Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej – dyskusja dopiero się zaczyna

Nie spodziewałem się mimo wszystko takiego zainteresowania artykułem, który opublikowałem w sobotę. Z całą pewnością jednak to zainteresowanie powinno przyczynić się do wyjasnienia złożonych kwestii prawnych, dotyczących nadmiernego i moim zdaniem nieuprawnionego "rozluźniania" ustawy antykorupcyjnej.

Artykuł http://info-poster.eu/czy-zarzad-jastrzebskiej-spolki-weglowej-lamie-ustawe-antykorupcyjna/ "zalajkowały" w tym momencie 754 osoby. Od soboty do teraz przeczytało go 4356 różnych osób. Sądzę, że to bardzo dobrze i sprawa tym bardziej wymaga kontynuacji. Stosowne pisma z zapytaniami skierowałem do odpowiednih organów i zgodnie z zapowiedzią będę je publikował. Teraz jednak pozwolę sobie opublikować jeden z komentarzy, wraz z moją odpowiedzią. Wypowiedzi te dają bowiem pewne wyobrażenie o tym, czego dotyczy dyskusja, która mam nadzieję właśnie się rozpoczyna.

Paweł K:

Proszę dokładniej przeczytać powolywaną ustawę. 

W tym konkretnym przypadku członkowie zarządu w żadnym razie nie naruszają obowiązującej regulacji. 

W ustawie jest wprowadzony zakaz dla pracowników. Natomiast członkowie zarządu spółki JSW nie są jej pracownikami. Nie mamy w tym przypadku zatrudnienia pracowniczego. 

Cały ten artykuł to manipulacja i wybiórcze powoływanie przepisów. 

Moja odpowiedź:

Powoływaną ustawę znam bez mała na pamięć. Pomijając na razie kwestię, którą należałoby wyjaśnić, gdyby przyjąć interpretację zaproponowaną przez Pana Pawła K (w trakcie), ograniczę się do wskazania, że w tym przypadku przyjęcie jedynie wykładni językowej dla interpretacji zakazu ustawy o wynagradzaniu… (antykorupcyjnej) z pominięciem przede wszystkim wykładni celowościowej, byłoby ewidentnym nadużyciem. Sprowadzałoby się ono w istocie do przyjęcia, iż tzw. „kontrakt menadźerski” jest „sposobem” nie tylko na ustawę o wynagradzaniu…. (kominową) – bo tu rzeczywiście jest i wynika to z zapisów tejże – ale również na antykorupcyjną. Tymczasem w przypadku ustawy antykorupcyjnej, taka wykładnia stanowi ewidentne wypaczenie ducha tej regulacji. Spodziewałem się zresztą tego argumentu i jestem na niego przygotowany. Czas po prostu rozpocząć dyskusję nad NIEUPRAWNIONYM rozluźnieniem mechanizmów antykorupcyjnych, spowodowanym w dodatku przez same oegany Państwa. Nie rozpoczynają jej prawnicy, zatem być może muszą Ci dziennikarze, którzy rozumieją istotę problemu. Nie ma ich? Zatem staram się wypełnić tę lukę… Kwestia zwyczajnie powinna być rozstrzygnięta przez judykaturę i znaleźć wyraz w orzecznictwie. Póki co nie jest, bowiem zjawisko jest stosunkowo nowe. Proponowaną przez Pana Pawła K interpretację po prostu „wpuszczono” z mocą w obieg, a w efekcie nie pojawiają się sprawy związane z…przypadkiem złamania ustawy antykorupcyjnej przez założenie działalności gospodarczej służącej wprost ominięciu ustawy kominowej. Już sama związana z tym manipulacja prawna świadczy najlepiej o chęci rozluźnienia gorsetu prawa. W moim mniemaniu, stosowana zgodnie z jej duchem ustawa antykorupcyjna, powinna stanowić ku temu skuteczny hamulec.

