Zamienił stryjek…, czyli oddajmy Kościołowi co pańskie, a Panu co kościelne.

19 komentarzy

Minęło wiele czasu i dużo wody spłynęło Kłodnicą od czasu wyrzucenia dzieci (tak, dzisiaj mogę to już nazwać WYRZUCENIEM) niepełnosprawnych z ZSOS nr 6 z budynku przy ul. Ks. Ziemowita w Gliwicach. Jak zapewne „lwia część” Czytelników wie, wiele było bojów z prezydentem Frankiewiczem i Jego Współpracownikami stoczono, wiele razy Rodzice owych dzieci  byli obrażani, poniżani i wręcz, dosłownie, wyrzucani z miasta (tu przypomnę wypowiedź ówczesnej Zastępcy Prezydenta pani Renaty Caban: „…jak Wam się nie podoba możecie przenieść dzieci do Zabrza…”). Walkę o powrót do „swojego” miejsca, a przede wszystkim o godne (vide: ludzkie) potraktowanie tych najmłodszych, a zarazem i najboleśniej dotkniętych przez los mieszkańców Gliwic prowadzili nie tylko Rodzice, ale również część radnych na czele z panią Joanną Karwetą – przewodniczącą Komisji Edukacji, Kultury i Sportu.

Urzędnicy miejscy podjęli decyzję o „wywózce” w pełnym tego słowa znaczeniu na podstawie ekspertyzy wykonanej na zlecenie UM Gliwice w sierpniu 2011 r. Wnioski: katastrofa budowlana !!! Kolejna kontrola stanu technicznego nie mówiła już o „katastrofie budowlanej”. Ponowna ekspertyza wykonana na początku 2012 roku jako źródło potencjalnego zagrożenia wskazała… lampy wiszące na korytarzach (sic!) i oczywiście stan budynku wymaga remontu. Dzieci natomiast wylądowały w budynku przy ul. Gierymskiego, gdzie mieści się drugi Zespół Szkół Ogólnokształcących Specjalnych nr 7. O warunkach lokalowych i edukacyjnych nie będę mówił, gdyż żaden tekst nie odda wiernie tragizmu sytuacji, który widziałem wielokrotnie i który widzieli urzędnicy UM, jak również Radni. W nowym roku szkolnym 2012/2013 dzieci z ZSOS nr 6 zostały (decyzją III Zastępcy Prezydenta Krystiana Tomali, który jest odpowiedzialny także za edukację) rozdzielone: część czyli Szkoła Podstawowa pozostała na ul. Gierymskiego, a Gimnazjum i Szkoła Przysposabiająca do Pracy dostały „przydział” w budynku przy ul. Dolnej Wsi, gdzie mieści się Zespół Szkół Zawodowych Specjalnych. I według prezydenta Frankiewicza i III Zastępcy Tomali wszystko gra… Może tak, a może nie (jak mówił poeta: na dwoje babka wróżyła). Nie mnie to oceniać. I być może nie zajmowałbym się dalej tą sprawą (choć w głębi serca mam żal, iż te dzieci tak upodlono fundując Im „wywózkę” i to dwukrotnie), gdyby nie jeden drobny fakt, który po raz kolejny otworzył „sączącą się ranę” na gliwickim ciele, a mianowicie: oglądając 19 grudnia 2012 r. sesję Rady Miasta, na której głosowano w sprawie likwidacji niektórych szkół specjalnych (nota bene została przegłosowana na TAK) radna Joanna Karweta zapytała wprost prezydenta Frankiewicza co dalej z budynkiem, skoro dzieci już do niego NIGDY nie wrócą??? I wydawało mi się, że Frankiewicz jak zwykle uczyni to pytanie pytaniem retorycznym, jednak o dziwo (chyba nastrój świąteczny to sprawił) „szanowny” prezydent raczył odpowiedzieć na to i była to po raz pierwszy od niepamiętnych już czasów odpowiedź szczera: ODDAMY BUDYNEK KURII BISKUPIEJ W ZAMIAN ZA DZIAŁKI!!! Przyznam się drodzy Czytelnicy, że w pierwszej chwili mnie „zatkało”… Jednak po chwili dotarł do mnie CAŁY OGROM TRAGEDII JAKI SPOTKAŁ DZIECI NIEPEŁNOSPRAWNE. Gliwicka Kuria Biskupia sięgnęła po ukochane przez Nie miejsce, gdzie był Ich drugi dom, gdzie razem ze swoimi Nauczycielami, Opiekunami (z pełną świadomością piszę z dużej litery, by wyrazić szacunek dla tych ludzi) tworzyli Rodzinę, gdzie żaden uczeń nie był anonimowy. I powiem otwarcie, że w całej tej „gliwickiej tragikomedii” mam pretensje do Kurii. Zdaję sobie oczywiście sprawę że Kościół Katolicki to również instytucja i jak każda inna chce pomnażać swoje dobra, ale w tym przypadku nie wykazała się ani wyczuciem, ani taktem, ani tym bardziej uszanowaniem ludzkiej godności. Tu zapewne posypią się gromy na moją głowę, ale zapewniam że w tej sprawie zdania nie zmienię. Jak większość mieszkańców wychowałem się w rodzinie katolickiej i mam wielki szacunek dla religii (i to nie tylko chrześcijańskiej), ale to przeszło wszelkie pojęcie. Zapytacie Państwo: cóż się takiego stało? Budynek dla Kościoła to dobre rozwiązanie. A ja powiem stanowcze NIE !!! Zapytacie dlaczego??? Dlatego, że w czasie walki o zwrot budynku, Rodzice zwrócili się z prośbą do  J.E. Księdza Biskupa o spotkanie na którym chcieli poprosić o wsparcie. Niestety biskup czasu dla Nich nie miał. Ponadto, gdy wrócicie Państwo na początek tego artykułu, to zobaczycie co mówiła pierwsza ekspertyza. KATASTROFA BUDOWLANA. I nagle teraz owa „katastrofa budowlana” już nie zagraża budynkowi, wszak księża głupcami nie są i gdyby obiekt był w katastrofalnym stanie, to nie oddaliby  „złota za słomę”. I w całej tej tragicznej sprawie, rodem z horrorów Stephena Kinga nasuwa się jedna konkluzja: „szkoda” było zdrowia, nerwów, wylanych łez. Szkoda czasu, który można było spożytkować na rzeczy przyjemniejsze niźli spotkania z „twardogłowym” Zygmuntem Frankiewiczem i rzeczywistym wykonawcą Jego dziwnych teorii Krystianem Tomalą. I na koniec dopowiem tylko jedno „szkoda”: szkoda, że tak niewielu mieszkańców zainteresowało się choć przez chwilę tymi dziećmi. Podobno „wszystkie dzieci nasze są”. Być może, ale w naszym mieście zarządzanym przez takich ludzi jak wspomniani wyżej panowie Frankiewicz, Tomala, Wieczorek, dzieci niepełnosprawne to „dzieci gorszego Boga”. Dlatego Szanowni Czytelnicy, a w szczególności księże biskupie i księża pracujący w Kurii, siadając przy wigilijnym stole usłyszcie szept tych dzieci: „wesołych świąt” i  choć przez chwilę pomyślcie o Nich.

                                                                                                                                                       Były przewodniczący Rady Rodziców ZSOS nr 6

Tata niepełnosprawnej Oli

                                                                                                                                                         Jarosław Lewandowski

18 Comments on "Zamienił stryjek…, czyli oddajmy Kościołowi co pańskie, a Panu co kościelne."

  1. GOGOL PRZEJAZDEM | 21 grudnia 2012 at 8:29 am | Odpowiedz

    …KATASTROFA!…

    Takimi działaniami KOŚCIOÓŁ świecić będzie pustkami.
    To nie średniowiecze ,ludzie to widzą …. po co im to te dobra doczesne tu na Ziemi …?

