Wojewoda się uchyla?

Na to wygląda, bowiem otrzymałem właśnie pismo z 20 lutego 2014 roku, będące odpowiedzią na moje pismo z 14 lutego, dotyczące łamania prawa w związku z wykonywaniem nadzoru właścicielskiego w spółkach grupy PRUiM.

Wydział Nadzoru Prawnego próbuje w nim przekonać, że nie leżą w jego kompetencjach przypadki, które opisałem w swoim piśmie. To oczywiście całkowita nieprawda i obszerną odpowiedż na to naprawdę żenujące stanowisko, adresowaną bezpośrednio do wojewody śląskiego, opublikuję już jutro.

Już teraz zwrócę uwagę Czytelników na kuriozalny fakt, obnażający niekompetencję i rzeczywisty brak zainteresowania sprawą osób, które wszak zobowiązane są do nadzoru nad przestrzeganiem prawa przez samorządy gminne. Oto w piśmie napisano:

Jednocześnie informuję, iż organ nadzoru wciąż bada istotne dla sprawy dokumenty dotyczące możliwości naruszenia przez Pana Henryka Małysza ustawy z dnia 3 marca 2000 r. o wynagradzaniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi.

Nie wiemy, co bada organ nadzoru, ale tę sprawę "zbadał" już sąd KRS, który jednoznacznie potwierdził złamanie przez Henryka Małysza ustawy kominowej. uczynił to w lipcu ubiegłego roku!: http://info-poster.eu/konferencja-prasowa-1-oswiadczenie-w-zwiazku-z-postanowieniem-sadu/

Niestety, daje to wyobrażenie o standardach zajmowania się sprawą gliwicką, prezentowanych na każdym kroku przez służby prawne wojewody śląskiego. Jak zapowiedziałem, jutro opublikuję odpowiedź i poinformuję o dalszych krokach, które zamierzam przedsięwziąć.

A tu całe pismo WNP z 20 lutego 2014 roku: scan pisma 20 02 2014

Dariusz Jezierski

17 Comments on "Wojewoda się uchyla?"

  1. Było do przewidzenia. Niestety. Można podjąć (konsekwentnie) głodówkę. Zgłaszma się na wolontariusza w tej sprawie 🙂

    • Nie podoba mi się | 24 lutego 2014 at 10:33 pm | Odpowiedz

      PM – a jak to zrobisz ???

      PS. Jestem fanem Darka Jezierskiego, ale   ani on,  ani inni niewiele  mogą  zdziałać  na  UKŁAD.

      • Ze swej strony zapewniam, że wszystkie sprawy są w trakcie. Pismo Wydziału Nadzoru Prawnego jest poniżej wszelkich standardów i jutro to wykażę. Dodam raz jeszcze, że była to próba (dołożę starań, aby okazała się nieudana) uchylenia się od rozstrzygnięć i odpowiedzialności przynajmniej w części poruszonych przeze mnie spraw – spółek córek PRUiM.

      • Zwyczajnie. Pan Redaktor przetarł szlak, tylko zawrócił przed metą. Postaram się być mniej ufny w "sprwiedliwość". Potrzebny jakiś bardziej szczegółowy opis? Może kolega fan Pana Darka pomoże jak ma jakieś sugestie. Wezmę śpiwór, mineralkę poproszę o podwózkę. Wcześniej oczywiście wyartykuuję swoje postulaty 🙂

        • Nie zauważyłem tego własnego „zwrotu”. Ale możliwe, że komentujący jest lepszym obserwatorem. A powazniej – wiele wskazuje na to, że sytuacja dojrzewa do takiej akcji protestacyjnej, ale już pod Kancelarią Premiera lub w podobnym miejscu. Z całą pewnością pora także wrócić do wątków czasowo zawieszonych.

  2. Należy do końca domniemywać złą wolę administracji w tej sprawie. Ciężko amputować sobie samemu kończynę. Z żalem stwierdzam, że wojewoda rozgrywa Pana Redaktora jak dziecko. Brak zaufania powinien być domyślnym stanem w walce z urzędasem.