Czytaj również: 

http://info-poster.eu/czy-zarzad-jastrzebskiej-spolki-weglowej-lamie-ustawe-antykorupcyjna/

dj

9 Comments on "Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej – dyskusja dopiero się zaczyna"

  1. marianandrzejczak | 9 lutego 2015 at 9:57 am | Odpowiedz

    JSW to  mały pikuś. Podobne rzeczy dzieją się w państewkach prywatnych dla niepoznaki określanych SAMORZĄDAMi TERYTORIALNYMI. Terytorium to najczęściej poletko do uprawy kasiorki. Takie prawo daje im ta ustawa i możemy zamykać japy a jak nie to oSĄD. W  państewkach urządza się (rządzi) Grupa wybrana większością mniejszości(fakt nie ich wina) która sama sobie ustala. …

    Leon Ty będziesz mecenasem sztuki a ty światłowodowym władcą. Ty będziesz ciągnął druty do Nowych Centrów. Inny kanałowiec pobuduje Wzniesienie (cud  bo zgodą 6,92% z 10% nie ze 100 określono jako większość) Potem chłoptasie i laski się spotkają i przydzielają stanowiska i płace(WOLNO IM) Ty dostaniesz 10.400  ,Ty Ziutek 12,200 a Ty Goguś 8600 ale potem wiesz do jakieś Rady pójdziesz . Nie stracisz .Radyjka zwana miejską wszystko klepnie ..A jakże. Gdyby nie klępnęła to niektóre różowiutke i tłuściutke nie zmienią zdania i nagle z oponentów nie staną się zwolennikami. Zwolennikami stać się muszą! Naczelny takich łapie w Brzezince albo w inszych prywatnych pomiotach . Jak kto wyleci z transu żarcia to grupa tak skombinuje że nawet w firmie zielonej i od cementary znajdzie miejsce dla pasożyta do haltury. Niewaźne że pasożyt winien po budowach latać a nie hałturę prowadzić.

    Rzecz oczywiście jako przykład podaję informację o miasteczku w Polsce na pólnocy. U nas jest sprawa takowa niemożliwa gdyż  najlepszy Prezydent rządzi od lat z sukcesem i na takie ekscesy nigdy by nie pozwolił w swoim oKręgu

  2. Jaka dyskusja? Po pierwsze, JSW S.A. jest spółką z większościowym udziałem Skarbu Państwa notowaną na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Po drugie, w tej "dyskusji" nie bierze udziału zainteresowana strona – brak jakiejkolwiek reakcji na rozpowszechniane za pośrednictwem Internetu informacje zawarte w tekście, które sugerują, że zarząd spółki łamie ustawę antykorupcyjną (?) na końcu tytułu to jedynie pozorowana zagrywka. Jeśli jest prawdą, że treść tego artykułu została przez redakację wysłana do wiadomości zarządu spółki, to fakt nieustosunkowania się do stawianych zarzutów źle świadczy o zarządzie. W normalnej sytuacji zarząd spółki notowanej na GPW w przypadku rozpowszechniania informacji mogących godzić w interes spółki i podważać wiarygodność i zaufanie do członków zarządu, natychmiastowo występuje z żądaniem zamieszczenia sprostowania i stosownych przeprosin. Po trzecie, brak jest stanowiska przedstawiciela instytucji odpowiedzialnej za sprawowanie nadzoru właścielskiego nad spółką – Ministerstwa Gospodarki (podobnie zresztą jak w przypadku wcześniej opisywanej KSSE S.A.). Po czwarte, mamy kolejny raz do czynienia z jednostronnym przekazem interpretacyjnym podawanym przez redaktora naczelnego Info-Poster. Po piąte, żadne inne media, lokalni parlamenarzyści, przedstawiciele środowiska prawniczego bądź organy kontroli państwowej nawet nie podejmują próby odniesienia się do tematu, co oznacza, że enuncjacje medialne Info-Postera nie mają większej siły oddziaływania (no może z wyjątkiem pobudzania emocji Pana specjalisty od ssaczy). Jest kilka powódów takiego stanu rzeczy. Na jedną z przesłanek zwrócił uwagę komentujący internauta. Potencjalny odbiorca tekstu może się zastanawiać nad tym, czy poważnie traktować "dziennikarską twórczość" w zakresie prezentowanych autorskich interpretacji prawnych z zakresu działań CBA. "Manipulacja i wybiórcze powoływanie przepisów" tak ktoś ocenił, a może to celowe działanie – próba zwrócenia uwagi na siebie…i podtrzymywanie zainteresowania, zważyszy na to, co się aktualnie dzieje przed siedzibą spółki
     

    • Zacznę krótkie wyjasnienie od końca. Nie mogłem przewidzieć w sobotę rano tego, co będzie się działo pod JSW w poniedziałek. I dalej… Nie mogę odpowiadać za niczyje reakcje na publikowane wiadomości, a już na pewno nie reakcje innych mediów, parlamentarzystów, prawników itp.

