Wieczorek i spółka kręcą do końca – mętnie wokół Piasta

Ci którzy obserwują aferę Wieczorka zauważyli zapewne, że w zamieszczonym dziś komentarzu doktor Waldemar Walczak zwraca uwagę na pewne niuanse i niejasności (http://info-poster.eu/czy-beda-rozliczenia-w-aferze-wieczorka-ponownie-komentuje-dr-waldemar-walczak/). Dla mnie wszystko jest już jasne i niniejszym podzielę się z Państwem kilkoma informacjami.

Moi informatorzy prosili o poufność jeszcze w dniu wczorajszym, aby nie stało się jasne skąd wszedłem w posiadanie informacji które przekazałem. Sprawa wygląda tak: Józef Drabicki miał być odwołany na Walnym Zgromadzeniu Akcjonariuszy, które miało odbyć się 31 grudnia. Ta data wzięła się zaś stąd, że od powzięcia przez Radę Nadzorczą decyzji o zwołaniu WZA spółki musi upłynąć „ileś tam” dni. Decyzja zapadła 5 grudnia.  Nie wiemy jednak nic o wynikających ze statutu kwestiach, bowiem nie mamy do niego dostępu. TO KOLEJNY PRAWDZIWY SKANDAL ZWIĄZANY Z FUNKCJONOWANIEM SPÓŁKI PIAST GLIWICE S.A. – BIP jest bowiem dla takich podmiotów wymagany zgodnie z prawem, o czym pisałem już wcześniej (http://info-poster.eu/spolkowanie-po-gliwicku-spolki-miejskie-lamia-prawo/). Fakt, że w Gliwicach spółki, w których obraca się największymi pieniędzmi lub prowadzi dziwne operacje przekształceniowe (tak, dziwnym trafem tym brakiem dotknięty jest również np. PRUiM) nie posiadają BIP, czytaj opinia publiczna nie ma dostępu do podstawowych informacji na ich temat, ułatwia jedynie znacznie różnego rodzaju ciemne interesy. I tak,  ze względu na świąteczny czas, chłopcy z ferajny spotkali się właśnie wczoraj (21 grudnia), ale… protokół miał być spisany z dniem 31 grudnia. Nawet w takiej sytuacji ludzie ci odgrywają na naszych oczach medialną komedię, naruszając przy tym obowiązujące prawo. Cóż, w Gliwicach mogą sobie na to pozwolić, nikt się niczemu nie zdziwi, nikt o nic nie zapyta. Wytłumaczę jeszcze, dlaczego piszę o komedii. Otóż nieistniejąca Rada Nadzorcza podjęła decyzję o odwołaniu nieistniejącego Zarządu aby naprawić sytuację spółki stwarzając wrażenie, że jest to tylko rutynowe działanie. Powtórzę, tylko dlatego, że w Gliwicach i tak nikt o nic nie zapyta. Pozostaje tekst ten zakończyć nieco przekornymi życzeniami dla „wyrozumiałych” gliwiczan. Wesołych Świąt, Barankowie Mili!

6 Comments on "Wieczorek i spółka kręcą do końca – mętnie wokół Piasta"

  1. GOGOL PRZEJAZDEM | 22 grudnia 2012 at 8:24 pm | Odpowiedz

    „…Wieczorek i spółka kręcą do końca…”
    I się pocą ,bo to interes na dynamo, taki nowoczesny…
    „…Dla mnie wszystko jest już jasne…”
    Bo Pan niesie kaganek oświaty, a tu trzeba: powoli cierpliwie i do przodu…

  2. i tak mu nikt nic nie zrobi. Frankiewicz to co bedzie chciał to będzie robił. Szkoda jednak że to prawo ma w 100 % bić po tyłku zwykłych obywateli a ci kręcą lody na lewo i prawo i nikt im nic nie robi.

