Wniosek do Prokuratury Okręgowej

23 komentarze

W związku z otrzymanym przeze mnie wczoraj Postanowieniem Prokuratury Rejonowej Gliwice-Wschód o odmowie wszczęcia śledztwa przeciwko Henrykowi Małyszowi (http://info-poster.eu/skandaliczna-decyzja-prokuratury-wojna-o-sprawiedliwosc-wlasnie-sie-zaczela/), która w swojej sentencji i uzasadnieniu jest ewidentnym potwierdzeniem faktu, że istnieją osoby, które zdaniem gliwickiej Prokuratury nie podlegają temu samemu prawu co inne, zdecydowałem się wystąpić z wnioskiem do Prokuratury Okręgowej w Gliwicach o ponowne wszczęcie postępowania sprawdzającego w tej sprawie, wskazując nowe istotne dla sprawy okoliczności.

paragrafOto treść wniosku:

Prokuratura Okręgowa Gliwice
ul. Dubois 16, 44-102 Gliwice


  Wniosek o wznowienie postępowania sprawdzającego w sprawie

sygn. Akt: Ds/381/13


27 września 2013 roku Zastępca Prokuratora Rejonowego Prokuratury Rejonowej Gliwice-Wschód Tomasz Woźnicki wydał postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa (dowód nr 1) przeciwko Henrykowi Małyszowi, w związku z moim zawiadomieniem o popełnieniu przestępstwa z 26 sierpnia 2013 roku (dowód nr 2).

W całości podtrzymując wszystkie zarzuty zawarte w moim zawiadomieniu, zgodnie z art. 327 § 2. Kodeksu postępowania karnego, zwracam się z wnioskiem o ponowne wszczęcie postępowania sprawdzającego w tej sprawie.

W przedmiotowej sprawie istnieją ważne okoliczności, o których wiedzę powziąłem w wyniku dalszego badania sytuacji prawnej spółek prawa handlowego, wskazanych w zawiadomieniu o popełnieniu przestępstwa z 26 sierpnia 2013 roku, tj. PRUiM SA, PRUiM-BET sp. z o.o. oraz PRUiM-MOSTY sp. z o.o. Okoliczności te są w mojej ocenie wystarczającą podstawą do wznowienia postępowania w sprawie narażenia spółek córek (PRUiM-BET sp. z o.o. i PRUiM-MOSTY sp. z o.o.) na ryzyko strat majątkowych, a zatem przestępstwa kwalifikowanego z art. 296 § 1a.

Jednocześnie pozwolę sobie zwrócić uwagę na rażące błędy formalne, rzeczowe i interpretacyjne, popełnione przez Prokuraturę Gliwice-Wschód w jej postępowaniu sprawdzającym, prowadzonym w przedmiotowej sprawie. One same byłyby, w moim mniemaniu, wystarczającą podstawą do wznowienia postępowania, jednak zgodnie z prawem, nie będąc stroną, mogę doprowadzić do wznowienia postępowania jedynie wskazując nowe istotne okoliczności, co czynię poniżej.

Zawiadamiam niniejszym, że dodatkową okolicznością, potwierdzającą, że Henryk Małysz przez nadużycie udzielonych mu uprawnień lub niedopełnienie ciążącego na nim obowiązku, sprowadził bezpośrednie niebezpieczeństwo wyrządzenia znacznej szkody majątkowej spółce, jest fakt iż:

Prezes spółki PRUiM-BET sp. z o.o. (Nr KRS 0000350486) Marek Sanecznik został powołany na stanowisko uchwałą nr 10/ZW/2012 Zarządu PRUiM SA z dnia 15 maja 2012 roku (dowód nr 3), jednoosobowo podpisaną przez Henryka Małysza. Zgodnie z art. 10a ust. 6 ustawy o gospodarce komunalnej „Członków zarządu spółek z udziałem jednostek samorządu terytorialnego powołuje i odwołuje rada nadzorcza.”. Również § 22 pkt 1 Umowy Spółki PRUiM-BET sp. z o.o., przywoływany przez Henryka Małysza, nie upoważnia do takiego trybu wyboru prezesa spółki zależnej (a nawet gdyby, ustawa jest w tym przypadku przepisem nadrzędnym). W związku z tym oczywiste jest, że PRUiM-BET sp. z o.o. nie posiada zarządu mającego mandat do pełnienia swej funkcji. Faktycznie zarząd ten nie istnieje, gdyż nie został prawomocnie powołany.

Fakt nieposiadania dysponującego mandatem do sprawowania swojej funkcji zarządu, w sposób faktyczny pozbawia spółkę PRUiM-BET sp. z o.o. zdolności do czynności prawnych (podobnie zresztą jak brak rozwiązanej z mocy prawa rady nadzorczej a w konsekwencji mającego ważny mandat zarządu w przypadku spółki PRUiM-MOSTY sp. z o.o.), narażając ją na ryzyko strat majątkowych. Ryzyko to powstało w związku z oczywistym przekroczeniem kompetencji przez prezesa spółki PRUiM SA Henryka Małysza, który nie miał prawa wyznaczyć prezesa spółki PRUiM-BET sp. z o.o., gdyż czynność ta pozostaje w wyłącznych kompetencjach rady nadzorczej spółki PRUiM-BET sp. z o.o.

W związku z powyższym, w całości podtrzymując zarzuty zawarte w moim zawiadomieniu o popełnieniu przestępstwa z 26 sierpnia 2013 roku, podnoszę konieczność rozszerzenia ich także na czynności Henryka Małysza w stosunku do spółki PRUiM-BET sp. z o.o.