    Ręce opdają
    Nie mam siły na pisanie to wklejam z poprzedniego.
    „Po owocach ich poznacIe…”

  2. jakby przy wigilijnym stole można było zjeść dzieci, biskupi na pewno by o dzieciach pomyśleli…
    A teraz cytat autorytetu „nieomylnego w kwestiach wiary” – papieża Leona X:
    „le korzyści przyniosła Nam i naszym ludziom bajeczka o Chrystusie, wiadomo…..”

  3. Ksiezulkowie kochani ……podlozyli glowy pod walacy sie budynek zeby ochronic nasze dzieci ;D

  4. marianandrzejczak | 21 grudnia 2012 at 10:23 am | Odpowiedz

    Nie wiadomo czy to wymysł Kościoła czy tylko wyjście przed szereg Pana NIEszkodnika.
    Facet prędzej czy później trafi tam gdzie jego miejsce więc przedtem chce zdobyć poklask i pójść do NIEBA
    Raczej go nie zdobędzie bo gdyby KK przejął ten budynek to nawet wierzący pojmą że Bóg to jedno a hierarchowie to drugie.
    KK to nie jest durna instytucja. Ostatecznie mają swojego człowieka w niebie a on z tego co mi wiadome uczył czegoś innego i widzi…widzi..
    Upadający „ANIOŁ” Gliwicki i wszelkiej obłudy „szafarze” tak dalece zatracili się w swoich racjach że stawiają nie na tego konia.
    Jeżeli KK to przejmie ja występuję z Kościoła.
    Jestem wierzący w Boga lecz nie instytucję.
    Kilka lat temu będąc w dołku napisałem taki oto tekst.

    Czy się pomyliłem..?

    Chciałbym a teraz czas na sprawdzenie.

    ZWĄTPIENIE

    Każdy każdego od wieków pożera.
    W ten czas Boga ciekawość zżera?
    Nic nie jest tutaj całkiem nowym .
    Boskim łańcuchem my pokarmowym.

    Z miłości nieziemskiej przybywamy.
    Po to by kochać a nie zabijać.
    Dlaczego zatem on Nasz wysoki.
    Inne całkiem poczynił w nas kroki?

    Musimy mordować niewinne zwierzęta.
    Poić się krwią ich w Jego święta.
    Jednako wszystkich chyba pokochał.
    Nie widzi ile istot tu szlocha?

    Coś mi się głowa tu buntuje.
    Nie wiem, co On zaś kombinuje.
    Dla mnie miłość jest wyzwaniem.
    Dla niego żywych serc wyrywaniem?

    Inaczej świat nasz mógł stworzyć.
    Nasze życie w spokoju ułożyć.
    Z zemsty za jabłka przekorę?
    Dał ludziom swoistą diasporę?

    Do nas zwykle nic nie dociera .
    To o dogmat się dziwny ociera.
    Wiara wszak czyni w nas cuda.
    Nikt nie wie jak życie się uda.

    Jednym daje bogactwo i urodę.
    Drugim brakuję na pitną wodę.
    Jedni mają zanadto dobrobytu.
    Inni tkwią beznadzieją niebytu.

    Boże jedyny Tyś jest miłością
    Tak o Tobie kapłani głoszą.
    Głoszą, bo jakże by inaczej mogli.
    Wierni by tego przecie nie zmogli.

    Jesteśmy wszak jak Twoje odbicie.
    Tak głosi biblia od lat niezbicie.
    Więc skoro tacy jesteśmy sami
    Dlaczego wojny toczymy z nami?

    Nienawidzimy i pyszni jesteśmy.
    Choć krąg genów jest podobieństwem.
    Czy to, co wokół można, więc nazwać.
    Podobnym Bogu człowieczeństwem?

    Moja wiara jest zachwiana.
    Czuję jakby była pijana.
    Dano mi rozum bylem dociekał
    Tylko, po co i przed kim uciekał?

    Tyś z miłości strącił do piekieł?
    Aniołów, co się przeciwstawili?
    Dlaczego i jak nastąpić to mogło.
    Po to byśmy się dziś dziwili?

