Wysyp referendów po wakacjach

7 komentarzy

W dzisiejszym „Metrze” ukazał się materiał o tym, że po wakacjach należy się spodziewać prawdziwego wysypu referendów lokalnych w sprawie odwołania lokalnych władz samorządowych. Gazeta zastanawia się, skąd taki trend, kiedy najbliższe wybory samorządowe już jesienią przyszłego roku.

ref

Sprawa jest tu chyba bardziej złożona, niż sądzi wypowiadający się na łamach politolog Aleksander Smolar. Twierdzi on, że to po prostu działa „efekt Elbląga”, bowiem w tym mieście udało się odwołać prezydenta Grzegorza Nowaczyka, wywodzącego się z PO. Wybory odbędą się tam już za tydzień.

Wydaje się jednak, że problem jest tu dużo bardziej skomplikowany. Z jednej strony coraz bardziej nasilająca się krytyka władz i wszystkich ujemnych, związanych z dłuższym jej sprawowaniem zjawisk, z drugiej budząca się świadomość rzeczywistych możliwości lokalnych społeczności – te właśnie czynniki budują „referendalną atmosferę”. Niektóre dotychczas niekontestowane przejawy zawłaszczenia przestrzeni publicznej przez tych, którym udało się we właściwym momencie przechwycić władzę, coraz bardziej kojarzą się z czymś w rodzaju przyciasnego politycznego gorsetu, który coraz bardziej krępuje wciąż jeszcze kształtującą się polską demokrację. Mam tu na myśli tę „demokrację molekularną” – z dołów naszej politycznej rzeczywistości. To są procesy nie do powstrzymania i, jeśli nie pojawią się rozwiązania prowadzące do zbliżenia elit władzy ze społeczeństwem, tendencje zmiany stanu rzeczy będą się wciąż nasilać. Polskie społeczeństwo z demokracją się już oswoiło i zaczyna dojrzewać do korzystania z niej. Bierność i społeczna apatia wciąż jeszcze dominują, ale coraz większa ilość ośrodków, w których mieszkańcy chcą coś zmienić, oznacza nie to, że „nowi” chcą przejąć władzę, ale przede wszystkim to, że „stara” władza nie spełniła oczekiwań.

Warto zauważyć coś jeszcze – w Elblągu poszło gładko, bo wszystko zadziało się w pierwszej kadencji prezydenta. Z przybywaniem kadencji maleją jednak coraz bardziej szanse sukcesu takich inicjatyw. To najlepszy dowód na to, jak łatwo w naszym systemie prawnym układy polityczno – biznesowe betonieją i zamieniają się w samorządowe fortece. Gliwice są tu przykładem skrajnym.

Warto jednak pamiętać, że nawet Bastylię zdobyto.

Dariusz Jezierski

7 Comments on "Wysyp referendów po wakacjach"

  1. marianandrzejczak | 17 czerwca 2013 at 9:04 am | Odpowiedz

    Szkodniki przeklęte..Szkodniki… Frustraci i karły demokracji.
    My Ssacze mamy prawo do Ssania i tyle.

    Należy je śledzić i monitorować bardzo dokładnie.
    Można też podjąć współpracę z obcymi policjami celem rozwiania nieprawości wśród szkodników.
    Platforma Obronna już to kombinowała ze strachu przed utratą…
    Warto też sprowadzić samoloty NATO celem przeprowadzenia pacyfikacji niestabilności w miastach.
    Można też wynająć prywatno państwową Policję jak to uczyniono w Gliwicach na torach tramwajowych.
    Można wiele wiele wiele i jeszcze więcej..

    cytuję wypowiedź Szanownego Prezydenta Państwa Miasta Gliwice..
    Widzi Pan Panie Prezydencie!