      Z prośbą o ustosunkowanie się napisałem pismo do Rady Nadzorczej JSW SA jako organu powołującego Zarząd Spółki. Kiedy otrzymam odpowiedź, oczywiście ją opublikuję. Dziś jeszcze opublikuję ten dokument.

      Próbując uczynić z tematu materiał do dużo szerszej dyskusji, skierowałem również list do wszystkich kandydatów na Prezydenta RP z prośbą o uczynienie z kwestii nadzorowania przez Skarb Państwa majątku narodowego (w spółkach z jego udziałem) jeden z tematów publicznej debaty. Nie mam specjalnej nadziei na reakcję. W razie konsekwentnego milczenia adresatów tego i innych pism (do Ministerstwa Gospodarki skierowałem zapytanie w sprawie KSSE SA) zastanowię się nad kolejnymi krokami. Dodam, że adresaci Ci mają okreslony przepisami czas na udzielenie odpowiedzi i nie muszą działać "na zawołanie".

      Po raz kolejny podkreślę jeszcze, że rolą mediów (każdych) jest informowanie o faktach, ale także wątpliwościach itd. Konsekwentnie robi to również Info-Poster.

      Zaznaczę również, że jako medium jednoosobowo prawadzone przeze mnie i w związku z tym w wielu kwestiach wyrażające moje własne (bo czyje inne) opinie, Info-Poster siłą rzeczy jest narzędziem dla formułowania autorskiego przekazu za który – CO PODKREŚLĘ – również jednoosobowo odpowiadam w każdym sensie, z prawnym włącznie. 

      Informacja istotna w kontekście powyższych informacji – trwają prace nad powołaniem Stowarzyszenia Rzeczpospolita Praworządna, grupującego osoby nie tylko z Gliwic. Celów statutowych tegoż nietrudno się domyślić…

    • Ciekawa konkluzja. Dla mnie milczenie, czy jak kto woli ,,nabranie wody w usta"oznacza albo bezsilność, bezradność albo po prostu arogancję. To ostatnie najbardziej do mnie przemawia w tej sytuacji. My jako Naród jesteśmy współwłacicielami tej Spółki i wręcz żądamy konkretnych odpowiedzi. Brak takiego stanowiska ze strony Ministerstwa, przy jednoczesnym sprzeciwie załogi oznacza utratę kontroli nad firmą. Górnicy mają prawo wiedzieć w jakim celu i za czyje pieniądze prezes tej firmy spotkal się z Mitalem aż w Londynie. Huty już nie wystarczą ?No, chyba, że zaśpiewamy… Nic się nie stało…

  3. marianandrzejczak | 9 lutego 2015 at 9:19 pm | Odpowiedz

    Wszystko się Panie dyskusja zgadza oprocz nie poruszanego faktu że Kopalnie i wszystko jest własnością społeczną. Podmioty jak Spółki Skarbu Państwa czy spółki samorządowe  zostały nam narzucone. Nic doprawdy nie byłoby w tym złego gdyby Zarządzający wiedzieli że tylko tymi zasobami zarządzają. Zarzadzają i nic więcej. Oni jednak traktują je jakl prywatne fowarki. Nie pamiętam by społeczeństwo dało Rządowi jakiekolwiek prawo do sprzedaży czegokolwiek. a jednak sprzedawali i nadal sprzedają. Właścicielem jest Państwo ale Państwo to My.  Kanalie mają zamiar upłynnić nawet Lasy Państwowe. Skoroś takim  mądry Panie DYSKUSJA to odpowiedz czy też mają do tego prawo? Według Ciebie tak. W/g mnie wara od nich.

