Zimowy sen gliwickich polityków?

Gliwiczanie, przynajmniej ci czytający jakąkolwiek prasę, przyklasnęli z radością. Oto redaktor Madeja z Gazety Wyborczej raczył był opublikować słów kilka na temat lip z Alei Mickiewicza i to w kontekście ogłoszonych niedawno konsultacji w sprawie Podium! Co więcej, redaktor Madeja pozwolił był sobie na wskazanie, że Zygmunt Frankiewicz pyta mieszkańców tylko wtedy, kiedy mu to pasuje, a ci nie mogą zabrać głosu w sprawach, które ich bezpośrednio dotyczą. Ozwały się po tym medialnym bohaterstwie skąpe póki co „brawa” i pochwały tej rzekomej „zmiany kursu” GW.

Skłonni jesteśmy zapomnieć bardzo skutecznie wyrzynane w forumowym ogródku Łukasza Wspaniałego posty i komentarze z gatunku tych „nieprawomyślnych” i kontestujących politykę gliwickich nieomylnych, już prawie zapomnieliśmy medialne peany Przemysława Jedleckiego z którego „dogłębnej” znajomości gliwickich realiów parę razy ostatnio mogliśmy się pośmiać. Amnezję spowodowało to, że Jacek Madeja napisał o lipach.

Pora zatem wspomnieć, o czym Jacek Madeja nie napisał. O czym zresztą nie napisały także inne lokalne i regionalne media z nielicznymi chlubnymi wyjątkami. I od tych wyjątków zacznę. W przeszłości wielokrotnie obrywało się Gazecie Miejskiej (dawniej Informatorowi Rynkowemu). W ostatnim czasie coraz oczywistsze jest, że decydowało o tym w znacznym stopniu podejście miłościwie nam kierującej obecnie gliwicką promocją Niny Drzewieckiej, która była dziennikarskim ramieniem zbrojnym obecnej Gazety Miejskiej. Za dorobioną gębę w wielu przypadkach odpowiada osobiście. Zdecydowanie bardziej pluralistyczne podejście do rzeczywistości ma również Telewizja itv z redaktorem Jarosławem Sołtyskiem, któremu za wpuszczenie do przekazu treści alternatywnych nieraz się obrywa. To dzięki tym dwóm mediom do gliwiczan w nieco szerszym zakresie dotarła wiadomość o jednej z największych afer samorządowych jakie w tym kraju w ostatnich latach miały miejsce. Mam na myśli rzecz jasna sprawę trzyletniego zasiadania Piotra Wieczorka w radach nadzorczych spółek, w których prawo zabrania mu zasiadać, mam również na myśli proceder, który zaprowadził Henryka Małysza do trzech rad nadzorczych (!). Ustawa antykorupcyjna? Ustawa kominowa? Tak, ale nie w Gliwicach! Specjaliści są zdumieni, w jaki sposób mogło do tego dojść, jak prześliznęło to się w sądzie, jak umknęło instytucjom kontrolnym. Zwołana została konferencja prasowa. Z mediów lokalnych byli także przedstawiciele Nowin Gliwickich i Dziennika Zachodniego. Cóż z tego jednak, że obie Panie były zaszokowane, a nawet oburzone? Efekt znamy – temat podjęły Gazeta Miejska i Telewizja itv.

Bardziej dociekliwych odsyłam do innych przypadków w Polsce, mniej spektakularnych, bo Gliwice wyprzedziły kraj w tym względzie. Proszę poczytać jak zachowały się wtedy media! Co pisały? Jak pod ich naciskiem reagowały władze i rady nadzorcze spółek? Proszę poczytać o nadzwyczajnych sesjach Rady Miejskiej, o nadzwyczajnych walnych zgromadzeniach natychmiast odwołujących członków zarządu czy rady nadzorczej. I proszę spojrzeć na postawę naszej Rady Miejskiej! Mija kolejny tydzień, a jej przewodniczący nie zabrał w sprawie głosu! Czy tego oczekujemy od prominentnego polityka opozycji w podobnej sytuacji? Obowiązki są obowiązkami i dla nas wszystkich najmniej istotny jest kalendarz wyborczy partii do której on należy. A Komisja Rewizyjna? Ma inne tematy? Jaki może być ważniejszy od afery, której równej trudno szukać w kraju?

