powinien tworzyć repertuar w oparciu o gliwickich twórców i artystów, wyłącznie bądź przedewszystkim dla gliwickiej publiczności, i który jak czytam ma połączyć wysoki poziom artystyczny, frekwencyjny i finansowy sukces, to chciałbym natychmiast dowiedzieć się, jakież to spektakle teatralne, musicale i operetki ma na myśli? Chcę poznać tych gliwickich dramaturgów, kompozytorów i aktorów, których talenty są niewykorzystane przez obecną dyrekcję Teatru Muzycznego, a którzy aż się rwą do układania obfitego menu dla niezaspokojonych apetytów kulturalnych dziesiątek tysięcy gliwiczan. Proszę o nazwiska i dotychczasowy dorobek. Mogą też być propozycje oczekiwanych przez autora wydarzeń kulturalnych? i artystycznych?, także tych z "szerokiego marginesu" i spodziewane zyski. Ma pan niebylejakie doświadczenie w sferze szeroko pojętej kultury, jako mentor, zarządca i twórca, więc chyba się pan nie nadwyręży opisem, jak to wg pana powinno wyglądać. A może to pan ma już pełne szuflady rękopisów, które tylko czekają, żeby je wystawić na scenie?

    Jeżeli wystarczającą przesłanką do publicznego oskarżenia szefów GTM o molestowanie seksualne nieletnich są plotki rzekomo opowiadane przez pracowników teatru, to współczuję panu Jarczewskiemu i środowisku, którego jest ozdobą. Współczuję też dziecom biorącym udział w castingach i przedstawieniach oraz ich rodzicom. Panie były kluczniku, nawrócony były ssaczu, nie rób sobie jaj i nie używaj dzieci do śliskich pomówień, bo to jest podłe świństwo wobec tych dzieci i ich rodzin. Skoro powziął pan wiedzę o czynach pedofilskich w GTM, to zgłoś ten fakt nie w bylejakiej gazetce, a w prokuraturze.  Jeżeli znawcy tematu, pracownicy teatru, nie mają dość przyzwoitości i odwagi co czyni ich współwinnymi, to panu przynajmniej odwagi nie brakuje, a czy przyzwoitość jej dorównuje przekonamy się po pańskiej reakcji. 

    • sss9, ja moge probowac nawet zrozumiec Twoje osobiste urazy do Andrzeja, ale proponuje Tobie jeszcze raz powoli i ze zrozumieniem przeczytac fragment tekstu, ktorego sie tak uczepiles. No chyba, ze jestes adwokatem GTM-u?

      Moze jeszcze dopowiesz nam do, ktorej prokuratury ma z tym pojsc? Chyba nie do tej, ktora prawie od 3 lat robi sobie jaja z powiadomien Redaktora DJ;) To moze do generalnego Seremeta, ktory jest na wylocie? Gdzie Ty zyjesz kolego, w jakims wirtualu czy w Gliwicach? 🙂

      • Dziwne pytanie – "do której prokuratury ma pójść?". Do tej, którą mamy wywalczoną po 89 roku. Otake walczył, to take ma. Jako świadomy obywatel mający wiedzę o molestowaniu w GTM nieletnich powinien ten fakt niezwłocznie zgłosić odpowiednim organom. Tym bardziej, że mamy tu także doczynienia z wykorzystywaniem środków budżetowych i majątku publicznego (castingi) do celów prywatnych – jak należy sądzić z tej publicznej enuncjacji byłego wiceprezydenta Gliwic.

        • No i masz kolejny mecenas, tym razem od sss9:) moze obarczysz go jeszcze tym, ze hucznie niedawno fajerowal czkoladowa wolnosc wraz z garstka tych oblowionych i zadowolonych?

