Zgodnie z ustawą, Marek Jarzębowski nie może być pełnomocnikiem wyborczym

W związku z tym, że rzecznik prezydenta miasta Marek Jarzębowski został pełnomocnikiem KWW Koalicji dla Gliwic Zygmunta Frankiewicza, działając we wspólnym interesie wszystkich konkurentów urzędującego prezydenta w jesiennych wyborach samorządowych, wystąpiłem do Komisarza Wyborczego z następującym pismem, które w poniedziałek złoży w katowickiej delegaturze PKW pełnomocnik KWW Dariusza Jezierskiego "Gliwiczanie":

 

Komisarz Wyborczy w Katowicach

Niniejszym kwestionuję skład osobowy KWW Koalicja dla Gliwic Zygmunta Frankiewicza, w związku z uczestniczeniem w nim Pana Marka Jarzębowskiego, pełniącego funkcję pełnomocnika wyborczego.

Uzasadnienie

1 września 2014 roku zarejestrowany został KWW Koalicja dla Gliwic Zygmunta Frankiewicza, którego pełnomocnikiem wyborczym został Marek Jarzębowski. Fakt znalezienia się w składzie Komitetu Wyborczego urzędnika Urzędu Miejskiego w Gliwicach nie byłby przez nas kwestionowany, gdyby był to urzędnik zajmujący inne niż Marek Jarzębowski stanowisko. Tymczasem Marek Jarzębowski zatrudniony jest na stanowisku rzecznika prezydenta miasta. Z funkcją tą związane są następujące, obowiązki, wynikające bezpośrednio z Zarządzenia Prezydenta Miasta Gliwice nr PM – 2737/12 z 29 czerwca 2012 r. (Rozdział 2 §12 pkt 5):

1. Rzecznik prasowy prezydenta miasta realizuje obsługę medialną prezydenta i Urzędu oraz pełni nadzór nad Referatem Prasowym Wydziału Kultury i Promocji Miasta.

Jest rzeczą bezsporną, iż nie jest możliwe pogodzenie funkcji rzecznika prezydenta miasta (i Urzędu Miejskiego) z funkcją pełnomocnika wyborczego komitetu wyborczego prezydenta miasta, ubiegającego się o reelekcję. Nie ulega żadnych wątpliwości, że interesy „rzecznika prezydenta miasta”, działającego w charakterze pełnomocnika wyborczego komitetu wyborczego prezydenta miasta, będą w pewnym momencie rozbieżne z interesem publicznym, który wymaga od urzędnika „realizującego obsługę medialną prezydenta i Urzędu” całkowitej bezstronności, poszanowania i chronienia interesu prawnego konkurujących w samorządowej kampanii wyborczej komitetów wyborczych.

W interesie publicznym leży, aby nie istniały żadne możliwości wpływania na informacje przekazywane przez samorząd miasta (za pomocą serwisów prasowych i internetowych) przez członka (a tym bardziej pełnomocnika wyborczego) któregokolwiek z zarejestrowanych komitetów wyborczych. W sytuacji, w której mamy do czynienia z osobą odpowiedzialną za całokształt polityki informacyjnej Urzędu Miejskiego, nie do zaakceptowania jest, aby pełniła ona jednocześnie funkcję pełnomocnika komitetu wyborczego urzędującego prezydenta miasta.

Rozstrzygające dla rozwiania ewentualnych wątpliwości powinny być zapisy ustawy z dnia 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych (Dz. U. z dnia 18 grudnia 2008 r.), a w szczególności Art. 30. 1.:

Pracownik samorządowy zatrudniony na stanowisku urzędniczym, w tym kierowniczym stanowisku urzędniczym, nie może wykonywać zajęć pozostających w sprzeczności lub związanych z zajęciami, które wykonuje w ramach obowiązków służbowych, wywołujących uzasadnione podejrzenie o stronniczość lub interesowność oraz zajęć sprzecznych z obowiązkami wynikającymi z ustawy.

Stwierdzić należy, że każda kampania wyborcza, we wszystkich swoich formach, opiera się na formułowaniu i dystrybuowaniu informacji, co z całą pewnością związane jest bezpośrednio z zajęciami wykonywanymi przez Marka Jarzębowskiego w związku z zajmowanym stanowiskiem.

Powyżej wykazałem natomiast, że w omawianym przypadku z całą pewnością mamy do czynienia z okolicznościami „wywołującymi uzasadnione podejrzenie o stronniczość lub interesowność”. Prowadzi to do wniosku, że Pan Marek Jarzębowski z mocy ustawy z dnia 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych nie może pełnić zajęć, związanych z pełnieniem funkcji pełnomocnika wyborczego.

Na podparcie powyższej konkluzji, zmuszony jestem przywołać fakt, który miał miejsce w sytuacji o podobnym charakterze, w związku z referendum w sprawie odwołania Zygmunta Frankiewicza z funkcji prezydenta miasta, przeprowadzonym we wrześniu 2012 roku. Marek Jarzębowski, zajmując to samo stanowisko w Urzędzie Miejskim w Gliwicach, dopuścił się publikowania na zakupionej i administrowanej przez siebie stronie stopreferendum.pl nieprawdziwych treści, szkalujących mieszkańców miasta, korzystających ze swoich demokratycznych praw. Potwierdzone to zostało Postanowieniem Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 17 września 2012 roku, które wraz z uzasadnieniem załączam do niniejszego pisma.