    Nie rozumiem postawy Boskiej.
    Skąd było piekło w nieba doskonałości?
    Po co ów bunt skoro wszystko z Ciebie?
    Było stworzone w doskonałości…….??

    Mam nie dociekać byle wierzyć?
    Księżom i Kościołowi zawierzyć?
    Dawno skromność uleciała z nich.
    Błagam powiedz czy była w nich?

    Widzę wokół wszystko jaskrawe.
    Kościołów pychę i dobrą ich strawę.
    Wiele słów pustych i włości wokół
    To ich postawi na pychy cokół!!!!!!!

    W piśmie pisano o ich zakłamaniu..
    O nieuczciwym ich działaniu .
    Czyżby czas ten bliski nadchodził.
    I Bóg prawdziwy się nam narodził?

    Tenże prawdziwy miłością w nas.
    Niepotrzebny jest Kościół dla mas.
    Przędzie tylko do swojej chciwości
    Człowieczej nie osiągnie doskonałości…..

    Bóg chce skromności a nie mamony
    Oni mu skradli wszystkie korony!
    Wierzę w nadejście takiego czasu.
    Gdy On do czarciego ich zagna lasu.

    Te samochody i lśniące pałace.
    Mowy miłości i dobroczynności.
    Tylko, że dobra oni posiadają.
    Wierni częściej niczego nie mają.

    ”Kapłani” dobrze to widzą i wiedzą.
    Tylko cichutko w cieple sobie siedzą.
    Po co się ruszać i czynić dobra?
    Lepiej być jak jadowita kobra.

    Nie wszyscy z nich są tacy jak „Góra”
    Tym sprawiedliwym brak tylko sznura.
    Oni kochają nas szczerze i wszędzie.
    Nie mogą nic, bo Górze ubędzie.

    Świątynie boskiej płodzą światłości.
    Po to by swoje kryć niedoskonałości.
    Z biednych datków budowla powstaje.
    Im dawać własnych bardzo odstaje.

    Oni nie dadzą nigdy nikomu.
    Wszak by zabrakło czegoś w ich domu.
    Tylko wyciągać łapy po datki.
    W domach dających głodne są dziatki.

    Nie wierzę w Kościoła hierarchów.
    Przypominają pazerne mi hieny.
    Teraz mają obronę w mamonie.
    Choć już bywały takie Ciastonie.

    On widzi wszechobecne to draństwo.
    Dał im od siebie dobre kapłaństwo.
    Pokazują, czego chcą i kim są ..
    Faryzeusze stworzyli drugie państwo….

    Faryzeusz

  5. „…„szkoda” było zdrowia, nerwów, wylanych łez…” … lecz nigdy się z tym nie pogodzę i nie wybaczę… szczerze mówiąc nie wiem jak mam siąść do wigilijnego stołu i wg tradycji katolickiej, podzielić opłatkiem kiedy panowie w czerni zabierają coś, co było dla nas wielu tak ważne i dawało poczucie bezpieczeństwa…. nie wspomnę o kadrze , brak mi słów i niestety znów łza się w oku kręci .
    Wesołych Świąt życzy Sylwia , mama niepełnosprawnej Madzi

  6. Cóż w końcu pazerne klechy otrzymały zapłatę za popieranie małego oligarchy w czasie referendum a to że szkodę poniosły dzieci niepełnosprawne. To nic nie znaczy dla małego oligarchy.

  7. Biskupowi Kopcowi z pewnością bardziej by pasował na pałac przepiękny budynek szkoły przy ulicach Bony i Ziemowita, który jest własnością sióstr szkolnych de Notre Dame. Siostry mogłyby odstąpić mu ten obiekt, który dostały w ramach mienia odzyskanego. To świetny i okazały budynek, który w zastraszajcym tempie popada pod ich opieką w ruinę. Siostry nie są w stanie go utrzymać i nie mają sensownego pomysłu co z nim zrobić. Firma Radan planowała tam zrobić apartamentowiec, ale to pomysł beznadziejny, tym bardziej, że pomieszczenia klasowe są duże a kondygnacje wysokie, co zwielokratnia już same tylko koszty ogrzewnia. Kogo będzie stać na taki luksus? Nie wszyscy w Glwicach są nowobogackimi wesołowskimi 🙂