Przejdę teraz do wymienienia błędów rzeczowych i interpretacyjnych popełnionych przez Prokuraturę Rejonową Gliwice-Wschód, wymieniając je po kolei:

  1. Prokuratura Rejonowa uznała za bezsporny fakt złamania przez Henryka Małysza ustawy o wynagradzaniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi, pisząc jednak dalej: „z faktu tego nie można jednak wywodzić, iż Henryk Małysz swoim zachowaniem zrealizował znamiona przestępstwa określonego w art. 296 § 1a w zw. Z § 2 kodeksu karnego.” Cała zawarta w uzasadnieniu Prokuratury argumentacja może co najwyżej – czego nie neguję – prowadzić do uznania, że Henryk Małysz działał nieumyślnie, w żadnym wypadku nie dając jednak przesłanek do odstąpienia od kwalifikacji czynów zgodnie z przywołanymi przepisami kodeksu karnego. I tak, Prokuratura dwukrotnie podnosi, że Henryk Małysz dobrowolnie zrezygnował z funkcji w radzie nadzorczej PRUiM-BET sp. z o.o., powołując się na pismo prezydenta Zygmunta Frankiewicza oraz na zeznania samego zainteresowanego. Stojąc na cytowanym przed chwilą stanowisku, Prokuratura Rejonowa do absurdu sprowadza kwestie stosowania prawa. Najlepiej zatem będzie posłużyć się w tym miejscu przykładem, w jaki sposób – zgodnie z obowiązującym prawem – zachowuje się w analogicznej sytuacji inna Prokuratura. Prokuratura Rejonowa w Wałbrzychu skierowała do sądu akt oskarżenia w związku z przekroczeniem uprawnień przez prezydenta Wałbrzycha i złamaniem ustawy o wynagradzaniu osób pełniących niektóre funkcje publiczne (dowód nr 4). Przypadek ów jest w zasadzie analogiczny z przypadkiem Henryka Małysza, choć dotyczy samorządowca. Warto tu dodać, że prezydent Piotr Kruczkowski odpowiada za obsadzenie osób trzecich i doprowadzenie do pobierania nienależnych im korzyści finansowych. Henryk Małysz poszedł znacznie dalej – sam posadził się w radach nadzorczych spółek córek firmy, którą zarządza. Stwierdzenie Prokuratury Rejonowej w Gliwicach, że „z faktu tego nie można jednak wywodzić, iż Henryk Małysz swoim zachowaniem zrealizował znamiona przestępstwa określonego w art. 296 § 1a w zw. z § 2 kodeksu karnego” należy uznać za wypowiedź skandalicznie obnażającą swoisty relatywizm stosowany przez tę jednostkę. W Rzeczypospolitej Polskiej istnieje jedno prawo, względem którego jej obywatele są równi.

  1. Prokuratura Rejonowa w uzasadnieniu Postanowienia zamieściła również następujące sformułowania, dotyczące Henryka Małysza: „początkowo przypuszczał, że zasiadanie w radach nadzorczych dwóch spółek jest zgodne z prawem, gdyż taki stan rzeczy akceptował KRS przez dokonywanie kolejnych wpisów.” oraz „w zachowaniu Henryka Małysza nie sposób dopatrzeć się świadomych działań niezgodnych z prawem, które mogłyby rodzić odpowiedzialność karną, gdyż w sposób logiczny i korespondujący z pozostałymi dowodami zebranymi w sprawie wytłumaczył się z zaistniałego stanu rzeczy.”

    Wypada najpierw wyjaśnić kwestię „początkowych przypuszczeń” Henryka Małysza, które podnosi Prokuratura Rejonowa. Otóż prezes Henryk Małysz nie ma prawa do żadnych „przypuszczeń” w oczywistych, wynikających z ustaw kwestiach. Gwarancją tego jest właśnie wymagany ustawowo egzamin dla członków rad nadzorczych spółek z udziałem Skarbu Państwa i jednostek samorządu terytorialnego, który zdał również on sam (dowód nr 5). Rzekomo właśnie za takie, podnoszone również przez prezydenta Frankiewicza fachowość i kompetencje, Henryk Małysz pobierał ogromne wynagrodzenie, jak wykazałem jasno w dużej części w wyniku działań niezgodnych z prawem.

    Pora teraz zająć się kolejną nieuprawnioną kategorią pojęciową przywołaną przez Prokuraturę Rejonową i mającą rzekomo uzasadniać fakt, że „nie sposób się dopatrzeć świadomych działań niezgodnych z prawem”. Otóż przede wszystkim także za tę „świadomość” Henryk Małysz zarabia ponad 460 tysięcy zł rocznie. Ważniejsze jednak w tym przypadku jest to, że kwestia „świadomości” nie powinna mieć dla Prokuratury najmniejszego znaczenia w przypadku zarzucanych przestępstw. Warto podkreślić, że w art. 296 tylko popełniający nieświadomie przestępstwa z paragrafów 1 i 3 mają obniżony górny próg kary. W żadnym jednak razie nie zwalnia ich to od odpowiedzialności. Henrykowi Małyszowi zarzuciłem popełnienie przestępstwa zart. 296 § 1a.

  2. Prokuratura Rejonowa w uzasadnieniu stwierdza: „Henryk Małysz dodał, że nie zasiada już w radach nadzorczych wymienionych spółek i zaprzeczył, jakoby jego działania mogły narazić spółki na straty finansowe.” Przede wszystkim należy podkreślić, że Henryk Małysz wciąż zasiada w radzie nadzorczej PRUiM-MOSTY sp. z o.o. co potwierdza odpis KRS pobrany ze strony Ministerstwa Sprawiedliwości 1 października 2013 roku (dowód nr 6). Henryk Małysz twierdzi również, że jego działania nie mogły narazić spółki na straty finansowe. Podważa tym samym oczywistą i umocowaną na gruncie obowiązującego prawa wiedzę, z której wynika, że spółka prawa handlowego bez rady nadzorczej i mającego ważny mandat zarządu nie jest zdolna do czynności prawnych, a zatem uczestniczenia w obrocie gospodarczym, który jest wszak podstawą osiągania zysków. W dodatku, w przypadku rozwiązania rady nadzorczej z mocy prawa (a tak stało się w przypadku PRUiM-MOSTY sp. z o.o.), narażona jest na ryzyko strat finansowych w kwocie nie do przewidzenia (w związku z sankcją nieważności bezwzględnej wszystkich podjętych decyzji i koniecznością uznania przez sąd wszystkich związanych z tym roszczeń stron, mających w tym interes prawny). Ryzyko, które pociąga za sobą rozwiązanie rady nadzorczej spółki z mocy prawa podkreślano już wielokrotnie (dowód nr 7).

  3. W kontekście powyższego niezrozumiałe jest twierdzenie Prokuratury Rejonowej iż „nie można zgodzić się z zarzutem Dariusza Jezierskiego jakoby spółka PRUiM-MOSTY mogła ponieść poważne, jak to określił, straty majątkowe. Zarzut ten jest czysto hipotetyczny i nie znajduje odzwierciedlenia w rzeczywistym stanie rzeczy”. Podkreślę tu, że już samo zawarte w art. 296 § 1a sformułowanie „sprowadza bezpośrednie niebezpieczeństwo wyrządzenia znacznej szkody majątkowej” mówi o sytuacji, która ową szkodą się nie zakończyła, np. w wyniku działań instytucji lub osoby, podobnych do tych, które prowadzę ja sam od wielu miesięcy. W tym przypadku mówimy o rzeczywistym a nie hipotetycznym niebezpieczeństwie. Oto bowiem doszło wskutek postępowania Henryka Małysza do rzeczywistego rozwiązania rady nadzorczej z mocy prawa co sprowadza na spółkę bezpośrednie niebezpieczeństwo pojawienia się stron, mających interes prawny i wysuwających w związku z tym roszczenia.

