Zgromadzenie Generalne WTA – generalnie marnotrawstwo

Od dłuższego czasu mówi się o 8 Zgromadzeniu WTA w Gliwicach. Zacznijmy od przytoczenia słów Zygmunta Frankiewicza, zamieszczonych na stronie internetowej Urzędu Miejskiego:

„We wrześniu w Gliwicach będziemy gościć 40 reprezentantów Stowarzyszenia z całego świata. Głównie z państw, które dzisiaj są liderami innowacji – Korei Południowej, Japonii, Tajwanu i Chin”.

Cóż, wbrew temu co twierdzi Pan Prezydent, barwne, zrzeszone w WTA światowe towarzystwo nie składa się bynajmniej z samych rekinów współczesnych technologii, lecz zrzesza w większości dopiero raczkujące technologicznie kraje (ośrodki) oraz średniaki spoza Korei i Chin. Cokolwiek by nie mówić o możliwościach Kambodży, Bhutanu czy Gambii lub Kostaryki nie są i długo nie będą to gospodarcze i technologiczne potęgi. Tu oczywiście należy stwierdzić z całym przekonaniem, że w zasadzie nic nie stoi na przeszkodzie, aby w Namibii czy w Kambodży powstał silny, sfinansowany przez obcy (czytaj głównie koreański kapitał) ośrodek mający znamiona technopolii, ale należy pamiętać, że nie mając umocowania w rzeczywistej sile rodzimej gospodarki będzie on przez długie lata raczej enklawą i przyczółkiem dla biznesu rodem z Azji. Dobroczynne dla słabych gospodarczo państw długoterminowe skutki, jeśli będą faktycznie, to będą się ujawniać w trwających wiele lat procesach, które należałoby starannie obserwować, modyfikować i wzmacniać bardzo konsekwentnie. Kolejne miasta przystępowały do WTA w różnych okresach, ale póki co, nie mamy chyba do czynienia z żadnym spektakularnym technologicznym boomem w żadnym z nich. Warto podkreślić, że cała południowokoreańska inicjatywa (przecież trzon WTA i jej władze najwyższego szczebla to kilka tamtejszych ośrodków) jest niczym innym jak próbą podążania ?chińskim śladem? (nawiasem mówiąc w ścisłej współpracy z podmiotami z Chin, które zajmują ilościowo drugie miejsce w WTA), bowiem to właśnie ostro z Koreą Południową konkurująca gospodarka chińska pokazała jaki kokosowy biznes można zrobić w przede wszystkim w Afryce. I zwróćmy uwagę, ile państw z tego kontynentu znajduje się już w szeregach WTA.

„Przyznanie naszemu miastu prawa organizacji Generalnego Zgromadzenia to jeden z dowodów na to, że te dobre rokowania zaczynają się przekładać na konkretne projekty, świadczące o tym, że dorastamy do miana technopolii.”

Przede wszystkim zgromadzenia odbywają się co dwa lata w innej lokalizacji. Niektórzy z partnerów, rzecz jasna, nie są w stanie podołać organizacji takiej imprezy z powodów ekonomicznych. Trudno spodziewać się, żeby mogły to zrobić Bhutan, czy Palestyna. Naturalne, że Gliwice zostały ?zapytane? czy podejmą się tej roli. Mniej naturalne, że tak łatwo, decyzją swojego prezydenta, zgodziły się na utopienie w ten biznes jak sądzę blisko 3 milionów złotych. To pieniądze zmarnowane. Nie będzie żadnych spektakularnych korzyści, wielkich inwestycji, na których REALNIE zyskamy, robiąc jakiś technologiczny i innowacyjny skok. Na pytanie, dlaczego Gliwice do WTA zostały zaproszone odpowiedź jest prosta i nazywa się Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna. Ktoś, kto wtedy (w 2005 roku) myślałby, że będziemy przymierzać się do miana technopolii, byłby mimo wszystko raczej fantastą. A jak wyglądają dotychczasowe koreańskie inwestycje w KSSE? Są chyba dwie ? w Gliwicach i w Dąbrowie Górniczej. I nie są ?nosicielami? high-tech, gdyż produkują części z tworzyw sztucznych dla przemysłu motoryzacyjnego. Tanio (ulgi!) i blisko europejskich montowni największych koreańskich marek. Niewykluczone, że koreański kapitał widzi tu dalsze możliwości. Na razie, póki co zarząd WTA zaskarbił sobie najwyraźniej przychylność prezydenta Frankiewicza, który zajmuje eksponowane miejsce we władzach, będąc jednym z pięciu zastępców prezydenta.

