Wślizgiem, ale bez faulu! – komentarz do wywiadu Borysa Budki

Mam nadzieję, że Borys Budka, kandydat na prezydenta miasta z ramienia Platformy Obywatelskiej nie uzna kolejnego odniesienia się przeze mnie do jego słów za grę faul. Gdyby tak miało być, trudno sobie wyobrazić jakąkolwiek nawet korespondencyjną polemikę. Tymczasem faktem jest, że w nadchodzącej debacie dwa tematy, poruszone przez Borysa Budkę w wywiadzie dla „Życia Gliwic” z 1 października 2014 roku („Nie fauluję rywali"), będą się często przewijać. Nic dziwnego, bowiem zarówno kwestia ewentualnego przywrócenia komunikacji tramwajowej, która powraca wraz z jasnym określeniem unijnych preferencji, jak i dalszych losów hali widowiskowo-sportowej, będą w najbliższym czasie determinowały społeczną dyskusję.


Jeśli chodzi o ewentualne przywrócenie komunikacji tramwajowej w wypowiedzi z 1 października daje się wyraźnie zauważyć pewna ewolucja w stosunku do tej udzielonej „Gazecie Miejskiej” 23 września 2014 roku. Minął nieco ponad tydzień i opinia kandydata Platformy w tym względzie bardzo złagodniała. Warto wskazać tę dostrzegalną zmianę, porównując obie wypowiedzi. Oto 23 września na pytanie:

Mając tę wiedzę, którą miał kilka lat temu prezydent Frankiewicz, zdecydowałby się Pan na likwidację sieci tramwajowej?

Borys Budka odpowiada następująco:

Nie. Przy obecnych tendencjach proekologicznych tramwaje są najbardziej ekologicznym środkiem transportu. Rozumiem argumenty ekonomiczne, które były wtedy podnoszone, ale myślę że jeżeli miałbym podjąć taką decyzję, to na pewno po przeprowadzeniu konsultacji z mieszkańcami na dużo większą skalę. Teraz jest już przysłowiowa musztarda po obiedzie, trzeba dokończyć usunięcie torów tramwajowych. Przywrócenie komunikacji tramwajowej byłoby niesamowicie kosztowne. Nie jestem z tych osób, które uważają, że likwidacja tramwajów była całkowicie bezzasadna, ale na pewno cała ta "operacja" była niewłaściwie przeprowadzona pod względem społecznym.

Tydzień potem, pytany przez redaktora Lubowskiego:

Czy to dobrze, że tramwaje zniknęły z ulic miasta?

Odpowiada:

Uważam, że z ekologicznego punktu widzenia to był błąd. Proszę popatrzeć na europejskie miasta – w wielu z nich komunikacja tramwajowa to podstawa. Podkreślają to eksperci, nie tylko ekolodzy. Ale tak naprawdę ocenę tej decyzji pozostawiam mieszkańcom. Czy istnieje możliwość powrotu tramwajów do Gliwic? Myślę, że tak, ale to temat do dłuższej dyskusji eksperckiej oraz debaty społecznej. Komunikacja miejska wymaga w ogóle zasadniczych zmian.

Cóż, różnica z całą pewnością bardzo istotna. Inna sprawa, że można z niej wnioskować dwojako: Albo program PO, także w zakresie komunikacji miejskiej, właśnie powstaje i zmiana jest wynikiem z natury swojej pozytywnej ewolucji poglądów, albo też są to dla Borysa Budki zagadnienia raczej niepriorytetowe, skoro na przestrzeni tygodnia daje jednak całkowicie inne w tonie odpowiedzi na podobne pytania.

Z mojego punktu widzenia istotne jest także odniesienie się do wypowiedzi mojego konkurenta w kwestii przyszłego zarządzania Halą Podium. Zacytujmy najpierw:

Uważałem i nadal uważam, że nie będzie możliwe samofinansowanie przyszłej hali. Trzeba będzie sporo dopłacać do niej z miejskiego budżetu. Już teraz dają o sobie znać kłopoty z wyłonieniem przyszłego zarządcy obiektu. Może się po prostu okazać, że nie ma chętnych. Dodatkowo, przy obecnej koncepcji zrządzania halą prezentowanej przez władze Gliwic, mogą się pojawić zarzuty, że finansowe wsparcie ze strony samorządu jest niedopuszczalną formą pomocy publicznej, udzielanej prywatnemu podmiotowi, który miałby halą zarządzać.