    W tym przypadku istnieje jednak jeszcze jedna przesłanka. Oto bowiem w końcu czerwca 2013 roku uzgodniony został plan połączenia spółek PRUiM-BET sp. z o.o. i PRUiM-MOSTY sp. z o.o. Z przedstawionych przeze mnie wyżej względów połączenie to nie doszło do tej chwili do skutku. A dokonane na dzień 31 sierpnia tego roku wyceny obu spółek wykazały znaczny spadek ich wartości i stratę netto. Podkreślić należy, że połączenie spółek miało być odpowiedzią na negatywną sytuację rynkową, a zatem – jeśli przyjąć, że podejmowano uzasadnione ekonomicznie kroki – odwlekanie tej operacji w czasie przynosi już teraz wymierne straty finansowe.

  4. Podkreślić należy, że sformułowanie Prokuratury Rejonowej: „Prezydent miasta Gliwice wysoko ocenił pracę osób odpowiedzialnych za funkcjonowanie PRUiM SA oraz grupy kapitałowej PRUiM, zaś ocena ta poparta była analizą uzyskiwanych wyników finansowych oraz jakości świadczonych usług i wypracowanej pozycji na rynku budownictwa drogowego”, musi być traktowane jako niemające najmniejszego związku z zarzucanymi w zawiadomieniu z 26 sierpnia 2013 r czynami i wykraczające całkowicie poza kompetencje Prokuratury. Przywołanie tej opinii jest jednak także swego rodzaju przekłamaniem, gdyż zawarta ona została w piśmie wyjaśniającym prezydenta Frankiewicza do wojewody śląskiego ze stycznia tego roku, a zatem na wiele miesięcy przed postanowieniami Sądu KRS, które wydane zostały w konsekwencji moich działań. Nie mają one zatem – niestety – całkowicie odniesienia do obecnej sytuacji.

  5. Na początku uzasadnienia Prokuratura Rejonowa nadmienia, że zarzuciłem Henrykowi Małyszowi iż złamał zakaz określony w art. 6 ust. 1 ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej, zasiadając jednocześnie w radach nadzorczych 3 spółek z udziałem PRUiM SA, to jest PRUiM-BET sp. z o.o., PRUiM-MOSTY sp. z o.o. i Silesia Asfalty sp. z o.o. Zarzut ten jest bezspornie potwierdzony zapisami w dokumentach KRS i wielokrotnie było to stwierdzane przy okazji tej sprawy. Niestety, dalej Prokuratura Rejonowa stwierdza, że Henryk Małysz odnosząc się do tego zarzutu stwierdził, że „jest to prywatny podmiot gospodarczy (PRUiM SA posiada poniżej 50% udziałów w kapitale zakładowym), zatem zasiadanie w organie tej spółki (Silesia Asfalty SA – dopisek mój) nie było sprzeczne z prawem”.

    To właśnie po tym oświadczeniu Henryka Małysza Prokuratura Rejonowa stwierdza: „W tym stanie rzeczy uznać należy, iż w zachowaniu Henryka Małysza nie sposób dopatrzeć się świadomych działań niezgodnych z prawem, które mogłyby rodzić odpowiedzialność karną, gdyż w sposób logiczny i korespondujący z pozostałymi dowodami zebranymi w sprawie wytłumaczył się z zaistniałego stanu rzeczy.” Mamy tu do czynienia z dość szokującym – mówimy wszak o Prokuraturze – przypadkiem niekompetencji lub niestaranności w postępowaniu. Oto bowiem Prokuratura Rejonowa przyjmuje za wiarygodne wyjaśnienia Henryka Małysza, jakoby zasiadanie w radzie nadzorczej wspomnianych trzech spółek było zgodne z obowiązującymi ustawami dlatego, że Silesia Asfalty sp. z o.o. jest podmiotem prywatnym. Byłaby to prawda w przypadku ustawy o wynagradzaniu osób pełniących niektóre funkcje publiczne. Fakt ten nie ma jednak najmniejszego znaczenia w przypadku złamania ustawy o ograniczeniu działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne, czyli tzw. „antykorupcyjnej”. Mamy zatem do czynienia z przypadkiem „niedostrzeżenia” przez Prokuraturę Rejonową ewidentnego złamania jednego z podstawowych przepisów prawa, regulujących obrót gospodarczy z udziałem jednostek samorządu terytorialnego. Przypadek ten opiszę w najbliższych dniach w skardze do Prokuratora Generalnego RP i przekażę do wiadomości innych instytucji, których to może dotyczyć.

Biorąc pod uwagę nowe okoliczności przedstawione na początku pisma, oraz podniesione przeze mnie zarzuty dotyczące prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową Gliwice-Wschód postępowania sprawdzającego (ze szczególnym uwzględnieniem punktów 1 i 8), wnoszę o wznowienie przedmiotowego postępowania i rozciągnięcie go na spółkę PRUiM-BET sp. z o.o. ze względu na tożsamą ze sprawą w jej dotychczasowym przedmiocie kwalifikację prawną.

Dariusz Jezierski

Dowody:

  1. Postanowienie Prokuratury Rejonowej Gliwice-Wschód o odmowie wszczęcia śledztwa.
  2. Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa z 26 sierpnia 2013 roku
  3. Uchwała nr 10/ZW/2012 Zarządu PRUiM SA z dnia 15 maja 2012 roku
  4. Artykuł z portalu wałbrzych.naszemiasto.pl z 1 lipca 2013 roku
  5. Świadectwo potwierdzające zdanie przez Henryka Małysza egzaminu uprawniającego do zasiadania w radach nadzorczych
  6. Odpis z KRS pobrany ze strony Ministerstwa Sprawiedliwości 1 października 2013 roku
  7. Opinia Tomasza Kańskiego, radcy prawnego z kancelarii Sołtysiński Kawecki & Szlęzak (GazetaPrawna.pl z 17 sierpnia 2009 roku)

22 Comments on "Wniosek do Prokuratury Okręgowej"

  1. „…Prokuratura Okręgowa Gliwice
    ul. Dubois 16, 44-102 Gliwice…”
    Już jest wyrok !!!!
    Ale się uwinęli !
    http://fotozrzut.pl/zdjecia/42eed18510.png

    Cha, cha, cha.
    Żartowałem .
    W Nibylandii.
    Tam mamy swoją palmę i swoją wyspę…
    Piotruś Pan

    G.P.