Na koniec pierwszej części materiału o WTA, zacytuję jeszcze kilka zdań ze strony UM:

World Technopolis Association (WTA) – Światowe Stowarzyszenie Technopolii – międzynarodowa organizacja z siedzibą w Daejeon w Korei Południowej, do której należy kilkadziesiąt najbardziej zaawansowanych technologicznie światowych ośrodków rozwoju. Stowarzyszenie liczy 80 członków z 40 państw świata, rekrutują się oni głównie spośród państw Dalekiego Wschodu, ale też z Europy, m.in. z niemieckiego Frankfurtu i Heidelbergu, szwedzkiej Uppsali czy francuskiego Lille.

Tak właśnie modeluje się u nas rzeczywistość. W tych zdaniach nie ma kłamstwa. A jednak cała ta informacja jest jedynie półprawdą przykrawaną do wizji, którą chce się w mieszkańcach miasta utrwalić. Bo prawda jest zupełnie inna i wyraźnie ukazuje, że cała organizacja została przez Azjatów stworzona po to, aby stanowić trampolinę do Trzeciego Świata. Kolejną ubraną w misję. Po drodze rzecz jasna nie marnuje się takich okazji jak Gliwicka Podstrefa. I taka właśnie jest prawda ? detale z tworzywa, montownie podzespołów ? to cała ?innowacja? i ?high-tech? jakie dotrą do nas z Azji. Proszę dokładnie przejrzeć listę miast, a nawet państw, które zrzeszone są w WTA. Nie ma tam bynajmniej największych technopolii, są jedynie średniaki. Niektóre państwa o największym wskaźniku innowacyjności (jak Dania, czy Holandia) odpuściły sobie ten temat zupełnie. Dlaczego?

A na dowód jak bardzo zmanipulowana jest powyższa notka podam informację bardziej zgodną z prawdą:

Kostaryka, Uzbekistan, Filipiny, Kambodża, Sri Lanka, Bhutan, Mongolia, Angola, Bahrajn, Egipt, Jordania, Kenia, Mozambik, Iran, Gambia, Namibia, Nigeria, Palestyna, Tunezja, ZEA, Zimbabwe ? to państwa, z których żadnego nie wymienia się u nas oficjalnie, a nawet nie ma na myśli, podając informacje jak ta powyżej. Dodam do tego, że także Białoruś, Meksyk, Grecja, Malezja, Nowa Zelandia, to nie rekiny technologii. Miażdżąca ilościowo obecność gigantów z Korei Południowej i Chin i pokaźna grupa krajów wciąż jeszcze technologicznie zacofanych to właśnie prawdziwa oś WTA, po której odbywa się transfer kapitału w jedną i zysku w drugą stronę. Jesteśmy małym punktem na tej mapie, który jednak może się przydać dla załatwienia pewnych interesów w tej części Europy. I to wszystko. Nie spodziewajmy się, że przypisany sobie trochę samozwańczo (czy naprawdę nikt tego nie dostrzega?) tytuł technopolii, natychmiast uczyni z Gliwic miasto szczególne. Żeby było jasne ? podoba mi się ta wizja (z koniecznymi ?społecznymi korektami?), ale nie zbliży nas do  niej WTA, a te 3 miliony złotych to pieniądze wyrzucone. Szkoda, przydałyby się tu na zupełnie inne cele niż promocja nie wiadomo czego i do kogo skierowana.

O promocji i prywatnej ?ścieżce kariery? Prezydenta Zygmunta Frankiewicza związanej z WTA, o tym czy ta organizacja to naprawdę prężny i dynamiczny twór i o kilku innych aspektach zbliżającego się walnego zgromadzenia już wkrótce w kolejnym materiale.