Postanowienie w sprawie Marka Jarzębowskiego

Swoim zachowaniem Marek Jarzębowski potwierdził, że jako urzędnik jednostki samorządu terytorialnego nie tylko nie dochowuje należnej bezstronności, ale również dopuszcza się dystrybuowania nieprawdziwych treści w celu – najwyraźniej tak przez niego rozumianej – ochrony interesów prezydenta Zygmunta Frankiewicza. Nie ma żadnych podstaw by uważać, że taka sytuacja nie powtórzy się w jesiennych wyborach samorządowych, zwłaszcza że Marek Jarzębowski, mimo określonych w ustawie sankcji za jej złamanie, nie poniósł żadnych konsekwencji. Jest to dość oczywiste, zważywszy, że jedyną osobą mogącą te konsekwencje wyciągnąć był prezydent Zygmunt Frankiewicz, w którego osobistym interesie działał Marek Jarzębowski.

Mając na uwadze powyższe fakty, zwracam się do Komisarza Wyborczego w Katowicach z prośbą o zajęcie stanowiska w przedmiotowej sprawie.

Dariusz Jezierski

11 Comments on "Zgodnie z ustawą, Marek Jarzębowski nie może być pełnomocnikiem wyborczym"

  1. Te kmioty są bezczelne ponad miarę! Niech zbudują rakietę i wystrzelą sie w kosmos. Może być za nasze. Byle bezpowrotnie.

  2. A podobno po tylu latach to mają już doświadczenie Ci nasi politycy…

    a może po prostu nie było innego, co się zgodził zostać pełnomocnikiem Frankiewicza… Podlożył się jako Wojtek, to teraz jako pełny-nocnik…

  3. Rządzi nami NAJlepszy meneczment . Czego można oczekiwać od osób znających LEWO lepiej niż prawo? Oh ta durna demokracja tylko przeszkadza . Czyż nie tak Panie Marku Jarzębowski co na wszystko mocie odpowiedź.

     

    NIE TYM RAZEM DWORZANIE. NIE TYM RAZEM

  4. Ten tzw. "rzecznik" założył w czasie referendum stronę internetową i tam pod psudonimem "wojtek" opluwał gliwiczan. To niewyobrażalna historia. Rzecznik prezydenta miasta zakłada stronę i z ukrycia opluwa miesszkańców! Ustalił to wówczas sąd. W normalnym cywilizowanym mieście taki rzecznik wylaciałby z pracy natychmiast i stanął przed sądem. Ale do tego trzeba prezydenta z odrobiną honoru.

    Natomiast Frankiewicz opluwał publicznie gliwiczan mówiąc, że "nikt przyzwoity nie powinien brać udziału w referendum"! W ten sposób obraził także demokrację i  prawo, co powinno skutkować tym, że Frankiewicz nie powinien mieć prawa do pełnienia funkcji samorządowca, a tym samym powinno mu zostać odebrane prawo do kandydowania na prezydenta miasta!

    • To nie jest normalny SYSTEM. To jest MURWA SSalnia RP zasysająca dla swojej grupy wszelkie ..WSZELKIE możliwe dobra. Gdy nie potrafią czegoś wyssać to biorą prawników lewników by o cudzie tak kombinowali prawo czy już lewo naginając owe w prawo albo w lewo… Sorry miesza mi się jak o tym myślę.

       

      Gdyby to był w 5,92% pewnik dobrego SYSTEMU (jak z PODIUM)to nie ośmielłbym się być w opozycji do samorządowego GENIUSZU ZF. Po co skoro byliby w porządku? Nie są w porządku.

      Dla mnie MJ może być szafarzem,szatniarzem,kramarzem i kim tam chce jeszcze. Mam swoje zdanie  o nim jako o samorządowcu . Podobnie jak o Prezydencie i całej górze.

      Prywatnie nic do nich nie mam a niektorych nawet lubię.

      Gardzę systemem który na moich oczach i przy mojej aprobacie stworzyli.

      MEA CULPA

  5. Panie Dariuszu, bardzo dobrze, że przywołał Pan wybryki Jarzębowskiego z 2012 roku i postanowienie sądu. Przy okazji warto pamiętać kto chciał się wówczas ułożyć z Jarzebowskim w sądzie i kto przyciwko temu ostro wtedy zaprotestował. Gdyby nie ten protest, nie byłoby tego postanowienia sądu.

    • Dodać jednak trzeba, żeby zdać sobie sprawę z sytuacji, że nawet bez postanowienia sądu, w świetle przywołanej ustawy niedopuszczalne jest, aby Marek Jarzębowski był pełnomocnikiem wyborczym. ciekaw jestem stanowiska innych komitetów wyborczych, choć rzecz jasna nie wpłynie ono na czynności naszego.

  6. wiadomośc dnia uszok ma troszkę honoru i [poczucia demokracji sam zrezygował z kandydowania proszę który wiekowiec następny

  7. co do jarzębowskiego w gliwicach panują inne standardy i prawo frankiewicza wszyscy inni to szkodnicy zapomniałeś o tym darek

    • Zmieniamy „standardy”. I będziemy je zmieniać nadal. Do skutku

      • W Katowicach mają łatwiej – prezydent Uszok, tak jak obiecał przed rokiem, właśnie ogłosił, że nie będzie więcej kandydować, chociaż wygraną piątą kadencję miał w kieszeni. Chce zostać radnym, być może parlamentarzystą. O dziwo nikt łez nie wylewa, nikt w dzwony nie bije, na trwogę nie woła, że to koniec Katowic, że odchodzi jedyny wódz i wizjoner, że teraz wszystko się zawali… Nie do wiary.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*