Wirtualna Polska pisanka z Mazurkiem i Pawłowicz w tle czyli głos wolny w sprawie mrożącego wielkosobotniego doniesienia Wirtualnej Polski

motto: Ale teraz to się staje, że od kury mądrzejsze jaje – Aleksander Fredro

 

Jaja sobie z nas robią! I to raczej nic dziwnego, zważywszy, że świat jest pełen jajcarzy. Któż bowiem nie lubi sobie robić jaj? Z drugiego oczywiście! A w zasadzie z innych, bo traktowani jesteśmy jako zbiorowość. Prawdziwa kurza ferma, na której najważniejsza jest pecking order…

Nie wierzycie? Zacytuję: Wszystko zaczęło się w czwartek. Beata Mazurek była gościem w radiowej Trójce. Na pytanie o styl wypowiedzi koleżanki z klubu, odpowiedziała: "Krystyna Pawłowicz nie jest członkiem PiS i ponosi odpowiedzialność za to, co publikuje na Twitterze. Wielu z nas nie inicjowałoby wielu z tych rozmów". Reakcja Pawłowicz była błyskawiczna. "Panią rzecznik proszę, by lewackich skarg na mnie, podawanych przez TVN bez dowodów, nie komentowała przeciw koleżance" – ripostowała.

Cyt. Za https://wiadomosci.wp.pl/zwrot-ws-klotni-krystyny-pawlowicz-z-beata-mazurek-wymowne-oswiadczenie-6372321042540161a

Do wielkiej kanikuły naprawdę daleko, a tu tematy o zapaszku równie atrakcyjnym jak ten siarkowodorowy z zepsutego jaja. I żebyż to jeszcze tylko jakiś podrzędny tytuł prasowy! Niestety, wrzeszczy do nas o tym Wirtualna Polska. Swoją drogą znakomity początek literackiego hitu z dolnej półki. Rozpiszę zatem konkurs na najlepszą powieść sensacyjną, będącą rozwinięciem tego sensacyjnego wątku, dzięki najmniej jajcarskiej, choć mówią niektórzy, że jajogłowej redaktorce odkrytemu. Dla najlepszych nie będę miał wprawdzie w nagrodę jaja Fabergé, z przyczyn oczywistych, ale jakaś udatna podróbka jaja norymberskiego zapewne się znajdzie. Zatem moi drodzy, do pracy! Temat wszak wdzięczny, a śledzenie super portalu zapewni mnogość wątków pobocznych. Tytuł z Bułhakowa proponuję – „Fatalne jaja”. Znając naszą narodową mentalność, po publikacji rozgorzeje dyskusja podobna do tej, która rozpętała się po jajach prosto od Sowy. A to już będą raczej „Kosmiczne jaja”! A, zapomniałbym! Prawa autorskie, z których oczywiście wszyscy jaja sobie robią! Na wszelki wypadek dodajmy do tytułu jakiś nowy element. Np. „Decydujące starcie”.

Wiem, złośliwi będą twierdzić, że podrzuciłem teraz naszym literatom prawdziwe kukułcze jajo. Nie zgadzam się z tym. Raczej strusie! Ogromne, okrąglutkie, kształtne jak należy. Nie próbujcie mnie zatem obrzucać zgnitymi jajami, bo ja już jestem raczej facet z jajami i potrafię sobie z tym poradzić. Złote jajo dla tego, któremu się uda! Jednak raz jeszcze ostrzegam, jaj sobie ze mnie nie róbcie, bo zostaniecie jak te wydmuszki.

Na koniec, drodzy moi, rada dla autorów sensacyjnego doniesienia z Super Expresu i jego propagatorów z WP, niezadowolonych z tego tekstu, bezjajecznych i innych frustratów. This is an egg! Więc lepiej teleportujcie się gdzieś daleko stąd – do Mgławicy Zepsutego Jajka na przykład. A my tu sobie ab ovo wszystko…

Jest jak jest, bowiem jak powiedział wielki Tuwim: „Gdyby jajko miało inną formę, życie kury byłoby potworne”. No bez jaj!

Dariusz Jezierski

Be the first to comment on "Wirtualna Polska pisanka z Mazurkiem i Pawłowicz w tle czyli głos wolny w sprawie mrożącego wielkosobotniego doniesienia Wirtualnej Polski"

Leave a comment

Your email address will not be published.


*