Ten marazm ogólny, to koniunkturalne tchórzostwo umożliwia jedynie łatanie dziur z których tryska ropa naszej samorządowej zgnilizny. Rozpaczliwie, zarówno w UM jak i w GKS Piast szuka się wyjścia z sytuacji. Wyjścia, którego nie ma. Zwracam jedynie uwagę wszystkim zainteresowanym, że w tym momencie stają się współwinnymi! Postępowanie niezgodne z prawem zostało ujawnione! Postąpić należy w jeden tylko sposób – odwołać Wieczorka a w dalszej kolejności ukarać winnych. Bo inaczej wszyscy w tej chwili narażają dwie spółki na ryzyko znacznych strat finansowych! A tu odsyłam do artykułu 296 paragraf 1 a Kodeksu Karnego (to nowy zapis, z połowy ubiegłego roku – bardzo polecam). Pomogę Państwu – proszę zapytać o rozporządzenie prezydenta miasta na mocy którego Wieczorek wszedł do Rady Nadzorczej GKS Piast. Nikt go nie potrafi znaleźć póki co, a potem znajdzie się jak pewna faktura na brukową kostkę – nagle i nie wiadomo skąd.

Daliście się zwieść koledzy dziennikarze i państwo politycy. W trybie nagłym rzucono Wam i nam „konsultacje społeczne”, które obok celu strategicznego – alibi społecznego poparcia mają również cel taktyczny – przykrycie natychmiastowe sprawy Wieczorka. Cel taktyczny osiągnięty – milczycie wszyscy, a redaktor Madeja miał okazję zostać”wojownikiem buntu”. Dla wyjaśnienia – redaktor Madeja nie wykazał żadnego zainteresowania sprawami, o których był informowany podobnie jak inni. Szokuje tu jedno – to materiały rzetelne, poparte wypowiedziami biegłych i udokumentowane. Ich weryfikacja potrwać może co najwyżej dzień.

Jak nazwać taką postawę niektórych mediów – na pewno koniunkturalną i nie decydują o tym sami dziennikarze a często redaktorzy naczelni. A polityków – naiwnością, i to najłagodniejsze określenie jakie przychodzi mi na myśl.

Jedna z osób, których rady bardzo cenię, znająca ten „biznes” i zasady marketingu społecznego doradziła mi rozwiązanie tej sytuacji i doprowadzenie do powstania mediów społecznych w Gliwicach. Podał na to również doskonały sposób, który jeszcze w tym roku wszystkim Czytelnikom Info-Postera zaproponuję. Czas na działanie, czas na noworoczne postanowienia. Na koniec raz jeszcze zaapeluję do lokalnych polityków i drzemiących dziennikarzy. Obudźcie się z przedwczesnego zimowego snu. Zróbcie to, do czego między innymi zostaliście powołani. „Bo potem będzie wstyd…”, jak śpiewał Seweryn.

Dariusz Jezierski

8 Comments on "Zimowy sen gliwickich polityków?"

  1. GOGOL PRZEJAZDEM | 3 grudnia 2012 at 9:55 am | Odpowiedz

    „…Zimowy sen gliwickich polityków?…”
    No i jak ?
    Będziecie się „ K O N S U L T O W A Ć „ ?
    W sprawie „M A U Z O L E U M” dla budżetu miasta ?
    Jeszcze pamiętacie jak to się robi ?
    Uważajcie!!! Wódz listę już ma gotową !
    Listę mieszkańców – rzecz jasna.
    Gliwice to za mało. Wódz teraz potrzebuje rzeszy.
    Rzeszy mieszkańców – rzecz jasna !
    NIE SPAĆ !!!
    ‚BUDZIK” DZWONI !

  2. Panie Dariuszu, posty na gliwickim forum, nie po myśli Frankiewicza, są nadal wycinane! Nic się nie zmieniło. Jednak, ani Łakomy, ani Madeja nie mają na to wpływu. Tym forum rządzi dwoje administratorów, w tym jedna kobieta z Zabrza.

