Zbigniew Wygoda o moich szansach. A ja…

19 komentarzy

Motto: Oddziaływania ciał są zawsze wzajemne. Siły wzajemnego oddziaływania dwóch ciał mają takie same wartości, taki sam kierunek, przeciwne zwroty i różne punkty przyłożenia (każda działa na inne ciało).

Isaac Newton

 

W ostatnim numerze "Życia Gliwic" znalazł się obszerny wywiad ze Zbigniewem Wygodą, przewodniczącym Rady Miasta, kandydatem na prezydenta Gliwic w poprzednich wyborach, który tym razem ubiegał się będzie wyłącznie o mandat radnego. Ponieważ ostatnie zadane przez red. Zbigniewa Lubowskiego pytanie dotyczyło mojej osoby, pozwalam je sobie przytoczyć. Wraz z odpowiedzią, rzecz jasna.

 

POLEMIKA

Cóż, póki co nie przypominam sobie ostrej polemiki z Panem Przewodniczącym, ale kiedy do takiej dojdzie, zapewne i on i ja poczujemy różnicę. Póki co, nie było nawet powodów do żadnych ostrzejszych wymian zdań (przypominam sobie bodajże jedno oświadczenie Zbigniewa Wygody, publikowane zresztą na info-poster.eu), przede wszystkim z tego powodu, że starał się on nie zabierać glosu w sprawach szczególnie drażliwych, czy wymagających zdecydowanego działania. Zarzutów co do nadmiaru emocji również nie pamiętam, choć przyznam, że mogłem coś przeoczyć. Pozwolę sobie natomiast zauważyć, że brak tego, co Zbigniew Wygoda nazywa "emocjami" ja sam nazywam kunktatorstwem, oportunizmem, a w skrajnych przypadkach społeczną ślepotą. Tu zatem programowo się różnimy. Na szczęście, mimo wszelkich różnic, obaj nalezymy do ludzi myślących zdecydowanie prgmatycznie, otwartych na merytoryczną współpracę, która zresztą często miała miejsce. 

Teraz jeszcze słowo w kwestii racjonalizmu, którego mam zdaniem Pana Przewodniczącego zbyt mało. Cóż, gdyby nie mój racjonalizm właśnie, Pan Przewodniczący zapewne nadal by wierzył w nieomylnych prawników pana prezydenta i jego super menadżerów. Zapewne bez emocji, ale by wierzył.

Przy okazji bardzo dziękuję za cenną radę. Przede wszystkim zapewniam, że nie będę nikogo nachodził w domu, aczkolwiek rzeczywiście celuję w kampanię bezpośrednią. Door to door zostawię natomiast tym politykom, którzy jeszcze niedawno  sądzili, że mają silne zaplecze polityczne i społeczne nawet. Może to być przeszłość, a jawiące się w bliskiej perspektywie podonaldowe sieroctwo może się znacząco odbić na wynikach najbliższych wyborów. Bo szanowny premier zrejterował i ta prawda będzie coraz bardziej do Polaków docierać.

Pozwolę sobie jeszcze na dygresję. Z wypowiedzi Zbigniewa Wygody przebija wyraźnie przywiązanie – nadmierne – do partyjnych pieluszek, które nazywa zapleczem politycznym. Cenę za to przywiązanie niektórych samorządowców do "opieki z góry" płacimy wszyscy od dawna i to w całym kraju. Czas zapracować na zaufanie (zaplecze) społeczne. Czy je mamy (bo nie jestem sam), pokażą wybory. Jeśli jednak mamy jakiekolwiek, na pewno nie zmarnujemy go tak, jak zrobiła to gliwicka Platforma po ostatnich wyborach samorządowych, ale potraktujemy jak biblijny talent. Bo własnie wraz z przyjaciółmi wstępujemy na pewną drogę, której długości nie znamy. Cel jednak widzimy wyraźnie: miasto na miarę jego mieszkańców.

Dariusz Jezierski

19 Comments on "Zbigniew Wygoda o moich szansach. A ja…"

  1. czytająca uważnie | 2 września 2014 at 8:49 am | Odpowiedz

    "zbyt wiele emocji,zbyt mało racjonalizmu". Pan Z.Wygoda potrafi tylko takie bla bla bla-przepraszam ale bla bla bla wrażenia na ludziach nie robi.Mówi Pan Wygoda tak jak ktoś komuś coś,ewentualnie nikt nikomu nic ,to przypuszczam,że wątpię.Niech Pan już lepiej leczy ludzi.Dziękuję.

  2. Brawo, odpowiedź godna kandydata na Prezydenta Gliwic. Dr Wygoda chce być radnym, no cóż marzyć można, a czy otrzyma poparcie to inna sprawa ?  Proponuję dobrze leczyć pacjentów zamiast źle "uprawiać" politykę.