    • Nie wiem na jakiej podstawie autor sądzi, że pokładam jakieś szczególne zaufanie w wojewodzie? Niestety, w sytuacji złożonych deklaracji moje możliwości zostały ograniczone do czekania na pierwsze kroki. Nadmienię tylko, że ta wyjątkowo szybak reakcja dotyczy próby odsunięcia od siebie konieczności reakcji w sprawie spółek córek PRUiM. Moja reakcja będzie adekwatna i jedyna możliwa. Swoją drogą, bardzo proszę o wskazanie, jakież to oznaki „braku zaufania” powinienem wykazywać, aby komentujący uznał, że wojewoda rozgrywa mnie jak dorosłego? Bo napisać można wszystko – zrobić tylko tyle ile można zgodnie z prawem. Uprzedzam – akty terroru, samospalenie, presja fizyczna nie wchodzą w grę. Raz jeszcze stwierdzę fakt – było bardzo taktycznym zagraniem przyjęcie mnie i zapewnienie o podjęciu działań. Niestety, przynajmniej raz pierwszy (i ostatni) musiałem przyjąć to za dobrą monetę. Czy naprawdę tak trudno zrozumieć komentującym, że w przeciwnym razie – postępując inaczej – zostałbym potraktowany jak pieniacz i taką łatkę by mi przypięto? Czy nie widzi komentujący, że w tym czasie bynajmniej nie czekałem (zawiadomienia o przestępstwie, oskarżenie prywatne)? Teraz zegar szachowy mierzy czas przeciwnikowi – domniemanie jego dobrej woli sam zdyskredytował. Zarówno wojewoda jak i jego organ nadzoru dyskredytują nie mnie, a wyłącznie siebie. To wszystko w tej sprawie. Więcej nie będę przekonywał nikogo, że robię wszystko co mogę. Żal mi na to czasu, gdyż niepotrzebnie mnie to absorbuje a pisma, odpowiedzi, stanowiska, niestety nie piszą się same. Doradców zapraszam do działania. Wybranymi przez nich metodami.

      • Na podstawie szybkiej i łatwej rezygncji z długo zapowiadanego protestu głodowego, zmamiony obietnicą rzetelnego zajęcia się problemem gliwickim.

        • Cóż, mogę tylko ubolewać  nad tym, że komentujący nie uwzględnia faktu, że w obliczu zachowania wojewody nie mogłem zwyczajnie postąpić inaczej z przyczyn, które zresztą podałem w poprzednim swoim komentarzu. To oczywiste, zwłaszcza że zakończenie protestu uzależniałem od otrzymania odpowiedzi, a jego celem rzeczywistym było skuteczne i niepozostawiające wątpliwości poinformowanie wojewody, który od tej chwili nie ma już żadnego „alibi” w tym względzie. Dalsze kroki mogą nastąpić tylko po ewidentnym nadużyciu zaufania, którego wyraz zresztą właśnie otrzymałem. I tu jednak raz jeszcze podkreślam, że odpowiedź dotyczy nie postulatów przedstawionych wcześniej, a samego pisma z 14 lutego, dotyczącego WYŁĄCZNIE spółek grupy PRUiM. Jestem w stanie zrozumieć żal komentującego, że załatwianie kwestii na których najwyraźniej nam obu zależy, nie trwa niestety tyle co set w tenisie stołowym. Muszę jednak zauważyć, że formułowanie z tego tytułu zarzutów pod adresem osoby, która czynnie stara się doprowadzić do zakończenia tych patologii wszelkimi możliwymi sposobami, stawiając na szali dobra własne, raczej nie jest racjonalne. Odmówić spotkania nie mogłem a grożąc głodówką do „załatwienia sprawy” nie uzyskałbym nic poza wysunięciem kontrargumentu, że skomplikowane sprawy prawne chciałbym załatwić ad hoc. Takie działanie obrócono by przeciwko mnie. Mam nadzieję, że komentujący po dłuższej refleksji zrozumie, że w tego rodzaju grze nie da się wyłącznie dyktować zasad. Czasem trzeba przyjąć reguły narzucone. Całym dotychczasowym działaniem wyłamałem się z podstawowej reguły – bierności i braku kompetencji tzw. „zwykłego obywatela”. Raz jeszcze mogę tylko powtórzyć to, co powtarzam od dawna – nie stanę się mimo wszystkiego co poświęcam temu celowi – zakładnikiem czyichś oczekiwań względem mnie. Decydujące znaczenie ma dla mnie fakt, że sam najlepiej wiem czy robię wszystko co zrobić mogę. Moja odpowiedź na to pytanie jest wciąż ta sama – twierdząca. I to mi wystarczy.