    12 lat temu napisałem tekst. Teraz po latach dedykuję go Tobie DYSKUSJO i tobie podobnym. Gdy go pisałem wierzyłem w polityczną poprawność i potrzebę DYSKUSJI. Dzisiaj wiem że DYSKUSJA odbywać się może tylko na ulicy jak to czyni Policja rządowa.Ten wygra dyskusję kto ma większy ARSENAŁ. Jak już powiedziałem nie Dyskusja jest tym ARSENAŁEM a broń gładkolufowa. By dyskusja się odbyła obie strony winny tę broń posiadać. 

    Gliwice dn.14.01.2003

     Jak historia kołem się toczy

    Trzy lata temu rozpocząłem pisanie cyklu "Liberum Veto" a przed rokiem "Nowej Generacji"
    Trzy lata to jedna czwarta z dwunastu lat a dwanaście lat to jedna czwarta okresu panowania socjalizmu w Polsce. To czwarta część mojego życia. W tym czasie istniała szansa na społeczne porozumienie i budowę tamy dla wszechobecnej korupcji . To okres na zbudowanie zaufania do struktur demokratycznej władzy.
    Panowanie przejęli ludzie, na których wielu liczyło i z utęsknieniem czekało w tym także i ja.
    Narzekaliśmy na politykę grabieży i totalnego ignorowania społecznych dążeń przez ekipę poprzedników. Przejmujący władzę obiecali wzrost gospodarczy , walkę z bezrobociem i łagodzenie skutków rządów ekipy AWS.
    Dość było nam nieudolności premiera Buzka, który niczego, co zaczął nie potrafił doprowadzić do pozytywnego końca. Opłacamy teraz panującego z pełnią szyderczego uśmiechu przywódcę na miarę czasów. Czasów jednej partii i jej satelitów. Tegoż poznamy po tym jak kończy a nie jak zaczyna. Skruszy on jednak niedługo kopie ze wzrastającym społecznym sprzeciwem. Historia, więc ponownie kołem się toczy.
    Przepaść między oczekiwaniami społecznymi a władzą jest już nie do pokonania.
    To koniec marzeń o polityce porozumienia i to winien Rząd wreszcie pojąć.
    Wszystkie gałęzie życia społecznego i gospodarczego idą w kierunku nie takim jak oczekiwało tego społeczeństwo i nie takim jak przedwyborcze slogany.
    Cóż to jest owe społeczeństwo, dlaczego pozwala sobie na ciągłe drwiny ze strony władzy.
    Słabość narodu jest wynikową działań także jego prywaty oraz egoizmu wszystkich ekip rządowych RP. Bezrobocie jak i zamykanie zakładów pracy powodowane jest koniecznością bycia konkurencyjnym i jak mawia się cynicznie wolnym rynkiem. Rynkiem, którego nie można podać do sądu. Rynkiem, który w Polsce nie ma wspólnego mianownika z kapitalizmem.
    Nie do końca działania ekip rządowych w czasie trzynastu latach były poparte tylko potrzebami tegoż rynku. Rynku, który jest wolny na papierze a uciśniony przez ustawy cwaniaków, którzy za własne błędy każą płacić innym. Sami zaś uśmiechnięci i pyszni pozostaną z pełną sakiewką. To kapitaliści władzy i elit przyssanych do ich piersi, które zrobią wszystko by pomnożyć swój spory majątek. Za nic mają prawo i naród. Są ponad nim, bo posiadają miliony dolarów.
    Minęło 13 lat od ponownego rozbioru Polski, co poniektórzy zwą transformacją ustrojową .
    W okresie tym pewna bliżej nie znana część osób zgromadziła w swoich rękach ogromne majątki. Majątki pozwalające im wyhodować własne przepisy, własne prawo, a być może i własne armie zwane ochroną.
    Czy można, dojść w krótkim czasie do tak ogromnych pieniędzy w kraju biedy i tragedii ubóstwa? Można mając poparcie w systemowych układach. Inaczej nie można! Moment jakiegokolwiek sprzeciwu dla niesprawiedliwości społecznej skutkuje wysłaniem oddziałów prewencji w imię obrony wolnego rynku i praw własności jednych do bogactwa a drugich do nędzy. Prawo do nędzy a nie do stabilizacji posiadają oddziały prewencji tylko nie są tego świadome.
    To wyjątkowo racjonalny sposób działania desantu rozpoczętego 1989 roku. Jest niewielka różnica pomiędzy czasem aparatczyków socjalizmu a teraźniejszym. Jest tylko mniej ofiar, ale represje są podobne a myślę, że nawet gorsze. Nie bije się ludzi, bo są setki technik pokojowego jak bym to nazwał ujarzmiania narodu i tworzenia kasty niewolników. Warsztat rozbijania klasy pracującej dopracowany został do perfekcji w latach 1989-2002 i postępuje nadal. Nazwano go jakże perfidnie prywatyzacją. Środki na zakup posiadali jednak w większości ci, którzy wywodzili się z ówczesnej władzy komunistycznej albo byli z nią wieloma sposobami związani.