  3. Ciekawe co Franco naobiecywał PO skoro wystawiają swojego niewidzialnego kandydata Borysa Budkę. I w dodatku gościa  z Zabrza. Cóz, Wyoda jest spalony jako wiecznie niewybieralny kandydat PO ale dla wygody,czyli ciepłej posadki będzie się podlizywał nawet Piotrowi Gerardowi Wieczorkowi. Ten człowiek nie powinien być nawet radnym  Gliwic. Niech sie wystawia w Zabrzu albo Bytomiu. Radni PO  są współodpowiedzialni za korupcyjny proceder w UM a Pan Wydoda siedzi w kieszeni Franco . PO ma w swoich szeregach Piątą Kolumnę i nawet tego nie zauważa dlatego droga ,na którą wkroczył wyodny Pan Wygoda z przyjaciółmi będzie kręta i wyboista.To droga oszustów. Dosonale pamiętam .czego nie zrobił Pan Wygoda dla mieszkańców Gliwic i mam nadzieję, że Gliwiczanie  mu tego nie zapomną,

  4. No skoro Pan Wygoda tak straszy, ze Twoje szanse nie sa zbyt duze to koniecznie trzeba je zwiekszyc. W zwiazku z powyzszym zaraz po przeczytaniu powyzszego nabylam bilet lotniczy droga kupna i bede bardzo mozno na Ciebie glosowac 16tego. A 17tego bedziemy jeszcze mocniej swietowac. Przynajmniej mam taka nadzieje.

  5. Panie Redaktorze, smieszą mnie wizje i prognozy pana Wygody. Zatrważa jego hipokryzja i kunktatorstwo. Też jest powlizywany w układ. Jest nieuczciwym tchórzem. Zrobił tylko tyle, by nikt nie powiedział, że NIC. Ale ja wiem Panie Wygoda, Opowiem innym. Jeszcze nie raz.

  6. Od wielu miesięcy istniała możliwość zapoznawania się z dokumentami i artykułami publikowanymi przez red. Jezierskiego. Trąbił on na lewo i prawo o bezprawnym i wadliwym funkcjonowaniu urzędu prezydenta Frankiewicza i zarządzanych przez niego spółek oraz lichej i bezużytecznej aktywności radnych przewodzonych przez rozmówcę red. Lubowskiego. Oczywistym jest i jasnym jak słońce, że gdyby Jezierski bredził i łgał to nękano by go licznymi procesami o zniesławienie dobrego imienia wytaczanymi przez szeroką paletę bohaterów jego opowieści. Jak wiadomo i co można sprawdzić włos z głowy Jezierskiego nie spadł. A to głównie dlatego, że nie mogło dojść do zbrukania dobrego imienia osób nie dysponujących takim imieniem.

    Dzisiaj główne racje Jezierskiego zostały już przesądzone w licznych oficjalnych stanowiskach stosownych instytucji. Jednak podczas gdy Jezierski wcześniej wykazywał i uzasadniał czarno na białym liczne przekręty dające się stwierdzić gołym okiem, gdy podtykał efekty swoich kolejnych dociekań pod nos przewodniczącego rady miasta ten milczał jak zaklęty i zamierał w bezruchu. Trudno się dziwić milczeniu Frankiewicza i towarzyszącemu mu dworowi. Nakryci na szachrajstwach i licznych lewych kombinacjach grają ile się da wariata. Udawali i udają nadal, że Jezierski oraz Info-Poster nie istnieją. Frankiewiczowi nazwisko Jezierski nie przechodzi jak wiadomo przez gardło. Sam fakt, że Jezierski stał się rywalem w nadchodzących wyborach musi być dla Frankiewicza bolesnym kuksańcem. On, wybraniec lokalnego społeczeństwa, dany Gliwicom geniusz ze Zwycięstwa, postać niemal pomnikowa, nie dostępując zaszczytu wejścia na wyższy szczebel politycznej hierarchi został zmuszony walczyć ramię w ramię o fotel prezydencki z jakimś Jezierskim, którego istnienia nie dopuszcza nawet do swojej szybkiej jak błyskawica myśli.

    Warto przypomnieć, że jedyną osobą z publicznego obiegu, która zaregowała i wykazała aktywność w sprawach podjemowanych przez Jezierskiego okazał się poseł Gałażewski. Uznał on, że sprawy przybrały taki wymiar, że warte by zajęła się nimi najważniejsza kontrolna instytucja w Polsce jaką jest Najwyższa Izba Kontroli. Frankiewicz lżył wówczas nędzny postępek Gałażewskiego a nasłanie na niego kontroli uznawał za element gry politycznej. Czas pokaże ile w tych strachliwych reakcjach było racji. Oficjalne wyniki kontroli NIK przyjdzie nam dopiero poznać. 