Dariusz Jezierski

9 Comments on "Zgromadzenie Generalne WTA – generalnie marnotrawstwo"

  1. gogol przejazdem | 5 sierpnia 2012 at 8:19 am | Odpowiedz

    „…O promocji i prywatnej ?ścieżce kariery? Prezydenta Zygmunta Frankiewicza związanej z WTA, o tym czy ta organizacja to naprawdę prężny i dynamiczny twór i o kilku innych aspektach zbliżającego się walnego zgromadzenia już wkrótce w kolejnym materiale. …”

    Spokojnie , spokojnie .
    Panie Dariuszu wie Pan, ile kosztuje wypromowanie wschodzącej gwiazdy ?
    Taka ? dajmy na to Doda, albo Bayer Full..?
    Przy tych wydatkach to, miasto to łyknie jak pelikan ryby ,zamkniemy , albo połączymy szkoły, podniesiemy opłaty za przedszkola.
    Generalnie wprowadzimy nowe opłaty lokalne dla mieszkańców i gitara.
    A gwiazda jest nasza jedyna nie z Bhutaniu (tak się to pisze ? )
    NO NIE ?

  2. Szkoda, że informacje o WTA w artykule nie są pełne. Wszyscy wiedzą, że WTA miało być „miękką poduszką” dla rektora, gdyby nie udało mu się zostać szefem Politechniki Śląskiej na drugą kadencję.

    http://www.polsl.pl/Lists/AktualnosciUczelniane/PokazWiadomosc.aspx?WebPartTitle=ListaWiadomosci&Page=1&WebPartTitle2=Wiadomosc&Filter1Field2=Identyfikator&Filter1Value2=443

    Pozdrawiam,
    Marek

    • Jak napisaliśmy, ten tekst jest pierwszym z dwóch przygotowanych. A i tak już teraz te informacje są „pełniejsze” niż te, które nam dotąd podawano.

      • Cieszę się, że zajął się Pan tą sprawą, ponieważ uważam, że warto ustalić jaki (czy w ogóle) interes w finansowaniu zjazdu WTA mają Gliwice.

        Innymi słowy – dlaczego za „imprezę” rektora płaci prezydent? Skoro rektora nie stać na zorganizowanie spotkania, a z pomocą przybywa kolega, to co ten kolega otrzyma w zamian od Politechniki?
        Nemo est casu bonus…

        Pozdrawiam,
        Marek

  3. A ja się pytam – gdzie w tym towarzystwie są ośrodki amerykańskie? Było – nie było – nr 1 w świecie? Gdzie jest MIT? Gdzie Harvard? Nie ma! Przecież to z amerykańskich uczelni pochodzi najwięcej noblistów! To w USA mają siedziby największe światowe koncerny z zakresu nowoczesnych technologii. I co? Ano, psińco. Wywalenie gigantycznej kasy w błoto na gigantyczną promocję gigantycznego nieporozumienia w Polsce.
    A propos Polski – dziwne, że w tym towarzystwie nie ma naszych krajowych ośrodków, np. Wrocławia z jego parkiem technologicznym – z pewnością o znacznie wyższym potencjale innowacyjnym w nowoczesnych technologiach niż Gliwice.
    Ale naród durny, naród kupi wszystko…

    • Pani Basiu, to oczywiste, dlaczego nie ma ośrodków amerykańskich. Cały twór jest elementem rywalizacji przodujących gospodarek azjatyckich z amerykańską. Nie jest im po drodze.

    • gogol przejazdem | 5 sierpnia 2012 at 3:58 pm | Odpowiedz

      ZA WTA zapłacimy my- MIESZKAŃCY !

      Za przedszkola – kartą.
      Za parkingi – kartą.
      Za śmieci-kartą.

      Wczasy w Bhutanie- bezcenne…

  4. ………………………………………………………….

    • Pojawiła się tu informacja dotycząca strony referendalnej. Zwracamy uwagę, że to nie ten adres. Wszelkie uwagi proszę kierować na adres odpowiedniej redakcji. info-poster.eu nie jest biuletynem informacyjnym OKR i ten stan będzie konsekwentnie podtrzymywany.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*