„Zemsta” Fredry po gliwicku, czyli spór o mur…

3 komentarze

Od kilku tygodni przewija się w mediach lokalnych informacja o wyburzeniu zabytkowego muru Huty „Gliwice” (tego od strony ul. Jagiellońskiej). Kilka dni temu naocznie mogłem stwierdzić niniejszy fakt barbarzyńskiej dewastacji kolejnego świadectwa naszej historii. Historii która trwała w Gliwicach prawie 140 lat. Ale kilka słów przypomnienia: w 1867 roku niemieccy przemysłowcy Salomon Huldschinsky i Albert Hahn założyli wytwórnię rur stalowych. Dwadzieścia lat później rozbudowano ją o stalownię, gdzie stanęły 4 piece martenowskie i walcownię oraz rozpoczęto produkcję zestawów kołowych dla kolejnictwa. W późniejszym okresie zainstalowano prasę hydrauliczną i uruchomiono ciągarnię rur. W 1904 huta stała się częścią koncernu „Oberschlesische Eisenbahn-Bedarfs AG”. W 1908 wybudowano reprezentacyjny gmach dyrekcji przy ul. Mitręgi (który na nasze szczęście dotrwał do dziś). W czasie I i II wojny światowej zakład przestawiono na produkcję wojenną. Jako ciekawostkę dodam, że dzięki synowi Salomona (właściciela Huty), Oscara Huldschinsky’ego wybudowano w 1892 r. osiedle robotnicze (obecnie przy ul. Chorzowskiej) oraz w 1901 roku kościół pw. Świętej Rodziny, przeznaczony dla robotników tam pracujących. W okresie komunistycznej Polski huta nosiła nazwę „1-go Maja”. Zakład został zamknięty w 2000 roku. I od tamtego czasu następowała powolna degradacja kolejnego „punktu” na historycznej mapie Gliwic.

 

 Zakłady Huldschinsky’ego (późniejsza Huta 1-go Maja – widok od strony dzisiejszego Forum)

W tym miejscu nasuwa się pytanie: dlaczego??? Dlaczego władze miasta, mimo iż nie były właścicielem terenu, pozwoliły na zniszczenie obiektu, który pomijając fakt, iż nie był wpisany do rejestru zabytków, to takowym był (w końcu 1867 rok to dosyć odległa dla nas data). Tu nasuwa się kolejne pytanie: dlaczego nie został on zgłoszony do rejestru zabytków??? I, o ile brak działania w tym kierunku właścicieli (a było ich kilku) wcale mnie nie dziwi, bo przecież z zabytkiem są „same problemy”, bo to trzeba remontować, bo uzyskiwać zgody Konserwatora Zabytków itp., itd., o tyle brak jakiejkolwiek inicjatywy ze strony Urzędu Miejskiego, jest co najmniej zagadkowy. A już na szczególne zainteresowanie agentów z „Archiwum X” zasługuje sposób potraktowania ostatnich „szczątków” muru. Zgodnie z ustaleniami z inwestorem, chcącym wybudować na dawnym terenie huty centrum handlowe „Focus”, miał on zostać wkomponowany w bryłę budynku. Niestety jak wiadomo, firma Parkridge Retail zbankrutowała i sprzedała teren kolejnemu nabywcy, który zabytek ten, w barbarzyński sposób zrównał z ziemią (dodam tylko, że firma nie jest z Gliwic, więc zapewne nie widziała w tym żadnego „sacrum” dla historii Gliwic)

 

 Kronprinzenstrasse (obecna Jagiellońska) z prawej strony widoczny mur „Huldschinskysche Hüttenwerke AG” późniejszej Huty 1-go Maja.

 Sczerze mówiąc, znając gliwickie realia dotyczące obiektów zabytkowych, nie dziwiłbym się takiemu działaniu właściciela terenu, gdyby nie jeden drobny fakt, mianowicie taki, że właściciel zwrócił się z pytaniem do Miejskiego Konserwatora Zabytków czy może wyburzyć mur, podobno zagrażający zawaleniem…

