Zastępca burmistrza mnie zniesławił

W swoim piśmie, nazwanym „sprostowaniem”, chociaż zupełnie niczego nie wyjaśnia a tym samym nie prostuje, zastępca burmistrza Pyskowic Wiesław Leszczyński nie tylko całkowicie odszedł od tematu własnej, sugerowanej moją publikacją interesowności, ale w dodatku w sposób całkowicie bezpodstawny pomówił mnie o podawanie nieprawdy, brak rzetelności dziennikarskiej, staranności w pracy, oraz niepodanie źródeł swoich informacji (http://info-poster.eu/sprostowanie-zastepcy-burmistrza-pyskowic-wieslawa-leszczynskiego/).

 

Każdy z powyższych zarzutów mija się z prawdą w sposób oczywisty i stanowi próbę poniżenia mnie w oczach odbiorców jako dziennikarza i publicystę. W tej sytuacji pozostaje mi jedynie droga prawna, przy czym na pewno już w poniedziałek skieruję do Prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa z art.228 kodeksu karnego, a rozważę wystąpienie z prywatnym aktem oskarżenia w związku z czynem określonym w art. 212 kodeksu karnego. Podkreślam w tym momencie, że dołożyłem starań, aby Pan Wiesław Leszczyński mógł w sposób rzetelny i jasny wytłumaczyć przedstawione przeze mnie okoliczności.

A okoliczności te jednoznacznie sugerują, że mogło dojść do wyczerpania znamion czynu określonego w art. 228 kk, co musi uznać lub wykluczyć Prokuratura.

Z całą pewnością informacje podane przez Pana Leszczyńskiego w żaden sposób nie odnoszą się do oczywistego faktu, że od 9 listopada 2011 roku jako właściciel działki nr 132 wiedział, że działką tą zainteresowana jest spółka EKOFOL II. Dla sprawy nie mają żadnego znaczenia uchwały z lat poprzednich, na które się powołuje. Podkreślam raz jeszcze, że w tej sprawie istotne jest tylko, że Pan Leszczyński był właścicielem działki nr 132, co do której spółka EKOFOL II wystąpiła z postulatem zmian (wniosek z 9 listopada 2011 roku) i którą Wiesław Leszczyński sprzedał tejże spółce w lipcu 2013 roku za bardzo korzystną cenę. Biorąc zatem pod uwagę doprowadzenie do sytuacji prawnej pozwalającej na rozbudowę składowiska w postulowanym przez EKOFOL II kształcie (z działką 132), należy uznać, że działanie to leżało w osobistym interesie Pana Leszczyńskiego, przeciwnym do wielokrotnie wyrażanego w formie protestów interesu społecznego. Działanie takie zgodnie z regułami językowymi, nazywa się interesownością. 

Wszystkie te fakty podałem w kwestionowanym przez Pana Leszczyńskiego tekście. W każdym wypadku podałem precyzyjnie źródło informacji. Pan Leszczyński zarzuca mi jednak publicznie nierzetelność, niesprawdzenie i niepodanie źródeł informacji.

Posłużyłem się tylko i wyłącznie zweryfikowanymi faktami, tymczasem Pan Leszczyński publicznie stwierdza o mnie, że nie znając treści aktów notarialnych (po co? – istotne jest tylko, że dotyczyły sprzedaży działki 132) „na zasadzie niczym nieuzasadnionych domysłów i tworzonych na potrzebę chwili własnych teorii spiskowych, podważa moją wiarygodność, zarzucając stronniczość w działaniu”. Przede wszystkim, chyba celowo, Pan Leszczyński myli „stronniczość” z „interesownością”, bo tej dotyczyła moja publikacja, w której stwierdzam rzecz oczywistą, że będąc zainteresowany sprzedażą własnej działki nie był z definicji bezinteresowny.