  8. Wydaje mi się, że nadużyciem jest przenoszenie zjawiska towarzyszącego sprawie „Ziemowita” na cały kościół katolicki. Niewłaściwie zadziałali tutaj konkretni ludzie. Są to osoby znane z imienia i nazwiska. Fakt, że Zygmunt Frankiewicz podejmuje niemal hurtowo niekorzystne społecznie działania jako prezydent nie oznacza wcale, że szkodliwa jest z zasady instytucja samorządu terytorialnego. Tak kościół jak i samorząd dają możliwości przynoszenia korzyści społecznych z faktu ich istnienia i dobrego działania. Problem polega wyłącznie na tym aby na czele tych instytucji stały odpowiednie osoby. A jak zostało ukazane na załączonym przykładzie Łaska Boża wyraźnie ominęła osoby zarządzające Kurią i miastem. Kościół powinien przegnać w diabły swoich nietrafionych liderów a lokalna społeczność musi sprężyć się by zmienić prezydenta. I wtedy będzie normalniej.

  9. wjedźmy do tych frajerów. . Zorganizujmy im pod ich „firmą” protest. Ksieza sami dopraszają sie upadku kosciola i religii..

    • andrzej mariańczak | 21 grudnia 2012 at 7:14 pm | Odpowiedz

      Niestety mają monopol na POMOC udzielaną rękami innych.
      Mają monopol na rozmowy z Bogiem .

      Mają Monopol na ekonomię kościelnych EKONOMÓW.
      Nadzieja w kościelnych dołach czyli zwykłych księży.
      KK to dobrze zorganizowana Firma …
      Tam też jest zawiść ,pycha,chytrość i walka o władzę.
      Zgodnie zresztą z BEZSPORNYM faktem.
      Jesteśmy stworzeni na wzór i podobieństwo Boże.
      A gdy to odwrócimy.

      hmmmmmmmm

  10. Chwila no moment… ? A czy kuria w ogóle wiedziała, że ma dostać ten budynek? Państwa oskarżenia są zbyt poważne! przecież nie wiemy jaka była kolejność poczynań! Kto to wszystko zaplanował i w ogóle? A czy Kurii wiadomo, że dzieci otrzymały gorsze warunki? Jeśli np Frankiewicz zapewnił ich, że jest „ok” to skąd mieli by wiedzieć, że nie jest? A ludzie walczą o wiele spraw i proszą Biskupa o wstawiennictwo często, biskup jest nowy – niedawno była zmiana, to dla diecezji duże rewolucje. Rozumiem, że rzeczywiście Państwo i Wasze dzieci zostały skrzywdzone i macie prawo być rozgoryczeni. Ale skoro nic nie możecie zrobić winnym – czyli Miastu, to czemu nagle chcecie się odegrać na Kościele Gliwickim? To nie fair. Ja nie wierzę, by było to świadome działanie Kurii. Nie wierzę. Winne jest Miasto!!!