  3. Sarali muchi bedzie wiosna…

    Kunktatorstwo to ni mniej ni więcej tylko – umyślne zwlekanie z czymś, przeciąganie czegoś, powolność w działaniu.

  4. nieporozumienie | 24 lutego 2014 at 5:44 pm | Odpowiedz

    http://www.portalsamorzadowy.pl/polityka-i-spoleczenstwo/radni-nie-maja-prawa-zglosic-przedstawiciela-miasta-do-rady-nadzorczej,43305.html
    Ta informacja była opublikowana 09 stycznia 2013r. i nikogo nie zainteresowała
    Jaka była reakcja:
    http://info-poster.eu/gleboki-namysl-wojewody-nie-kompromitacji-ciag-dalszy/ 
    to wszystko jednak było za mało (ponad pół roku bagatelizowania sprawy, w rezultacie niesłusznie za dobrą monetę przyjęto PR-owską kolejną zagrywkę na czas, aby następnie całkowicie zdyskredytować ustalenia Pana redaktora.
    Trudno jest racjonalnie wyjaśnić "wielomiesięczne trudności" w wyjaśnieniu sprawy niezgodnej z prawem uchwały RM, prezentowane w pismach autorstwa dyr. WNP ŚUW, które publikuje Info-poster, dlatego, że wystarczy sięgnąć chociażby do najnowszych rozstrzygnięć Wojewody Śląskiego, pod którymi się podpisał właśnie ten sam Pan Dyrektor. Poniżej zaprezentowano sformułowania charakteryzujące się jednoznacznym walorem rozstrzygalności z punktu widzenia analizowanej sprawy tj. zakresu kompetencji organów gminy.
    (…) Trzeba również zaznaczyć, że jeżeli realizacja zadania należy do właściwości organu wykonawczego gminy, to bez podstawy prawnej rada gminy nie może wkroczyć w jego kompetencje. W związku z powyższym należy uznać, iż Rada Miejska wkroczyła w nienaruszalne, przyznane ustawą kompetencje organu wykonawczego Gminy. Tymczasem z konstytucyjnej zasady legalizmu wynika, że organ władzy publicznej nie może podejmować rozstrzygnięć bez podstawy prawnej (…). Podpisano: Z up. Wojewody Śląskiego Dyrektor Wydziału Prawnego Krzysztof Nowak (źródło: ROZSTRZYGNIĘCIE NADZORCZE NR NPII.4131.1.578.2013 WOJEWODY ŚLĄSKIEGO z dnia 31 grudnia 2013 r. DZIENNIK URZĘDOWY WOJEWÓDZTWA ŚLĄSKIEGO Katowice, dnia 2 stycznia 2014 r. Poz. 18

    • Warto podkreślić ogromną wagę zacytowanej przez komentującego wypowiedzi Krzysztofa Nowaka, dyrektora WNP. Świadczy ona najlepiej, że organ nadzoru doskonale wie, iż rada miejska nie ma prawa naruszać kompetencji prezydenta miasta. Pozostaje do wyjaśnienia „dwoistość” stanowiska tego samego organu nadzoru. Przywołany przez komentującego fragment znajdzie się w piśmie do Wojewody, które opublikuję jutro i prześlę adresatowi.

      • Nie podoba mi się | 24 lutego 2014 at 8:03 pm | Odpowiedz

        Zapytam  w  naprawdę życiowej sprawie: 

        "I co dalej maturzysto ???"

        Nie ma sensu, to się zastanówcie.

