Z centrum Gliwic do EC…

Europa Centralna. Największe centrum handlowe na całym kontynencie. Miejsce dobrane tak, by nawet z najdalszych zakątków starego kontynentu była zbliżona odległość. Szybko zbudowane, za wielkie pieniądze. Otwarcie! Wielki szał. Mimo umiejscowienia na odludziu, każdy może tam dotrzeć – co godzinę darmowe autobusy z samego gliwickiego centrum KZK GOP, czyli Placu Piastów. Ale skąd?

ec

foto: 24gliwice.pl

Każdy pasażer wie, że Plac Piastów to nie jeden, ani nawet nie dwa przystanki po obu stronach ulicy, tylko co najmniej z 6! Tutaj pretensja do naszego górnośląskiego przewoźnika. Gdy sprawdza się rozkład wcześniej, nie wiadomo skąd tak naprawdę mamy jechać. Jakiś czas temu ten „tłum” przystanków został ponumerowany, jednak mapki znajdują się tylko na rozpiskach dopiero na miejscu (jeśli gdzieś indziej, to bardzo skrzętnie ukryte, a chyba nie o to chodzi?), w związku z czym czasami możemy zobaczyć tylko tył z numerem „naszego” autobusu. Nie inaczej zdarzyło mi się dziś o godzinie 9, z tą różnicą, że nie miałem nawet żadnej mapki do sprawdzenia. Przeszukując wcześniej Internet, gdzie roi się od informacji o darmowym autobusie do Centrum Handlowego, nigdzie nie znalazłem sprecyzowanej odpowiedzi na moje i – jak się okazało – wielu innych gliwiczan pytanie. Zatem, Drodzy Czytelnicy, być może to pierwsze miejsce, w którym ta informacja pojawia się oficjalnie: darmowy autobus do CH Europa Centralna odjeżdża z przystanku numer „1”, a to ten z tyłu, między „Złotym Kurczakiem”, a „Manufakturą Cupcakes”, gdzie autobusy mają postój. Informacji „Stąd odjeżdża autobus do EC”, lub podobnej nigdzie jednak nie znalazłem.

Po odstaniu odpowiedniego czasu bez całkowitej pewności czy w dobrym miejscu (tu dygresja: te fajniejsze knajpki kawowo – śniadaniowe otwierają o 10. Poważnie ludzie dopiero po 10 chcą kupić kawę i kanapkę w drodze do pracy/szkoły?), pojawił się różowy autobus, a przy nim momentalnie tłum. Nie powiem, że się tego nie spodziewałem, ale zastanawia mnie „po co?”. No bo przecież nie na zakupy – darmowy autobus nie jeździ tylko w dniu otwarcia. Żeby dostać balona? Wziąć udział w konkursie z nagrodą w postaci firmowej czapki i kolejnego balona? Jestem w stanie zrozumieć grupę społeczną, którą pewien znamienity kabaret określił krótko i poprawnie „emeryci i renciści”, bo możliwe, że dla sporej części z nich takie imprezy to po prostu forma rozrywki. Ale młodzi? Załóżmy, że z jakiegoś powodu mieli wolne w szkole/pracy/na uczelni. Nie chcą się wyspać? Odpocząć w domu? Muszą walić tam od rana drzwiami i oknami? Nie mówię, że to mi przeszkadza, sam tam przecież jechałem, ale mimo starań nie znalazłem odpowiedzi na pytanie ”po co?”.

Opróżniając po powrocie torbę z ulotek, miałem wciąż w głowie scenę z „Dnia Świra”, kiedy Adaś Miauczyński ogląda gazetę i wyrzuca zbędne dodatki i reklamy. Z każdą upadał świerk, potem sosna…

Jakub Krzeciński

2 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>