Zamieniono ciała – kolejna wpadka firmy pogrzebowej

Funkcjonujący od wielu lat Zakład Pogrzebowy w Pyskowicach, niedawno przejęty przez firmę z niemieckim kapitałem Tönsmeier Południe sp. z o.o. z Rudy Śląskiej – dawniej znany jako MPGK, notuje od dłuższego czasu kolejne wpadki wynikające ze swojego podstawowego celu działalności.  

 

Zakład Pogrzebowy dawnego MPGK działa od dziesięcioleci, posiadając ogromne doświadczenie w prowadzeniu pochówków i obsłudze pogrzebów na lokalnym rynku i stanowiąc przez wiele lat jedynego dostawcę tych usług. Lata 90-te i czas urynkowienia doprowadziły do pojawienia się konkurencyjnych firm, z których obecnie znaczenie w Pyskowicach mają dwie. Jednak to Zakład Pogrzebowy MPGK posiada w swojej dyspozycji kluczowe dla funkcjonowania obiekty miejskie – jest administratorem Cmentarza Komunalnego, gospodaruje prosektorium przy pyskowickim szpitalu, zarządza kaplicą na Cmentarzu Komunalnym. Niestety, pomimo tak dużych kompetencji i posiadanego doświadczenia, ujawniane są kolejne sytuacje, których traumatyczne konsekwencje ponoszą rodziny osób zmarłych.

W trakcie kilku ostatnich pochówków ujawnione zostały przez inną firmę fakty wykroczeń wynikające z niedotrzymania określonych prawem wymiarów grobów, głównie głębokości. Powoduje to dla tych rodzin, które opłaciły groby tzw. głębinowe, przechodzenie przez skomplikowaną i nieprzyjemną procedurę ekshumacji wcześniej pochowanych bliskich i składanie ich w nowych, prawidłowo wykonanych grobach. Szczególnie wtedy, kiedy rodziny nie godzą się na to by ponosić koszty kolejnego miejsca na cmentarzu, kolejnego pomnika, rozdzielnego pochowania zmarłych rodziców.

Należy tutaj zaznaczyć, że procedura ekshumacji jest ściśle nadzorowana przez Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Gliwicach dawniej znanego jako SANEPID. Prowadzona zgodnie z prawem może być tylko i wyłącznie w okresie od 16 października do 15 kwietnia i zmusza członka rodziny ubiegającego się o ekshumację do uczestnictwa w całym przykrym dla niego zdarzeniu.

W trakcie korzystania ze szpitalnego prosektorium przez wiele lat ignorowane było prawo o lecznictwie i to zarówno przez władze szpitala jak i Zakład Pogrzebowy Tönsmeier. Pomimo, że w ustawie jest oficjalny zakaz prowadzenia usług pogrzebowych na terenie szpitala, to osoby walczące o życie lub matki będące w trakcie narodzin zmuszone były słuchać marszu żałobnego granego w trakcie wyprowadzania konduktu z trumną z prosektorium, położonego tuż obok północnego skrzydła szpitala. Dopiero wielokrotne pisemne interwencje do władz szpitala doprowadziły do wyegzekwowania przepisów i zaprzestania tego uciążliwego dla pacjentów, których to psychika przecież ma być ukierunkowana na myślenie o życiu, procederu.

Od niedawna zaprzestano obrzędu pogrzebowego na terenie szpitala, ale jednak głównym powodem funkcjonowania prosektorium jest godne przechowanie ciał zmarłych. Pomimo, że prawnym właścicielem tego budynku wraz z infrastrukturą jest Szpital w Pyskowicach sp. z o.o. to jednak zarządza nim spółka Toensmeier. Pozwala to firmie na składowanie osób zmarłych pochodzących spoza szpitala w Pyskowicach a nawet spoza miasta. Do redakcji Info-Postera dotarł protokół kontroli sanitarnej potwierdzający przypadki przechowywania aż pięciu ciał naraz w miejscu zapewniającym godne przechowanie zaledwie dwóch.