    Nie odrzucam jednak nielicznych jednostek, które działały w sposób prawy. Ci niemniej nie posiadają tak ogromnych pieniędzy jak medialne dzisiaj Lwy. Skłamałbym i byłbym stronniczy gdybym tego nie zauważył.To jednakże jest sfera mikro i gloria tym, którym się powiodło.
    Nie pragnę wracać do historii, lecz w tym jednym przypadku jest to uzasadnione. Znani są w pamięci naszego pokolenia ludzie z pierwszych stron socjalistycznych gazet. Wówczas młodsi, lecz dzisiaj o lat wiele starsi, ponownie nie schodzą ze szpalt prasy. Odmienieni rumiani i wierzący teraz w Boga i swoją partię. Jak to możliwe acz naród pogonił aparatczyków lat temu trzynaście. Jakąż to okrężną drogą i nieznanym tunelem wpełzli oni niczym syczące węże ze swoimi poplecznikami minionych lat. Wpełzli bo my na to przyzwoliliśmy i ponownie zawierzyliśmy pięknie opakowanemu kłamstwu. O ironio historii i niespełniona nadziejo kiedy wyuczysz nas szacunku dla prawdy a nie pustych słów.
    Bezrobotni nędzarze, obywatele ,ludu niepracujący stolicy.
    Jak to się stało, że tych, których pogoniliśmy rządzą nami do dzisiaj pod inną nazwą.
    Bez czerwonych legitymacji, lecz z kapitalistyczną prawdą o wolnorynkowym wzroście własnego głównie kapitału. Nie oni są głupcami a naród Polski, który na to zezwolił.
    Wybraliśmy ich, bo poprzednicy posiadający kapitał zaufania okazali się złodziejami.
    Naród nie potrafi skonsolidować swych tlących sił by przeciwstawić się zarówno jednym i drugim. Jest pełen własnej małej prywaty i nie dokona niczego, co zagraża jego własności.
    Nie przeciwstawię się, bo mnie wyrzucą i stracę wszystko. Tak wielu mówi i tak też myśli
    Władający potrafią tę słabość wykorzystać i manipulują nami za naszym przyzwoleniem.
    Wielu utożsamia władzę SLD z opieką państwa nad obywatelem. To ci sami ludzie, ale ich myślenie jest zupełnie inne i nie ma nic wspólnego z Edwardem Gierkiem tak mile wspominanym przez moje pokolenie. Jedynym z socjalistycznych elit który dawał nadzieję na lepszy los.
    Tak naprawdę on był promotorem zmian, które nastąpiły wiele lat później ale zostały zdeformowane. Oni potrafią zmieniać odcienie, bo posiadają potężne środki. Wiedzieli wówczas, że ich świat ponownie powstanie i będzie różowy, lecz tylko dla nich. My nie posiadaliśmy farb, więc kolory marzeń pozostały w tyle gdy ich znaczą na murach scenariusz ubóstwa. Zrobiono z nas siłę napędową dla zamierzonych celów.
    Nie ma siły politycznej, która oparła by się tak prawicy jak i doskonałemu desantowi ludzi byłej PZPR. Moc, która reprezentowała by nas wszystkich, lecz wynikowo ukrócała samowolę i prywatę w imię narodowego dobra i zachowania naszego jestectwa.
    We współczesnym świecie agresywnego kapitalizmu tylko jedność ponad podziałami pozwala trwać i się nadal rozwijać. Tę jedność rozbito w 1989 roku i nazwano ją okrągłym stołem z tymi samymi rycerzami. Rozbito przemysł nadając aktowi temu wykonawczy tytuł – Prywatyzacja . Ta doskonale przygotowana akcja desantu powiązanego z uprzednią władzą sprawiła pozbycie się ewentualnych zgromadzonych w jednym miejscu mas niezadowolonych pracowników. Ów socjalistyczny błąd jest dzisiejszej władzy znany i za nic w świecie go nie powieli. Mają słuszną rację, bo rozczłonkowanie grup to może i nad nimi trudniejsza kontrola, ale o wiele mniejsze ryzyko powstawania procesów przeciwnych polityce władzy.
    Siły tychże procesów!
    Gdyby jednak do nich doszło to jest policja opłacana za nasze pieniądze. I jak to premier niegdyś w swej mądrości powiedział… bo od tego ona jest. To zamierzony cel postaci spod znaku elit sprzed 1989 roku. Tworzenie spółek w dużych zakładach to nic innego jak rozdrobnienie grup pracowniczych. Późniejsze zaś podawanie do publicznej wiadomości cykli upadłościowych jest przemyślanym przebiegiem upadku tychże firm o z góry opracowanym scenariuszu. Następuje ich zamierzona likwidacja i utrata miejsc pracy.
    Głownie dotyczy to firm zbrojeniowych. Gdy tak naprawdę się zastanowimy to poprzemy tezę iż od lat nakazowo następuje jego likwidacja. Wszystko ma być tańsze ale czy ktoś policzył jakie straty poniesie społeczeństwo przez utratę swoich miejsc pracy. Czy aby koszta z tego wynikłe nie przekroczą nieznanych nam bliżej offsetowych korzyści.