  3. W Gliwicach nie ma niezależnych mediów. To jest właśnie efekt 20 letnich rządów Frankiewicza. Nie obchodzą ich bramki na A4 (uwierzyli, że to nie Frankiewicz), wyburzenia zabytków, rozjechanie rowerzystki, kłamstwa Frankiewicza itd itd. Jedyne co potrafią, to popędzić do Jarzębowskiego i wydrukować jego wypowiedź. Do tego sprowadza się całe ich „dziennikarstwo”.

    • GOGOL PRZEJAZGEM | 3 grudnia 2012 at 11:24 am | Odpowiedz

      „…Jedyne co potrafią, to popędzić do Jarzębowskiego i wydrukować jego wypowiedź. …”
      Droga „Hanno”
      My MIESZKAŃCY zasługujemy na takiego Prezydenta , jakiego On ma „Wojtka”… !

  4. Zaczynam się gubić. Nie piszą – źle, piszą – niedobrze. Bo nie tak, bo nie o tym… Krucjaty przeciw mediom źle się kończą, ale jak ktoś musi…
    Media dawno już przestały być czwartą władzą i odkrycie tego faktu nikomu chyba nie przyszło z wysiłkiem. Zwłaszcza, jeżeli pracowało się w nich od dłuższego czasu. Dawno temu zblatowały się z politykami i biznesem, a gwałtowna nadpodaż dziennikarzy spowodowała równie gwałtowną obniżkę standardów. Roztaczanie iluzji jest czasem „filozofią” poszczególnych dziennikarzy, czasem redakcji bądź właściciela tytułu. W dwóch ostatnich przypadkach dziennikarz nie może wiele. Ale też nie musi, o czym niechętnie się pamięta.
    W porannej audycji Radia TOK FM wicepremier Janusz Steinhoff cyklicznie wychwala Frankiewicza, jako wyjątkowego wizjonera i menadżera, i wszyscy w studiu gładko to łykają bez słowa komentarza. Może po prostu zbywają jego peany pełnym zażenowania milczeniem. Ja sam za każdym razem zachodzę w głowę, jakim cudem nie potrafię zgodzić się z panem Steinhoffem? Pewnie mam niewybaczalną skazę, która zwie się zdolnością krytycznego myślenia?
    Nina Drzewiecka z Fedorczykiem sprofilowali gazetę wbrew właścicielowi? Fabrykowski swojej gazetki nie czytał? A może zmienił optykę z innego powodu, niż nagły wzrost poziomu etyki we krwi? Nowy „wojujący krytycyzm” Gazety Miejskiej polega na tym, żeby w tekstach stawiać jak najwięcej znaków zapytania? Na ton oznajmiający ciągle są tam zbyt wystraszeni? Przecież wg Infopostera weryfikacja jego doniesień nie trwałaby dłużej niż dzień.
    ITVG dając okienko red. Jezierskiemu dokonuje aktu samobiczowania za wszystkie byłe manipulacje? Za przyszłe też, czy odtąd red. Sołtysek i Natalka Wójcik będą rzetelni i przestaną unikać trudnych tematów? Czy bohaterski red. Sołtysek w jakimś własnym programie lub tworzonym wraz z bohaterskim red. Fabrykowskim, „Radni ad vocem” zapytał o aferalne sprawy wiceprezydentów, spółek miejskich, itp? Przyznaję, nie śledzę na bieżąco gliwickiego śmietnika, więc jeśli takie programy były, to proszę o linki.
    Ś.p. Gazetę Gliwicką też trudno było uznać za wzorzec dziennikarskiej uczciwości, chociaż pod koniec jej życia pojawiały się teksty bliższe realiom. Dlatego gazeta padła? Dziś na portalu red. Adrianny Urgacz trudno znaleźć coś poza bezpiecznym banałem.
    Dobra, darmowe gazetki i portaliki internetowe „wielkiego rażenia” za nami. A stacje radiowe?
    Czyż nie jest przyjemnie posłuchać ostrych jak brzytwa pytań dogłębnie dociekliwego jak gastrolog, red. Kosińskiego, który wyciska ostatnie poty z prezydenta w Radiu Plus?
    „Chcemy być blisko ludzi i ich spraw. Naprawdę warto nas słuchać” – tak do słuchania katolickiej stacji zachęca jej dyrektor Edward Rudolf Donga. Skoro tak, to może i tam znajdzie się okienko dla audycji „Drugim głosem”? A może Radio CCM, gdzie licznie brylują gliwiczanie, zacznie robić audycje o tym co naprawdę ważne i o czym mieszkańcy Gliwic wiedzieć powinni? Warto spróbować, wszak pracują tam ludzie kierujący się chrześcijańskimi wartościami, a więc także, a może przede wszystkim, prawdą. A cóż bardziej niż prawda nas wyzwoli?
    Gazecie Wyborczej zarzucać można wiele, ale wypadałoby uczciwie przyznać, że przez parę dobrych tygodni jej forum było „ścianą ogłoszeń” Infopostera i referendum, w czym osobiście miałem chyba niebagatelny udział. Pretensje o wycinanie wątków i postów możecie mieć do administracji forum i do siebie, co mogę wyjaśnić mailem o ile sami nie próbowaliście kontaktować się z opiekunem forum bądź administracją. Obarczanie winą opiekunów forum jest głupotą.
    Fakt, że przez wiele lat w GW niemal nie było tekstów o Gliwicach, a jak już, to niezbyt pochlebne lub błache bardzo irytował władze, które zdążyły sobie podporządkować lokalne media i stworzyć propagandową tubę w postaci MSI, DwG, Infogliwice. Coś pominąłem? Nikt nie pytał po co to komu i skąd na to środki i w jakiej wysokości. Nikt nie dociekał, kiedy na Forum Gliwice zwróciliśmy uwagę na podejrzaną szybkość wyboru nowej firmy do obsługi informacyjnej (?) miasta: http://forum.gazeta.pl/forum/w,94,120814915,120818273,Re_apel_do_wszystkich1.html