          Jest jego bezkompromisowy tekst w "Zyciu Gliwic", jest i na portalu DJ to malo w czasach,  kiedy "pracowici sledczy" wraz z rzadowym wsparciem wkraczaja bezpardonowo w tabu dziennikarzy? No chyba , ze Twoim tokiem czytac nie umieja,)

          Chlopy zamiast sie kopac, to  skonsolidujcie wspolnie caly wasz wysilek by wygral jesienia DJ, bo jezeli jeszcze raz wygra nieudacznik przy 10% frekwencji, to bedziecie obowiazkowo chodzic na wykopki, bo centrum bedzie sie juz tylko nadawalo do sadzenia ziemniakow:)

          • Kiedy już uda ci się zrozumieć "moje osobiste urazy" do Jarczewskiego, czym prędzej poinformuj mnie o wynikach swojej dedukcji, bo trochę mnie zaciekawiło skąd się wzięły. Pytania zadałem Jarczewskiemu, nie jakiemuś jego adwokatowi, który nie dość, że nie poczuł nic niestosownego w rozrzucaniu błota na oślep, to w dodatku nie ma nic wartościowego do powiedzenia. Pytałem licząc na to, że łaskawie zechce objaśnić czytelnikom w szczegółach swoje pomysły racjonalizatorskie, mające wyprowadzić GTM na właściwą drogę artystyczną, finansową i co najważniejsze, jak widzę po wpisie PG, moralnie akceptowalną przez silne konserwatywne jądro narodu, które co prawda dużo "wie" i "widzi", a jeszcze więcej "rozumie", ale na adekwatną reakcję jest zbyt słaba i wystraszona, zbyt głupia lub po katolicku zakłamana, z czego wnoszę, że różne patologie w jego ocenie obserwuje bądź jest ich uczestnikiem, ale tylko odmnienność seksualna budzi w nim bunt.

            Nie wypowiem się za gutka i hqw, ale jeżeli komukolwiek wydaje się, że będę się konsolidować z osobami, którym wieoletnia frustracja zmieszała rozum, które sądzą, że prymitywna, agresywna i obraźliwa retoryka przysporzy zwolenników im i ich pomazańcowi, to śpieszę z informacją, że tak nie będzie. I nie są to czcze słowa. Owszem, sfrustrowanych, rozczarowanych i zwykłych głupców jest coraz więcej, co pokazują statystyki poparcia JKM, ale to nie przekłada się tak samo w mieście Gliwice, jak w kraju, więc oszalały ze szczęścia ssaczo-kupowy antydemokrata – prawdziwy liberał – monarchista i jemu podobne sieroty smoleńskie nie mają na co liczyć, dopóki przeciw Frankiewiczowi nie wystawią własnego kandydata, bo nie wierzę, żeby D.J. chciał mieć takie zaplecze. Chętnie zobaczę ilu ludzi zagłosuje na ploty z magla i królestwo łabęd.

            Szkoda podobno jest wtedy, kiedy krowa wejdzie w zboże, itp, ja liczyłem, że odwaga Jarczewskiego jest równa jego przyzwoitości, a od pytań mija czwarty dzień i… cisza, za to szkoda rośnie. Ponownie nawrócony na demokrację, wyznawca dialogu ze społeczeństwem, nie znalazł czasu (bądź mocy), aby ciekawemu obywatelowi rozwiać wątpliwości i wytłumaczyć powody swojej prymitywnej agresji, która więcej przyniesie postronnych ofiar, niż zniszczeń w celu. Widać tu dialog po staremu: Jarczewskiego drukują – My czytamy. Są takie kraje (dla wielu niestety demokratyczne), gdzie podobną "renomą" obdarzony jest amerykański dron Predator. 

            Zastanawiam się, jak teraz nazywać pana Jarczewskiego? Andrzej "Predator" – nienaturalnie. "Predator Andrzej" – jakoś tak biblijnie, więc mogą być protesty. Jakieś propozycje?

            • Jak sobie zyczysz kolego. Pozwol, ze rozpoczne od srodkowego fragmetu tej Twojej gangrygolady, wlasnie teraz zrozumialem Twoje cierpienia alergiczne;) Tyle zlosliwych, obrazliwych epitetow pod Jego adresem, moich uczuc religijnych i wielu innych person dawno nie doswiadczylem, chyba tylko w pokazowach Pali-kota miszcza. Szukasz kolejnego winnego dzisiejszego nieszczesnia w naszej ojczyznie w osobie JKM, a nigdzie w Twoich aktywnych wpisach na forumach Palcia sie nigdy nie czepiales. Tak, ze wiedz, ze gdybym mogl wybierac to napewno wybralbym goscia pod muchom, a nie faceta z penisem.Widzisz jak bardzo sie roznimy?