    Z nas wszystkich jawnie robi się głupców i wmawia nam że obca woda jest lepsza i tańsza.
    Za nic mają oczekiwania pracy i chleba. Nieliczne jednostki będące u władzy nie były z partią socjalizmu nie związane.
    Niegdyś walczący z ludźmi tamtejszej władzy i do teraz się jąkający potrafią publicznie gestem wypowiadać słowa swej miłości do wcześniejszych prześladowców. Może, więc ci ludzie nigdy tak naprawdę nie byli przeciwnikami i doskonale wiedzieli, że kierować będą nami ponownie. Prześladowcy nie byli zaś ich prześladowcami. Może to była tylko polska ruletka, w której ponownie wygrali namiestnicy Jałty. Może tych, których uważamy za bohaterów nimi nie są. Może bohaterami są tylko polegli w chwale za Polskę, którzy niczego już nie powiedzą i dobrze, że tego nie widzą.
    Cześć i chwała ich pamięci. Do was niemi bohaterowie narodowego zrywu ,który podziwiał niegdyś świat. 1980 rok – historia. Gdańsk, manifestująca Polska, Solidarność i teraz ci, których pokonaliście powracają w innych maskach. Przeistoczyli się z komunistów w kapitalistów i nadal są posiadaczami. Trwonią łzy nad waszymi mogiłami i prawią szydercze kłamstwa.
    Jak to stało się możliwe?
    Prezydent Kwaśniewski wymieniany jest w kuluarach NATO jako potencjalny następca sekretarza Robertsona. To niedorzeczne, bo człowiek ten nie potrafi przeciwstawić się fali zagrożeń terroryzmem biedy we własnej Ojczyźnie a tylko jak papuga powtarza namiestnika Izraela Busha. Amerykańskiego prezydenta ,który nie pragnie pokoju i wyjaśnień. Pragnie wojny i za wszelką cenę do niej zdąża .Interesy innych nie mają przecież znaczenia tak jak ich opinie. Dowody można przecież spreparować a Adolf Hitler uczynił to niegdyś w Gliwicach.
    Król Polski posiada wielu przyjaciół nawet wśród tych, którzy jeszcze nie tak dawno mylili jego nazwisko. W latach osiemdziesiątych ci jego przyjaciele walczyli z takimi jak on komunistami. Sam zaś był przedstawicielem Rządu, którego władze namierzały rakiety na państwa zachodnie. Na jego przyjaciół. To wszystko wydaje się bez sensu a jednak jest i trwa.
    Ile trzeba zmienić kolorów by stać się tak dostrzeganym.
    Mój stary Ojciec mawiał, że polityka to śmierdząca rzecz a politycy to ignoranci i tak naprawdę boją się tylko utraty władzy i własnych sakiewek. Strażniku Konstytucji ludzie sami nauczą się tworzyć swój świat spokojnie acz z trudem. Niech Pan nie pomaga, bo tego i tak Pan i tak nie robi. Błagam niech Pan już tylko nie przeszkadza. Bezrobotni wiedzą, czym jest polski pseudo kapitalizm i dlatego łączą się by bronić przez siebie samych tworzonych miejsc pracy . Na wysypisku Prezydencie III RP a nie w Sejmie. Cóż Pan ma do tego skoro to wolny rynek? Ma Pan wiele acz to Pan jest strażnikiem Konstytucji, która nakazuje im walczyć o swoje i to prawo im nadaje. Biorą, więc w swoje ręce swój byt a chcą tak niewiele.
    Wówczas państwo wysyła siły by im….tę małą cząstkę nadziei odebrać. Właściciel wysypiska wyraża słuszny pogląd na sprawę zaś stworzenie spółki przez tych ludzi jest idiotyzmem samym w sobie. Państwowe instytucje zabiorą im wszystko powołując się na prawo i konstytucję, której Pan a nie oni jest strażnikiem. To fakt, że Rząd nie jest od tworzenia miejsc pracy. Nie jest też zainteresowany potrzebami społecznymi. Czym więc władza tak naprawdę jest zainteresowana?