    Ale w końcu władze wypracowały sobie bardzo dobre stosunki z wszystkimi mediami, czym chętnie się chwalą w gabinetach. To między innymi skutkuje „znikaniem” wątków i postów na forum Gazety. Ale przecież nie tylko tam, do cholery! Tak chwalona tu Gazeta Miejska na swoim portalu wielu postów w ogóle nie publikuje, o czym miałem okazję przekonać się dzięki przysyłanym mi przez znajomych zrzutom ich ekranów. W tzw. „gadzinówkach” jest jeszcze gorzej, ale ich autorów nikt nie nazwie obiektywnymi i rzetelnymi, bo mogliby poczuć, że obraża się ich uczucia religijne.
    Okienko w ITVG, czy pełne powściągliwości i dystansu pytania stawiane przez Gazetę Miejską równie dobrze można traktować jako sterowane przez władze wentyle bezpieczeństwa. W końcu nawet w magistracie mogli zauważyć, że całkowity brak krytyki w mediach bardziej szkodzi niż pomaga.
    Czyż nie brzmi wiarygodniej niż to, że jakiemuś panu na garnuszku magistratu obrywa się za sporadyczne prezentowanie prawdziwych wiadomości z miasta?
    Czy, biorąc pod uwagę rangę sprawy wiceprezydenta Wieczorka, dziwnie mała ilość komentarzy na forach świadczy o braku zainteresowania nią mediów, czy internautów? Czy jeden pełny trwogi tekst w GM i okienko w ITVG zostały przez redaktorów naczelnych „zasypane” konsultacjami nt hali Podium? Pytam, bo nie zauważyłem, żeby któryś z redaktorów-bohaterów kontynuował temat patologii władzy w Gliwicach.
    Tak więc Jacek Madeja ma przerąbane, chociaż do jego tekstu nie ma się jak przyczepić. Ma przerąbane, bo kiedyś, czegoś nie napisał, a teraz jest za późno na bycie po „naszej stronie”. Ale red. Fabrykowski i Sołtysek są za to superfajni, bo po latach ogłupiania czytelników i widzów i bycia po „tamtej stronie” nieśmiało przypominają sobie o tym, co jest powinnością dziennikarza, a co go dyskredytuje.
    Ja bym dał szansę rehabilitacji przynajmniej red. Jedleckiemu. Może jak red. Sołtysek przejrzy na oczy, może jak red. Fabrykowski zada druzgocące pytanie – Czy aby na pewno?