              Dla mnie kolego Twoja absurdalna ocena niektorych mieszkancow, to niestety nie "murzynskosc" i mysle, ze DJ wie to lepiej od nas.

              Reasumujac: dziekuje AJ za ten artykul, ktory obrazowo odslania real panujacy w GTM-ie, DJ rowniez. Probuje zrozumiec i Ciebie sss9, bo moze w nim tworzysz?

              Nie zauwazylem w nim rowniez by Andrzej Ciebie obrazal dlatego rozumiem go, ze nie ponizy sie do Twojego poziomu, a i postawione przez Ciebie pytania dotyczace jego artykulu nie sa na rzeczy;)

              Daruje sobie komentarzu do reszty Twjego wpisu bo uwazam, ze pozostalosc jest bezplociowa;)

              • (Śmiech). A czy już sobie wytłumaczyłeś, w jaki sposób można obrazić jakiekolwiek uczucia, choćby i "religijne"? Czy uczucie nienawiści też można obrazić? Wyjaśnij mi ten absurd, który stanowi o Twoim samopoczuciu.

                  • (Śmiech). Cały jesteś zrobiony z cudzych wypowiedzi, ale uczucia religijne masz własne. Podoba mi się jednak, że skoro od faceta z fujarą wolisz faceta pod muchą, to stąd niedaleko do polubienia faceta, który zdecydował się być kobietą. Uczucia na tym nie cierpią?

                    • Gdyby tak bylo jak twierdzisz, to cytowalbym Twoje pierdoly, a ja zacytowalem wypowiedz uwielbianego  przez Ciebie bohatera, ktory uczy nas wszystkich demokracji. Tylko pytam dlaczego jest dotowany z  naszych podatkow, kto placi za ochrone tego hiszpanskiego gwiazdora?

                      Jezeli Tobie, wam brakuje takiej seksualnej demokracji, to zrobcie zbiorke kasy i urzadzcie sobie biesiadna impreze na przeplaconym stadionie w Warszawie. Ochrone policyjna zapewni wam niezawodna Hania GW;)

                      Nie wiem o jakiego Tobie faceta chodzi? Gdzies wyczytalem, ze macie tam jakas babe z jajami;) czy to oznacza, ze znowu opanowaly Ciebie uczucia nienawisci?

                      A teraz Twoj ruch:)

            • Proste. Andrzej Predator Jarczewski

      •  Artykuł Oczyszczonego Pana Jarczewskiego budzi niesmak. Nie widzę złej woli w pytaniach sss9 i chyba stać autora artykułu  na odwagę. żeby odpowiedzieć.

  9. Całkowicie zgadzam się z oceną tekstu Jarczewskiego przez sss9 i ubolewam, że ktokolwiek zdecydował się na opublikowanie czegoś tak żenującego, miałkiego i brudnego. Nie sądziłem, że nasi redaktorzy są gotowi porzucić, w imię krytyki, granice dobrego smaku i rozumu. Autor paszkwilu zasługuje wyłącznie na wywiezienie poza rogatki miasta na wozie z gnojem. Dno. Czy resztki inteligencji humanistycznej ocalałe w Gliwicach są przekonane, że w imię wolności słowa można dowolnie umazać kogokolwiek gównem? Nie lubię GTM, ale tekst Jarczewskiego obnaża nie tyle słabość naszego teatru, lecz kompletną ignorancję autora w sprawach (jakiejkolwiek) kultury. Wstyd. 

  10. Panowie. Pedofilia jest trochę przesadzona. Chodzi o to, by buźka jeszcze dziecięcą była, za to zarys "postaci" jak najbardziej męski… Normalnemu człowiekowi nie mieści sie w głowie, co ci dwaj wyczyniali i wyczyniają i jakich mieli faworytów… Neoheteryk kazał, by Pinokio przeskakiwał nad nim – leżącym na scenie i robiącym zdjęcia, zaś Ojciec derektor delektował się zapachem przepoconego trykociku tegoż. Poproście o sceny, które nie znalazły się w filmie o Pszonaku, a przy kręceniu powtarzano je wielokrotnie i robiono zdjęcia – setki zdjęć…(chłopcy i "mężczyźni" robiący pompki nago pod prysznicem)… a sesje foto na plakat jubileuszowych GST… Ludzie! Nikt tego nie widzi???!!!

Leave a comment

Your email address will not be published.


*