    Można mieć do Pana szacunek,można Pana podziwiać lecz ktoś i ja to Panu mówię jest Pan krótkowzroczny . Nie potrafi Pan analizować i uczyć się na błędach.
    Wystarczyło powiedzieć.. Dojdźmy do porozumienia a nie atakować i opluwać.
    Bo jak to jest w innych miastach??
    Dobrze się stało, że wszystkie osoby, nieraz te najbardziej sfrustrowane czy upiorne, zebrały się w jednym miejscu, wystąpiły wspólnie. Sprawa jest jednoznaczna, zidentyfikowana… Prowadziły kampanię referendalną, która moim zdaniem przekroczyła wszelkie ramy przyzwoitości i co więcej, nie dotknęły te kłamliwe zarzuty głównie mnie – nie wiem dlaczego chociaż chodziło niby o moją osobę – tylko bliższych i dalszych współpracowników i myślę, że to zdecydowanie wykraczało nie tylko poza granicę dobrego smaku, ale również prostej przyzwoitości i prawa.
    Po raz kolejny okazało się, że wyborcy są mądrzejsi od tak zwanych polityków, nie pomogły duże pieniądze, tony kłamliwych ulotek, ani apel posła w imieniu rządzącej partii.

    Nie było żadnych nadużyć i tym bardziej korupcji i proponuję Państwu, żeby bardzo szczegółowo śledzić ciąg dalszy, dlatego, że to są puste słowa, za którymi nie szło i nie idzie nic. Będziemy mogli spotkać się ponownie i podsumować, znowu bez satysfakcji, że to były czyste oszczerstwa. I bardzo dobrze, niech to uprawnione służby, organy sprawdzą po to, żeby uciąć sprawę. Ja jestem za doprowadzaniem takich spraw do końca.

  2. GOGOL PRZEJAZDEM | 17 czerwca 2013 at 10:32 am | Odpowiedz

    „…Wysyp referendów po wakacjach …”
    Dużo ludzi tym kraju ( i w tym mieście czuje się jak w lunaparku).
    Wiem ,że w Gliwicach już było referendum.
    I teraz mają dylemat (bo przegapili swoje krzesełko):
    – gonić (co tchu) ?
    – czekać – do wyborów -na pełen obrót ?
    Za bilety zapłacili.
    A mówiłem nie spać…
    GOGOL PRZEJAZDEM
    http://www.emotka.pl/emotikony/klasyczne/0529.gif
    NIC JUŻ NIE BĘDZIE TAKIE JAK BYŁO…
    p.s.
    Jedno w tym wszystkim jest pozytywne.
    Ludzie powoli się budzą i zaczynają sami rządzić.

  3. W Gliwicach nalezy odwolac Rade Miejska!

  4. W Gliwicach jest taki problem, ze lokalne kacyki okopaly sie w swoich partyjlkach i dbaja o to, zeby nikt nowy sie nie dostal. Niestety ordynacja w Polsce na to pozwala. Wybory samorzadowe sa bowiem wyborami partyjnymi,co jest paranoja. To oznacza, ze do rady miejskiej wybierani beda stale ci sami ludzie, oni dobrze o tym wiedza i to wykorzystuja. Przez to sa tacy butni i aroganccy wobec wyborcow.

  5. Prezydent Komorowski robi dobrze swoim mniejszym koleżankom i kolegom. Najpierw zaproponował, żeby mogli równocześnie pełnić funkcje prezydentów i parlamentarzystów. Teraz chce spacyfikować referendum, chce aby głosowało tyle samo osób , co w ostatnich wyborach. Niedługo jego nowela trafi do Sejmu.

    • Tak, to jest jedna wielka drwina z nas wszystkich… wszystkie referenda mogą być z dowolną frekwencją a tylko to jedno – w sprawie odwołania władz – według takich zasad. Demokracja zaczęła być niewygodna to się ją pacyfikuje pod przykrywką… demokracji.

  6. Może nie przejdzie…
    Z innej beczki. Gliwicki desant w Muzeum Śląskim, odsłona druga. Lesław Nowara przed laty naczelnik Wydziału Kultury UM w Gliwicach, dziś dyrektor drukarni V8. Jutro być może dyrektor Muzeum Śl, następca Jodlińskiego. I niech ktoś mnie przekona, że życie, to nie sen idioty!

Leave a comment

Your email address will not be published.


*