  2. Prokóratór w Gliwicach jest gostek git. Jak kogo chwycą że ukradł albo kogo pohlastał to niech mówi że nie wiedział że kradzierz i hlastanie jest pżeztempstwem. Prokóratór superfajnie uzasadni jego niewinnoźć eheheheeee

  3. Zasadniczym problemem jest odmienne postrzeganie kwestii bezprawnego uzyskiwania korzyści z racji nienależnie pobieranego wynagrodzenia za niezgodne z prawem łączenie funkcji w 2-óch radach nadzorczych spółek objętych ustawą kominową oraz wyciągnięcia odpowiedzialności i konsekwencji za tożsame działania skutkujące złamaniem przepisów prawa: tj. przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków – nadużycie władzy.
    Niezwykle złożony problem prawny tkwi w udzieleniu odpowiedzi na 2 fundamentalne pytania, po pierwsze: czy ten sam czyn zabroniony (niezgodny z prawem) – tj. przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków – może być przez prokuraturę kwalifikowany jako działanie na szkodę interesu publicznego i prywatnego (gdyż popełnia go osoba wprost wskazana przez ustawodawcę jako funkcjonariusz publiczny – prezydent miasta, przestępstwo kwalifikowane z art. 231 kk), a w drugim przypadku działanie na szkodę spółki podejmowane przez prezesa zarządu z art. 585 ksh?
    W obu rozpatrywanych przypadkach mamy do czynienia z porównywalnym działaniem i skutkami, z tą jednakże różnicą, że były prezydent Wałbrzycha wyznaczał do 2-óch rad nadzorczych osoby trzecie, które z tego tytułu pobierały nienależne wynagrodzenie, a w przypadku prezesa zarządu Pruim S.A. wyznaczał on sam siebie i dzięki temu uzyskiwał korzyści majątkowe.
    Drugie kluczowe pytanie dotyczy kwestii: czy funkcjonariusz publiczny, jakim w myśl art. 115 kk jest prokurator, również jest zobowiązany przy wykonywaniu swoich obowiązków i czynności służbowych dochować należytej staranności?
    Kolejnym aspektem jest bowiem niepodważalne złamanie przepisów ustawy antykorupcyjnej i bezczynność organów ścigania wobec podjęcia tej informacji potwierdzonej stosownym materiałem dowodowym – oświadczeniem majątkowym.

  4. A za uprawianie kazirodztwa z córkami spółkami w jednej lokując się jako CZŁONEK w drugiej jako Prezes a trzeciej i czwartej diabli wiedzą jako co.
    Jak on to robi ?
    Posiada plemni$potencję jest sporych rozmiarów niedogolony lecz zadowolony.

    I system na to pozwala Prokuratorze zastępco?
    Piwo za 2,20 zł., sok o wartości 1,40 zł., batonik w cenie 99 groszy. Co łączy te produkty? Jeśli je ukradniesz, licz się z tym, że trafisz do więzienia. Polskie sądy skazują na areszt także za jazdę na rowerze bez trzymania kierownicy, brak ważnego biletu, czy rzucenie w kogoś jabłkiem. Do tego wcale nie musisz wiedzieć, że Twoja sprawa toczy się przed sądem. Nie zdziw się, kiedy dostaniesz list. Z wyrokiem…

  5. Wnikliwa lektura tekstu składnia do zauważenia, że w analizowanym przypadku mamy do czynienia z bardzo złożonym i niezwykle istotnym problemem prawnym, dotyczącym rozstrzygnięcia fundamentalnej kwestii, a mianowicie: czy potwierdzenie popełnienia tożsamego czynu zabronionego na gruncie obowiązujących w Polsce przepisów prawa może być odmiennie kwalifikowane w zależności od tego, czy działania niezgodne z prawem podejmuje osoba pełniąca funkcje prezydenta miasta lub prezesa miejskiej spółki? Wbrew pozorom udzielenie wyczerpującej odpowiedzi na tak postawione pytanie wymaga bardzo szczegółowej analizy i uzasadnienia. Okazuje się, iż wcale nie jest to tak proste i jednoznaczne (oczywiście z punktu widzenia analizy obowiązujących regulacji ustawowych), natomiast z perspektywy art. 32 Konstytucji RP nie pozostawia najmniejszych wątpliwości interpretacyjnych. Dlatego też, z zainteresowaniem można oczekiwać na dalszy rozwój wydarzeń i prognozować scenariusze dalszych działań. Najbardziej prawdopodobne wydaje się to, że zostanie podtrzymana dotychczasowa decyzja, z racji braku podstaw prawnych do jej podważenia przy ponownym rozpatrzeniu. Nie zmienia to jednakże faktu, że nie będzie to stanowić odpowiedzi na postawione wcześniej kluczowe zapytanie- zagadnienie prawne.

  6. Interesujące wnioski dotyczą metodyki zbierania materiałów dowodowych, dociekliwości w ich pozyskaniu, zbadaniu, poddaniu analizie oraz interpretacji, które do złudzenia przypominają działania komisji rewizyjnej rady miejskiej.
    Wydawanie sądów wartościujących oraz formułowanie ocen na bazie iluzorycznych (ogólnikowych) opinii osób trzecich, bez dotarcia i zbadania materiałów źródłowych jest bardzo wymowne. Nie można by się o tym przekonać, gdyby nie wcześniejsza publikacja I-P zawierająca omawiany dokument.