    Na stronie prezydenta ciągle można przeczytać humoreskę red. Smolorza o referendum, którą Frankiewicz zatytułował: „Niezależna diagnoza referendalnej awantury”.
    W nowym felietonie Smolorza dla Gazety może przeczytać m.in. o sobie, w roli pijawki publicznej kasy z KZK GOP, ale nie tylko stamtąd. Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł, że diety prezydentom miast wypłacano BEZPRAWNIE. Czy Frankiewicz zamieści ten tekst na swojej stronie z deklaracją zwrotu całej sumy pobieranej z kasy KZK GOP od… no, właśnie, ile lat trzeba pomnożyć razy 30 tys. zł plus odsetki? To jest kolejna wspaniała okazja, żeby pokazać, czy najważniejsza osoba w mieście jest przyzwoita. Oby nie została zmarnowana jak poprzednie.
    Wydawałoby się, że każda redakcja opublikowałaby tekst o zachłannym prezydencie. Która to zrobiła w Gliwicach, która opublikowała odpowiedź Frankiewicza?
    Ta przydługa dygresja była po to, żeby zadać pytanie, na które każdy musi odpowiedzieć sobie sam, czy red. Smolorz jest rzetelny, czy tylko bywa? Czy już jest po „naszej stronie”, czy jak Jacek Madeja ma dożywotnio przerąbane?

    p.s.
    Na fontannie na Pl. Piłsudskiego montują „strumienie wody” z drutów i lampek led za kilka(-naście?) tys. zł. Wieczorami, zachwyceni gliwiczanie będą tłumnie przybywać, żeby robić zdjęcia szczęśliwym rodzinom w tych pięknych okolicznościach. Zobaczycie ich, jak nachwalić się nie mogą w niusach u naszych redaktorów-bohaterów, bo przecież to jest sens mediów, a nie jakieś tam afery wokół prezydentów i prezesów…

    „Uciekaj skoro świt…”

  5. Ja po referendum nie mam żadnych złudzeń odnośnie Wybiórczej to jest typowe mydlenie oczu które ma uchronić małego oligarchę Łybiórcza niczym się nie zmieniła. Tylko chwilowo wypuścili taki balonik, żeby pokazać jacy to oni bezstronni i tak zresztą sądząc po komentarzach to większość autorów nie dała nabrać na tą lipę.

  6. Obserwując poczynania łybiórczej Wybiórczej Wyborczej z okresu referendum i po referendum nie mam żadnych złudzeń to jest typowe mydlenie oczu które ma uchronić małego oligarchę Łybiórcza.. Tylko chwilowo wypuścili taki balonik, żeby pokazać jacy to oni bezstronni i tak zresztą sądząc po komentarzach to większość autorów nie dała nabrać na tą lipę. Zresztą większość pismaków gliwickich w tym tak wychwalani przez redaktora redakcja gliwic 24 niczym się od nich nie różnią takie same zaprzedane gnidy to jest najłagodniejsze określenie jakie mogę o nich powiedzieć. Może warto byłoby zadać pytanie gdzie ci panowie i panie byli dlaczego nie byli w stanie odkryć afer opisanych przez redaktora Jezierskiego. Co oczy im zaklejono a uszy zawoskowano? A może dawno zapomnieli jakie są obowiązki dziennikarza?

  7. Uwaga na uzytkownika sss9. To zagorzaly wieloletni poplecznik Frankiewicza, typowy kon trojanski, mozna by powiedziec: zakamuflowany, a wiec tym grozniejszy. To m.in. za jego przyczyna upadlo referendum. Juz od samago poczatku jego wpisu nie ukrywa, ze broni skorumpowanych z Frankiewiczem gliwickich mediow.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*