Wystrychnięci na… Dudka

Właśnie tak, wystrychnięci na Dudka, muszą się czuć kibice Piasta Gliwice, którzy po wysłuchaniu wystąpienia Dariusza Dudka, zastępującego trenera Brosza w przegranym poniedziałkowym meczu z Górnikiem Zabrze, opublikowali dzisiaj następujące oświadczenie:

Stowarzyszenie Kibiców GKS „Piast” Gliwice pragnie odnieść się do komentarza udzielonego na pomeczowej konferencji przez drugiego trenera niebiesko-czerwonych, Dariusza Dudka. W naszych oczach słowa, które padły z ust członka sztabu szkoleniowego były karygodne. Oto pełna wypowiedź:

„Chciałbym pogratulować trenerowi Adamowi Nawałce zdobycia trzech punktów. Górnik je dzisiaj wywalczył i wiem, że są one dla zabrzan bardzo cenne i ważne. Z tego co widziałem, choćby na prezentacji Górnika, zespół ten chce walczyć o miejsce 1-3, o puchary. Życzę tego Górnikowi, teraz już po meczu. Myślę, że ten regionalny patriotyzm trzeba trzymać i jak najbardziej życzę Górnikowi, aby zagrał w europejskich pucharach. Nasze cele są inne. Jesteśmy drużyną na dorobku. Po udanej rundzie jesiennej, gdzie zdobyliśmy 22 punkty i wszyscy chcieliby nas widzieć na miejscach 1-3, ale tak się nie da. Na to trzeba czasu i dużo pracy. W tym sezonie naszym celem jest utrzymanie ekstraklasy dla Gliwic”

Takie zdania zdecydowanie nie powinny paść, pod każdym względem, nie tylko czysto piłkarskim, ale również marketingowym. Słowa Dudka na pewno nie pomogą zapełnić obiektu przy ul. Okrzei, co jest warunkiem nadrzędnym, a także pomóc nabrać zawodnikom wiary na przyszłe spotkania. Ustawienie gliwiczan jako kopciuszków przy Górniku pokazuje jakie ambicje ma sztab szkoleniowy, z którego można złożyć… drużynę piłkarską. To budzi wśród fanów niesmak, szczególnie podczas derbów, gdzie emocje sięgają zenitu. Znaczenia takich meczów nie trzeba nikomu tłumaczyć, tym bardziej, że dziś Piast jest klubem o stabilniejszych finansach i posiadającym najnowocześniejszy obiekt na Śląsku. Niebiesko-czerwoni pod żadnym względem nie są gorsi – szczególnie – od rywala zza miedzy. Chcemy poinformować, że Dariusza Dudka nikt nie trzyma siłą w Gliwicach i śmiało może rozwijać swoje „umiejętności” z drużyną przy ul. Roosevelta.

Zdaniem SK władze klubu powinny interweniować i zakazać asystentowi Marcina Brosza wypowiadania się w mediach, a także na konferencji prasowej podczas najbliższego spotkania z Zagłębiem Lubin. Pragniemy dodać, że wyjazd obu trenerów do Hiszpanii chyba niczego, co wiąże się z profesjonalizmem w futbolu nie nauczył i zastanowienie się jakie byłyby konsekwencje, gdyby po porażce Realu Madryt z Barceloną owe słowa wypowiedział ktoś z madryckiego sztabu szkoleniowego.

Prosimy o ustosunkowanie się do naszej prośby pisemnie za pośrednictwem oficjalnej strony klubowej.

Z poważaniem,
Stowarzyszenie Kibiców GKS „Piast”.

piastgl

Aż prosi się tu o komentarz, zwłaszcza, że do redakcji zwrócił się kibic, posiadacz dwóch karnetów (wraz z żoną) na mecze Piasta, który pisze, że zdaje sobie sprawę z tego, że drużyna raz wygrywa a innym razem ponosi porażkę. Płaci jednak  za to, żeby widzieć walkę i odczuwać prawdziwe sportowe emocje. Płacenie za to, co miał okazję zobaczyć teraz, nazwał dość bezceremonialnie „wyłudzaniem pieniędzy”. Miejmy nadzieję, że ten inauguracyjny mecz był tylko wypadkiem przy pracy.

Warto jednak przypomnieć w tym miejscu słowa Zygmunta Frankiewicza:

Sternik miasta zapowiada jednak, że wiecznie strumień miejskich pieniędzy do klubowej kasy płynąć nie będzie. – Kiedy recesja się skończy klub musi być przygotowany do tego, by przejść w prywatne ręce. Miasto na tym nie straci, bo teraz budujemy markę, a później sprzedamy udziały za dobre pieniądze – zaznacza prezydent.” (http://www.piast.gliwice.pl/site/?p=17768)

My prowadzimy klub nowocześnie, bo Piast jest zespołem firmującym nowoczesne miasto. Coraz bliższa jest data, w której będzie trzeba odciąć pępowinę i oddać klub w ręce prywatnego inwestora. Na pewno nie zostawimy Piasta w kryzysie i z wszelkimi ruchami poczekamy aż minie recesja, która obecnie drąży rynek – wyjaśnia w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl Frankiewicz.”

(http://www.sportowefakty.pl/pilka-nozna/329733/miasto-gliwice-tnie-koszty-dotacja-dla-piasta-okrojona-o-55-mln-zlotych)

Słowa te przypominamy nie bez kozery – sprzedaż akcji (26%) o wartości nominalnej 10 zł za niespełna 4 zł, czy też „partnerzy”, przekazujący jeden samochód (OPEL), lub wręcz walczący o to,  żeby samemu się utrzymać (BUMAR), to chyba kiepskie sposoby na budowanie „brandu”, który jeśli wierzyć (!) Zygmuntowi Frankiewiczowi, lada moment powinien odpaść od miejskiego cycka. Oczywiście, to prywatna opinia autora tekstu 😉

Dariusz Jezierski

2 Comments on "Wystrychnięci na… Dudka"

  1. Panie Dariusz mija się Pan z prawdą lub specjalnie wprowadza w błąd sugerując, że to gmina Gliwice sprzedała 26 % akcji klubu. W/w akcje sprzedało Stowarzyszenie GKS Piast Gliwice, a to różnica.

    http://www.piast-gliwice.eu/aktualnosci/komunikat-zarzadu-gks-piast-sa-w-sprawie-odsprzedazy-akcji-przez-stowarzyszenie-gks-piast.html

    • Ani przez moment nie sugerowałem tego – jeśli takie wrażenie powstało, niezamierzone. Faktem jednak jest, że to gmina Gliwice jest większościowym udziałowcem i powinna tego, by akcje nie były sprzedawane w taki sposób dopilnować. Jak jednak ma to robić, skoro jak pisałem już kiedyś, nie ma swojego przedstawiciela w radzie nadzorczej? To dziwny sposób budowania brandu, prawda?;)

Leave a comment

Your email address will not be published.


*