    • Droga Pani Kasiu, artykuł którego jestem autorem to nie „odgrywanie się” na kościele gliwickim. Jak, byc może, Pani przeczytała w tekście mam wielki szacunek do religii i nie zamierzam tego zmieniać. Oczywiście ma Pani rację piszą, że winne jest miasto, tylko proszę również nie zapominać, iż rzeczony budynek jest „sąsiadem” Kurii Biskupiej, a jak wiadomo: dobry sąsiad o sąsiedzie wie wszystko. I dlatego nie wierzę, że Kuria nie była i nie jest świadoma zaistniałych faktów. Zapewne Frankiewicz powiedział Kurii, iż z budynkiem sprawa jest załatwiona, bowiem dzieci mają nowe miejsce do nauki. Dlatego zapewne biskup zdecydował się na taki „ruch”. Jednak biorąc pod uwagę nauki KK na świecie w oparciu o Pismo Święte, złe działanie należy napiętnować i doprowadzić do zadośćuczynienia za wyrządzone krzywdy. I jak Pani zapewne wie zło zostaje wybaczone dopiero po zadośćuczynieniu (patrz: tajemnica spowiedzi św.). Więc w tym przypadku cała ta sprawa z moralnego punktu widzenia jest conajmniej dyskusyjna i taką ją przedstawiłem. Natomiast komentarze pod tekstem to przemyślenia Czytelników i każdy ma prawo, z zachowaniem podstawowych zasad kultury, wypowiadać się tak czy inaczej. A wystarczyło żeby księża na niedzielnym kazaniu wspomnieli o tym w jaki sposób pozbawiono dzieci ICH szkoły. Pamięta Pani co powiedział Jezus? „…wszystko co uczyniliście jednemu z tych najmniejszych moich, MNIEŚCIE UCZYNILI…”
      Pozdrawiam
      Jarek Lewandowski

      • Jarku, piękny, rzeczowy, prawdziwy tekst i trafny komentarz.
        To było „ugrane” dawno, co zresztą pisałam w swoim tekście wrześniowym i cieszę się, że w tym roku przyszło mi spędzać święta w Istambule, z dala od chrześcijańskiej hipokryzji.

  11. Czy ktos moglby wyjasnic co jest grane? W dniu 19 grudnia rada przeglosowala uchwaly wg druku 586 i 587 o likwiadcje 2 szkol na Ziemowita. Natomiast dzien pozniej, 20 grudnia, Frankiewicz zlozyl na sesji wniosek o zdjecie z porzadku obrad projektow uchwal wg drukow 586 i 587, czyli likwidacji tych szkol. Jak one sie na tej sesji znalazly, skoro dzien wczesniej zostaly przeglosowane?

  12. Wątpię, żeby prezydent Frankiewicz na sesji prowokowal biskupa mowiac, ze budynek zaproponuje kurii. To wszystko bylo juz obmyslone, Jesli to byla tylko prowokacja, biskup powinien wydac oswiadczenie w tej sprawie, Jesli natomiast faktycznie dzieci stracily szkole, bo tak sie dogadal prezydent z biskupem, widze jedno jedyne wyjscie, zeby biskup wyszedl z tej calej AFERY obronna reka: Powinien przeznaczyc budynek na szkole, tudziez warsztaty terapii zajeciowej, ktore w Gliwicach sa konieczne.

  13. Mirella Czajkowska-Turek | 27 grudnia 2012 at 10:51 am | Odpowiedz

    Przychylam się do opinii Wojtka, że sprawa Kościoła w Gliwicach nie może rzutować na cały Kościół. Wiadomo, jak działa prezydent i ponownie rzucił wszystko na jedną szalę. Proszę przejrzeć materiały z sesji 12.12.2012, jak apeluje do sumień radnych, a potrzeba mu tylko jednego sumienia, żeby „klepnąć” Podium 🙁
    Inna sprawa, jak zareaguje nowy biskup na tę sytuację. Jestem osobą wierzącą i cokolwiek stanie się, nie odwrócę się od Kościoła, natomiast każda decyzja pozwoli ocenić stosunki kościelno-samorządowe w Gliwicach

    • Droga Pani Mirello, pozwoliłem sobie już na odpowiedź w tej sprawie pod komentarzem „Kasi”. Powtarzam raz jeszcze: cała ta sprawa (bez względu na to kto lub co jest jej motorem) z moralnego punktu widzenia jest dyskusyjna i dlatego należy ją wyjaśnić. Ze swej strony mogę tylko zapewnić, iż będę się starał uzyskać stanowisko księdza biskupa, gdyż może być (znając pana Frankiewicza) taka sytuacja, że całe ta Jego wypowiedź to zwykła „prowokacja”. Ale jak powiadam, należy to wyjaśnić. Pozdrawiam
      Jarek Lewandowski

Leave a comment

Your email address will not be published.


*