         

  5. Majdan Gliwicki | 24 lutego 2014 at 8:11 pm | Odpowiedz

    Wojewoda ma związane ręce a fakty potwierdzają- teorie? Ulokowanie Wojwodivy w Radzie Nadzorczej prywatnej Fabryki Drutu w Gliwicach którą właściciel zakupił od SP a następnie plany miasta (ARL) W konfrontacji z pozyskiwanymi środkami z UE świadczą o
    torze pzedsięwzięcia. Do tego bytność na uroczystości w FD Wojewody i niezastąpiony Rektor Politechniki.
    http://www.24gliwice.pl/wiadomosci/?p=58163#more-58163
    widzący Warto być ślepcem…
    To kwota w wysokości 4,5 mln zł – czyli 85% środków potrzebnych na wykonanie całego zadania (całkowita wartość przedsięwzięcia ma wynieść 6,8 mln). W tym projekcie rzeczywiście widać pomysł i układ drogowy
    http://www.krs-online.com.pl/fabryka-drutu-gliwice-sp-z-o-o-krs-278105.html poz.58 http://bip.gliwice.eu/pub/html/um/files/PO/Wykaz_pomocy_publ_2012.pdf poz 92 http://bip.gliwice.eu/pub/html/um/files/PO/Wykaz_ulg_2012.pdf
    analityki gliwickiej kliki
    Warto zapytać miejskich Rajców co pozwala Panu W. otrzymywać pomoc publiczną a innym nie? Od wielu lat te same firmy z rozdzielnika są dotowane przez udzielanie im zakamuflowanych oddłużeń , które Rada Miasta Gliwice akceptuje bez słowa. Wiodą firmy tenisowe,Technopark i ostatnio Agencja Rozwoju Regionalnego z Prezesem T B. Za nimi MZUK i PKM z którymi jest związana Pani R. C . Udzielając corocznej pomocy MZUK dochodzimy do wniosku , że Miasto(MY) płacimy za pracę Pani Dyrektor. Przelewa się nasze środki po to by utrzymać zbędne i kosztowne jedno stanowisko pracy. Ważny interes podatnika? Ustalając jak w poz.81,82, 83 ważnego interesu….?
    Czy na bardziej szczodre spojrzenie Rady Miasta mają wpływ osoby z Rady Nadzorczej FD jak żona Wojewody A Ł, Pan K z Politechniki itp ? Nie wiemy tego a pomoc udzielona Panu W musi mieć wyraźne ekonomiczne uzasadnienie bo zapewne na ich podstawie umorzeń czyli pomocy udzielono. W kontekście zdania ….zbudujemy drogi parkingi place , pytanie.
    Wiemy za co, wiemy kto tylko nie wiemy komu i po co?
    Gdzie w tym widać interes publiczny? Do Rady Nadzorczej właściciel FD wprowadził tuzy śląskiej ekonomii (prywatna firma i nic nikomu do tego) trudno więc wątpić w brak opłacalności . Tylko skoro opłacalność jest to po co Pan W z prywatnej FD występuje o pomoc publiczną do Miasta
    http://www.kto-kogo.pl/Andrzej_Karbownik
    REKTOR POLITECHNIKI
    http://www.kto-kogo.pl/Aleksandra_%C5%81ukaszczyk
    WOJWODIVA
    http://www.kto-kogo.pl/Zygmunt_%C5%81ukaszczyk WOJEWODA
    tu: pismo od Ministerstwa Skarbu Państwa
    http://info-poster.eu/wp-content/uploads/2013/08/Ministerstwo-Skarbu-Pa%C5%84stwa.pdf
    Więcej?

  6. Jeśli się chce dostrzec określone sprzeczności z prawem, wówczas szybko się to zauważa (dodatkowo podaje się merytoryczne argumenty), ale w omawianej sprawie ewidentnie i bezsprzecznie mamy do czynienia z biegunowo odmiennym postępowaniem.

    -Wojewoda w sposób jednoznaczny dokonał oceny tej uchwały, ona była ewidentnie sprzeczna ze statutem i nic innego nie pozostawało jak wyeliminowanie jej z obrotu prawnego – podkreśla Krzysztof Nowak, dyrektor wydziału nadzoru prawnego ŚUW.

    http://www.tvs.pl/48240,wojewoda_decyzja_o_wystapieniu_swietochlowic_z_gzm_jest_niewazna.html

  7. Zapytaj wojewody w jakiej Gliwickiej Radzie Nadzorczej zasiaduje.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*