  7. Radzę się odwołać lepiej do Warszawy a to zdjęcie wieczniące artykuł o decyzji sądu administracyjnego w sprawie pobieranie przez prezydentów kwot w KZK GOP jest warte wiele

    http://gliwice.gazeta.pl/gazetagliwice/1,95519,14714817,Sad_orzekl__Prezydenci_pobierali_pieniadze_bezprawnie____.html

  8. Dopóty nie zmieni się mentalność społeczeństwa to …
    Możecie nam napukać…

    Czy nikt nie widzi że trwa feudalizm?
    Żadna demokracja. -Samorządy to latyfundia z wójtami,prezydentami itp Kompletne zawłaszczenie o którym się mówi lecz nic się nie robi.
    Z drugiej strony latyfundia rządowe w postaci stanowisk i spółek.
    Reszta to masa z której nieliczni zostaną wyłuskani do współpracy na rzecz Feudałów.
    Jeden segment rządowy i drugi samorządowy nie są z sobą skonfliktowane bo mają swoje interesy.
    Nic wyraźniej tego nie pokazuje jak powyższy materiał.
    Z państwa feudałów uciekło ponad 4mln ludzi.
    Tylko oni mogliby coś zmienić.
    Poniżane służby których mianem jest służenie interesom państwa mogą w przyszłości coś z tym zrobić.Nie mogą teraz służyć interesowi PAŃSTWA bo ów nie jest zbieżnym z interesom rządowych i lokalnych feudałów.
    Myślę że to pojmą z czasem logikę antypaństwową Rządów gdyż tu chodzi o ich HONOR
    Dorasta następne pokolenie które szuka dochodów i klops..
    Wyjadą a zostają tylko SSacze systemu feudalnych ssalni gdzie jedna „hanalia.” żżera 18 letnie dochody pracownika.
    Pytam się jak ma się kręcić porządek gdy trwa SSanie i nieporządek.
    Unia Europejska dla nich jest wybawieniem.
    Gdyby ludzie powrócili dawno ustawili by takich cwaniaków do kąta.

    Narazie oni się tym przejmują?
    Posiadają kilka melonów towaru Sprzęt ,system i zastraszonych chłopów pańszczyźnianych lękających się o robotę.
    Może i więc chłopem pańszczyźnianym jest także …tylko o tym nie wie???

    Feudałom służą nie tylko prości ludzie.
    Im służy System Lewny a w tym systemie też są wystraszeni ODSTĘPCY

  9. Analizowana sprawa (nadużycie władzy) dotyczy okresu, w którym obowiązywał aktualnie uchylony art. 585 ksh, który nie określał wysokości szkody majątkowej, a dziś ten czyn jest sankcjonowany wyłącznie z art. 296 kk., tak więc dla jego popełnienia wymagana jest znaczna szkoda tj. powyżej 200 tys. zł., która musiałby powstać o okresie, gdy zostały przekroczone uprawnienia. Również w przypadku rozpatrywania niebezpieczeństwa wyrządzenia znacznej szkody istnieje dodatkowy wymóg dowodowy. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że w tej kwestii zawsze będzie pewien relatywizm i dowolność interpretacyjna, ze względu na niedookreślone kryteria oceny i przesłanki, jakie będą uwzględniane w trakcie dokonywania wyceny.
    W praktyce to właśnie uchylenie art. 585 ksh oraz wprowadzenie art. 296 kk w takim brzmieniu, gwarantuje całkowitą bezkarność i brak odpowiedzialności (sankcji) za działania i decyzje, których efekty nie doprowadziły do wystąpienia znacznej szkody, a więc powyżej 200 tys. zł. Stąd też wiele osób zajmujących stanowiska w spółkach może się autentycznie śmiać organom ścigania w żywe oczy, bo takie prawo zostało ustanowione przez wysoki sejm.
    Mówiąc bardzo prosto i obrazowo, jeśli robione są w danym przedziale czasu „wałki i przekręty” o wartości poniżej 200 000 zł, to można jedynie zaśpiewać refren znanej stadionowej piosenki (…) nic się nie stało, panowie nic się nie stało..>>> Jest to przerażające, ale niestety prawdziwe.
    Właśnie o takich sprawach powinny edukować media i wyjaśniać społeczeństwu, że przepisy prawa są tak specjalnie tworzone przez wybrańców narodu, aby służyć określonym grupom interesów, gwarantując im praktycznie bezkarność za robione przekręty w majestacie obowiązującego prawa.
    Na koniec krótko o względności według tego, jak postanowił ustawodawca, (w art 4 kk) „Jeżeli w czasie orzekania obowiązuje ustawa inna niż w czasie popełnienia przestępstwa, stosuje się ustawę nową, jednakże należy stosować ustawę obowiązującą poprzednio, jeżeli jest względniejsza dla sprawcy”.

    • To, o czym pisze kontrola, to z całą pewnością prawda. W tej skomplikowanej sprawie zachodzi jednak jeszcze jedna okoliczność. Otóż o łamaniu prawa w spółkach PRUiM piszę już od jesieni ubiegłego roku. Przypomnijmy zatem – bo to istotne – że rozwiązanie rady nadzorczej z mocy prawa następuje przy złamaniu ustawy „kominowej” automatycznie. Uniezależnia to sam fakt „rozwiązania rady nadzorczej” od kwestii postrzeżenia jego zaistnienia. Czyni to zatem szczególnie ważnym moment ujawnienia tego faktu i oznacza, że kiedy to nastąpi (a nastąpiło wiele miesięcy temu) należy podjąć natychmiast wszelkie czynności zmierzające do naprawienia sytuacji. W przypadku spółek PRUiM za te czynności odpowiadał jednoosobowo Henryk Małysz. Powziąwszy wiedzę o sytuacji prawnej, która praktycznie podważa rację bytu spółek zależnych, nie zrobił nic, aby tę sytuację naprawić. Zważywszy na możliwe skutki braku rady nadzorczej i zarządu posiadającego ważny mandat, było to ewidentne narażenie spółki na ryzyko strat finansowych. Dodajmy do tego, że szczególnie naganne (choć już tylko etycznie) jest to, że H. Małysz nie zrobił nic, aby naprawić nadużycia, do których przecież sam doprowadził. Reasumując, w związku z tą sytuacją, pojęcie niedopełnienia obowiązków jest kategorią decydującą – prezes Henryk Małysz miał (i to z kilku tytułów) obowiązek dokonać konkretnych czynności w związku z ujawnioną przeze mnie sytuacją. Nie dokonał ich, a zatem przez niedopełnienie obowiązków przedłużał w czasie skutki własnego przekroczenia kompetencji, narażając spółkę na ryzyko strat. To kwestia trudna do podważenia.
      Przypomnę również, że fakt złamania ustawy antykorupcyjnej jest zupełnie niezależny od powyższych okoliczności i niepodważalny.

