Współczesny Papkin pilnie poszukiwany

Brak komentarzy, bądź pierwszy

Hiszpańska firma ALDESA zamurowała oba wejścia do podziemnego tunelu dla pieszych pod torami kolejowymi, pomiędzy ul. Bohaterów Getta Warszawskiego a ul. Toszecką. Od wielu miesięcy tunel jest niedostępny dla mieszkańców Gliwic. Złamano w ten sposób wcześniejsze obietnice, z których jasno wynikało, że zmodernizowane i odnowione przejście podziemne w pobliżu dworca kolejowego zostanie oddane do użytku najpóźniej w czerwcu 2016 roku.

Warto przypomnieć, że remont tunelu rozpoczął się jeszcze w zeszłym roku. Od początku był traktowany jako jeden z elementów dużej inwestycji kolejowej, polegającej na gruntownej przebudowie całego dworca PKP. Renowacja podziemnego łącznika ul. Bohaterów Getta Warszawskiego z ul. Toszecką była nieodzowna, bo jego stan techniczny urągał wszelkim standardom cywilizacyjnym.

beznazwy1

zdemolowany-tunel-1

zdemolowany-tunel-2

Było w nim ciemno, brudno i obskurnie. Ohydne bohomazy i wulgarne napisy na ścianach, zniszczona do granic możliwości posadzka, a nade wszystko paskudny fetor z licznych kałuży moczu zalegającego w tunelu skutecznie odstraszały przechodniów. W porze wieczorno-nocnej było tam wyjątkowo niebezpiecznie.

Ambitne plany remontowe przewidywały wykonanie odpowiedniej hydroizolacji całego przejścia, montaż trwałych wykładzin ściennych i podłogowych, zainstalowanie wydajnych pod względem oświetleniowym  i odpornych na działania wandali lamp, a także – co szczególnie ważne – wyposażenie podziemnego łącznika w nowoczesny monitoring wizyjny.

Nakreślone zadanie przerosło jednak możliwości firmy wykonawczej. Czyżby w Hiszpanii, skąd przecież wywodzi się ALDESA, nie było nigdy podobnych problemów technicznych? A może rzeczywiście nie ma tam wandali zanieczyszczających moczem obiekty publiczne? Ciekaw więc jestem, dlaczego hiszpańska firma  przystąpiła do przetargu inwestycyjnego w naszym kraju… 

Zamurowanie wejść do gliwickiego tunelu jest kuriozalne. Nasuwa to zresztą natychmiastowe skojarzenia literackie ze słynną „Zemstą” Aleksandra Fredry. Teraz trzeba zatem znaleźć współczesnego Papkina, który podejmie się niebezpiecznej misji rozwiązania dokuczliwego problemu pod nazwą „dwa destrukcyjne mury kolejowe”.

Jak długo jeszcze podziemny łącznik będzie zamknięty? Czy takie postępowanie jest w ogóle zgodne z normami obowiązującymi w krajach unijnych? 

Tekst i zdjęcia – Zbigniew Lubowski

(dostępne w internecie dawne fotografie zniszczonego tunelu

są dziełem M. Buksy z redakcji „Nowin Gliwickich”)

Be the first to comment on "Współczesny Papkin pilnie poszukiwany"

Leave a comment

Your email address will not be published.


*