Rzetelność dziennikarska wymaga, aby przekazywać odbiorcy rzeczywistość bez przekłamań i nieścisłości, dlatego o komentarz poprosiłem Miejskiego Konserwatora Zabytków w Wydziale Architektury i Budownictwa Urzędu Miejskiego w Gliwicach. Niestety miejski konserwator, pani Ewa Pokorska jest nieobecna Jednak jeden z urzędników Wydziału potwierdził moje obawy. Na pytanie: dlaczego blisko 150 letni obiekt, nigdy nie został zgłoszony od rejestru zabytków, usłyszałem, że takie zgłoszenie jest dokonywane przez właściciela lub… z urzędu!!! Udało mi się w końcu skontaktować z Zastępcą Naczelnika Wydziału panią Małgorzatą Bessendowską – Kuźmińską, która poinformowała o stanie faktycznym całej tej, zawiłej sprawy. W świetle tychże wyjaśnień można jedynie stwierdzić, że niestety, ale zabytkowy mur został wyburzony zgodnie z Decyzją nr 123/2012 z dn. 05.07/2012 r. wydaną przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Decyzja ta nakazuje właścicielowi terenu rozpoczęcie prac min. 6 tygodni od otrzymania nakazu i jako termin zakończenia wskazuje się dzień 31.10.2012 r.. Według informacji otrzymanych z Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego (wydanie nakazu potwierdził Zastępca Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego dla miasta Gliwice, pan Paweł Tymoszek) decyzja ta spowodowana została niebezpieczeństwem zawalenia się wskutek działania długotrwałej erozji. Wcześniej została wykonana ekspertyza, sprawą interesował się również Wojewódzki Konserwator Zabytków, była przeprowadzona wizja lokalna obiektu… I efekt końcowy jaki jest, każdy widzi… Tyle fakty. Jednak wciąż nasuwają się pytania: dlaczego? Dlaczego pozwolono na akt skrajnego wandalizmu (nie mogę tego inaczej nazwać) choć w majestacie prawa ? Dlaczego „giną” zabytki (to nie jest pierwszy przypadek doprowadzenia do złego stanu technicznego obiektu budowlanego, proszę sobie przypomnieć, pisałem kilkakrotnie o tej sprawie, budynek przy ulicy Ks. Ziemowita 3) w mieście które jest prawie czterokrotnie starsze od całych Stanów Zjednoczonych!!! Co pozostawimy przyszłym pokoleniom gliwiczan jeśli pozwalamy na takie działania. Czy za dwieście, trzysta lat miarą naszej tożsamości i człowieczeństwa będą tylko mury hipermarketów??? Po hucie zostały już tylko wspomnienia, zdjęcia i opowieści byłych jej pracowników… Szkoda…

Chyba zbyt szybko cieszył się Mikołaj Rej z Nagłowic mówiąc: „…niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają…”. A ja parafrazując mistrza Mikołaja powiem tak: niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy to głupcy, o swój dom nie dbają. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że Uchwała XXII/476/2012
Rady Miejskiej w Gliwicach z 23 sierpnia 2012 roku dot. przyjęcia programu opieki nad zabytkami miasta Gliwice na lata 2012-2015,
pozwoli na uratowanie pozostałych jeszcze w naszym mieście zabytków, abyśmy mogli udowodnić potomnym, że nie kierował nami tylko konsumpcjonizm, ale przede wszystkim poczucie estetyki, przywiązanie do historii i tradycji jednego z najpiękniejszych miast Górnego Śląska, a może i Rzeczypospolitej. Zainteresowanych tym tematem odsyłam do materiałów źródłowych, które wykorzystałem w tym tekście: opracowania Żydzi Gliwiccy, red. B. Kubit, Muzeum w Gliwicach, www.gliwiczanie.pl, www.sztetl.org.pl oraz www.wikipedia.pl

 Jarosław Lewandowski

 

 

3 Comments on "„Zemsta” Fredry po gliwicku, czyli spór o mur…"

  1. „…Po hucie zostały już tylko wspomnienia, zdjęcia i opowieści byłych jej pracowników… Szkoda…”

    A może to jest wiecha…? Może nie jest tak źle…? Może to tylko sen…? [nie mylić z Thyssen]
    http://fotozrzut.pl/zdjecia/e6db18bc88.png
    p.s. a pamiętacie za ile to kiedyś kupiono …?
    zemsta jest słodka…

  2. Brat, który pracuje w Londynie w budowlance pokazywał mnie podobne mury kryjące za sobą nowoczesne budowle. Jest tam niedopuszczalne aby tak traktować zabytki. Ścianę można było uratować ale zabrakło woli politycznej żeby to zrobić. Proszę spojrzeć na zabytkowe kamienice w Gliwicach jakie moją różnorodne okna wymieniane wg (bez)gustu i finansowej zasobności lokatorów (dowolność kolorów, kształtu okna i użytych materiałów).
    Co na to gliwicki konserwator zabytków ???

  3. mam pytanie kto jest teraz właścicielem chłodni po hucie 1 maja w Gliwicach

    //www.google.com/search?num=10&hl=en&authuser=0&site=imghp&tbm=isch&q=hłodnia%20huty%201%20maja%20w%20gliwicach&oq=hłodnia%20huty%201%20maja%20w%20gliwicach&biw=1024&bih=678&sei=JFiFUZzpMceVPa3ggIAN#imgrc=_OGTMDQycm8ojM%3A%3B6Ov0ZXmjfYQZqM%3Bhttp%253A%252F%252Ffotopolska.eu%252Ffoto%252F266%252F266839.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Ffotopolska.eu%252FGliwice%252FWszystkieZdjecia%252Fb40100%252CHuta_Gliwice.html%3B1400%3B933

Leave a comment

Your email address will not be published.


*