  10. Możemy bleblać i pieprzyć o kodeksach.
    Ludzi nie interesują kodeksy a Lewo feudałów i fakt dlaczego i za co jedna Mała Mysz czy lokalny SzamboNurek Lew Bisnesu dostają taką kasę.
    Młodych się wyrzuca poza granice nie daje szans bo staruchy zżerają wszystko i śmieją się w twarz. A ludzie? Srają na miękko by zasrany lokalny Feudał nie wywalił ich pod jakimkolwiek pretekstem.
    Proszę pomyśleć ile te feudały dostaną emerytury i kto im płaci ZUS.
    Przecież nie oni sami..
    Reszta gówno mnie interesuje i nawet bardziej równo
    Wiadomo że kliki samorządowe i rządowe tak ustawią prawo by szło w ich lewo.
    Nic nie trzymie się kupy tylko ich dupy.
    Inteligencka bleblemania dobra jest w Sejmach i dla pudli sejmowych..
    Oni rzec potrafią ..a gdzie kultura a gdzie wychowanie łysy baranie?
    W dupie moja kultura gdy nie ma co do gara włożyć bo jedna nienażarta śifinia żżera całe żarło i pieprzy na cały ryj że trwa kryzys

    Dopóty nie zmieni się mentalność społeczeństwa to …
    Możecie nam napukać…Feudalna hołota ma takie motto.

    Czy nikt nie widzi ?

  11. Jest wiele racji w komentarzu I-P, lecz na podstawie treści wydanego postanowienia zauważalny problem polega przede wszystkim na rzetelności i dociekliwości w rozważaniach, prezentowanej argumentacji oraz rozumowaniu prowadzącym do wyciągania wniosków. Wymaga podkreślenia bardzo zręcznie sformułowane stwierdzenie, że z faktu złamania zakazu łączenia stanowisk w RN nie można wywodzić, iż takie zachowanie zrealizowało znamiona czynu określonego w art 296 kk. Dla przeciętnego czytelnika i opinii publicznej może wydawać się, iż jest to właściwa argumentacja, natomiast wnioskowanie powinno obejmować konsekwencje nadużycia władzy (przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków) wywołane na skutek złamania przepisów ustawy, a więc należy poddawać analizie fakt, jakie niebezpieczeństwa i zagrożenia dla spółki niesie za sobą rozwiązanie rady nadzorczej z mocy prawa.
    Przedmiotem badania i oceny powinno zatem być ustalenie, czy doszło do przekroczenia uprawnień (to zostało potwierdzone) i jakie obowiązki wiążą się z pełnieniem funkcji prezesa zarządu spółki, tzn. czy odpowiedzialność za analizowane zdarzenie ma związek z zakresem wykonywania obowiązków służbowych.
    Takie dociekania powinny zostać rozszerzone na kwestie dotyczące dalszych implikacji w zakresie decyzji podejmowanych przez nieistniejący organ, umowy (transakcje, kontrakty, zlecenia) zawierane w imieniu spółek przez zarząd, który nie posiadał ważnego mandatu do sprawowania swojej funkcji, itd.
    Okazuje się zatem, że w zależności od tego, co chcemy dostrzec i zaakcentować można formułować różne sądy wartościujące, aby do opinii publicznej trafiał odpowiedni przekaz. Co więcej, podnoszone argumenty przez I-P są logicznie uzasadnione i tym samym trudne do podważenia, ale rzeczywisty problem polega na tym, że z treści wydanego postanowienia jednoznacznie wynika, że w ogóle nie były one nawet brane pod uwagę (rozpatrywane).

    • Całkowita racja po stronie komentatora. W moim posiadaniu jest jednak kopia zeznań, które złożyłem. Jasno wynika z nich, które ich fragmenty (merytoryczne) całkowicie zignorował prokurator. Pozbawia go to również alibi, jeśli chodzi o skandaliczne „niedostrzeżenie” złamania ustawy antykorupcyjnej. Proszę zauważyć, że tak samo „nie dostrzegł” tego faktu Wydział Nadzoru Prawnego Wojewody. To także znajdzie się w skardze do Prokuratora Generalnego. Relatywizm, którym cechowało się podejście Prokuratora nie mieści się już zdecydowanie w ramach dopuszczalnych w przypadku pełnionej przez niego, jakże odpowiedzialnej społecznie funkcji.

  12. Chce zwrócić uwagę I-P, że komentarz Pana Mariana kwalifikuje się do zniesławienia i wypełnia znamiona czynu karalnego, a na Redakcji I-P spoczywa odpowiedzialność za ich upublicznianie. Trzeba wreszcie skończyć z takim zachowaniem nieodpowiedzialnych czytelników, to ma być medium dla ludzi odpowiedzialnych, myślących, a „hejterskie” wyczyny!.

    • Redakcja jak najbardziej przychyla się do tej opinii. Od tej chwili tego typu zachowania nie będą tolerowane. Prosimy o merytoryczne komentarze. Jeśli chodzi o przedmiotowe wpisy – długo zastanawialiśmy się jak postąpić. Biorąc jednak pod uwagę reakcje innych czytelników, zdecydowanie pozostaniemy przy wyżej postawionej względem komentujących poprzeczce.

  13. Nie można pozostawać obojętnym jeśli ktoś z czytelników w wypowiadaniu swoich sądów i opinii przekracza określone granice i łamie prawo, trzeba na to natychmiast reagować. Jest niedopuszczalne, aby Redakcja dłużej tolerowała takie naganne zachowania określonych osób, gdyż wolność słowa nie oznacza, że można w prymitywny i obraźliwy sposób odnosić się do innych ludzi.

    • Czyli wolność słowa ,ale jakiego słowa?
      Takiego które jest reprezentowane przez grupy feudałów?
      Bo to jest jedyna słuszna racja?
      Potrafię wypowiadać się kulturalnie lecz to nie dociera do tych w których kierunku kieruję przekaz. Ten przekaz i to słownictwo ma swój wymiar ochronny. Chroni tych którym paradoksalnie dokuczam(nie pojąłeś widać owej zależności)
      Ja od lat błagam by przejrzeli na oczy bo to w ich a nie moim interesie
      A nazwanie mnie i wielu innych publicznie szkodnikiem i warchołem nie podlega czynowi karalnemu?
      A niby kogo uraziłem w sposób bezpośredni?
      Proszę określić kto poczuł się urażony moim stwierdzeniem?
      Jest chamskie ,bezczelne i rzecz jasna niekulturalne na swój sposób.
      A jakie dotrze? Dowodem jest Twoja reakcja…
      Bleblemaniackie solenie o kodeksie nie dotrze?
      Chyba że o to właśnie chodzi.

      Nie ma sprawy..