Wypowiedź ta wymaga dość istotnego sprecyzowania. Otóż miasto nie szuka bynajmniej zarządcy Hali Gliwice, gdyż ten zarządca już dawno został określony i dziwić się należy, że nikt ze wspominanej przez Borysa Budkę ekipy fachowców nie poinformował go o tym. Czyżby fachowcy nie wiedzieli? Zarządca hali został bowiem ustalony w sposób na tę chwilę obligatoryjny, stosowną Uchwałą Rady Miejskiej w Gliwicach. Będzie nim spółka celowa, która póki co ma nosić nazwę „Podium” Sp. z o.o. Fakt ten został także potwierdzony w specyfikacji przetargowej z 31 marca 2014 roku. Nie ma na razie innej możliwości rozwiązania tej kwestii. Miasto szuka co najwyżej dzierżawcy hali, a to nie to samo, co jej zarządca. Inna sprawa, że niepojęte jest dla mnie dlaczego nikt nie zapytał prezydenta Frankiewicza, odpowiedzialnego za realizację Uchwały, dlaczego wciąż pozostaje ona niewykonana. O ile wcześniej można się było tłumaczyć opóźnieniami w realizacji, teraz budowa idzie pełną parą. Nie dyskutuję tu bynajmniej o zasadności tego rozwiązania. Zwracam jedynie uwagę, że z prawnego punktu widzenia jest ono jedynym możliwym. Czas mija, a niezbędnych decyzji brak.

Reasumując, z tej perspektywy ewentualna pomoc publiczna (zgadzam się z Borysem Budką, że będzie niezbędna) z całą pewnością nie będzie kierowana do pomiotu prywatnego, a do kolejnej spółki z udziałem gminy. I nie zmienia to oczywiście faktu, że będzie obciążała wspólny budżet.

Uważam, że przed podjęciem właściwej dyskusji nad przyszłością Gliwic w kontekście sztandarowej inwestycji Zygmunta Frankiewicza, jej potencjalni uczestnicy muszą szczegółowo zapoznać się ze wszystkimi aspektami sprawy. Za często zdarzały nam się decyzje Rady Miasta podejmowane z wiedzą raczej pobieżną, a Hala Gliwice jest tylko najbardziej bolesnym tego przykładem. Najbliższe decyzje będą znacząco rzutowały na przyszłość miejskich finansów. Ich powzięcie wymaga ogromnej wcześniejszej pracy.

Dariusz Jezierski

6 Comments on "Wślizgiem, ale bez faulu! – komentarz do wywiadu Borysa Budki"

  1. Do magistrackich urzędników,

    Życząc przyjemnej lektury, czy macie odpowiedzi na te pytania ?

     

  2. Nad rozlanym mlekiem nie ma co płakać… Trzeba zrobić wszystko, żeby hale zagospodarować. Mam nadzieję, że jak i Pan tak Pan Borys macie pomysł jak to zrobić.

    • Oczywiście Panie Adamie. Łez nie będzie na pewno. Propozycje na zagospodarowanie hali za to są i to nawet z alternatywą. W tekście przypomniałem jedynie, że nie szukamy bynajmniej zarządcy, bowiem ten jest od 2009 roku ustalony i jak na razie jest to obowiązująca regulacja.

  3. Pomysły na wykorzystanie hali powinni najpierw przedstawić ci którzy dopuścili do budowy tego obiektu z budżetu. 

  4. Jaki  pomysł? Pomysłem bylo skołowanie durnego społeczeństwa na zgodę by wydać ponad 300 baniek . Nigdy żadnego pomysłu nie było. Była tylko chora idea kogoś komu służalcza Rada Miasta oddała w zarządzanie wszystko bo tak jej wygodnie. To nie jego pieniądze tylko Gliwiczan których ten typek od kilku już lat umiejętnie trenuje. Taki to inteligentny karbowany ludek co ma i politechnikę na terytorium i wiele ciepłomamoniastych spółek miejskich.. Co za naród..

  5. Gowin z PiSem kpiny sobie urządzają:

    http://www.portalsamorzadowy.pl/prawo-i-finanse/,63356.html

    "Zmiany miałyby zacząć obowiązywać od wyborów w 2018 r.". Czyli Frankiewicz ma przed sobą co najmniej jeszcze 3 kadencje, tj. 14 lat. Razem będzie rządził miastem 35 lata.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*