sanepid_1

sanepid_2

Należy przypuszczać, że łatwiej i taniej jest płacić mandaty o wartości kilkuset złotych za niegodne i sprzeczne z warunkami sanitarnymi przechowywanie być może nawet naszych bliskich, niż rozbudować infrastrukturę przechowania zmarłych. Na stronie internetowej Szpitala w Pyskowicach sp. z o.o. Prezes Leszek Kubiak informuje o przebiegu procedury przekształcenia szpitala w spółkę której właścicielem jest Powiat Gliwicki z jednoczesnym dokapitalizowaniem na poziomie 1,4 mln zł. Rodzi to pytanie, czy najważniejszą inwestycją za te pieniądze było wybudowanie łącznika z efektowną portiernią? Czy nie można było myśleć o potrzebach mieszkańców miasta i powiększeniu ilości miejsc dla pacjentów po zgonie? Dodatkowo, brak jest woli poszukiwania takiego inwestora, który przedstawiłby najkorzystniejszą ofertę na usługi realizowane w tym miejscu. Nie jest znany fakt organizacji przetargu na dzierżawę przyszpitalnego prosektorium od 2004 roku. To od tego czasu obowiązuje Prawo Zamówień Publicznych, co sugeruje, że świadomie przez Prezesa Szpitala nastąpiło naruszanie art. 142 oraz art. 143 tego Prawa. Ustanawiają one, że Umowy mogą być podpisywane na czas nieokreślony wyłącznie w przypadkach dostaw mediów, a na dłuższy niż na 4 lata tylko w przypadku inwestycji, których realizacja nie może być zakończona wcześniej. Do żadnego z tych przypadków przyszpitalne prosektorium się nie zalicza. Dlaczego więc Zarząd Szpitala przymyka oczy na nieprawidłowości w eksploatacji szpitalnej własności, świadomie przedłuża trwanie Umowy i nie wyciąga konsekwencji wobec winnych przewinień?

Kuriozum było jednak ostatnie zdarzenie, dosłownie mrożące krew w żyłach bliskich zmarłego, gdy okazało się, że firma Tönsmeier Południe sp. z o.o. doprowadziła do pomylenia ciał w trakcie przygotowania zmarłego w Prosektorium. Szokującego odkrycia dokonała rodzina przygotowana na odprawienie modlitwy różańcowej na dzień przed pogrzebem, gdzie w trakcie okazania stwierdzono, że wprawdzie prawidłowa jest trumna, ubranie, osobista biżuteria, ale już nie ciało zmarłego. Na miejsce natychmiast została wezwana Policja. Całej sytuacji zaradził właściciel konkurencyjnego Domu Pogrzebowego, odpowiedzialnego za ceremonię pogrzebową zaplanowaną na następny dzień. Ze strony tej firmy zapewniony został transport zmarłego z powrotem do Prosektorium oraz sprawna komunikacja i doprowadzenie do naprawienia pomyłki firmy Tönsmeier. Tylko dzięki temu, uniknięto kompromitacji w trakcie pogrzebu oraz prowadzenia rodzin obu zamienionych osób przez procedury ekshumacji.

 

Nasuwa to dalsze pytania: czy znane są przyczyny doprowadzenia do podmiany, czy Szpital lub firma Tönsmeier cokolwiek usprawniła w procedurach wydawania ciał, w celu uniknięcia podobnych pomyłek w przyszłości? Czy dokonano usprawnień sanitarno-technicznych wymaganych przez Powiatowego Inspektora Sanitarnego? Jaką mamy gwarancję, że nasi bliscy będą przechowywani w godnych warunkach do czasu pochówku a ich identyfikacja będzie jednoznaczna?

Mirosław Jackow

4 Comments on "Zamieniono ciała – kolejna wpadka firmy pogrzebowej"

  1. …maskara co sie w tych Pyskowicach dzieje!!!!!!!!

    – nieudolny Burmistrz,

    – nieudolni Radni (pochlebcy burmistrza)

    – cwaniaki pokroju tych ze śmietniska (Tönsmeier też w grał)

     

    Kto Tu w Pyskowicach w końcu zrobi porządek?

    • Wybierając burmistrza na czwartą kadencję wiedzili ludzie na co się decydują. Dalsza stagnacja dla całego miasta i coraz większy smród z wysypiska.

       

  2. A co Panu wiadomo o aferze w Bytomiu…tam to dopiero się działo, aż włos się jeży…Rodziny otrzymtwały urny ze zwykłym popiołem, zamiast spopielone zwłoki blisich…

  3. Brączek Barbara | 9 stycznia 2019 at 12:37 pm | Odpowiedz

    To nie wina firm które przejmują  tą działalność  To zaniedbania tych co tym kierują  mnie szlak trafia jak wspomnę co mi zrobiły A słowa jednej będę pamiętać do ostatniej chwili mojego życia  beztroskie zimne suk… I nadal zaniedbania że strony tej firmy bo przecież  trzeba dobić pogrążone rodziny w smutku Usunąć to bydło i spokuj mamy godny polecenia zakład pogrzebowy   który służy godnie  A Pani Agata zawsze pomoże w tych ciężkich chwilach zorganizować tak by było wszystko dopięte na 100%  

Leave a comment

Your email address will not be published.


*