      Proszę określić linię przewodnią merytorycznego komentarza.

      Medium to Sejm i Senat..
      Nie medium i hejterskie zachowanie to te cztery miliony odjechanych w świat za chlebem
      Proszę obywatela kontrola by wszedł na zachodnie portale polsko języczne a dojrzy hejterskie zachowania.

      Przykro mi lecz tak myślę ,takie mam odczucia,.
      Taką mam pogardę a jeżeli ktoś myśli inaczej i zabrania mi się wypowiadać stosując cenzurę to wracamy do UBecji.
      Jaki problem ,proszę sprawę oddać do Sądu.Od lat jestem na to przygotowany. Pracowałem trzy lata analizując i składając naczynia .w jedno połączone.
      Dlaczego? Ot dawało mi to satysfakcję i budowano puszkę pandory. Często otwiera ją redaktor Jezierski dochodząc inteligentniej tegoż samego.
      Nie używam słów wulgarnych Panie KONTROLA a słowa „fruwające” wokół w milionach wypowiedzi.
      Może więc w sposób merytoryczny Kontrola zarzuci mi głoszenie nieprawdy i podejmie polemikę a nie pisze o prawnych interpretacjach czegoś czego i tak masa nie pojmie bo nie pojmowanie jest jej rolą.
      Zapraszam do polemiki .
      Piszę to co wielu myśli tylko im nie wypada..

      Zarzut że głoszę nieprawdę .Jeden dowód że to co piszę to kłamstwo i bezczelność!

      To samo w innej kulturalnej formie..

      Marian pisze:
      Październik 5, 2013 o 10:01 am

      Możemy mówić i pisać o kodeksach.
      Ludzi nie interesują kodeksy a Lewo feudałów i fakt dlaczego i za co jeden Prezes czy lokalny Lew Bisnesu dostają takie wysokie uposażenia.
      Młodych się wyrzuca poza granice nie daje szans bo grupa ludzi zapracowanych odsysa wszystko i śmieje się w twarz. A ludzie? Boją się by władca Prezes nie wywalił ich pod jakimkolwiek pretekstem.
      Proszę pomyśleć ile te Prezesi dostaną emerytury i kto im płaci ZUS.
      Przecież nie oni sami..
      Reszta mnie interesuje .
      Wiadomo że grupki samorządowe i rządowe tak ustawią prawo by szło w ich lewo.
      Nic nie trzymie się kupy tylko ich pupy
      Inteligencka bleblemania dobra jest w Sejmach i dla PUDLI sejmowych..
      Oni rzec potrafią ..a gdzie kultura a gdzie wychowanie łysy baranie?
      Moja kultura jest wprost proporcjonalna do ich wysiłku .Nie ma co do gara włożyć bo j nadwładczy Prezes pobiera w skali jednego roku dochody 18 letniej pracy kogoś kto zarabia 2500zł mc..
      Płacze przy tym przed załogą na cały głos że trwa kryzys

      Dopóty nie zmieni się mentalność społeczeństwa to …
      Możecie nam napukać
      To zdanie zostało wypowiedziane niegdyś przez znanego w Gliwicach redaktora.
      Feudalna grupa ma takie motto.

      Czy nikt nie widzi ?
      Brzmi inaczej?
      To samo tylko ładniej ubrane jak słowa polityków..
      O to chodziło czy o sens?

      Niegdyś na jednym spotkaniu usłyszałem .
      To nie człowiek…to polityk.

      Jakich ludzi?
      SSacze to nie ludzie…to całkiem odmienny gatunek istniejący dzięki lewu i swoistym niezrozumiałym prawidłowościom .
      Czyż owy artykuł dotyczy geografii?

      Przepraszam szczerze innych ludzi ..

  14. Nieinteligentny i niekulturalny marian do urażonego Kontrola

    Czyż poniższe zdania nie dotyczą SSaczy.
    Dlaczego akurat Ty z IP tak poczułeś się obrażony?

    Dlaczego więc zło nigdy nie może zwyciężyć ?

    Odpowiedź jest bardzo prozaiczna :

    … Zwycięstwo zła w konsekwencji musi unicestwić także samo zło bo już tylko ono bez dobra by istniało a ponieważ celem zła jest jedynie destrukcja i unicestwienie to w obliczu kiedy istnieć już będzie samo zło – bo wszystko inne zostanie zgodnie z celem zła unicestwione – do unicestwienia pozostaje już tylko zło samo w sobie.

    Zaniechanie unicestwienia samego siebie przez zło było by wskrzeszeniem dobra gdyż zaprzestałoby destrukcji, która jest głównym atrybutem zła. W ten sposób dobro odniosło by ostateczne zwycięstwo nad złem i tylko dobro by już panowało

    Zrealizowanie swojego celu czyli samounicestwienie zła było by także wskrzeszeniem dobra, które by zostało wygenerowane na skutek samounicestwienia zła co w konsekwencji prowadzi do absolutnej eliminacji zła z wszelkiego bytu .Rodzi się z tego konkluzja że tylko dobro jest niezniszczalne

    Tak więc zło nigdy nie może zwyciężyć …. W żadnych okolicznościach
    hmmm

  15. Na prośbę komentatora należy wyjaśnić, że sprawę do sądu może skierować osoba, która została zniesławiona i pomówiona z racji użytych wobec niej obraźliwych określeń, które wypełniają znamiona czynu zabronionego.
    Art 212 kk, Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.
    Nie popełnia przestępstwa określonego w art. 212 § 1 lub 2, kto publicznie podnosi lub rozgłasza prawdziwy zarzut:
    1) dotyczący postępowania osoby pełniącej funkcję publiczną lub
    2) służący obronie społecznie uzasadnionego interesu.
    Art. 214: Brak przestępstwa wynikający z przyczyn określonych w art. 213 nie wyłącza odpowiedzialności sprawcy za zniewagę ze względu na formę podniesienia lub rozgłoszenia zarzutu.
    Użycie w kontekście zachowań danej osoby określenia m.in., „lokalny SzamboNurek” jest wysoce obraźliwe i poniżające i nie ma nic wspólnego z prawdą, merytoryczną argumentacją bądź ochroną interesu publicznego. Stanowi to niepodważalne naruszenie dóbr osobistych danej osoby, jak również może być kwalifikowane jako wypowiedź obraźliwa dla instytucji, którą dana osoba zarządza i reprezentuje ją na zewnątrz.
    Co więcej, „kontrola” zwróciła się z prośbą do Redakcji I-P właśnie ze względu na to, że odpowiedzialność za umieszczanie takich komentarzy spoczywa na Redakcji. To jest moja ocena i przedstawiona merytoryczna argumentacja, nie będę się wdawał w kolejne polemiki, gdyż poziom pozostałych fragmentów wypowiedzi Pana Mariana może być oceniany przez pozostałych czytelników. W mojej prywatnej ocenie wiele używanych w komentarzach prymitywnych i „hejterskich” sformułowań może być postrzegane jako celowe działania na szkodę wizerunku I-P, podważania wiarygodności, dyskredytowania rangi i walorów merytorycznych umieszczanych tam artykułów, jeśli dalszą dyskusję czytelników sprowadza się do takiego poziomu. Według opinii innych komentujących, z którą się całkowicie utożsamiam, takie działania skutecznie odstraszają innych od włączenia się do wymiany poglądów. Szkoda, że są osoby, którym tak trudno jest to zrozumieć, ale oczywiście mają pełne prawo do wyrażania swoich autonomicznych poglądów, kreując tym samym swój wizerunek, autorytet i wiarygodność.