    Marian Andrzejczak

    p.s pasożytowaniem

     

     

     

  4. Pan Marian przeprowadził trafną i prawidłową diagnozę funkcjonowania systemu, jednakże nie może (a być może?) nie chce zrozumieć kilku podstawowowych rzeczy. Mianowicie należy odpowiedzieć sobie na dwa fundamentalne pytania. Po pierwsze, co jest źródłem władzy? Po drugie, w jaki sposób zdobywa się/ zmienia się władzę? Konkretne fakty dowiodły, że jego laboraty pisane w komentarzach w najmniejszym stopniu nie wpłynęły na jego wyniki w ubiegłorocznych wyborach samorządowych. Jak widać te wydarzenia nie skłoniły do żadnych refleksji. Oznacza to, że do swoich poglądów/racji nie potrafił przekonać innych, co wcale nie jest równoznaczne z twierdzeniem, że wszystko co pisał było jedynie kanalizowaniem frustracji i odmętem szaleństwa. Nie oznacza to również, że nie ma on racji w tym co pisze, a jego opinie są totalnymi bzdurami wyssanymi z brudnego palca. Rzeczywisty problem polega na tym, że sposobem i formą komunikowania skutecznie odstarzył innych ludzi, którzy jeśli nawet identyfikują się z pewnymi jego przemyśleniami, to nie identyfikują się z nim. To jest sedno sprawy. Niestety już jest za późno, aby przyjąć inną perspektywę myślową i sposób działania. Mleko się rozlało…

  5. marianandrzejczak | 10 lutego 2015 at 4:46 pm | Odpowiedz

    A bo marian Panie Dyskusja nie zrobił nawet jednej ulotki .Nie podałby ręki staro-nowym którzy pozostali u steru gdyby co nie daj Boże ….no wiesz. A bo pan marian nie miał zamiaru być NIEPoradnym gdyż nie ma zdrowia i PRYWATY a rada z radzeniem ma tyle wspólnego co ja z Pamelą Anderson. Gardzi cwaniakami ,pasożytami i Ssaczo-klikami co nie oznacza że wszędzie jest tak jak na północy kraju w „G….mieście”. Jest wierny idei i jak się system zacznie walić a zacznie wtedy o ile sił starczych starczy dołączy do tych co Ssaczo- kliki odpowiednio potraktują. To jest pewnik  i dziejowa sprawiedliwość. "Frustracja" bardziej OPÓR  mariana trwa15 lat czyli wnet tyle ile radość bycia Pretendentem G….miasta” przez pewnego OdSOBNIKA