    • andrzej mariańczak | 23 grudnia 2012 at 9:32 am | Odpowiedz

      Dlaczego szkoda?
      Wszystko ma swój czas.
      Na nich też przyjdzie prędzej czy później.
      Fakt ..nikt mu nic nie zrobi oprócz jego własnych ludzi.
      Jest jak Rzymski Cezar i jego pretorianie.
      Najczęściej ginęli z rąk ochrony której ufali bezgranicznie.
      Tu ochroną są jego ludzie lecz kiedyś któryś z pominiętych pretorian się jednak zbuntuje.
      Cesarz nagradza więc Patrycjuszy wiążąc ich ze sobą .
      W swoich pałacach lokuje tych z rodów pretorian co dobrze mu lokują.
      Facet jest doskonałym politykiem i choć gardzę systemem przez niego stworzonym to klękam przed skutecznością.
      Technika kija i marchewki jest tak skuteczna że ten kto dostanie kijem milczy bo marchewka w danej chwili przynależna jest komuś rodziny obitego kijem itp.
      Majstersztyk Cesarz pokazał w kwestii Podium i obojętnie jaki wynik by był i tak ON by przerobił to w sukces i z góry była to przegrana sprawa.

      Teraz bajka z Budynkiem po szkole.
      Moim zdaniem chce skłócić PiS z PO a jak już KK z purpuratami ten budynek wezmą i zaczęłyby się jakieś ruchy oddolne to powie., że to własność KK i do nich się zgłoście.

      PiS się zgodzi bo jest prokościelny no i zaślepiony więc wypada klękać przed PUPURATEM

      Od lat uważałem że Cesarz marnuje się w Gliwicach.
      Nie znoszę gościa z powodu jego pychy i ignorowania opinii innych.
      Jednak pomimo tego przyznaję że jest wręcz doskonały w swoim fachu.
      Doskonałość w każdej materii.
      Cokolwiek bym o nim nie powiedział to facet jest geniuszem .

      CEZAR WSPANIAŁY ..życzenia Noworoczne..

      Głoś 0 „Szlachetny” prasowe sobie peany.
      Na cześć tylko swojej ziemskiej chwały
      Przewodzisz 18 lat już nam bez fiaska
      CEZARZE z ratuszowego obrazka.

      Dlatego Cię wielbię ,kocham i szanuję.
      Opozycji Twej bezczelnej nie toleruję.
      Jakieś ich pretensje są bez znaczenia.
      SZKODNIKI nie dają Tobie namaszczenia.

      O wielkoduszny naszą tyś nadzieją
      Jesteś o Wielkim szlachetnym kaznodzieją
      Bez Ciebie pustka by w Gliwicach była.
      Dobra przyszłość gdzieś by się rozmyła?

      Ty się marnujesz CEZARZE kochany.
      Twe miejsce u wiślańskiej bramy.
      Tam gdzie się wstęgi wielkie przecina.
      Tu tylko małe sprawy się poczyna.

      Jakieś pałacyki z małej półeczki.
      Tylko skarb Miasta i zawodnicy,
      Tam przodownicy i Państwo całe.
      To byłoby coś na Twą chwałę.

      Tu marne wstęgi trza poprzecinać.
      Pręgi tygrysa nam pokazywać.
      Naród niepewny lecz kasa spora.
      Dylemat wielkiego to Inicjatora

      Miasto nasze jest wszechpotężne.
      Dzięki Tobie i Radzie Niebiańskiej.
      Jednomyślność głosu i jednej ręki .
      Innych udziałem są niekiedy męki..

      Tyś CEZARZE światłem Kłodnicy.
      Są przy Tobie też i złośnicy.
      Ich można łatwo spacyfikować.
      Bo jak tu CIEBIE nie tolerować?

      Ileż obietnic szlachetnego ptactwa?
      Marnego oporu wygodnego pieniactwa.
      Tyś CEZARZE miłością jedyną.
      Niczym najpiękniejszą dziewczyną.

      W tym starym roku ogłaszam zatem.
      Twoi PRETORIANIE mogą być ci batem
      Twe ogłoszenia pełne dzieła Twego.
      Mogą być końcem CEZARA Wspaniałego

      Ślepcom trudno poruszać się wszędzie.
      Kiedy nie widać a czuć tylko smak.
      Nam w kolorach niczego nie zbędzie.
      Tobie CEZARZE władzy będzie brak.

      Skromność człowieka jest jego wielkością.
      Tej Tobie Szlachetny życzę do kwadratu.
      Nieomylność to domena Bogów
      Nie Ciebie z kłodnickiego progu.