    Ale prócz posła Gałażewskiego sprawami odnoszącymi się do rzekomo ukochanych Gliwic mogli się też śmiało interesować Wygoda -przewodniczący rady miasta oraz dzisiejszy kandydat na prezydenta Gliwic a powściągliwy dotychczas zabrzanin Borys Budka. Jak można było zauważyć nieprawidłowosci stwierdzane przez Jezierskiego w Gliwicach nie budziły wcześniej niepokoju obu panów, a przynajmniej nie był to niepokój skłaniający ich do aktywności. Zachodzi więc proste pytanie: co musiałby zrobić Frankiewicz, jakich działań musiałby się dopuścić by panowie Budka i Wygoda skłonni byli przystąpić do działania w trosce o Gliwice?

    Z dotychczasowej aktywności Wygody wnioskować by można, że nieznane mu są zupełnie treści zamieszczane na łamach Info-Posterach a stwierdzone nieprawidłowości są dla niego przykrym i niespodziewanym zaskoczeniem. Za sensację uznać należy fakt, ze Wygoda regularnie przegląda doniesienia Jezierskiego a nawet rwie się do polemizowania. Z wywiadu można odnieść wrażenie, że ten niemrawy na codzień radny wybudza się kilkuletniego snu na potrzeby zbliżających się wyborów. Pozostaje mieć nadzieję, że jego dotychczasowa, kilkuletnia niechęć do działania na rzecz miasta będzie wielokrotnie przypominana i pamiętana podczas wyborów.

    Temu panu już dziękujemy!

     

  7. A na marginesie. Czy NIK skompletował już opasłe teki wniosków pokontrolnych?

  8. Obiektywnie patrząc, to bicie piany i coraz mniej merytoryki w artykułach I-P. A sprawy poparcia, zaplecza itp. zweryfikują wybory.

    • Cóż, dla mieszkańców tego miasta artykuły na temt śmietniska w fontannie, bylejakości w inwestycjach wartych miliony, kadrowych przerostów w miejskich instytucjach, oraz niechlujstwa miejskich służb SĄ MERYTORYCZNE, bo dotyczą ICH PIENIĘDZY i ICH MIASTA.

      Zapraszam również do pomocy w udzieleniu merytorycznej odpowiedzi na wyjasnienie pełnomocnika PRUiM-MOSTY. Nie? Szkoda… 🙂 W takim razie zapraszam do jutrzejszej lektury…

    • Jak widać szanowny pan uważa, że jest całkowicie w porządku, że rynek zaśmiecony. Szanownemu panu również nie przeszkadza ustawki kibolskie na rynku. Ciekawe tylko czy szanowny pan podtrzyma swoje zdanie gdy ktoś wyrzuci panu śmieci panu do ogródka lub na podwórza a w czasie kolejnej ustawki dostanie pan w zęby. Wtedy będzie pan oburzony za pewne i będzie pan wołał gdzie są służby miejskie, gdzie policja. 

  9. Berezowski napisał list do Frankiewicza. Ciekawe co mu odpisze…

    http://berezowski.blog.onet.pl/2014/08/31/kto-zostanie-prezydentem-gliwic/

    • Nic. To nie jest list, tylko objaw choroby. 

      • Uważasz, że cień szansy, że Frankiewicz przegra?

        • Nie. Uważam, że forma "listu", pana profesora nadaje się co najwyżej na twittera. I to jeszcze pod warunkiem, że przymkniemy oko na stylistykę, która powinna być powodem do wstydu nawet dla ośmiolatka.  Jeśli panu profesorowi chodzi o kompromitowanie wszystkich, którzy są w opozycji do obecnego prezydenta, to chapeau bas. Magistrat powinien mu za to płacić.

  10. Gliwice wpadły w pułapkę i żadne wybory nie odsuną Frankiewicza od władzy. Cały świat się zmienia, a Gliwice nie. Ten człowiek zasiedział się tu przez 21 lat i znowu się pcha. To patologia, która sama nie zniknie.

  11. zniszczony przez sitwe | 3 września 2014 at 12:03 am | Odpowiedz

    im bliżej  wyborów tym częściej nazwisko Jezierski będą wymawiać z trwogą i przerażeniem członkowie gliwickiej mafii razem ze swoim bossem Zygmuntem F… ps. Al Capone też był nietykalny do czasu aż pojawił się Eliot Ness. Gliwice bardzo przypominają Chicago lat 20-tych ubiegłego wieku

Leave a comment

Your email address will not be published.


*