Jeśli chodzi o dalszą część niezrozumiałych sugestii p. Leszczyńskiego, zaczynam sądzić, że ma poważny problem ze zrozumieniem treści moich publikacji. Przede wszystkim nigdy nie powoływałem się i nie wskazywałem na żadne ustalenia CBA – o postępowaniu tejże agencji wobec zainteresowanego do tej chwili po prostu nie wiedziałem. Postanowienie Prokuratury do którego zaś się odnoszę traktuje o kwestiach rzetelności p. Leszczyńskiego w oświadczeniach majątkowych i w tym też kontekście przywołuję własną publikację na ten temat.

Nie może by tak, że w odpowiedzi na uzasadnione zarzuty formułowane przez media zgodnie z ich społeczną misją, funkcjonariusz publiczny zareaguje publicznymi pomówieniami. Owszem, dziennikarz w takiej sytuacji jest również osobą publiczną – wolno go oceniać, krytykować. Nie wolno jednak pomawiać, dyskredytować – w tym zakresie jest osobą chronioną prawnie, podobnie jak sam funkcjonariusz publiczny. Kłamstwo w relacjach samorząd – społeczność jest niedopuszczalne. Jak zatem stwierdziłem na początku, zgłoszę do Prokuratury sprawę sprzedaży działki nr 132 i rozważę wystąpienie z prywatnym aktem oskarżenia.

Dariusz Jezierski

4 Comments on "Zastępca burmistrza mnie zniesławił"

  1. Właściwa i bardzo wyważona reakcja Panie redaktorze – uznanie, za odkrycie prawdy i determinację. W takiej sytuacji nie ma innego wyjścia jak tylko zawiadomić organa ścigania wobec pana W.Leszczyńskigo. Niedopuszczalnym jest publicznie dyskredytować dziennikarza posługującego się faktami, a nie domysłami. W tym przypadku wkładanie w jego usta podawanie nieprawdy jest nie tyle nikczemne, ale też podłe. Jak można było przypuszczać – pan wiceburmistrz ma wielkie zero na swoją obronę, niby chce pokazać swoją reakcję, a z drugiej strony chowa się do przysłowiowej dziupli. Robi to bardzo nieudolnie pognębiając się jeszcze bardziej. Po co w ogóle w tej sytuacji zabiera głos na forum publicznym?. Można przyjrzeć się całemu procesowi „współpracy” UM-EKOFOL II od roku 2011 do chwili obecnej – gdzie sprawy studium, planowania przestrzennego dziwnym trafem ukierunkowane są na działkę 132. Wnioskodawcą uchwał był zawsze burmistrz, czy to nie jest przysłowiowa ustawka?. W tej sytuacji Panie redaktorze należałoby zapytać pana W.Kęskę na okoliczność sprzedaży działki 132, ale też „przysłowiowej ustawki” skoro to on był wnioskodawcą uchwał.

  2. Wiesław L. zaprezentowanym sprostowaniem według mojej oceny wbił gwóźdź do własnej trumny politycznej,wielki szacunek dla redaktora info-postera Dariusza Jezierskiego,którego cenię za profesjonalizm,odwagę i zaangażowanie w przyszłość Pyskowic,które dzięki pseudo oligarchom przechodzą bardzo trudny okres w swojej historii w zakresie realnego ryzyka skażenia środowiska naturalnego.Pozdrawiam i życzę wytrwałości.

  3. Burmistrz ma wszystko w d..ie bo on nie mieszka na terenie Pyskowic tylko w sasiedniej gminie wiec mu widac juz wszytko wisi, byle tylko kasa za stanowisko byla !

  4. marianandrzejczak | 17 kwietnia 2015 at 8:09 pm | Odpowiedz

    Dzisiaj na programie Da Vinci oglądałem ciekawy program o Ludwiku który niczego dla ludzi nie zrobił i musiał wiać. Złapali go i ścięli. Opór jest tylko kwestia czasu. Napięcie tej liny nie osiągnęło jeszcze punktu MAKSI. Spokojnie. Już niedługo oligarchom skwaszą się ich ryje w RP. Zaręczam iż nie są Bogami choć te prostaki RP tak myślą. Takie prawo prostaków.

     

Leave a comment

Your email address will not be published.


*