    • Proszę mi wierzyć że te osoby rozumieją lepiej niż Pan myśli.
      Te osoby nie potrafią jednak inaczej dotrzeć do innych osób
      Lokalny SzamboNurek istniał na początku lat 90 tych i chciał wprowadzić urządzenie do czyszczenia sieci kanalizycyjno deszczowej z Danii Taki miał pseudonim a wywiad z nim ukazał się na początku lat 90 tych w NG. Proponuję to sprawdzić w archiwum. Wiem o tym bo miałem wówczas z nim współpracować.
      Nie mam zamiaru działać również na szkodę IP a wprost odwrotnie.
      Jeżeli IP uważa że działam na jego szkodę niech mnie zablokuje lub przekaże mi informacje że jestem PNG. Usunę się w cień na co daję słowo honoru. Nikt już nie będzie musiał czytać hejterskich wypowiedzi.
      Ciekawy tok myślenia bo portal ukazuje patologie więc gdybym mu szkodził działałbym na korzyść tych z którymi jest w sporze i on i ja.
      Musiałbym być TW maniuś..
      Z pańskiej wypowiedzi wynika że szkodzę „SzamboNurkowi” a nie określa kto to taki . Już Pan wie.
      Wydaję mi się że Pan wyłuskuje tylko sobie wygodne kawałki moich wypowiedzi i do nich dostosowuje scenariusz.
      Walkę przeprowadza się wieloma sposobami nie tylko „dedykacją” paragrafów, które na Boga interesują nieliczną zapracowaną rzeszę ludzi.
      No cóż uczyni Pan swoją powinność.Natomiast uwaga że moje zachowanie odstrasza innych jest niedorzeczne bo niby jakich innych ?
      Komentuje teksty może z 20 osób na ogromną poczytność tego portalu.
      Tak jest zresztą na innych portalach. Napisałem że to społeczeństwo Strusia.
      Rzeczywiście nie zgadzam się z tym jak i co się dzieje w Polsce i mieście państwie Gliwicach. Grupa ludzi tak się polokowała by posiadała i to na zawsze.
      Jak myślę pan również o tym wie.Zapraszam na youtube (USAFAJS)
      Tam dopiero są hejterskie wypowiedzi
      Rzeczywiście szkoda tej pseudo polemiki..tę trzeba chcieć prowadzić a nie przytaczać paragrafy. To nie jest polemika tylko pański Sąd nademną
      Nadal uważam że w mieście funkcjonuje grupa Ssająca miasto .
      Niby dlaczego mam akceptować tak wysokie uposażenia ludzi zarządzających spółkami gdy szefami mogą być tańsi młodsi i sprawniejsi z tych czterech milionów uciekinierów?
      Uważa pan by się na znalazło kilkudziesięciu?

      Pan idzie podobnym tokiem myślenia jak opinia poniżej
      Prawo stoi niestety po stronie przeciwników IP.
      Przytoczę owy tekst po raz ostatni .
      Nigdy nie zaakceptuję cwaniactwa ,wyzysku i lewa i SSania.
      Nawet kosztem ostatecznego rozwiązania.
      Chcę by Pan o tym wiedział i wiedział że usuwam się z portalu na którego poczytność miały wpływ i takie wypowiedzi.
      Skąd Pan wie że jest inaczej?
      Byłem nazywany komuchem,gnidą ,murwą sowiecką a jeden dziennikarzyna prorządowy pomówił mnie o bycie TW.

      Cytuję..
      Szanowny Panie,
      zapoznałem się z treścią przesłanego przez Pana artykułu. Uważam, że jest on przykładem charakterystycznego dla tak zwanej „prasy brukowej” braku rzetelności, pogoni za sensacją i żerowania na niskich instynktach potencjalnych odbiorców. Tak również traktuję Pańską propozycję jego zamieszczenia na tablicy informacyjnej PUP.
      Happening, który Pan proponuje nie ma moim zdaniem nic wspólnego z autentyczną troską o ludzi w trudnej sytuacji życiowej, lecz jest przejawem zwyczajnej złośliwości. Jak inaczej określić propozycję epatowania ludzi pozbawionych możliwości zarobkowania rzekomo niebotycznie wysokimi zarobkami władz Gliwic? Rozumiem, że na tym kończy się Pana gotowość pomocy bezrobotnym Gliwiczanom.
      Proponowałbym Panu zorientować się jak kształtują się wynagrodzenia kadry menadżerskiej średniej wielkości przedsiębiorstw prywatnych, zanim zacznie Pan kierować tak ciężkie oskarżenia pod adresem ludzi zarządzających i odpowiadających za miasto o miliardowym budżecie. Warto byłoby również zastanowić się jak wysokich kompetencji wymaga ta praca oraz jak bardzo jest obciążająca i stresująca.
      Z poważaniem
      ………………………………..

      Odsuwam się i jeżeli będzie odwrotnie niż Pan pisze poniżej ukorzę się publicznie.

      …skutecznie odstraszają innych od włączenia się do wymiany poglądów.

  16. opornik kontrolujący | 6 października 2013 at 10:27 am | Odpowiedz

    13 spółek

    http://bip.gliwice.eu/strona=10439

    banda czworga

    http://www.youtube.com/watch?v=_CU7jEwSIbI

    Wniosek , bo JKM działa na niekorzyść.
    Można zrobić doktorat z prawa

Leave a comment

Your email address will not be published.


*