    Nie jest tak że moje działania niczego nie wnoszą. Wnoszą więcej niż sobie myślisz i to dużo więcej .Jest to jednak inna płaszczyzna. Teraz nie chodzi już o dyskusje czy racje tylko o obronę życia i zwykłego przetrwania Polaków. Opowiadano mi, iż pewna „śifinia” z miasta na płn Polski(wyobraź sobie) ulokowała swój ryj w kilku korytach pod jednym adresem. Wczoraj zaś słyszałem w TV że jedna kobieta rozpacza z powodu utraty 50kartofli którymi chciała zapłacić za energię. Śifinia o której wzmianka sama jedna rocznie zżerała 450000 kartofli (wykazywanych!) Mamy się  godzić bo istnieje prawo ŚIFIŃ ku KORYTU a Polaków ku NIEDOSYTU? Byłem w polityce. Znam wielu ludzi. Byłem w wielu krajach Europy i nie tylko lecz czegoś takiego w UE nie widziałem nigdzie poza Polską Rumunią i Bułgarią. Polska jest Naj podobnie jak NAJ jest „miasto G” na płn Polski.

    Pasożyty politykierskie napisały sobie prawo ,zaanektowały miejsca przestrzegania tegoż prawa Zbudowały  świat klik z  kastami i enklawami dobrobytu gdzie brak tylko wież strażniczych z karabinami maszynowymi . Miejsca pracy kast to JSW,KGHM,KW,ORLEN  oraz wszelakie spółki miejskie samorządowymi ZWANE .Oni żyją a reszta Polaków oprócz złudzeń nie ma nic i nic mieć nie będzie. W perfidny i ich prawem narzucony nam sposób spaśli się finansowo lokując swoich wszędzie tam się da ssać pieniądze i pozyskiwać dochody z setek źródeł. Co niezrozumiałe ciągle im mało. Nikt poza nimi samymi ich nie interesuje. Tak powstała KLASA Nadludzi. Oni to wykupują zagrabione społeczeństwu dobra. To są PANY choć wylazło toto często ze styropianu to PANY. Dlatego historia kołem się toczy a nie DYSKUSJA panie dyskusjo!

    Uwaga iż mam nie akceptowany przez innych sposób komunikowania są idiotyczne. Po pierwsze nie narzucam nikomu czytania moich tekstów. Po drugie mało mnie interesuje czy ktoś mnie akceptuje Jest niewielu piszących w tym nijako przy okazji krytykujących mój sposób działania . Dlaczego? Oboje wiemy! Sądzę Szanowny Panie że krytyka mojej osoby i opluwanie jej byłaby na rękę Ssaczoklikom .Po trzecie mój kanał na youtube jest w pierwszym milionie popularności(na kilkadziesiąt milionów) To kanał polityczno – społeczny a nie gołych tyłków. Zatem Dyskusjo może dyskusję trza jednak począć? Opór społeczny który się rozszerza nie wziął się z powietrza czy też z faktu że nie lubi się danego Pretendenta czy Prezesa bo już nawet Armia ma dość tego burdelu.

    Nie uzurpuję sobie prawa do bycia wodzem jak pasożytnicze OdOSOBNIKI w RP.

    Kompletnie się do przywództwa nie nadaję. Jestem typem wojownika a na dowódcę czekam z utęsknieniem . Żołnierzem byłbym dobrym i rozkazy wykonywał rzetelnie. Rozkazy dotyczące rozliczeń Ssaczoklik jeszcze rzetelniej. Mam wielką nadzieję że żołnierzem owym zostanę by bronić tego kraju przed Ssaczami, klikami i Pasożytami. Rozkazy zaś demokratycznej likwidacji tego elementu wykonywałbym z uśmiechem

    Wracając do kwestii bycia Radnym. Tylko w przypadku gdyby  nowo -stara władza umyła ręce w kwasie solnym by nie pozostał minimalny ślad zapachowy. Podanie ręki tym ludziom jest dla mnie dyshonorem ponieważ nimi i tym systemem gardzę jak niczym innym.. Od zawsze -na zawsze w czym mi dopomóż Bóg prawdziwy – nie  MAMONA.

    AMEN

    • Bo większość od myślenia głowa boli, prawda p.Marianie? Pozdrawiam serdecznie i życzę owocnych oraz trafnych postów.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*