      Moje życzenia są szczere i z serca.
      Zmień Niepokorny swe okulary.
      Spojrzyj wokół i zmień ducha
      Inaczej ludu nie udobruchasz.

  3. Pan Marian napisał:
    „Facet jest doskonałym politykiem i choć gardzę systemem przez niego stworzonym to klękam przed skutecznością.
    (…)Nie znoszę gościa z powodu jego pychy i ignorowania opinii innych.
    Jednak pomimo tego przyznaję że jest wręcz doskonały w swoim fachu.
    Doskonałość w każdej materii.
    Cokolwiek bym o nim nie powiedział to facet jest geniuszem .”
    —————————————————————————————
    Proszę nie klękać, nie ma przed czym.
    Pan mówi geniusz? Ja to nazywam rutyną.
    Jeżeli ktoś od 20 lat w tym się nurza, to już dawno nauczył się utrzymywać na powierzchni.
    Ciągle tymi samymi trikami.
    Wie komu i kiedy pokołysać, kogo na kogo napuścić – banał.
    Przecież Pan też opisuje ten mechanizm – wszyscy go znają.
    Nic w nim genialnego.
    Ja zwrócę Pana uwagę na coś innego.
    Proszę obejrzeć pierwsze 25 sekund tego filmu: http://www.nowiny.gliwice.pl/video,383,0
    Oto rozpoczyna się (modne słowo) briefing.
    Któż to idzie na czele? Dobrze, że chociaż kobietę przodem puścił. Siada wcześniej niż zwierzchnik…
    Wygląd ma mocno abnegacki: jakieś mocno spracowane, powypychane jeansy, przyciasnawa kapota – luzak taki. Coś międli czy żuje.
    Dlaczego zwierzchnik – sam prezentujący się nienagannie – toleruje taki obciach? Dlaczego nie zwróci mu uwagi, że nie wypada? Jakiś dresscode (modne słowo) na takim stanowisku chyba obowiązuje.
    To aż zastanawia. Może prawdą jest to o czym ludzie mówią „na mieście”, kto faktycznie tam rządzi?
    I o przyczynach też plotkują.
    A tak spojrzeć na oświadczenia majątkowe. Też ewenement, że zastępca zarabia więcej od bossa.
    Daje do myślenia.

  4. Wnikliwy obserwator | 26 grudnia 2012 at 4:44 pm | Odpowiedz

    Myślę, że warto uważnie zainteresować się kwestią prezydenckiego nadzoru właścicielskiego nad działalnością spółek z większościowym udziałem miasta Gliwice. Zajmuje się tym odrębny wydział w Urzędzie Miejskim. Mało kto wie, że zatrudnieni tam urzędnicy nie pracują w gmachu UM przy ul. Zwycięstwa, ale w wygodnych i efektownie zlokalizowanych pomieszczeniach na zapleczu Palmiarni Miejskiej. Mają tam rewelacyjne warunki do pracy, jak u Pana Boga za piecem! Szefem tej elitarnej jednostki organizacyjnej magistratu jest niejaki Kamil Jany. Ten facet ma ogromną władzę w swoim ręku. Decyduje o wielomilionowych funduszach spółek w mieście. W imieniu Frankiewicza powołuje i odwołuje członków rad nadzorczych spółek. Czy ktoś zadał sobie trudu, żeby ustalić nazwiska urzędników zatrudnionych w tym spec-wydziale? Jakie są ich powiązania rodzinne z prezesami i członkami rad nadzorczych gliwickich spółek? To jest PRAWDZIWE WYZWANIE REPORTERSKIE dla ambitnego dziennikarza śledczego. Czuję przez skórę, że jest towarzystwo wzajemnej adoracji, w którym dominują kuzyni, szwagrowie i inni krewni wszechwładnego Królika…

    • Właśnie tym nadzorem się zainteresowałem i o ten nadzór pytamy wraz z doktorem Walczakiem. Jak to się dzieje, że komórka mająca zajmować się kontrolą między innymi w tych kwestiach jest „ślepa” i „głucha”. Pytamy o to mocno, coraz mocniej. Szkoda, że media nie powtarzają tych samych pytań, bo już moglibyśmy znać odpowiedź. Ale do cierpliwych świat należy;)

Leave a comment

Your email address will not be published.


*